Pierwszy kościółek p.w. Św. Leonarda pojawił się najprawdopodobniej jeszcze w 1 poł. XVI w. - miał być ufundowany przez kieleckiego sukiennika Leonarda (pochodzącego z zachodniej Europy). Jest on odnotowany w źródłach w 1598 r.
W 1676 r. z inicjatywy rodziny Zagórskich albo go przebudowano, albo postawiono w tym miejscu nowy kościółek. W 1756 r. został on gruntownie wyremontowany.
W latach 70-tych XVIII w. bp Kajetan Sołtyk rozpoczął przy nim budowę szpitala i klasztoru dla krakowskich sióstr Miłosierdzia. Gdy biskup zmarł w 1788 r. klasztor był jeszcze w stanie surowym. Bp Sołtyk nie zdążył przekazać formalnie budynku siostrom Miłosierdzia. W tym właśnie czasie Kielce (od 600 lat prywatne miasto biskupów krakowskich) zostały przez Sejm Czteroletni upaństwowione. Gmach Leonarda również przeszedł na skarb państwa. Pierwotnie był tu szpital, w nim najprawdopodobniej zmarł Bartosz Głowacki.
Istnienie w Kielcach tego własnie gmachu miało ogromne znaczenie dla dalszej historii miasta. Gdy w 1816 r. zastanawiano się gdzie przenieść władze województwa krakowskiego, wybrano Kielce m.in. ze względu na Gmach Leonarda. To w nim właśnie ustanowiono siedzibę Komisji Wojewódzkiej województwa krakowskiego. Mieściła się tu (potem przemianowana na Rząd Gubernialny guberni kieleckiej) do 1844 r. Gdy sporządzano w latach 1823-24 pierwszy plan regulacji miasta, właśnie Gmach Leonarda stał się centralnym punktem miasta. Zaplanowano, na wzór rosyjski, ze bedzie od niego odchodzić wachlarz pięciu ulic (w tym istniejąca już ul. Św. Leonarda). Taki właśnie początek miały ulice Sienkiewicza i Kościuszki. Dwóch pozostałych ulic nie wybudowano, ale zwracam uwagę na jedną ciekawostkę. Pochodzący z 1837 r. kościół ewangelicki nie jest wbrew pozorom wybudowany na planie prostokąta - od strony Muzeum Zabawek jest "ścięty", gdyż właśnie tam miała biec kolejna ulica pokrywająca się w dalszej części z dzisiejszą ulicą Czerwonego Krzyża.
Potem Gmach pełnił różne funkcje - szpitala wojskowego (lazaretu), koszar, w okresie międzywojennym handlowano w nim artykułami rolnymi.
W 1973 r. Gmach Leonarda - XVIII-wieczny, pierwszy w Kielcach szpital dla chorych wystawiony przy kościółku, którego początki siegały XVI w. - ówczesne prostackie władze zburzyły... Jak pisze J. L. Adamczyk, "zburzono dobrze zachowany, unikalny obiekt wpisany już wiele lat wcześniej do rejestru zabytków. Nic nie usprawiedliwiało takiej lokalizacji nowego teatru. Przed jego wyburzeniem Pracownie Konserwacji Zabytków wykonały skróconą dokumentację Gmachu Leonarda. Jej autorka, Maria Żurowska napisała przy tej okazji: zastanawiającą wydaje się obojętność społeczeństwa dla losów obiektu, którego przeszłość ściśle wiąże się nie tylko z historią Kielc".
Społeczeństwo nie było chyba jednak aż tak obojętne, bo w 2002 r., w tekście napisanym na 10-lecie KCK w pisemku "Ikar" jakiś pajac, który się podpisał tylko inicjałami (WT) napisał, co następuje: "Na początku 1972 r. prasa poinformowała, że w Kielcach, przy zbiegu ulic Sienkiewicza i Żeromskiego budowany będzie nowy gmach dla teatru im. Żeromskiego. konieczności tej inwestycji nikt nie kwestionował, ale rozgorzała gorąca polemika na temat lokalizacji nowego obiektu, jego technicznego wyposażenia, protestowano przeciw wyburzaniu okropnych ruder i wycinaniu uschniętych akacji. Na szczęście nie zadyskutowano sprawy na śmierć. Władze podjęły szybkie i słuszne decyzje, nie czekając, aż zwaśnione strony dojdą do porozumienia. Skończono z dyskusjami i zabrano sie do roboty".
Rysunek Ryszarda Wróbla z magazynu Słowa Ludu z 8.12.2000 r.:

Fotografia z 1878 r. z "Rynku w Kielcach":

Rysynek (panorama Kielc) z 1823 r. - z lewej strony widać Gmach Leonarda:

























