Rynek mieszkaniowy w Polsce

Dla tych, którzy urządzają, remontują i nie tylko.

Moderatorzy: sueno, Sirek1

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 16 lipca 2009, o 13:18

jasiek pisze:czyli jezeli sprzedaje sie kredyt mieszkaniowy to wg ciebie nabija sie klienta w butelke, a jezeli hipoteczny to nie? I na czym polega to nabijanie w butelke przy kredycie mieszkaniowym? Jaka klient odczuje roznice gdy kredyt bedzie sie roznie nazywac? heh.
Nie zrozumiałeś, bank sprzedaje produkt kredyt hipoteczny który moze sfinansować np. zakup mieszkania, zakup domu, remont/podwyższenie wartości mieszknia/ domu, budowę domu, zakup działki budowlanej itd....

Nie ma takiego produktu jak "kredyt mieszkaniowy" to tylko potoczna nazwa kredytu hipotecznego na cel zakupu mieszkania, tak wiec nabijaniem w butelke są informację sugerujące jakoby wszelkie produkty hipoteczne (bo czasem właczają w to nawet pożyczki hipoteczne) były przeznaczone na zakup mieszkania ( w tym, celu używają potocznej nazwy : kredyt mieszkaniowy) co jest wierutna bzdura i manipulacją.

jasiek
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 508
Rejestracja: 21 maja 2006, o 23:10

Post autor: jasiek » 16 lipca 2009, o 13:59

No nie zrozumialem i dalej nie rozumiem. Uczepiles sie nazewnictwa co poniekad moge zrozumiec bo tez nie lubie gdy na wszystkie sportowe buty mowi sie adidasy. Tylko jakie to ma znaczenie dla klienta? Idzie do banku i chce kredyt na mieszkanie, a czy to nazwie kredyt mieszkaniowy czy hipoteczny to ostatecznie wyjdzie na to samo. O jakiej manipulacji piszesz? Dostanie kredyt gorszy? z innym oprocentowaniem? bo sie zle wyrazil...

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 16 lipca 2009, o 15:37

No więc, żeby wszystkim oszczędzić, że będą posądzeni o brak elementarnej wiedzy, jaką wyłącznie może posiadać gery_pery screen shot z pierwszych lepszych dwóch stron banków. Pytanie, na której z tych stron nie ma linku do kredytów mieszkaniowych? Dla tego, który znajdzie brak pozycji "kredyty mieszkaniowe" na obu stronach (a sprawdziłem jeszcze kilka największych banków) duży, bardzo duży Jasiek Wędrowniczek :lol:
Gery-pery, ależ z ciebie specjalista od definicji rynku finansowego, podobnie jak i deweloperskiego... :?

A ponieważ uwielbiam punktować twój totalny brak wiedzy o rynku finansowym wystąpiłem do Związku Banków Polskich i doprecyzowanie, co miał prezes na myśli mówiąc o kredytach mieszkaniowych, a ściślej rzecz biorąc, zapytałem, wedle twojej myśli, czy te kredyty obejmują także kredyty konsolidacyjne oraz pożyczki hipoteczne na cele inne niż mieszkaniowe... Już niedługo pewnie cytacik z odpowiedzi... :lol: :lol: :lol:

Obrazek


Obrazek

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 21 lipca 2009, o 13:02

1.Nie mam czasu tłumaczyć podstawa bankowości. To są strony dla konsumentów gdzie nie ma potrzeby posługiwać sie prawdziwą fachową nomenklaturą, liczy sie skutecznośc i lepszy jest jezyk potoczny.

2. mam nadziej że mod autor zrobi porzadek i wtym wątku i oczywiści z twoich "osobistych wycieczek" i ubliżania bo tylko udowadniasz tym swoją bezradnośc i sie jeszcze bardziej kompromitujesz

3. wklejam tu odpowiednie artykuły przeniesione z watku kieleckiego

A oto artykuł: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... iemie.html

teza deweloperów w nim zawarte że odbicie nastąpi juz za półtora roku mocno dyskusyjna ( ale cóz innego mogą mówić w takiej sytuacji), ale faktem jest że jeżeli teraz kupią ziemię o połowe taniej to bedzie to kolejny przyczynek do niższych cen w przszłości , nawet po odbiciu.

Aha i jeszcze ważny post z artykułem który z rozpedu wrzucono do utylizacji a powinien tu być obecny, cytuję:

Cytat:
Ważna informacja:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kredyty ... 88247.html


cytat "Pojedyncze obniżki marż czy zmniejszanie progu wymaganego wkładu własnego to wyjątki potwierdzające regułę – większość instytucji nadal zaostrza politykę kredytową."

Widać jak długa droga jeszcze przed spadkami cen. Na jesieni można oczekiwać przyspieszenia tego procesu ze względu na powyższe info a także cięcia budżetowe które spowodują spadek siły nabywczej ludności, (spadki przychodów firm, zahamowanie/spadek płac w budżetówce, wzrost bezrobocia itd...

Ten ostatni artykuł szczególnie ważny w kontekscie tych wypoqwiedzi Związku Banków Polskich o ogromnych ilościach kredytów mieszkaniowych.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 21 lipca 2009, o 13:21

Widzę, że tu też nie masz czasu na wytłumaczenie nieprawdy, którą podajesz... Czaruj, czaruj, a świat sobie idzie swoją drogą... :lol:

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11585
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 21 lipca 2009, o 14:30

A ten temat bedzie zamkniety.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 21 lipca 2009, o 14:48

Autorze, nie może być tak, że ktoś na każdy post, żeby udowodnił swoje racje (a w zasadzie kłamstwa) pisze, że nie ma czasu (i to w kolejnym wątku). To niech nie pisze bzdur. Cytuję jego własne wypowiedzi, albo swoje, sprzed roku, a w zamian, w odpowiedzi jest, że nie ma czasu tłumaczyć. To jest nie do przyjęcią. Prawo do riposty musi być, inaczej zawsze będziemy w utylizacji. Choć przy tym poziomie dyskusji ("nie mam czasu na to, nie mam czasu na tamto..") to chyba i tak tylko utylizacja nasz czeka... :(

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11585
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 21 lipca 2009, o 14:50

Jest to temat na tym forum zbedny, niepotrzebnie budujacy napiecie, wiec nic sie nie stanie, jesli zniknie. Pozostale tematy po prostu beda czyszczone.

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 22 lipca 2009, o 07:10

Jest to temat bardzo ważny dla wielu użytkowników, mam na to wiele sygnałów (zresztą widać to po ilości wyświetleń a temat jest założony bardzo niedawno). To że jedne użytkownik robi wszystko żeby go zniszczyć (widać ma w tym interes) i zaśmieca prowokacjami, obelgami i zaczepkami to nie jest powód do zamykania watku bo to kara dla ofiary a nagroda dla sprawcy.
T0MIKE pisze:Autorze, nie może być tak, że ktoś na każdy post, żeby udowodnił swoje racje (a w zasadzie kłamstwa) pisze, że nie ma czasu (......(
Mnie twoje pyskówki nie interesują dla tego nie mam zamiaru ani czasu sie w nie wdawać i nie bedę ,skupiam sie na faktach i meritum.

I tu ważna informacja dotycząca spadających kosztów materiałów i robocizny w budowlance:

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... ansze.html

Artykuł dotyczy bezpośrednio budowy dróg ale przecież cement, kamień, stal itp. są te same

cytat:
Budowa tras szybkiego ruchu kosztuje dziś o 30 proc. mniej niż zakładano. Na jednym przetargu państwo oszczędza nawet 700 mln zł. Powód? Kosztorysy sporządzano w oparciu o ceny z okresu boomu budowlanego. - A w kryzysie i robocizna, i materiały są tańsze - tłumaczą firmy drogowe.
(...)
Jak długo jeszcze państwo może korzystać na niskich cenach? Rzecznik Budimexu uważa, że oferty firm budowlanych pokazują pewien trend: - Ceny ofertowe w inwestycjach drogowych to ceny realizacji kontraktów na rok, półtora roku. Firmy budowlane kalkulują je w dłuższym okresie czasu, zakładając, że różne koszty raczej im nie wzrosną. Że to się będzie im nadal opłacało.

Awatar użytkownika
Wizard
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1031
Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Wizard » 22 lipca 2009, o 10:10

Powinniśmy się skupić na perspektywach, możliwościach i przyszłości rynku mieszkaniowego w Polsce (a w szczególności w Kielcach), a nie na walce o ceny, o których i tak decydują kupujący.
Every dream has a price

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 25 listopada 2012, o 22:26

11-metrowe "apartamenty" - oferta dla młodych Polaków

Z określeniem "mieszkanie kompaktowe", oznaczającym np. dwa pokoje na 30 m kw., zdążyliśmy się już oswoić. Tymczasem jeden z wrocławskich deweloperów proponuje nowy standard i nowe słowo - "mikroapartamenty". Czy na rynku mieszkaniowym pojawił się nowy trend, czy mamy do czynienia ze smutną koniecznością? - zastanawiają się eksperci
Analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com Jarosław Jędrzyński przyznaje, że od czterech lat mamy w Polsce do czynienia z systematycznym kurczeniem się powierzchni użytkowej nowo powstających mieszkań, potocznie zwanym "kompresją mieszkaniową" albo "trendem kompaktowym". Wynika to z malejących możliwości finansowych Polaków. - Niestety "kompaktowa moda" nie jest może jedynym, ale na pewno najskuteczniejszym dziś sposobem zwalczania niskiej dostępności cenowej mieszkań, głównego utrapienia rodzimego rynku nieruchomości - ubolewa Jędrzyński.

Coraz mniejsze mieszkania w nowych budynkach

Według statystyk GUS od 2008 r. powierzchnia użytkowa nowych mieszkań maleje każdego roku średnio o prawie 2,5 m kw. W efekcie spadła już poniżej 60 m kw. - Trudno oczywiście przewidzieć, jak długo utrzyma się ta tendencja oraz jakie będą jej parametry w kolejnych latach. Nietrudno bowiem policzyć, że przy utrzymaniu dzisiejszego tempa zmian już pod koniec obecnej dekady średnia powierzchnia lokali budowanych przez deweloperów powinna spaść poniżej 40 m kw. - mówi analityk portalu RynekPierwotny.com. I dodaje, że taki scenariusz jest całkiem prawdopodobny, o czym może świadczyć przykład jednej z inwestycji we Wrocławiu.


Otóż firma Dolnośląskie Inwestycje rewitalizuje 40-letni dziewięciopiętrowy budynek dawnego Hotelu Asystenta u zbiegu ulic Plac Grunwaldzki i Wybrzeże Ludwika Pasteura 18. Według terminologii użytej przez inwestora ma to być pierwszy w Polsce... mikroapartamentowiec.

- Oczywiście użycie pojęcia "mikro" w odniesieniu do słowa "apartament" może wydawać się nie do końca uzasadnione, ale nie to jest tu najważniejsze. Najważniejsza jest idea projektu, która przewiduje wybudowanie w ramach jednej inwestycji możliwie dużej liczby maksymalnie skompresowanych lokali przy zachowaniu ich wysokiego standardu, co dotyczy także części wspólnych - komentuje Jędrzyński. Według niego prawdziwą kwintesencją całego przedsięwzięcia są niespotykane dotąd na szerszą skalę parametry powierzchni użytkowej "mikroapartamentów", które mieszczą się w przedziale od 11,34 do 27,21 m kw. - Niestety pojęcie "mikro" nie odnosi się do ceny metra kwadratowego oferowanych w ramach tej inwestycji lokali, która w przypadku najmniejszych powierzchni wynosi ok. 8,7 tys. zł, a więc sporo jak na standardy wrocławskie. Za to całkowita cena najtańszych mieszkań nie przekracza 100 tys. zł - dodaje Jędrzyński.

Małe powierzchnie, ale standard europejski

Inwestor twierdzi, że oferta jest adresowana głównie do inwestorów chcących kupić lokale na wynajem. Będą one wykończone i wyposażone w europejskim, apartamentowym standardzie. Ponadto budynek ma być monitorowany i chroniony, wyposażony w portiernię, pralnię (SMS-em powiadomi o zakończeniu prania), szybkobieżne windy, karty magnetyczne, oświetlenie led, klimatyzację oraz wiele innych rozwiązań, m.in. szybki, bezprzewodowy internet, zgniatarkę do butelek i puszek. W standardzie przewidziana jest także rowerownia (docelowo na 510 rowerów) oraz wypożyczalnia samochodów elektrycznych. - Czy powierzchnia użytkowa mieszkania na poziomie zbliżonym do 11 m kw. okaże się rynkowym hitem oraz swoistym "rekordem Polski" w kompaktowym trendzie rodzimej mieszkaniówki? Z naszych danych wynika, że nikt jeszcze w Polsce nie oddał do użytkowania lokali o podobnych parametrach. Prawdopodobnie też żaden deweloper prędko takiego wyniku nie powtórzy, a tym bardziej nie poprawi - podsumowuje Jarosław Jędrzyński.

:arrow: http://wyborcza.biz/finanse/1,108340,12 ... lakow.html

Awatar użytkownika
Magda
Posty: 16
Rejestracja: 28 lutego 2013, o 12:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Magda » 5 marca 2013, o 15:41

Temat jest mi niejako bliski więc podbijam

Co do apartamentów 11 metrowych :) - pomysł niezły - ciekawa jestem jak sprzedaż, bo sytuacja na rynku jest sprzyjająca, więcej singli w wieku 30 +, brak stabilnego i wysokiego dochodu (chociaż jeśli chodzi o Wrocław to tam chyba nie narzekają) i życie w biegu gdzie "dom" jest tylko sypialnią.

Metraże mieszkań maleją i będą maleć - bo coraz więcej osób nie stać na "większy" luksus. Będzie coraz więcej "kurników" (tak nazywam np bloki z lat 50 - 60 tych, na KSMie i Czarnowie głównie ;) ) Duże metraże miały wzięcie do czasu boomu w 2008r. Teraz będą niestety coraz mniejsze. Kto ma działkę nie zastanawia się nad kupnem 2 - pokojowego mieszkania tylko za tą cenę buduje niewielki domek (od kilku lat jest wyraźny wzrost wydawanych pozwoleń na budowę - co wcale nie dziwi).

Jeśli chodzi o "perspektywy, możliwości i przyszłości rynku mieszkaniowego w Polsce" a w szczególności w Kielcach - to niestety nie da się tego oderwać od polityki cenowej, fakt: jeśli nie ma popytu to cena powinna maleć - czyli niejako rzeczywiście od kupujących to zależy - ale ich siła nabywcza uzależniona jest z kolei od polityki kredytowej oraz sytuacji na rynku pracy. I taki mały paradoks mi się wkrada jeśli chodzi o nasz rynek, bo: kryzysu w budownictwie mieszkaniowym w Kielcach nie widać - co poniektórzy narzekają na mniejszą sprzedaż ale z cen nie spuszczają bądź dają niewielkie rabaty. Są wydawane kolejne pozwolenia na budowę a rynek pracy podobno u nas przędzie bardzo ciężko, biedny region z Polski Wschodniej. Więc skąd u nas te ceny? W większości dużych miast spadki są wyraźnie widoczne - lecz nie u nas. Nie stać nas a stać? :)

Chętnie też wysłucham opinii, dlaczegóż to (hehehehe, kabaret mi się przypomniał) w aglomeracji śląskiej - gdzie zarobki są nieporównywalnie większe, popyt spory i podaż też niezła - ceny są jedne z najniższych w Polsce? Tańsza siła robocza? Tańsze działki? (i też pytanie dlaczego?). Inwestycji z zewnątrz chyba tam nie brakuje.

Ach, przypomniał mi się temat z przed dwóch chyba lat... a propo działki za castoramą pod lasem, został tam stworzony (albo przynajmniej miał zostać) plan zagospodarowania przestrzennego pod budownictwo mieszkaniowe. Wiecie coś w tym temacie?

ODPOWIEDZ