Muzeum Narodowe

Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 21 czerwca 2007, o 14:06

Tomek pisze:Do Moderatora:
Proponuje, aby utowrzyć w dziale "historia Kielc" temat "Pałac biskupi" i prznieść tam wszystkie posty począwszy od artykułu ze starym zdjęciem.

PS.
Ten sam artykuł dotyczący remontu muru jest 2 razy w tym temacie.
Czy ja wiem, czy jest sens? Przecież Muzeum Narodowe to przede wszystkim pałac biskupi. A nasza z cm pogawędka dotyczyła publikacji wydanej przez Muzeum Narodowe :)
Ale dział Historia Kielc trzeba by ożywić. Nie obiecuję na 100%, ale może w najbliższym czasie poskanuję np. te zdjęcia sprzed 140 lat i wkleję (tylko już w dziale Historia Kielc).
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 21 czerwca 2007, o 14:13

RZ pisze:
Tomek pisze:Do Moderatora:
Proponuje, aby utowrzyć w dziale "historia Kielc" temat "Pałac biskupi" i prznieść tam wszystkie posty począwszy od artykułu ze starym zdjęciem.
Czy ja wiem, czy jest sens? Przecież Muzeum Narodowe to przede wszystkim pałac biskupi.
Dlatego na razie pozostanie bez zmian, przynajmniej do czasu kiedy będziemy mieli wiele do napisania na temat innych obiektów należących do Muzeum Narodowego w Kielcach.
Obrazek

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 23 czerwca 2007, o 18:04

seba_ck pisze:Z Gazeta.pl:

Mur ogrodu włoskiego doczeka się remontu


Muzeum Narodowe w Kielcach rozstrzygnęło przetarg na naprawę muru okalającego ogród włoski. Prace rozpoczną się na początku lipca i zakończą w połowie września.

...

mon
2007-06-19
:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4237309.html
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 24 czerwca 2007, o 13:15

Kawiarenki moga byc, ale ja bym sobie zyczyl, zeby upor prezydenta Lubawskiego uwidocznil sie w tym temacie i zeby wybrukowano ten plac, lacznie z mala polanka przed dzwonnica katedry. Widok starych Kielc pokazuje, ze warto. Zamkowa i rejon siedziby Radia Plus i tak czekaja zmiany, wiec w komplecie byloby pieknie.

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 14 lipca 2007, o 18:01

Obrazek
Wakacyjne remonty w Muzeum Narodowym

Ruszyły prace przy naprawie muru okalającego ogród włoski przy Muzeum Narodowym w Kielcach. Równocześnie trwa wymiana dachu w budynku pomocniczym.

Dach wymagał natychmiastowego remontu. Przy każdym większym deszczu nas zalewało. Mur z kolei grozi zawaleniem - wylicza Stanisław Chałupczak, zastępca dyrektora ds. administracyjnych muzeum.

Gruntownego remontu wymaga zachodnia część muru od strony parku miejskiego. W tym miejscu ogrodzenie ostatni raz było remontowane kilkadziesiąt lat temu. Najbardziej jednak zaszkodziły mu ostatnie cztery lata. W czasie gdy odtwarzano ogród włoski, znacznie obniżono poziom ziemi. Odkryta w ten sposób część ogrodzenia nie wytrzymała kolejnych zim. Poza remontem od wewnętrznej strony pałacu firma remontowa zajmie się też poprawą wyglądu muru od strony parku, a Miejski Zarząd Dróg planuje odtworzyć jego podświetlenie. Remont ogrodzenia to koszt 220 tys., a dachu - 140 tys. zł. Nowy dach ma być gotowy do połowy sierpnia, zaś prace przy murze zakończą się miesiąc później.

:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4313413.html

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 14 lipca 2007, o 18:15

Obrazek
(...) a Miejski Zarząd Dróg planuje odtworzyć jego podświetlenie.
Rewelacyjna wiadomosc :):):) mam nadzieje, ze dotrzymaja slowa i naprawia oswietlenie muru, bo efekt bedzie piekny.

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 14 lipca 2007, o 22:02

Sirek1 pisze:Obrazek
Wakacyjne remonty w Muzeum Narodowym

Ruszyły prace przy naprawie muru okalającego ogród włoski przy Muzeum Narodowym w Kielcach. Równocześnie trwa wymiana dachu w budynku pomocniczym.

...

:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4313413.html
Czy to chodzi o budynek zaznaczony przeze mnie żółtą obwolutą i drugi, który jest naprzeciw niego? Jeśli tak to nawet z góry widać, że wręcz błaga o wymianę dachu...

Obrazek

Awatar użytkownika
MAŁY
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1664
Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie

Post autor: MAŁY » 19 lipca 2007, o 22:44

Renowacja biskupiego apartamentu
W sierpniu rozpoczną się prace konserwatorskie w pierwszym pokoju senatorskim Pałacu Biskupów Krakowskich. Dawny blask odzyska m.in. unikatowy XVII-wieczny plafon autorstwa Tomasza Dolabelli.
Takie plafony jak w pałacu można zobaczyć jeszcze tylko w Gdańsku. Gdańskie jednak wykonane są na wzór holenderski, kieleckie - w stylu włoskim. Kilka dni temu Muzeum Narodowe w Kielcach rozstrzygnęło przetarg na wykonanie prac konserwatorskich przy stropie ramowym w pierwszym pokoju senatorskim.

- Zgłosiła się jedna firma. Gdy przetarg uprawomocni się, w przyszłym tygodniu podpiszemy umowę z wykonawcą. Prace rozpoczną się w sierpniu - informuje Stanisław Chałupczak, zastępca dyrektora ds. administracyjnych muzeum.

Renowacja stropu - obrazów i złoconych ram, a także odnowienie ścian i podłóg w apartamencie oraz montaż instalacji alarmowej potrwa dwa-trzy lata. Koszt remontu to ponad 700 tys. zł. W tym roku muzeum planuje wydać 170 tys. Za te pieniądze strop zostanie zdemontowany i przygotowany do konserwacji. Ze względu na brak możliwości wyniesienia zbyt dużych obrazów z pokoju, a także zachowanie odpowiednich warunków, prace będą obywały się na miejscu. Na czas ich trwania apartament senatorski zostanie zamknięty dla zwiedzających.

Do konserwacji stropu muzeum przymierzało się od co najmniej ośmiu lat. Do tej pory brakowało jednak pieniędzy i gwarancji kontynuacji prac w kolejnych latach. Po raz ostatni plafony były odnawiane w latach 50. ubiegłego wieku.

- Strop nie wygląda najlepiej. Wprawdzie nie ma zagrożenia, a jego stan jest na bieżąco monitorowany, to jednak tak cenny zabytek już dawno powinien być poddany renowacji i cieszyć oko zwiedzających - nie ma wątpliwości Marek Mazur, główny konserwator muzeum.

Znajdująca się na stropie kompozycja "Pakty i traktaty szwedzkie" z około 1641 roku, autorstwa włoskiego malarza Tomasza Dolabelli, składa się z malowidła centralnego oraz czterech narożnikowych. Główny obraz przedstawia układy pokojowe w czasie wojen polsko-szwedzkich - króla Władysława IV, który w obozie pod Kwidzynem przyjmował posłów szwedzkich. Z kolei na malowidłach narożnikowych widnieją: rozejm w Sztumskiej Wsi, rokowania polsko-szwedzkie w Starym Targu i polsko-moskiewskie pod Smoleńskiem, a także oblężenie przez Szwedów niezidentyfikowanego miasta.

To nie pierwszy apartament, który zostanie odnowiony. Kilka lat temu dawny blask odzyskał apartament biskupi z malowidłem przedstawiającym sąd nad arianami. Prace na nim trwały niemal dziesięć lat. W kolejce czeka strop w drugim pokoju senatorskim.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4327132.html
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!
Obrazek

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 23 września 2008, o 21:01

Muzealne tablice zawisły na deptaku
Obrazek
mon
2008-09-23, ostatnia aktualizacja 2008-09-23 20:53

Pierwsze jubileuszowe tablice zawisły we wtorek na latarniach przy ul. Sienkiewicza. W ten sposób Muzeum Narodowe w Kielcach przypomina mieszkańcom o przypadającej w tym roku setnej rocznicy swojego istnienia.
Obrazek
Fot. Paweł Małecki / AG
W sumie przy Sienkiewicza między ul. Małą a Leśną zawiśnie dziesięć tablic wielkości metr na 76 centymetrów. Przedstawiają one fotografie m.in. Pałacu Biskupów Krakowskich, pałacowych wnętrz, ekspozycji Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego, Muzeum Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku, które w tym roku obchodzi 50-lecie swojego istnienia, czy najcenniejsze obrazy z muzealnej galerii malarstwa, m.in. "Dziewczynkę w czerwonej sukience" Józefa Pankiewicza oraz "Polonię" Jacka Malczewskiego. Tablice będą wisiały do 14 października, a następnie będą prezentowane w różnych miejscach w regionie.

źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ptaku.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 26 września 2008, o 07:50

KIELCE
Obrazek
26 września 2008 - 0:01
Komodziński: W muzeum rewolucji nie będzie

Andrzej Komodziński ma objąć bardzo ważne stanowisko dyrektora Muzeum Narodowego w Kielcach. Są jednak istotne przeszkody - pieniądze.
ObrazekObrazek
Andrzej Komodziński ma objąć bardzo ważne stanowisko dyrektora Muzeum Narodowego w Kielcach.

Kieleckie Muzeum Narodowe jest jednym z siedmiu w Polsce. To wielki prestiż - niestety przez ostatnie lata prawie w ogóle nie wykorzystywany. Muzeum odwiedza bardzo mało ludzi, nie ma głośnych wystaw. Dlatego z nowym dyrektorem wiązane są wielkie nadzieje.

Lidia Cichocka: * Komisja konkursowa zarekomendowała pana na stanowisko dyrektora Muzeum Narodowego w Kielcach. Pokonał pan dwóch kontrkandydatów. Zaskoczył pana ten werdykt?

Andrzej Komodziński: - Bardzo. Byłem przekonany, że pan Ryszard de Latour wygra. Z Muzeum Narodowym jestem związany od połowy lat 80 jako konsultant i doradca. Obecnie konsultuję konserwację plafonów Dollabelli. Stwierdziłem, że powinienem doświadczenie, jakie zdobyłem jako konserwator, plus doświadczenia z 18 lat pracy w Niemczech w zakresie funkcjonowania muzeów oraz fundacji zajmujących się kulturą, wykorzystać, by kielecka placówka, niewątpliwie cenna, odzyskała dawną rangę. Myślałem, że moje pomysły, moja wiedza, jeśli nawet nie wygram konkursu, będą służyły nowemu dyrektorowi. Pan Ryszard de Latour był, według mojej oceny, stuprocentowym kandydatem na dyrektora muzeum. Niestety, stało się inaczej.

* Mówi pan niestety?

- Źle się wyraziłem (śmiech). Byłem naprawdę bardzo zaskoczony, kiedy otrzymałem telefoniczną wiadomość, że to ja wygrałem. Nie przypuszczałem, że to, co proponuję zainteresuje kogoś w Polsce tak dalece. Pan de Latour przedstawił równie interesujący program i komisja długo nie mogła się zdecydować, którego z kandydatów wybrać. Mnie pozostaje się tylko cieszyć, że ta konkurencja była tak prawdziwa, a konkurs stał, jak powiedział wiceminister pan Tomasz Merta, na bardzo wysokim poziomie.

* Szybko przyszło panu podjęcie decyzji o wystartowaniu w konkursie?

- Zastanawiałem się nad tym długo i powiem szczerze: zdobywałem wiedzę i doświadczenie w Polsce. Najpierw w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Kielcach, pracowni rzeźby i konserwacji, potem w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Po studiach profesor Jerzy Kowalczyk zaproponował mi udział w seminariach doktoranckich w Polskiej Akademii Nauk. Pracowałem jako konserwator dzieł sztuki, brałem udział w wielu komisjach konserwatorskich i współpracowałem z Muzeum Narodowym w Kielcach. Potem wyjechałem na Zachód, zdobyłem inne doświadczenie i nagle pojawiła się taka potrzeba, by komuś tę wiedzę przekazać. Moi synowie idą w innych kierunkach: jeden po maturze, którą zrobi w przyszłym roku będzie chciał zająć się czymś z pogranicza sztuki, ale niekoniecznie muzealnictwem i konserwacją, a starszy syn zajmuje się mediami i komunikacją. Mam dwie wychowanice w Ameryce, którym pomagałem się wykształcić i które w latach 80. wyemigrowały i z powodzeniem prowadzą w Los Angeles i Las Vegas działalność gospodarczą. Uznałem, że dobrze by było, by moja wiedza i doświadczenie przynosiły korzyści Polsce. Tym bardziej że pracując za granicą, w Niemczech, zawsze starłem się działać na rzecz zbliżenia obu krajów.

* Praca w Kielcach ma być rodzajem misji?

- To nie jest misja, to odpowiedzialność. Mam wiedzę, potrafię coś zrobić. Mogę funkcjonować w Polsce lub w Niemczech. Jeśli pan minister nie powoła mnie na stanowisko dyrektora, bo może tak zdecydować, zostaję tam gdzie jestem i nadal będę realizował moje plany, związane z działalnością zawodową i propagowaniem polskiej kultury w zjednoczonej Europie.

* Przyjmijmy wersję, że minister podpisuje pana nominację. Pierwsze co pan musi zrobić, to przeprowadzić się do Kielc…

- Dlaczego państwo zajmujecie się sprawami prywatnymi? Żyjemy przecież w świecie, gdzie szybkie przenoszenie się nie jest problemem.

* A żona? Czy ona też chętnie się tu przeprowadzi?

- To wszystko są rzeczy należące do sfery prywatnej. Moja żona jest i tak częściej w Kielcach niż ja. Dla niej wyjazd na Zachód, by tam mi towarzyszyć, był ciężką decyzją. Ale to nie jest problem. Czytelników powinno raczej interesować to, jak nowy dyrektor muzeum będzie działać.

* Ale ludzi interesują także pieniądze. Średnia pensja dyrektora muzeum to 7 tysięcy złotych brutto. Czy to są dla pana interesujące pieniądze?

- Dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają.

* Wręcz przeciwnie, bardzo często mówi się o tym kto, ile zarabia.

- To ja od razu powiem, że przy takich zarobkach nikt w Polsce na stanowisku dyrektora nie będzie pracował. Jeśli ktoś podejmuje się zadania, to pertraktuje określone wynagrodzenie i dostaje kontrakt albo nie, ale nie chcę rozmawiać o wynagrodzeniu, bo to nie jest najważniejsze w tym momencie. Ważny temat, to przyszłość muzeum.

* Jak więc pan ocenia kondycję kieleckiego muzeum?

- Z ilością 23 tysięcy odwiedzających w pałacu rocznie żadna placówka kulturalna na świecie nie funkcjonowałby, zostałaby zlikwidowana. Wystawę, którą zrobiłem w zamku Bevern, opartą wyłącznie na replikach, w pierwszym półroczu 2008 roku odwiedziło 27 tysięcy osób. Jest to prowincjonalny renesansowy zameczek, a wystawa ma multimedialne oprowadzanie.

* Czyli nasze muzeum to taki rodzaj skansenu muzealnego?

- Nie możemy powiedzieć, że to jest skansen, bo muzeum dysponuje bardzo dobrymi zbiorami, ma świetną bazę: rezydencje w Kielcach i Oblęgorku, cenne zbiory. Jest też kompetentna kadra, znakomity dyrektor do spraw naukowych pan de Latour, na którego współpracę bardzo liczę. Wspaniałe wydawnictwa. Ale jeśli w muzealnym sklepie mamy wyłącznie wydawnictwa i stemple okolicznościowe, to za mało. Przychodzi wycieczka i ogląda XVII-wieczne wnętrza: gabinet, jadalnia, sypialnia, to nudzi. Dlatego te wnętrza trzeba uczynić żywymi. Dołączyć komentarz, podać ciekawostki, interesujące młodzież i dorosłych. To naszym zadaniem jest przedstawić atrakcyjną, wystawienniczą ofertę dla wszystkich zwiedzających. Temu służy między innymi multimedialny przewodnik, mając słuchawki na uszach możemy wybierać to, co nas interesuje.

* A więc co trzeba zrobić?

- Spełniać oczekiwania naszych klientów. Najpierw zmienić mentalność pracowników, sprawić by trochę inaczej popatrzyli na muzeum, by poczuli się gospodarzami, by byli zachęcający, by w Polskę szła dobra opinia o profesjonalnym charakterze placówki, życzliwej i dostępnej dla każdego.

* Będzie w muzeum kawiarnia?

- Polskie przepisy dokładnie określają, gdzie i jaka usługa gastronomiczna może być świadczona. Zamiany są potrzebne. W sklepie muzeum w Bückeburg oferuje się ponad 370 artykułów: wydawnictw muzealnych z całego świata, pamiątek, zabawek, przetworów żywnościowych, win, i tym podobne. U nas też mogłoby być coś podobnego. Trzeba jednak przygotować dla tych celów koncepcję i plany przebudowy sieni pałacowej i nie tylko sieni.

* A skąd na to pieniądze?

- Są możliwości pozyskania ich i wtedy muzeum będzie zarabiać nie tylko z biletów wstępu, ale także przez sklep i usługi gastronomiczne, które chciałbym udostępnić zwiedzającym.

* Muzeum czeka rewolucja?

- Nie. Ja lubię pragmatyczne podejście do tematu. Róbmy to, co jest możliwe i sensowne. Już po rekomendacji dostałem gratulacje z trzech ważnych muzealnych ośrodków i propozycję współpracy z jedną z największych prywatnych galerii w Niemczech w ramach sieci partnerskiej, którą także zamierzam stworzyć. Liczę też na prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego, że pomoże udostępnić pałac. Bo teraz nawet autokary nie mają gdzie w pobliżu parkować. Pałac jest jak wyspa na morzu, bez dojazdu. Rozmawiałem z biurami turystycznymi i okazało się, że przyjazd do Kielc jest dla nich tak uciążliwy, że kierowcy losują, który za karę przyjeżdża do Kielc. Dobry dojazd do muzeum i możliwość parkowania autokarów, to też jest jeden z problemów, który dyrektor musi rozwiązać. Mam koncepcję, jak to zrobić, ale czekam na decyzję ministra.

Lidia Cichocka

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /488005835
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 2 października 2008, o 20:31

Obrazek
Kielce > Muzeum Narodowe bedzie obchodziło jubileusz 100 - lecia istnienia

Obchody 100-lecia istnienia Muzeum Narodowego w Kielcach - powstało ono w 1908 roku jako muzeum Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego i mieściło się przy ul. Św. Leonarda w gmachu obecnego Muzeum Historii Miasta, odbędą się we wtorek o godz. 12 w pałacu. Muzeum otrzyma sztandar, w którego drzewce gwoździe wbije 49 zaproszonych osób. Uroczystość uświetni koncert a muzeum zaprezentuje swoje najcenniejsze eksponaty: obrazy, rzeźby, rzemiosło.

Wieczorem o godz. 19 odbędzie się testowy pokaz projektowanej iluminacji zespołu pałacowego.

Lid

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /751880822
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 3 października 2008, o 12:15

Obrazek
Spacerując wśród jabłoni
Monika Rosmanowska
2008-10-03, ostatnia aktualizacja 2008-10-03 12:47

Kielce są jednym z niewielu miast, gdzie ogród przy pałacu wygląda tak jak przed laty. Udało się to jeszcze tylko w Pieskowej Skale, natomiast fragmenty ogrodu odtworzone zostały w Łańcucie i Wilanowie
Prace przy rekonstrukcji XVIII-wiecznego ogrodu włoskiego obok Pałacu Biskupów Krakowskich zakończono w 2003 roku. Trzy lata później odtworzono też XVII-wieczne jednobiegowe schody, łączące loggię pałacu z alejką na ogrodowym tarasie.

Wiadomo, że ogród towarzyszył pałacowi od początku jego istnienia i co do tego nie ma wątpliwości. Natomiast nie wiadomo, jak dokładnie wyglądał. W inwentarzu z 1645 roku można przeczytać, że był to ogród włoski, "w którym zioła woniejące rozmaite z kwaterami i herbami. W tym ogrodzie cztery kwatery. Jest i figarnia i drzewek kilkanaście figowych".

Nie było łatwo go odtworzyć. Świadczy o tym choćby fakt, że prace nad jego rekonstrukcją trwały ponad 30 lat.

Na początku lat 70. rozpoczął je profesor Gerard Ciołek, a następnie profesor Janusz Bogdanowski.

Ostatecznie projekt wykonała Dorota Pape.

Założenie było takie, by wiernie odtworzyć XVII-wieczny układ czterech kwater geometrycznych na centralnym, zbliżonym do kwadratu tarasie. Oś kompozycji prowadzi z loggii pałacu do Baszty Prochowej, widocznej od ul. Staszica. Wokół kwater został posadzony sad jabłoniowy oraz zostały wytyczone aleje spacerowe wysadzane szpalerami grabowo-wiśniowymi, z półkolistymi lipowymi chłodnikami.

Podczas prac odkryto kamienną studnię, więc wyeksponowano ją, podwyższając ocembrowanie. W przyszłości muzeum chce jej przebudować tak, by odpowiadała opisowi z 1668 roku. Ogród wzbogacono też m.in. o automatyczne nawadnianie, kanalizację deszczową i oświetlenie.

Czym pachnie ogród?

Dwie kwatery tarasu centralnego, znajdujące się bliżej pałacu, to kwatery trawnikowe, wypełnione białym i czerwonym żwirem i ozdobione krzewami peonii drzewiastych na narożnikach. Dwie kolejne kwatery to połączenie bukszpanu i kwiatów sezonowych. Wiosną kwitnie czerwony tulipan i narcyz trąbkowy żółty, latem - bratek wielokwiatowy czerwono-purpurowy i niebiesko-fioletowy lub wymiennie bordowy goździk brodaty i pomarańczowy nagietek lekarski, a jesienią - grzebiotka bordowa i aksamitka karłowata jasnożółta.

źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... bloni.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 5 października 2008, o 22:29

Obrazek
Ile wart jest dyrektor Muzeum Narodowego
Monika Rosmanowska
2008-10-05, ostatnia aktualizacja 2008-10-05 18:31

Andrzej Komodziński zostanie dyrektorem Muzeum Narodowego w Kielcach. Minister kultury zaakceptował jego kandydaturę, wkrótce to samo zrobi zarząd województwa. O ile dogada się z Komodzińskim co do wysokości pensji. Ta okazuje się punktem spornym.
W najbliższych dniach dojdzie do spotkania przedstawicieli Ministerstwa Kultury i zarządu województwa z kandydatem. - Chcemy ustalić konkretne zadania, które jako dyrektor będzie musiał wykonać w określonym czasie - zapowiada wiceminister Tomasz Merta. Będzie to m.in. zwiększenie bardzo niskiej w tej chwili liczby odwiedzających muzeum czy zaangażowanie w pozyskiwanie unijnych pieniędzy. Z tego przyszły dyrektor zostanie rozliczony.

Decyzja ministerstwa o zaakceptowaniu kandydatury Komodzińskiego jest równoznaczna z odrzuceniem protestu Ryszarda de Latoura, pełniącego obecnie obowiązki dyrektora muzeum. De Latour zakwestionował wybór komisji konkursowej. Wskazywał, że Komodziński prowadzący od 18 lat działalność gospodarczą nie spełnia jednego z warunków konkursu - co najmniej pięcioletniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym. - W poniedziałek oficjalnie odpowiemy dyrektorowi. Jego zastrzeżenia nie mają podstaw - zapowiada Merta.

Ale zarząd województwa zastanawia się, co zrobić z kandydatem, bo ma problem z ustaleniem jego zarobków. Komodziński żąda około 13 tys. zł brutto miesięcznie. Tyle nie zarabia żaden z dyrektorów kieleckich placówek kultury. Ich wynagrodzenia wynoszą od 5 do 6 tys. zł brutto. I choć zarobki dyrektorów muzeów narodowych w kraju są wyższe od ich kolegów z placówek o znaczeniu regionalnym, to i tak zarabiają mniej, niż chciałby Komodziński. Dyrektorzy muzeów w Gdańsku i we Wrocławiu zarabiają odpowiednio 7 i poniżej 10 tys. zł. Mniej niż 13 tys. zarabia też marszałek Adam Jarubas, przełożony przyszłego dyrektora.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że władze województwa obawiają się większych roszczeń płacowych. - Jeżeli damy Komodzińskiemu takie wynagrodzenie, dyrektorzy pozostałych instytucji podlegających urzędowi marszałkowskiemu również mogą upomnieć się o podwyżki - mówi jeden z marszałkowskich urzędników.

Ministerstwo uspokaja. - Zdumiewają mnie te obawy. Musimy wziąć pod uwagę możliwości muzeum i życzenia kandydata i dopiero decydować. Ale musimy też pamiętać, że przed przyszłym dyrektorem stoi trudne zadanie. Będzie on zarządzał dużym zespołem i nie może słabo zarabiać - mówi Merta.

- No, to jest potężna kwota, ale musimy się jakoś dogadać. Jeżeli ministerstwo dorzuci nam ok. 300 tys. do utrzymania placówki, to jesteśmy gotowi spełnić żądania nowego dyrektora - twierdzi Jarubas. Obecnie po 3 mln zł na muzeum daje ministerstwo i województwo.

Nie ma wątpliwości co do jednego. - Trzeba jak najszybciej zakończyć sprawę wyboru dyrektora muzeum. Unijne pieniądze są do wzięcia, potrzebny jest gospodarz. Czekamy na propozycję ministerstwa dotyczącą terminu spotkania, na którym ostatecznie ustalimy kwestie wynagrodzenia i oczekiwań, jakie mamy wobec przyszłego szefa muzeum - podkreśla Marcin Perz, członek zarządu województwa.

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... owego.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 5 października 2008, o 22:36

No pensja w budżetówce to nie jest sprawa prosta... Ale skoro nowy dyrektor ma być specjalistą i chce zarabiać więcej to przecież można mu ustalić podstawę taka jak innym i dodatek motywacyjny uzależniony od dochodów albo od ilości odwiedzających ;) Zawsze można ustalić jakąś ruchomą część wynagrodzenia zależną od efektów :)
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 6 października 2008, o 00:08

dobre rozwiązanie, sueno
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

ODPOWIEDZ