PKS

Wszystko związane z działaniem komunikacji publicznej.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 30 maja 2009, o 14:45

Obrazek
Nowy konflikt w PKS-ie Kielce
Marcin Sztandera
2009-05-30, ostatnia aktualizacja 2009-05-29 20:10

Koniec polityki miłości w kieleckim PKS-ie. Po czterech tygodniach rządów nowego prezesa doszło do konfliktu ze związkami zawodowymi, które go poparły. Poszło o wymianę dyrektora finansowego.
Marek Wołoch został prezesem PKS-u w Kielcach na początku maja. O to stanowisko ubiegało się siedmiu kandydatów, do rozmów kwalifikacyjnych zaproszono cztery osoby. Przedstawiciele związków zawodowych, m.in. "S", jeszcze przed wyborami poparły Wołocha.

Sytuacja była podobna jak ta sprzed 1,5 roku w kieleckim MPK-u. Wtedy to tamtejsza "Solidarność" wynalazła Wołocha i ściągnęła na stanowisko prezesa miejskiej spółki. Miał uratować zakład, a odwołany został przez tę samą "S"", która zarzuciła mu niegospodarne działania, m.in. przy zakupie autobusów MAZ.

W PKS-ie po wyborach związkowcy zadeklarowali, że prezes Wołoch będzie miał kilka tygodni spokoju na zapoznanie się z kondycją firmy. Ten czas już minął, bo związkowcy z PKS-u o prezesie Wołochu zdanie zmienili. - W naszej ocenie w przedsiębiorstwie niewiele się zmieniło przez te kilka tygodni, a przyjście tu Marka Wołocha mogło być rodzajem zemsty na MPK-u, z którego odszedł i które teraz, tak jak PKS, jest zainteresowane przetargiem na obsługę miejskich autobusów - mówi Zbigniew Zwierzyński, przewodniczący zakładowej "S". - Dotarły też do nas niepokojące sygnały o tym, co się działo w MPK-u pod jego rządami. A nam zależy na doczekaniu w jak najlepszej kondycji do zapowiadanej prywatyzacji - dodaje.

Zaczynem konfliktu stał się konkurs na dyrektora finansowego - głównego księgowego. Stanowisko to od dwóch lat zajmuje Anna Jędrocha, członkini "S". Wołoch postanowił ją wymienić. - Zmiana jest potrzebna, szczególnie w sytuacji, gdy firmę czekają duże wyzwania, w tym prywatyzacja - uzasadnia. Dodaje, że nie ma zastrzeżeń do pracy obecnej dyrektor finansowej. - Ale nowy szef ma prawo dobierać sobie współpracowników - tłumaczy prezes PKS-u.

Przedstawiciele związków zawodowych mówią o sprawie inaczej. - Prezes chce zwolnić dobrego fachowca, wobec którego nigdy nie było zastrzeżeń. Tylko po to, żeby obsadzić to stanowisko swoim znajomym, który bardzo źle się zapisał w PKS-ie - oskarża Zwierzyński.

Tym znajomym, według niego, ma być Michał Brożyna, były prokurent i dyrektor ds. finansowych w PKS-ie Kielce. W 2004 roku po odejściu z przedsiębiorstwa trafił do zarządu transportu miejskiego jako główny księgowy, a potem pracował w Kolporterze. - To on zwolnił niezgodnie z prawem Danutę Katanowską [była przewodnicząca "S" w PKS-ie - przyp. red.]. Gdy wygrała sprawę w sądzie, firma musiała jej wypłacić duże odszkodowanie - przypomina Zwierzyński.

Marek Wołoch nie chce komentować personalnych spekulacji. - Na konkurs wpłynęła jedna oferta, w niepodpisanej kopercie. Nie ma mnie w pracy więc nawet nie wiem kto ją złożył - twierdzi.

Związkowcy z "S" w tej sytuacji nie pozostali bierni. Komisja zakładowa szybko podjęła uchwałę o objęciu Jędrochy specjalną ochroną związkową. - Teraz nie można jej zwolnić - twierdzi przewodniczący Zwierzyński.

- Nikt nie mówi o zwolnieniu, ale o przesunięciu na inne stanowisko - odpowiada Wołoch. - Poza tym to chyba zarząd decyduje o zmianach kadrowych i zarządzaniu, a nie związki zawodowe. Tak powinno być w normalnej firmie i do tego dążę - podkreśla.



Komentarz Ziemowit Nowak

Sytuacja w PKS, a wcześniej w MPK, wyraźnie pokazuje, że trzeba jak najszybciej zmienić ustawę o związkach zawodowych. Obecne przepisy są głupie i nieżyciowe, bo zabraniają kadrze kierowniczej pełnić funkcje w związkach zawodowych. Rodzi to niepotrzebne konflikty, szczególnie w tak potrzebnych społeczeństwu państwowych firmach jaką jest też PKS. O ileż byłoby prościej, gdyby przewodniczący związku zawodowego był jednocześnie prezesem PKS (to samo się tyczy MPK). Mógłby sobie jednocześnie dbać o interesy pracowników i pilnować dyscypliny pracy; negocjować (sam ze sobą) dodatki socjalne i podwyżki, i przekonywać (samego siebie), że firmy na to nie stać. Ba - nie byłoby żadnego konfliktu o zatrudnienie kogokolwiek na jakimkolwiek stanowisku! Każda kandydatura zaproponowana przez takiego prezesa uzyskałaby przecież bezwarunkową, stuprocentową akceptację przewodniczącego związku zawodowego. Czyż nie byłoby pięknie?!

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ielce.html
Sorry, takiego mamy prezydenta...

zibi
Posty: 61
Rejestracja: 22 marca 2008, o 17:40

Post autor: zibi » 30 maja 2009, o 17:08

Fan mazów zamierza dodatkowo przywlec bąka i śledzia tego od trajzegi...krótko za kowalczyka kasa dla kadry' to 30k zł. .za rodaka to 55k zł a mazomen wyciśnie z 80k!!! Ok. 300% podwyżki w 8 miecha...

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 30 maja 2009, o 20:02

Ja Włochowi nie ufam.
Nie wierze w ani jedno jego slowo, a jego działalność oglolnie pozostawia wiele do zyczenia.
Umiłowanie do autobusów marki MAZ jest wg mnie również podejrzane.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Erotis
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 577
Rejestracja: 19 lutego 2008, o 18:18
Lokalizacja: Ślichowice
Kontakt:

Post autor: Erotis » 2 czerwca 2009, o 08:43

Zmiany kadrowe w PKS-ie Kielce


Obrazek

Anna Jędrocha nie jest już dyrektorem finansowym w kieleckim PKS-ie. Chociaż następcy nie widać, nie pomogła ochrona związkowa.


W zeszłym tygodniu upłynął termin składania ofert w konkursie na stanowisko dyrektora finansowego - głównego księgowego, które od dwóch lat zajmowała Anna Jędrocha, członkini "Solidarności". Marek Wołoch, od miesiąca prezes PKS-u, postanowił ją wymienić. - Nie mam żadnych zastrzeżeń, ale nowy szef może dobierać sobie współpracowników - tłumaczył. Tymczasem związki objęły Jędrochę szczególną ochroną. Wczoraj okazała się ona nieskuteczna. - Pani dyrektor sama złożyła rezygnację. Rozstaliśmy się w zgodzie - twierdzi Wołoch.

Konkursu jednak nie rozstrzygnięto. - Wpłynęła tylko jedna oferta i musiałem go unieważnić - mówi Wołoch. Przyznaje, że ofertę złożył Michał Brożyna, były prokurent i dyrektor ds. finansowych w PKS-ie Kielce. W 2004 roku, po odejściu z firmy, trafił do Zarządu Transportu Miejskiego jako główny księgowy, a potem pracował w Kolporterze. - To on zwolnił niezgodnie z prawem Danutę Katanowską [byłą przewodniczącą "S" - przyp. red.]. Gdy wygrała sprawę w sądzie, firma musiała jej wypłacić duże odszkodowanie - przypomina Zbigniew Zwierzyński z "S".

PKS doczekał się za to dyrektora ds. technicznych. Został nim Zbigniew Śledź, wieloletni pracownik MPK. Przez półtora roku współpracował m.in. z Markiem Wołochem, gdy ten był prezesem MPK. - Konkurs nie był potrzebny. To świetny fachowiec. Przy wyborze dyrektora finansowego tak dobrego kandydata nie mam - tłumaczy Wołoch

Źródło : Gazeta Wyborcza Kielce

Mat
Posty: 426
Rejestracja: 19 grudnia 2007, o 23:03
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Mat » 4 czerwca 2009, o 17:05

Związki zawodowe żądają odwołania Wołocha
Artykuł dodany: 2009-06-04 15:38:54, ostatnia aktualizacja: 2009-06-04 15:51:35


Związek Zawodowy Kierowców oraz zakładowa Solidarność w Przedsiębiorstwie Komunikacji Samochodowej w Kielcach domagają się dymisji nowego prezesa Marka Wołocha.Dziś obrady związkowców trwały kilka godzin, posiedzenie obydwu związków było bardzo burzliwe.


Szef Solidarności w zakładzie - Zbigniew Zwierzyński mówi, że pracownicy zwrócą się z sugestią do nowego prezesa, żeby podał się do dymisji. Zbigniew Zwierzyński mówi, że na początku swojej działalności Marek Wołoch obiecał, że będzie działał dotąd dopóki będzie miał poparcie załogi. A w związku z tym, że stracił zaufanie pracowników powinien odejść.

Marek Wołoch został wybrany na prezesa 27 kwietnia. Wówczas cieszył się dużym poparciem związków. Jak już informowaliśmy stracił je m.in. dlatego, że zatrudnił na stanowisku dyrektora finansowego Michała Brożynę.
Marek Wołoch o planach związków dowiedział się od Radia Kielce. Na razie nie chce ich komentować. Podkreśla, że jutro będzie rozmawiał z pracownikami.

źródło :arrow: http://www.radio.kielce.pl/page,,Zwiazk ... feaaa.html

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 4 czerwca 2009, o 19:04

A od kiedy związki zawodowe są właścicielami firmy?
pletwa

Awatar użytkownika
krzysiu1493
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1104
Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
Lokalizacja: Kielce Uroczysko

Post autor: krzysiu1493 » 4 czerwca 2009, o 19:17

To po co w ogóle go wybierali, skoro chcą go odwołać po miesiącu?

Ziarek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1653
Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Ziarek » 4 czerwca 2009, o 20:32

Bo związkowcy myśleli że nie będzie siedział na czterech literach tylko, myśleli że będzie chciał wyprowadzać firmę prostą, ale się tak nie stało, Wołochowi teraz chodzi tylko na zemście nad MPK, chciał wystartować w przetargu na 40 Solarisów głownie.

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 4 czerwca 2009, o 20:49

A ja widzę pewne efekty pracy Wołocha. Zaczął sprzątać złomowisko Autosanów stojących na parkingu na terenie dworca, przeniósł informację z budki na dworzec. Nie wszystko da się zrobić od razu. A z ewentualnym wywaleniem go poczekałbym do jesieni, kiedy poznamy wyniki przetargu.
Sorry, takiego mamy prezydenta...

zibi
Posty: 61
Rejestracja: 22 marca 2008, o 17:40

Post autor: zibi » 7 czerwca 2009, o 18:31

jesienią .....to już będzie PKS prywatny!!!!do połowy lipca ma być już wycena przez ABC consalting z ....Gdańska a wołoch chce pomścic się na MPK to całkowita zgoda a przy okazji kupić Mazy!!!

kon_rad
Posty: 158
Rejestracja: 22 grudnia 2006, o 02:11
Lokalizacja: Kielce

Post autor: kon_rad » 8 czerwca 2009, o 00:27

Oj, Zibi, długo Cię nie było na forum. Jak PKS mimo sprzedaży działki miał się coraz gorzej też Cię nie było choć były do Ciebie, jako fachowca, pytania. O zapowiadanych połączeniach do Winnicy nie ma co chyba wspominać... Nawet duże Mazy są lepsze od waszych pseudoautobusów mikrobusów, w których kolana mogą zostać obite przez poprzedzające fotele i nie zawsze wszyscy się w nich mieszczą. Nawet do Władysławowa wysyłaliście takie samochody (oczywiście z przyczepką). Jechałem kiedyś tym kursem przed zakupem busów: w Kielcach 9 miejsc było wolnych, w Warszawie był nadkomplet. A dwa sezony później: busik, przyczepka, siedem osób w środku, a przy ul. Żelaznej w miarę luksusowy autobus PKS Płock jadący też do Władka (tylko przez Łódź) i przyjeźdzający na miejsce ok. godz. później co dla ludzi jadących na wczasy ma znaczenie, bo od 5.15 do rozpoczęcia doby hotelowej trzeba siedzieć na ławce. Więc człowieku, wojuj z całym światem, mam nadzieję, że jak to Przedsiębiorstwo będzie sprywatyzowane to pierwszy polecisz, a na razie nie używaj na forum swojej wewnętrznej gwary, tylko pisz po polsku, jak masz coś do napisania.... Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Nowak
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1647
Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
Lokalizacja: Kraków / Kielce

Post autor: Nowak » 8 czerwca 2009, o 08:18

Nie rozumiem powodu Twoich pretensji do Zibiego, chyba człowiek nie jest winny "całego zła" w PKSie.

zibi
Posty: 61
Rejestracja: 22 marca 2008, o 17:40

Post autor: zibi » 9 czerwca 2009, o 18:16

Pozdrawiam kon_rad'a. A ja do Brukseli jechałem Sindbadem!-busem MB416!

redoxygene
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 781
Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36

Post autor: redoxygene » 9 czerwca 2009, o 18:56

To moze i ja sie podziele starymi 2 historiami:
1)Czekam razem z 20 pasazerami na pospieszny do Warszawy z 18:45. Zimno, wieje, ale wszyscy na stanowisku dzielnie czekaja, bo zawsze sie troche spoznia (PKS Warszawa). W koncu o 19:30 nie wytrzymalem i poszedlem do informacji (to byl ten szczesliwy moment w historii PKSu Kielce, kiedy informacja przez pare miesiecy byla czynna do 20), a pani do mnie "On przeciez nie jezdzi!". Zapytalem w takim razie dlaczego jest na rozkladzie i wyswietlil sie na tablicy, a ona z rozbrajajaca szczeroscia powiedziala "faks juz ze 2 tygodnie temu przyszedl, to chyba zapomnieli pracownicy wykasowac i zdjac rozkladu".
2)to jest przypadek genialnej linii do Wladyslawowa, ktora kursowala "do odwolania". Nie patrzac na to, ze czesto brakowalo autobusow i ow kurs z 17 mial laczona brygade z kursem z Rzeszowa (chyba), ktory (sic!) do Kielc przyjezdzal 17:20, to owa linia przestala jezdzic z dnia na dzien. Dowiedzialem sie o tym nie z rozkladow, nie z tablicy, a od pani kasjerki. Podszedlem do kasy i mowie "na 17 do Radomia", a ona na to "dzisiaj nie jezdzi", a druga z tylu krzyknela do piertwszej "on juz w ogole nie jezdzi".

Ot i moje przygody z PKSem Kielce.

Jeszcze tylko pamietam madra decyzje o uruchomieniu kursu pospiesznego do Warszawy o 16:30 i po miesiacu ograniczenie kursowania do piatkow i niedziel (dlaczego tez nie sobot?). Stad tez ostatnim kursem regularnie i codziennie wykonywanym do Warszawy z kieleckiego dworca jest autobus o 16. Potem zostaja tylko 2 pociagi:D Sa zawsze wyladowane po brzegi. Fajnie, nie?

Awatar użytkownika
MAŁY
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1664
Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie

Post autor: MAŁY » 1 lipca 2009, o 20:56

PKS szykuje się do miejskich autobusów

Zmiany w PKS-ie Kielce. - Mamy już kandydata do konsorcjum, żeby spełnić wszystkie wymogi - mówi prezes firmy. A pracownicy PKS-u szukają pracy w... MPK.
Blisko połowa kierowców PKS-u złożyła podania o pracę w MPK. - Jest ponad 40 podań. Jeżeli wygramy przetarg na obsługę miejskich autobusów, bardzo chętnie je rozpatrzymy w pierwszej kolejności - zapowiada Elżbieta Śreniawska, prezes MPK.

- Nie jestem zaskoczony tą informacją. To normalne, bo wiadomo, że warunki pracy z nowymi autobusami będą inne. Ale z drugiej strony, jeżeli my wygramy ten przetarg albo jakakolwiek inna firma, to ona wyssie kierowców. Również z MPK - odpowiada Wołoch. I po raz pierwszy oficjalnie potwierdza, że jego firma sama nie będzie startować w tym przetargu. - Nie spełnimy wymogu doświadczenia w komunikacji miejskiej. Ale mamy kandydata do konsorcjum - dodaje Wołoch.

Nie chce zdradzić kto jest tym partnerem, choć spekulowano, że może to być Veolia Transport Polska. - Nie wiem, dlaczego tak się uparto na Veolię. Nie mówię nie, ale przecież ta firma ma dużą bazę w Kielcach - odpowiada Wołoch. Rzeczywiście, do grupy Veolia należy dawne MPO i to tam stała część autobusów komunikacji zastępczej podczas strajku MPK. Bazę dopiero musi znaleźć za to warszawska firma Mobilis oraz radomska ITS Michalczewski.

Tymczasem zakładowa "Solidarność" oficjalnie domaga się odejścia Wołocha. Pismo w tej sprawie wczoraj trafiło m.in. do Ministerstwa Skarbu Państwa i mediów. Związkowcy powołują się w nim na nieudzielenie Wołochowi absolutorium za jego pracę w MPK i spółce pracowniczej Kieleckie Autobusy. Według związkowców prezes PKS-u "nie daje rękojmi należytego zabezpieczenia interesów PKS jak i załogi zwłaszcza wobec zbliżającej się prywatyzacji". Zarzucają też szefowi m.in. zmuszanie pracowników PKS-u Kielce do ustępowania z zajmowanych stanowisk. Chodzi m.in. o okoliczności zwolnienia dyrektora finansowego. Związki zgłosiły tę sprawę do prokuratury.

- Dla mnie takie postępowanie może być efektem manipulacji ze strony związkowców działających w MPK. Chcą oni za pośrednictwem swoich kolegów uniemożliwić start naszej firmy w przetargu na obsługę autobusów miejskich - komentuje Wołoch.

- Nikt nami nie manipuluje. To bzdura - odpowiada Zbigniew Zwierzyński, szef "S" w PKS. Czy nie uważa, że działanie jego związku może utrudnić zwycięstwo PKS-u w przetargu? - Naszym zdaniem i tak nie mamy szans na spełnienie wymogów ZTM-u - stwierdza Zwierzyński.
:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... gn=4815182
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!
Obrazek

ODPOWIEDZ