Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
Tak, szyby tak ciemne, ze w jakby w autobusie pusto:)
Jak dla mnie, całkiem mnie zaskoczył, myslałem, ze będzie znacznie gorzej. Chociaż zielone rurki rażą.
Beznadzieja ze to jest low-entry. Ale przegub (oprócz czystości) fajny.
w środku lepiej niz z zewnątrz:P
wkurza mnie to wygięcie w kratce przy silniku, i gruba uszczelka dookoła bocznego wyświetlacza.
chyba tyle.
Jak dla mnie, całkiem mnie zaskoczył, myslałem, ze będzie znacznie gorzej. Chociaż zielone rurki rażą.
Beznadzieja ze to jest low-entry. Ale przegub (oprócz czystości) fajny.
w środku lepiej niz z zewnątrz:P
wkurza mnie to wygięcie w kratce przy silniku, i gruba uszczelka dookoła bocznego wyświetlacza.
chyba tyle.
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Argument dotyczący tego, że kierowca będzie chciał poza miastem zaoszczędzić paliwo, które stracił w korkach, do mnie nie trafiają, ponieważ są ustalone dzienne normy spalania przypadające na daną linię i autobus, a kierowca powinien rozliczać się na koniec dnia/zmiany wg tej normy. Poza tym nie jest dobrym pomysłem przydzielanie autobusu konkretnemu kierowcy, bo niedługo potem jest on przez niego obklejany folią i wygląda jak choinka. NIby o swój pojazd powinien dbać każdy kierowca, ale w tym przypadku jest zupełnie odwrotnie, jak się okazuje.
Wczoraj co krok można było spotkać nowego MAZa na ulicy, a to przede wszystkim dlatego że jeździły na liniach miejskich. I to naprawdę rzuca się w oczy. Natomiast nie mam nic przeciwko temu, żeby autobusy w starym malowaniu (czyli również duża ilość niskopodłogowych) wysyłać poza miasto.
Wczoraj co krok można było spotkać nowego MAZa na ulicy, a to przede wszystkim dlatego że jeździły na liniach miejskich. I to naprawdę rzuca się w oczy. Natomiast nie mam nic przeciwko temu, żeby autobusy w starym malowaniu (czyli również duża ilość niskopodłogowych) wysyłać poza miasto.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
-
Erotis
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 577
- Rejestracja: 19 lutego 2008, o 18:18
- Lokalizacja: Ślichowice
- Kontakt:
Aha, czyli wszyscy ludzie z poza granic miasta, mają mieć WPK czyli wsiowe przedsiębiorstwo komunikacji tak? I będą sobie dojeżdżać dajmy na to z Zagnańska do tabliczki Kielce, tam pętla i przesiadać się w mega luksusowy autobus lepszych ludzi - ludzi z miasta....Rozszyfrujesz może skrót MPK? Podpowiem: Przedsiębiorstwo Komunikacji... jakie? tyle jeśli chodzi o dyskryminacje kogokolwiek
Takie myślenie jest po prostu śmieszne.
Wedlug mnie kierowca nie zawsze ma wpływ na ilośc spalanego paliwa, bo zależy to od obciążenia danej linii, albo zwiększonych korków. Czasami korki są większe czasem mniejsze, czasem ludzi jest mniej czasem więcej i mimo że jest norma to można od niej znacznie odbiec nie z winy kierowcy...Argument dotyczący tego, że kierowca będzie chciał poza miastem zaoszczędzić paliwo, które stracił w korkach, do mnie nie trafiają, ponieważ są ustalone dzienne normy spalania przypadające na daną linię i autobus, a kierowca powinien rozliczać się na koniec dnia/zmiany wg tej normy.
Ja nie twierdzę że wszyscy, ale jest takich kilku.Nie wszyscy gdy mają takie lata pracy muszą jeździć PR-ami .
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Normy są inne dla soboty, niedzieli, a inne dla dni powszednich, więc nie ma obaw o to, że mogą być duże różnice. Wyjątkiem mogą być remonty dróg, zmiana trasy itp. Takie normy są potrzebne, zeby w MPK normą nie było co innego, a mianowicie kradzieże paliwa przez kierowców. Jeśli jakiś kierowca wyłącza silnik podczas jazdy albo jedzie z prędkością 20 km/h, to można być pewnym że oszczędza paliwo, żeby coś spuścićErotis pisze:Wedlug mnie kierowca nie zawsze ma wpływ na ilośc spalanego paliwa, bo zależy to od obciążenia danej linii, albo zwiększonych korków. Czasami korki są większe czasem mniejsze, czasem ludzi jest mniej czasem więcej i mimo że jest norma to można od niej znacznie odbiec nie z winy kierowcy...
Sorry, takiego mamy prezydenta...
-
Erotis
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 577
- Rejestracja: 19 lutego 2008, o 18:18
- Lokalizacja: Ślichowice
- Kontakt:
Ja wiem że inne są dla soboty i dni powszednich, tyle to potrafię się domyślić, naprawde...
Chodzi mi o to że np. czasem zdarzy się jakieś zablokowanie ruchu w czwartek np, drobna stłuczka, dwadzieścia minut trzeba postać, w poniedziałek np. malowanie pasów, znowu trzeba postać, albo równie dobrze, w niedzielę, wypadek, i trzeba stać godzinę... Różnie bywa po prostu.
Chodzi mi o to że np. czasem zdarzy się jakieś zablokowanie ruchu w czwartek np, drobna stłuczka, dwadzieścia minut trzeba postać, w poniedziałek np. malowanie pasów, znowu trzeba postać, albo równie dobrze, w niedzielę, wypadek, i trzeba stać godzinę... Różnie bywa po prostu.
Moja wypowiedz miala byc w zamysle troche ironiczna/sarkastyczna, bo wkurza mnie mowienie o jakiejs dyskryminacji... chodzilo mi raczej o to, że komunikacja miejska raczej jeździ po mieście...Aha, czyli wszyscy ludzie z poza granic miasta, mają mieć WPK czyli wsiowe przedsiębiorstwo komunikacji tak? I będą sobie dojeżdżać dajmy na to z Zagnańska do tabliczki Kielce, tam pętla i przesiadać się w mega luksusowy autobus lepszych ludzi - ludzi z miasta....
mylisz się kolego norny są na linie a nie na dzień powszedni albo na weekendy a pewnie za oszczędności to płacą albo kierowcy spuszczają bo nie płacąB@rteK pisze:Normy są inne dla soboty, niedzieli, a inne dla dni powszednich, więc nie ma obaw o to, że mogą być duże różnice. Wyjątkiem mogą być remonty dróg, zmiana trasy itp. Takie normy są potrzebne, zeby w MPK normą nie było co innego, a mianowicie kradzieże paliwa przez kierowców. Jeśli jakiś kierowca wyłącza silnik podczas jazdy albo jedzie z prędkością 20 km/h, to można być pewnym że oszczędza paliwo, żeby coś spuścićErotis pisze:Wedlug mnie kierowca nie zawsze ma wpływ na ilośc spalanego paliwa, bo zależy to od obciążenia danej linii, albo zwiększonych korków. Czasami korki są większe czasem mniejsze, czasem ludzi jest mniej czasem więcej i mimo że jest norma to można od niej znacznie odbiec nie z winy kierowcy...
BĄDZMY LUDZMI

