Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- Daniel
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2750
- Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Niestety w naszej szerokości geograficznej jego popularność jest niemal zerowa więc i nasza wiedza na jego temat jest zerowa. Od dwóch lat BMC corocznie wystawia się na TRANSEXPO z tymi samymi pojazdami, które powiedzmy sobie szczerze budzą uśmiech zwiedzających. Jak wrócę do domku to zapodam zdjęcia wnętrza.
Kto dzisiaj widzial SCANIĘ i MAZa i na jakiej linii?
Kto dzisiaj widzial SCANIĘ i MAZa i na jakiej linii?
Testują autobus na etanol
Po kieleckich ulicach jeździ testowy autobus marki Scania, który zasilany jest... roztworem spirytusu.
Wóz firmy Scania sprowadzony został do Kielc z Nadarzyna, gdzie znajduje się fabryka pojazdów. Jest to jeden z sześciu pojazdów napędzanych etanolem, które obecnie jeżdżą po Polsce, pięć z nich kursuje po ulicach Słupska.
NASZA PRZYSZŁOŚĆ?
- Postanowiliśmy przetestować ten model, bo inwestowanie z ekologiczne środki transportu już wkrótce będzie w cenie - mówi Marek Wołoch, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach. Autobus jest niskopodłogowy, wczoraj kursował na linii 13. Poza komfortowym wnętrzem i duża liczbą miejsc stojących, pasażerowie mają klimatyzację, a kierowca kamerę, którą obserwuje tylne drzwi pojazdu. Pojazd napędzany jest bioetanolowym E95, na który składa się 95 procent etanolu (alkoholu absolutnego) oraz 5 procent składników wspomagających samozapłon.
- Nowy sprzęt, więc wiadomo, że jeździ się świetnie. Nie czuć różnicy w tym, że pojazd zasilany jest alkoholem, może tylko lekka woń, którą można wyczuć - mówi Rafał Stelmach, kierowca autobusu.
LEPIEJ NIE ŁYKAĆ!
Z kolei pasażerowie, którzy wczoraj podróżowali autobusem, po usłyszeniu, że jeździ on "na spirytusie”, bardzo chcieli się dowiedzieć, czy spirytus można również spożyć.
- Nie polecałbym - śmieje się Paweł Paluch z firmy Scania Polska, producenta autobusu. - To specjalnie skonstruowany roztwór, który po wypiciu może zaszkodzić. Najważniejsze jest jednak to, że ten roztwór świetnie służy autobusowi i jest obecnie najbardziej sprzyjającym ochronie środowiska paliwem, nawet tańszym niż cena diesla. Licząc po kursie euro 3 złote 35 groszy, wychodzi, że litr bioetanolu wynosi 2 złote 42 grosze.
Scania na bioetanolu będzie jeździć po Kielcach do 23 sierpnia. Jednak na to, czy kieleckie MPK zdecyduje się na jej zakup będzie miało wpływ spalanie biopaliwa. - Z przetestowanych przez nas marek wychodzi, że najlepiej w warunkach miejskich spisuje się solbus, który na 100 kilometrów spala 32 litry paliwa. Ze scanii wychodzi nam, że na tę samą liczbę kilometrów spalanie wynosi prawie dwa razy więcej - tłumaczy Wołoch.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /572872294
Po kieleckich ulicach jeździ testowy autobus marki Scania, który zasilany jest... roztworem spirytusu.
Wóz firmy Scania sprowadzony został do Kielc z Nadarzyna, gdzie znajduje się fabryka pojazdów. Jest to jeden z sześciu pojazdów napędzanych etanolem, które obecnie jeżdżą po Polsce, pięć z nich kursuje po ulicach Słupska.
NASZA PRZYSZŁOŚĆ?
- Postanowiliśmy przetestować ten model, bo inwestowanie z ekologiczne środki transportu już wkrótce będzie w cenie - mówi Marek Wołoch, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach. Autobus jest niskopodłogowy, wczoraj kursował na linii 13. Poza komfortowym wnętrzem i duża liczbą miejsc stojących, pasażerowie mają klimatyzację, a kierowca kamerę, którą obserwuje tylne drzwi pojazdu. Pojazd napędzany jest bioetanolowym E95, na który składa się 95 procent etanolu (alkoholu absolutnego) oraz 5 procent składników wspomagających samozapłon.
- Nowy sprzęt, więc wiadomo, że jeździ się świetnie. Nie czuć różnicy w tym, że pojazd zasilany jest alkoholem, może tylko lekka woń, którą można wyczuć - mówi Rafał Stelmach, kierowca autobusu.
LEPIEJ NIE ŁYKAĆ!
Z kolei pasażerowie, którzy wczoraj podróżowali autobusem, po usłyszeniu, że jeździ on "na spirytusie”, bardzo chcieli się dowiedzieć, czy spirytus można również spożyć.
- Nie polecałbym - śmieje się Paweł Paluch z firmy Scania Polska, producenta autobusu. - To specjalnie skonstruowany roztwór, który po wypiciu może zaszkodzić. Najważniejsze jest jednak to, że ten roztwór świetnie służy autobusowi i jest obecnie najbardziej sprzyjającym ochronie środowiska paliwem, nawet tańszym niż cena diesla. Licząc po kursie euro 3 złote 35 groszy, wychodzi, że litr bioetanolu wynosi 2 złote 42 grosze.
Scania na bioetanolu będzie jeździć po Kielcach do 23 sierpnia. Jednak na to, czy kieleckie MPK zdecyduje się na jej zakup będzie miało wpływ spalanie biopaliwa. - Z przetestowanych przez nas marek wychodzi, że najlepiej w warunkach miejskich spisuje się solbus, który na 100 kilometrów spala 32 litry paliwa. Ze scanii wychodzi nam, że na tę samą liczbę kilometrów spalanie wynosi prawie dwa razy więcej - tłumaczy Wołoch.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /572872294
-
Patol
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1064
- Rejestracja: 10 września 2007, o 12:36
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Jeżeli kierowca przychodzi danego dnia rano do roboty, chce wziąść tablice na przykład taką 35 i widzi, że nie ma to co ma zrobićice pisze:Ale czy tak trudno dosztukować w normalny sposób![]()
![]()
Czy osoba odpowiedzialna za takie tablice jest zdrowa umysłowo![]()
Kurde to już jest przesada. Niech się nie ośmieszają już bardziej
-
starfactor
- Posty: 31
- Rejestracja: 20 sierpnia 2008, o 09:25
-
eM
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1103
- Rejestracja: 2 października 2005, o 19:14
- Lokalizacja: Kielce
MPK płaci kary za niezrealizowane kursy
Nawet kilka tysięcy złotych kary każdego miesiąca płaci Zarządowi Transportu Miejskiego w Kielcach Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji. Kary nakładane są za niezrealizowane kursy miejskich autobusów. Tylko dziś rano z pętli na osiedlu Ślichowice nie odjechały dwa autobusy linii 46.
Pasażerowie musieli czekać prawie pół godziny. Bywały miesiące, że nawet trzydzieści kursów nie zostało wykonanych, a w bieżącym już dwanaście, z czego trzy nie z winy MPK.
Zbigniew Michnicki z Zarządu Transportu Miejskiego informuje, że kara w takim przypadku wynosi 500 złotych, poza tym przewoźnik nie może liczyć na zapłatę za kurs, którego nie było. Jak dodaje - część z kursów nie zostało wykonanych, bo według przewoźnika - nie było autobusów zastępczych.
Zbigniew Śledź dyrektor do spraw techniczno-eksploatacyjnych kieleckiego MPK niewykonane kursy tłumaczy awarią autobusów. Nie wysłano też zastępczych pojazdów, bo uważano, że awarie zostaną szybko usunięte. Jak dodaje - MPK dysponuje obecnie dwoma autobusami zastępczymi, ale bywa i tak, że żadem z ich nie wyjeżdża z bazy, bo ich kierowcy są nieobecni w pracy. Problemy są również z podmianą autobusów niskopodłogowych, bo dwa zastępcze pojazdy są standardowe.
Źródło: Radio Kielce
Nawet kilka tysięcy złotych kary każdego miesiąca płaci Zarządowi Transportu Miejskiego w Kielcach Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji. Kary nakładane są za niezrealizowane kursy miejskich autobusów. Tylko dziś rano z pętli na osiedlu Ślichowice nie odjechały dwa autobusy linii 46.
Pasażerowie musieli czekać prawie pół godziny. Bywały miesiące, że nawet trzydzieści kursów nie zostało wykonanych, a w bieżącym już dwanaście, z czego trzy nie z winy MPK.
Zbigniew Michnicki z Zarządu Transportu Miejskiego informuje, że kara w takim przypadku wynosi 500 złotych, poza tym przewoźnik nie może liczyć na zapłatę za kurs, którego nie było. Jak dodaje - część z kursów nie zostało wykonanych, bo według przewoźnika - nie było autobusów zastępczych.
Zbigniew Śledź dyrektor do spraw techniczno-eksploatacyjnych kieleckiego MPK niewykonane kursy tłumaczy awarią autobusów. Nie wysłano też zastępczych pojazdów, bo uważano, że awarie zostaną szybko usunięte. Jak dodaje - MPK dysponuje obecnie dwoma autobusami zastępczymi, ale bywa i tak, że żadem z ich nie wyjeżdża z bazy, bo ich kierowcy są nieobecni w pracy. Problemy są również z podmianą autobusów niskopodłogowych, bo dwa zastępcze pojazdy są standardowe.
eM pisze:MPK płaci kary za niezrealizowane kursy
Nawet kilka tysięcy złotych kary każdego miesiąca płaci Zarządowi Transportu Miejskiego w Kielcach Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji. Kary nakładane są za niezrealizowane kursy miejskich autobusów. Tylko dziś rano z pętli na osiedlu Ślichowice nie odjechały dwa autobusy linii 46.
Pasażerowie musieli czekać prawie pół godziny. Bywały miesiące, że nawet trzydzieści kursów nie zostało wykonanych, a w bieżącym już dwanaście, z czego trzy nie z winy MPK.
Zbigniew Michnicki z Zarządu Transportu Miejskiego informuje, że kara w takim przypadku wynosi 500 złotych, poza tym przewoźnik nie może liczyć na zapłatę za kurs, którego nie było. Jak dodaje - część z kursów nie zostało wykonanych, bo według przewoźnika - nie było autobusów zastępczych.
Zbigniew Śledź dyrektor do spraw techniczno-eksploatacyjnych kieleckiego MPK niewykonane kursy tłumaczy awarią autobusów. Nie wysłano też zastępczych pojazdów, bo uważano, że awarie zostaną szybko usunięte. Jak dodaje - MPK dysponuje obecnie dwoma autobusami zastępczymi, ale bywa i tak, że żadem z ich nie wyjeżdża z bazy, bo ich kierowcy są nieobecni w pracy. Problemy są również z podmianą autobusów niskopodłogowych, bo dwa zastępcze pojazdy są standardowe.
Źródło: Radio Kielce
To wszystko z powodu niedoboru pracowników jak i wozów . (sprawnych)
Co się zrobi ... trzeba płacić