Na początek "Wzgórze Zamkowe w Kielcach jako odrębny produkt turystyczny".
Zacznijmy od tego, że są w Polsce pałace będące pradziwymi lokomotywami turystycznymi (np. Wilanów, Łańcut, Kozłówka, Rogalin, Baranów). Nikt chyba nie ma co do tego wątpliwości - pałace te znane w Polsce i poza nią są magnesem przyciągającym rzesze ludzi. Czy nasz pałac pobiskupi zalicza się zatem do grupy mniej ciekawych i wartościowych?Tak właśnie traktują go władze miasta - z rozmaitych wypowiedzi można bowiem wywnioskować, że kompletnie nie zdają sobie sprawy z jego klasy i wyjątkowości. W ich rozumieniu jest to zapewne jeden z wielu podobnych pałaców - ładny, zacny, ale nieszczególnie wyróżniający Kielce. Nie jest brany pod uwagę jako ikona miasta, nie jest ujęty w strategii promocji itd.
Tymczasem, jak to często bywa - "cudze chwalicie, swego nie znacie". Pałac jest bowiem wyjątkowy. Nieprzypadkowo w obowiązującej niegdyś kwalifikacji zabytków został zaliczony do najwyśzej bezcennej grupy "0". Z naszego regionu tak sklasyfikowano wtedy tylko kilka obiektów (kościół Św. Jakuba w Sandomierzu, klasztor Cystersów w Wąchocku). Poza tym, że jest to architektura najwyższej klasy, jest to też jedyna w Polsce zachowana w całości manierystyczna rezydencja z I połowy XVII w. Dlatego też, gdy udało się naukowcom przekonać komunistyczne wladze do utworzenia w pałacu muzeum, niemal od razu uzyskało ono rangę Narodowego. W Polsce jest tylko dziewięć muzeów narodowych. Zachowane są unikalne stropy z polichromowanych belek (podobne są tylko w Gdansku) i stropy z plafonami. Po wielu latach restauracji większość apartamentów biskupich odzyskała swa całkowitą świetność, odtworzono wg dawnych planów, jedyny w Polsce ogród włoski, w skrzydle północnym znajduje się jedna z najbogatszych w Polce galerii malarstwa polskiego. Szalenie popularna Kozłówka moim zdaniem do naszego pałacu się nie umywa. Tymczasem z jakichś w sumie niepojętych powodów (podświadomy kompleks prowincji?) te skarby są niejako "na uboczu" - prezydent, marszałek i wojewoda prawie nigdy nie zapraszają do pałacu najważniejszych gości, wiceprezydent Sygut (któremu do niedawna podlegały kultura i promocja) potrafił powiedzieć, że przecież w Kielcach nic ciekawego nie ma...
cdn (niebawem