Jest w końcu kredyt. Będą nowe autobusy
Marcin Sztandera
2008-09-16, ostatnia aktualizacja 2008-09-16 20:35
Milowy krok w przekształcaniu kieleckiego MPK. Wczoraj spółka pracownicza podpisała umowę kredytową, a w poniedziałek sfinalizuje odkupienie udziałów w przedsiębiorstwie. W styczniu do Kielc przyjadą nowe autobusy.
- To zakończenie ważnego etapu. Sporo już zrobiliśmy, ale teraz już widać, że nareszcie dochodzimy do celu - mówi Bogdan Latosiński, przewodniczący "Solidarności" w MPK i szef rady nadzorczej Kieleckich Autobusów, spółki pracowniczej, która ma przejąć 55 proc. udziałów w MPK.
Rzeczywiście, droga była długa. Utworzenie spółki pracowniczej to jeden z punktów porozumienia po ubiegłorocznym strajku komunikacji miejskiej. Pracownicy MPK, czyli udziałowcy Kieleckich Autobusów, zebrali blisko milion złotych, ale problem braku reszty pieniędzy miał rozwiązać kredyt. Negocjacje z bankami trwały jednak miesiące. - Mieliśmy wiele ofert, ale najlepsza była propozycja Deutsche Bank - mówi Marek Wołoch, prezes MPK.
Zgodnie z podpisaną wczoraj umową Kieleckie Autobusy dostaną ok. 4,8 mln zł kredytu na wykup 55 proc. udziałów w przedsiębiorstwie. - Dzięki temu umowę z prezydentem spółka może podpisać już w piątek. Ale jak to mówią, lepiej w piątek nie zaczynać. Przełożyliśmy to więc na poniedziałek - dodaje prezes Wołoch. Tłumaczy, że zabezpieczeniem kredytu będzie majątek MPK. - Nie zapominajmy, że spółka nie ma zdolności kredytowych - podkreśla Wołoch. - Ten kredyt ma być spłacany przez kilka lat - dodaje Latosiński.
W spółce pracowniczej zatrudnienie znajdzie około 160 osób ze stacji obsługi. Sama stacja ma być dzierżawiona od MPK. - Kieleckie Autobusy zarabiać będą np. na usługach dla MPK, takich jak remonty - informuje Wołoch. Spółka zobowiązała się również w ciągu 10 lat zainwestować w przedsiębiorstwo 76 mln zł. Pieniądze mają iść głównie na zakup nowych autobusów. - Deutsche Bank jest zainteresowany udziałem w leasingu nowych samochodów - mówi prezes Wołoch.
Czy załoga poradzi sobie ze spłatą tych kredytów? - Nie ma innego wyjścia. Już po podpisaniu umowy z bankiem pojawiły się głosy, żeby udziałowcy wyłożyli kolejna transzę, może dokupili więcej udziałów - mówi Latosiński.
Zmiana właściciela nie oznacza zmiany w zarządzie MPK. Utrzymanie tej posady zaproponowano Wołochowi. - To dobry menedżer - komplementuje Latosiński. - Jest mowa o pięcioletnim kontrakcie. Dogadujemy szczegóły - komentuje Wołoch.
Wiadomo, że niedługo zmieni się tabor. Zgodnie z wymaganiami Zarządu Transportu Miejskiego od 1 stycznia 2009 r. na ulice miasta ma wyjechać ok. 25 nowych autobusów. - I tak się stanie. Połowa autobusów będzie niższej klasy, a połowa wyższej, jak MAN, Solaris - zapewnia Wołoch. W planach jest również sprzedaż ośrodka wypoczynkowego Rowach. - Zarządza nim "Solidarność" i właśnie związkowi chcielibyśmy go odsprzedać. Chcemy pozbyć się majątku, który nie jest związany z działalnością transportową - tłumaczy prezes Wołoch.
Plany MPK
Plany rozwoju kieleckiego MPK przedstawiono podczas wczorajszej konferencji z okazji Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu. W latach 2010-2013 ma być dokupowane po pięć autobusów normalnych i pięć przegubowych. MPK przetestowało sześć autobusów. Najtańszy był białoruski MAZ. Był bardzo prosty i miał najniższą jakość wykonania, ale rewelacyjną cenę. Najdroższa, ale i najlepsza, była napędzana bioetanolem scania. Ale jej spalanie było dwa razy wyższe niż używanych teraz solarisów. Z kolei nietypowym wystrojem wnętrza zaskakiwał węgierski MJT.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... obusy.html
Połowa autobusów będzie niższej klasy, a połowa wyższej, jak MAN, Solaris
Czyli 12,5 Maza, natomiast mam nadzieję, że pozostałe 12,5 autobusu to Man lub Solaris, a nie autobus klasy Mana i Solarisa według MPK of kors