...że 3 cyfrowe?redoxygene pisze:Rece mi opadly...
...a jakie to ma znaczenie?
Wg mnie jest OK.
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
Czy naprawdę jest się czym przejmować? Nikt Wam w Radomiu nie broni przecież trzycyfrowej numeracjiRece mi opadly...
Ale gdy jest mydło i powidło razem, to myślisz że jest czytelnie? Jak odróżnić linię szczytową, podmiejską, miejską gdy wszystkie mieszczą się w zakresie od 1 do 54?redoxygene pisze:Tak... Chodzi o nadmierne rozbuchanie ukladu i jego czytelnosc.
Jakie jest uzasadnienie dla wprowadzania nowego zakresu numeracyjnego?
Tylko, ze takie cos bedzie mialo miejsce w przypadku zaledwie 1-2 linii, o ile w ogole. I jak sobie wyobrazasz zestaw typu 102-110, 146? 146 bedzie dublem, a 102-110 juz nie. Logiczne wyjatkowo.B@rteK pisze:Akurat dobrze, bo łatwo będzie można zastąpić istniejące linie, liniami unijnymi. Wystarczy do obecnego numeru linii dopisać z przodu cyfrę 1.
Tylko po co? Co to w ogole za rozdzial?B@rteK pisze: Zresztą jest do dobry pomysł na oddzielenie linii unijnych i zwykłych.
To ja mam pomysl - kazdemu wariantowi dodajcie odpowiednia cyferke z przodu. Bedzie bardzo fajnie i czytelnie - 19, 119 (a nie, bo to unijne), wiec 219, 319 i 419. Jeszcze trzeba szczytowki oddzielic od normalnych, to juz do zakresu 500 dojdziesz. A jak podmiejskie, to mysle, zeby zakres 4 cyfrowy - bo moze byc, ze jest wariant linii podmiejskiej, i co? Wtedy bedziecie miec ze 200 linii, w najwiekszym na swiecie zakresie numeracyjnym, kazda po pare kursow dziennie srednio. Ale jak fajnie bedzie wygladacB@rteK pisze: Wypadałoby jeszcze nocną linię przerobić na 200 bądź 201, aby nie było pomyłek, a także literowe na numery, ponieważ przykładowo Z bardzo często na wyświetlaczach wygląda jak 2. Na resztę trochę za dużo roboty, ale przydałoby się rozdzielić jakoś linie miejskie i podmiejskie.
W zasadzie ja to nie mam czym. Autobusem w Kielcach jechalem kilka razy w zyciu.B@rteK pisze:Czy naprawdę jest się czym przejmować?
Sami sobie jej bronimy. Tak jak i tworzenia wariantow czy nowych linii. To myslisz, ze ja Wam zazdroszcze, ze u siebie nie mamy 70 linii, na kazdej po 2 warianty srednio i numerow trzycyfrowych?B@rteK pisze: Nikt Wam w Radomiu nie broni przecież trzycyfrowej numeracji![]()
Prawdopodobnie zostana literowe, a jesli nie - dostana numeracje dwucyfrowa.B@rteK pisze: Mówiłeś, że linie podmiejskie mają wrócić pod MZDiK, więc będzie doskonała okazja na to, żebyście również mieli numeracje trzycyfrową
No wlasnie. Dlatego tez taka decyzje, jak i wiekszosc decyzji ZTMu uwazam za glupie.AR pisze: Niby pasażera nie obchodzi czy do celu dojedzie numerem 56 czy 103 jednak tak zdecydowano.
Tylko po co to robic, skoro podmiejskie w Kielcach nie sa czescia odrebnego ukladu tak, jak byly w Radomiu do czasu ich likwidacji?B@rteK pisze: Ale gdy jest mydło i powidło razem, to myślisz że jest czytelnie? Jak odróżnić linię szczytową, podmiejską, miejską gdy wszystkie mieszczą się w zakresie od 1 do 54?
A wg mnie - jak najbardziej. O ile jeszcze, gdyby wydzielono umeracje podmiejskich sprawa wygladalaby inaczej, a tyle, wydzielanie wg kryterium - z Unii czy bez, jest wg mnie jak najbardziej poronione. To tak, jakby wydzielac - z klimatyzacja lub dla niepelnosprawnych, albo z czerwonymi autobusami lub z zielonymi.AR pisze: Jeśli linia spełnia daną funkcję to równie dobrze nie obchodzi mnie czy dojadę autobusem nr 103 czy nr 56...
Uważam, że czytelnośc nie jest zachwiana, wręcz przeciwnie.
Nie musisz się chwalić na forum o swoich fantazjach seksualnych.pk5 pisze:podnieta trzycyfrową numeracją. lepsza niż kobieta/facet.
W takm przypadku można dać wyższy numer. Jednak zakładam sytuację, że nowe linie nie będą się zbyt wiele różnić od istniejących i setki będą uzupełnieniem istniejących linii.redoxygene pisze:Tylko, ze takie cos bedzie mialo miejsce w przypadku zaledwie 1-2 linii, o ile w ogole. I jak sobie wyobrazasz zestaw typu 102-110, 146? 146 bedzie dublem, a 102-110 juz nie. Logiczne wyjatkowo.
Patrz wyżej. Napisałem już o tym, więc po co mam powtarzać. Efektem ubocznym będzie też fakt, że łatwo będzie rozpoznać linie, na których będzie można podróżować w komfortowych warunkach.redoxygene pisze: Tylko po co? Co to w ogole za rozdzial?
Poważnie? Widzę, że często przechodzisz z jednej skrajności w skrajność, żeby udowodnić, że tylko Twoja teoria jest fajna. Na marginesie, ja jestem za likwidacją większości wariantów, więc nie byłoby takiej potrzeby, jak opisujesz.redoxygene pisze:To ja mam pomysl - kazdemu wariantowi dodajcie odpowiednia cyferke z przodu. Bedzie bardzo fajnie i czytelnie - 19, 119 (a nie, bo to unijne), wiec 219, 319 i 419. Jeszcze trzeba szczytowki oddzielic od normalnych, to juz do zakresu 500 dojdziesz. A jak podmiejskie, to mysle, zeby zakres 4 cyfrowy - bo moze byc, ze jest wariant linii podmiejskiej, i co? Wtedy bedziecie miec ze 200 linii, w najwiekszym na swiecie zakresie numeracyjnym, kazda po pare kursow dziennie srednio. Ale jak fajnie bedzie wygladac![]()
Może nie zazdrościsz, ale ciągła krytyka w wykonaniu Twojej osoby dotycząca Kielc jest wręcz porażająca. Często jest ona uzasadniona, ale czasem to już naprawdę przesada. Nie pamiętam czy kiedykolwiek coś w wykonaniu Kielc pochwaliłeś. Skoro nie chcesz mieć trzycyfrowej numeracji u siebie, to spoko, ale możliwe że my u siebie wolimy mieć inny układ. Ja jestem za numeracją trzycyfrową, ale na zdrowych zasadach, które już opisywałem. A jeśli mają być to numery z łapanki to mi wszystko jedno czy będzie to 108 czy 58. Jednak po tym, gdy będzie na większą skalę uruchomiona numeracja trzycyfrowa, kolejnym krokiem może być skuteczne rozdzielenie numerów linii miejskich i podmiejskich.redoxygene pisze:Sami sobie jej bronimy. Tak jak i tworzenia wariantow czy nowych linii. To myslisz, ze ja Wam zazdroszcze, ze u siebie nie mamy 70 linii, na kazdej po 2 warianty srednio i numerow trzycyfrowych?B@rteK pisze:Nikt Wam w Radomiu nie broni przecież trzycyfrowej numeracji![]()
Nie mam kompleksow z tego powodu
![]()
To już lepiej, żeby były literowe, a jeśli dwucyfrowe, to np. z zakresu 80-99, aby był podział.redoxygene pisze:Prawdopodobnie zostana literowe, a jesli nie - dostana numeracje dwucyfrowa.
Ja również wiele decyzji ZTM uważam za idiotyczne, ale z oceną tej wstrzymam się, dopóki nie zobaczę konkretnych tras i numerów linii.redoxygene pisze:No wlasnie. Dlatego tez taka decyzje, jak i wiekszosc decyzji ZTMu uwazam za glupie.
Po to, aby osoba nie korzystająca na co dzień z komunikacji albo osoba spoza miasta wiedziała, że daną linią może ją wywieźć daleko poza miasto. Ostatnio byłem w Krakowie i muszę przyznać, że przydała mi się wiedza, że linie zaczynające się na 2XX oraz 3XX (przyspieszone) są podmiejskie i to nie tylko dlatego, że tam jest osobna taryfa podmiejska. Na dodatek w Kielcach są linie, które są jednocześnie miejskie i podmiejskie. Koniecznie trzeba je rozdzielić i może ktoś w przyszłości o tym pomyśli.redoxygene pisze:Tylko po co to robic, skoro podmiejskie w Kielcach nie sa czescia odrebnego ukladu tak, jak byly w Radomiu do czasu ich likwidacji?
Umieściłeś wspominając o tym że podnieca Cie sprawa numeracji. Mnie akurat nie. Jeśli ZTM zastosuje numerację trzycyfrową bez żadnego ładu i składu, to będzie mi wszystko jedno, bo to taki sam pomysł jak bezmyślne kontynuowanie obecnej numeracji od 55 do (załóżmy) 70.Nie umieściłem tam żadnych fantazji, wiec Twoje słowa są bezpodstawne.
Nie mówię, że wszyscy, ale wydaje mi się, że nie jestem osamotniony w mojej teorii.I nie mów że wszyscy chcą numeracji trzycyfrowej
Nie uważam, że ma pisać co innego niż myśli, bo często ma rację, ale jednak czasem przesadza z tą krytyką. Sam sobie nie przypominam aby pisał coś o nas pozytywnie, ale może to dlatego, że te dobre głosy giną wśród większej tych krytycznych.A dlaczego redoxygene ma chwalić coś co jego zdaniem jest złe i głupie? bo jest kieleckie? Po za tym nie masz racji, ze nic nie chwalił.
Aha.B@rteK pisze:Ja nie jestem megalomanem.
Systemie numeracji? ale nie sadzisz ze 3 cyfry niczego tak naprawde nie zmienią?Jednak chciałbym coś zmienić w obecnym systemie i mam na to pewien pomysł.
DO czego pijesz? czy powiedziałem ze kazde? Ale jeśli ponad w znaczeniu jakosciowym, to 3cyfry nie ejst ponad, imo.Jeśli wg Ciebie każde wyjście ponad przeciętność, to megalomania, to ja Ci serdecznie współczuję.
Madzre brac i dostosowywac do wąłsnej wielkosci - jak najbardziej. Brać na ślepo, bo "tak jest u duzych" - megalomania:)ja jednak wolę równać do większych ośrodków miejskich i z nich brać pewne rozwiązania.
nic takiego nie powiedziałem, czemu sądzisz ze tak myśle? A nie, lotnisko owszem;)Może budowa stadionu to też wg Ciebie była megalomania? Bo po co porządny stadion (wtedy) trzecioligowej drużynie? Tak samo z budową lotniska czy dróg S7 i S74.
hehe, zle zrozumiałes. Nie mnie, was. i nie sama sprawa, tylko to ze będzie 3cyfrowa "hurra"]Umieściłeś wspominając o tym że podnieca Cie sprawa numeracji.
Zastosuje bez skąłdu i ładu. po za tym jaka jest wg Ciebie nuemracja ze skałdem i ładem? osobna pierwsza cyfra dla kazdego rodzaju?Mnie akurat nie. Jeśli ZTM zastosuje numerację trzycyfrową bez żadnego ładu i składu, to będzie mi wszystko jedno, bo to taki sam pomysł jak bezmyślne kontynuowanie obecnej numeracji od 55 do (załóżmy) 70.
oczywiscie, ze nie jesteś osamotniony.Nie mówię, że wszyscy, ale wydaje mi się, że nie jestem osamotniony w mojej teorii.
Jeszce raz, dlaczego jest tyle krytycznych? bo może nie am co chwalić wg niego?qNie uważam, że ma pisać co innego niż myśli, bo często ma rację, ale jednak czasem przesadza z tą krytyką. Sam sobie nie przypominam aby pisał coś o nas pozytywnie, ale może to dlatego, że te dobre głosy giną wśród większej tych krytycznych.
O, a to czemu?Myślę, że do regulaminu trzeba dopisać zdanie o zakazie osobistych wycieczek słownych do innych użytkowników.