Lotniska, linie lotnicze, ruch lotniczy - Polska i świat

Wszystko, co nie związane jest z tematyką forum.

Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 16 stycznia 2013, o 19:14

Na kim zarabia Ryanair?

400 mln euro zysku w roku rozliczeniowym 2010-11, ponad 500 mln euro rok później. Irlandzki Ryanair imponuje świetnymi rezultatami finansowymi w okresie, gdy tradycyjni przewoźnicy raczej bankrutują niż się rozwijają.

Na czym zarabia przewoźnik sam siebie nazywający "ultra-niskokosztowym"? Sprzedaż biletów to tylko ok. połowy przychodu firmy. Jak wynika z raportu analityków Air Scoop, ok. 20% przychodów Ryanaira pochodzi z różnego rodzaju dopłat od lotnisk i samorządów. Gdyby nie te pieniądze, zysk przewoźnika byłby niższy lub nie byłoby go wcale.

Model biznesowy na opak
- Ryanair odwrócił tradycyjny model, w którym lotniska dostarczają usługi i obciążają linie lotnicze płatnościami w taki, w którym porty lotnicze tworzą plany biznesowe obliczone na to, by przyciągnąć i zatrzymać tanich przewoźników - czytamy w raporcie Air Scoop.

Według analityków tej firmy, specjalizującej się w badaniach przewoźników niskokosztowych, Ryanair może otrzymywać nawet ponad 720 mln euro dopłat rocznie.

Ponieważ zgodnie z unijnym prawem połączenia lotnicze mogą być dotowane jedynie przez maksymalnie 5 lat po ich otwarciu i jedynie na niewielkich lotniskach, irlandzki przewoźnik rzadko otrzymuje bezpośrednie dopłaty. Najczęstszą metodą są tzw. opłaty marketingowe - lotnisko, samorząd lub inna organizacja podpisują wielomilionowe kontrakty z przewoźnikiem lub pośredniczącą agencją reklamową. W efekcie umowy region jest reklamowany przez linię (np. na stronie internetowej, poprzez napisy na samolotach lub w magazynie pokładowym), a Ryanair utrzymuje połączenia z danego miasta. Nie oznacza to, że linia nie otrzymuje dopłat bezpośrednich - to jednak zawsze niesie z sobą ryzyko sprawy przed Sądem Europejskim.

Drugim z popularnych mechanizmów opłacania niskokosztowych linii są zniżki opłat lotniskowych. Lotniska nie mogą (co nie znaczy, że nigdy tego nie robią) wprost oferować preferencyjnych stawek jednemu przewoźnikowi. Najczęściej więc zniżki wynikają ze zmyślnie skonstruowanego cennika, który teoretycznie daje dostęp do zniżek wszystkim liniom, ale w praktyce - jedynie tym, do których jest adresowany.

Francja - płaciły Izby Handlowe
Jeden z najbardziej rozbudowanych systemów dopłat istniał we Francji. Główną rolę odgrywały w nim Izby Handlowe - samorządowe organizacje we francuskich departamentach, które dysponują znacznym budżetem. W latach 2001-2006 Izba Handlowa departamentu Oise zapłaciła Ryanairowi niemal 29 mln euro, by zachęcić go do latania z lotniska w Beauvais. Niższe, ale również znaczne były dopłaty w Carcassone (6,5 mln euro), Montpellier (4,5 mln) czy Rodez (4,2 mln). Choć system finansowania połączeń przez francuskie Izby Handlowe stał się obiektem sądowego audytu, to w 2008 wysokość rocznych dofinansowań nadal wynosiła ok. 35 mln euro.

Nie tylko Francuzi przyciągają Ryanaira dopłatami. Przewoźnik dostaje pieniądze również za to, by latać do Faro (3 mln euro), Alghero (3 mln euro), na Maltę (1,2 mln euro) czy do Bratysławy (1,2 mln - wszystkie dane za Air Scoop).

Wizz Air też dostaje
Wizz Airowi płacą z kolei te kraje, w których linia ma niemal monopol na tanie loty. W zamian za loty ze Skopje, stolicy Macedonii, przewoźnik przez trzy lata otrzyma równowartość 5 mln euro. Rząd byłej jugosłowiańskiej republiki oczekuje w zamian przewiezienia od 120 tys. pasażerów w pierwszym roku lotów do 150 tys. w trzecim.

W rumuńskiej Timiszoarze, która jest jedną z baz Wizz Aira, przewoźnik otrzymywał zniżki od opłat lotniskowych, które łącznie miały przynieść linii ok. 2,6 mln euro oszczędności. Pozew do sądu skierował w tej sprawie lokalny Carpatair, a rumuński trybunał uznał zniżki za nielegalne.

Sąd nad dopłatami
Dopłaty dla Ryanaira i innych tanich linii nierzadko trafiają do sądu. Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko linii w związku z dopłatami otrzymywanymi przez niego w kilkunastu lotniskach. Procesy trwają zwykle długo, a w przypadku niekorzystnego wyroku irlandzka linia zawsze się odwołuje.

Jednym z najgłośniejszych sporów prawnych wokół dopłat dla Ryanaira był przypadek lotniska w Charleroi, położonego kilkadziesiąt kilometrów na południe od Brukseli. W 2004 r. Komisja Europejska uznała, że niższe opłaty lotniskowe dla Ryanaira oraz 15-letni kontrakt na dopłaty do pasażerów tej linii na tym lotnisku były sprzeczne z zasadami uczciwej konkurencji. Bruksela nakazała linii oddać ok. 3 mln euro z szacowanej na łącznie 15 mln euro pomocy finansowej. W 2008 r. europejski Sąd Pierwszej Instancji anulował jednak tę decyzję, jako powód podając nieprawidłowości w postępowaniu Komisji. To jednak nie koniec sagi, bo w 2012 r. Bruksela ponownie rozpoczęła postępowanie w kwestii subsydiowania obecności Ryanaira w Charleroi.

Bruksela sprawdza również, czy legalne były dopłaty i zniżki otrzymywane przez Ryanaira między innymi na lotniskach we Frankfurcie-Hahn, Marsylii, Alghero, Aarhus, Nimes i Sztokholmie-Vasteras.

Ryanair ma też problemy w Niemczech. Komisja Europejska sprawdza, czy dopłaty otrzymywane m.in. w Lubece (10 mln euro), Dortmundzie i Weeze były legalne. Jeśli okaże się, że nie, może być to przełomem, bo przeciwko Ryanairowi mogą wystąpić Lufthansa i Air Berlin. Przewoźnicy zapowiadają, że jeśli Bruksela uzna dopłaty za nielegalne, będą walczyć o odszkodowanie bezpośrednio od irlandzkiego konkurenta.

Dopłaty czy... puste lotnisko?
Wydawać by się mogło, że dopłaty dla Ryanaira lub Wizz Aira, zwłaszcza te na pograniczu prawa, powinny po prostu zniknąć. Tylko że dla wielu lotnisk mogłoby to wprost oznaczać zniknięcie połączeń.

Taka sytuacja miała miejsce np. w Marsylii, gdzie w 2011 r. na pewien czas irlandzki przewoźnik znacznie ograniczył swoją obecność. W Pau (Francja) lokalne władze nie ugięły się, gdy Ryanair zażądał podwyżki dopłat wynoszących 1,4 mln euro. W efekcie francuskie miasto u podnóża Pirenejów straciło połączenia tej linii.
W ostatnich miesiącach Ryanair wycofał się z dwóch włoskich lotnisk - Rimini i Werony - tłumacząc się tym, że lokalni partnerzy nie wywiązywali się z umów związanych z dopłatami.
Najwięcej konfliktów związanych z dopłatami jest jednak w Hiszpanii.

Hiszpania - błędne koło lotnisk
Hiszpania, o czym wielokrotnie Pasazer.com już informował, cierpi z powodu zbyt dużej liczby wybudowanych lotnisk. Korzystając z dostępnych funduszy unijnych w kraju powstały porty lotnicze, które obsługują minimalny ruch. W wielu przypadkach samoloty rejsowe nie latają wcale.
Taka sytuacja sprzyja pomysłom ściągania tanich linii dopłatami. Te jednak tworzą sytuację błędnego koła. Budowa lotnisk pochłonęła wiele milionów euro. By porty mogły generować jakikolwiek przychód, potrzebne są jednak dopłaty, które nie przynoszą zysku. By usprawiedliwić istnienie lotniska oraz zagwarantować miejsca pracy i połączenia lotnicze z regionu, samorządy lub państwowe organizacje popadają w spiralę wydatków.
Jak wynika z raportu hiszpańskiej Komisji Konkurencji, w latach 2007-2011 port lotniczy w Burgos płacił średnio 226 euro za pasażera, w Albacete 98 euro za pasażera, a w Salamance 82 euro. Żadna z tych dopłat nie została w ogóle zgłoszona Komisji Europejskiej.

Konkurencja lotnisk - zyskuje linia
Przykład Hiszpanii potwierdza, że im mniejsze lotnisko i większa konkurencja pomiędzy portami, tym większe muszą być dopłaty. Jeśli w regionie dużego miasta znajdują się co najmniej dwa drugorzędne lotniska, Ryanair będzie walczył o jak najkorzystniejszy układ. Dla pasażerów ma to znaczenie niewielkie (bo najczęściej rywalizujące lotniska i tak położone są w znacznej odległości od miasta), ale dla regionów może mieć poważne konsekwencje finansowe.

A linia nie ma skrupułów w wykorzystywaniu płacących lotnisk. W 2010 r. wycofała się z Granady, gdy władze miasta odmówiły dalszych dopłat. W 2011 r. Ryanair znacznie ograniczył operacje z jednej ze swoich najważniejszych baz, Girony. Powód: nowy rząd Katalonii nie był tak skory do dopłacania przewoźnikowi jak poprzedni.

Hiszpania nieprzypadkowo jest ostatnim przykładem. Wysyp nowych lotnisk w Polsce niesie z sobą ryzyko podobnego zjawiska. Wielomilionowa inwestycja w lotnisko, z którego będą latać jedynie płacące minimalne opłaty lotniskowe lub otrzymujące dopłaty tanie linie jest kontrowersyjna. Nie musi być zła - nawet jeśli lotnisko nie będzie zarabiać, przylatujący pasażerowie mogą generować większy przychód dla regionu.

Źródło: Pasazer.com
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 16 lutego 2013, o 10:57

Modlin zamknięty aż na rok? Pierwsze loty dopiero w styczniu 2014?

Realnym terminem odbioru lotniska w Modlinie może być grudzień 2013 r. - styczeń 2014 - poinformował Dariusz Grzeszczak, członek zarządu Erbudu, w telewizji TVN CNBC. - Jestem zaskoczony. Z ekspertyz wynikało, że prace można skończyć do czerwca - mówi Marek Miesztalski, przewodniczący rady nadzorczej lotniska w Modlinie.

- Czujemy się w obowiązku podnieść alarm, że lotnisko może być zamknięte nawet przez rok. To zależy od tego, jaka metoda naprawy pasa zostanie wybrana - tłumaczy Dariusz Grzeszak, członek zarządu Erbudu. W czwartek w wywiadzie dla telewizji TVN CNBC Biznes powiedział, że lotnisko może zacząć działać nawet dopiero w styczniu 2014 r.

Port w Modlinie został zamknięty przed Bożym Narodzeniem z powodu wykruszeń betonowych końcówek pasa. Odłamki betonu mogą zagrażać bezpieczeństwu pasażerów - gdyby zostały zassane przez silniki samolotów, mogłoby dojść do katastrofy. Dlatego nadzór budowlany zamknął lotnisko. Wiadomość o tym, że może być zamknięte przez rok, wstrząsnął władzami Modlina.

- Jestem zaskoczony. Wykonawca nie przekazywał nam dotąd takich informacji, dowiaduję się o nich z mediów. Według informacji, które dostałem w środę wieczorem, naprawy mają skończyć się do 1 czerwca - mówi Marek Miesztalski, przewodniczący rady nadzorczej lotniska w Modlinie. Według niego ekspertyzy techniczne wskazują na konieczność wymiany wierzchniej warstwy dwóch końcowych betonowych odcinków pasa startowego, długich na łącznie kilometr. - Trzeba skuć 26-centymetrową warstwę betonu położoną przez Erbud. Spodnia, starsza warstwa betonu nie ma wad. Nie rozumiem, dlaczego przedstawiciel Erbudu mówi teraz, że ma to trwać aż do końca roku - zdumiewa się Miesztalski.

- Są dwie koncepcje naprawy. Pierwsza, którą złożyliśmy tydzień temu, przewidywała użycie tzw. betonu asfaltowego. Zależnie od grubości frezowania starego betonu mówiliśmy o 40-70 dniach trwania napraw. To oznacza, że gdybyśmy zaczęli w połowie marca, to potrwałyby najdłużej do końca maja - mówi Dariusz Grzeszczak. Ale władze Modlina na użycie tej technologii nie chcą się zgodzić. Chcą, by pas został wykonany z betonu cementowego. Zdaniem przedstawiciela Erbudu ta technologia wydłuża proces napraw o co najmniej trzy miesiące. - Czyli gdybyśmy zaczęli w połowie marca, to skończylibyśmy w sierpniu. Ale ten marzec jest niepewny, bo nie możemy sami ustalić składu mieszanki betonowej, nie my decydujemy też o terminie wydania pozwolenia na budowę. A jeszcze pamiętać trzeba o odbiorach. Dlatego moim zdaniem zakończenie napraw w maju jest nierealne - zaznacza Grzeszczak.

- Wszyscy eksperci uważają, że beton cementowy jest trwalszy - tłumaczy Edyta Mikołajczyk, doradca zarządu lotniska w Modlinie. Przedstawiciel wykonawcy zapewnia jednak, że beton asfaltowy w niczym nie ustępuje cementowemu. Przywołuje przykład lotniska w Gdańsku, na którym od 30 lat samoloty lądują na takiej nawierzchni, jaką Erbud chciałby położyć w Modlinie. Dodaje, że koszty utrzymania pasa z asfaltobetonu są niższe niż z betonu cementowego.

wyimek: Odłamki betonu mogą zagrażać bezpieczeństwu pasażerów - gdyby zostały zassane przez silniki samolotów, mogłoby dojść do katastrofy

http://wyborcza.biz/biznes/1,106928,134 ... z2L3RYUIUf
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 29 maja 2013, o 13:48

LUZ – kwietniowe statystyki i aktualności


Lotnisko Lublin obsłużyło w kwietniu 50-tysięcznego pasażera


Po czterech miesiącach funkcjonowania lubelskiego air portu, jego personel obsłużył 50-tysięcznego pasażera. Przyjmując to tempo za wyznacznik do obliczenia rocznej ilości pasażerów, według mnie pesymistyczny, łatwo wyliczyć roczny ruch pasażerski dla Lotniska Lublin. Liczba 150 000, na pewno nie napawa optymizmem, stanowiąc połowę szacunkowej ilości według podawanych prognoz – 300 000 pasażerów w ciągu roku dla LUZ. Tym samym pierwotne założenia obsługi 500 000 pasażerów w ciągu pierwszych 365 dni działalności, stają się coraz bardziej nierealne. Sytuację mogą poprawić uruchamiane w czerwcu czartery, ale najpewniejszym gwarantem wzrostu ruchu pasażerskiego byłyby, jednak nowe kierunki lotów. Sytuację, na pewno poprawi uruchomione w kwietniu połączenie do Liverpooolu i wiadome już nam na dzień dzisiejszy połączenia krajowe do Gdańska.

Mniej czarterów od czerwca z Airport Lublin


W przedostatni dzień kwietnia portal pasazer.com podał informację o redukcji ilości lotów czarterowych, które mają się rozpocząć w czerwcu. Z grafików i systemów rezerwacyjnych biur podróży zniknęły planowane wcześniej loty czarterowe z Lublina do Dubrownika, Marsa Alam, Enfidhy, Bodrum i na Teneryfę. Powodem wycofania lotów jest niskie zainteresowanie wczasami wśród klientów z regionu lubelskiego.

Cały tekst, zawierający również pozytywne informacje, tutaj:
http://lotyzlublina.pl/tag/airport-lublin/
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 16 czerwca 2013, o 15:42

Port Lotniczy Ławica - czy to już katastrofa?

To już nawet nie spadek, ale prawdziwa katastrofa - tym razem o ponad 25 proc.! Port Lotniczy Ławica z miesiąca na miesiąc traci coraz więcej pasażerów, jednak władze lotniska zachowują optymizm - a prezydent Poznania obdarowuje je nagrodami - donosi codziennypoznan.pl.

O problemach poznańskiego lotniska portal pisze już od początku roku 2013. Rekordowy jest w tym przypadku spadek liczby obsłużonych pasażerów - w maju 2013 z Ławicy odleciało jedynie 118 tys. 839 osób, o niemal 40 tys. (ponad 25 proc.) mniej niż przed rokiem. Na tym złe informacje się nie kończą - jest to bowiem największy spadek liczby obsłużonych pasażerów, jaki w ciągu kilku ostatnich lat został zanotowany na jakimkolwiek porcie lotniczym w Polsce!

Takiego spadku nie można tłumaczyć odbywającymi się przed rokiem mistrzostwami Euro 2012, ponieważ impreza ta rozpoczęła się dopiero w czerwcu. Również zeszłoroczna działalność linii lotniczych OLT nie przysłużyła się do tego, ponieważ udział tych linii w lotniczym "torcie" w Poznaniu był dość marginalny.

Po raz kolejny również spadek nie dotyczy jedynie porównania statystyk w okresie "miesiąc do miesiąca" za rok 2012, ale też z lat ubiegłych. W maju 2011 co prawda liczba obsłużonych pasażerów była podobna co w bieżącym okresie, jednak już w maju 2010 z Ławicy odleciało ponad 4 tys. więcej pasażerów!

Jeżeli tendencja zniżkowa będzie się utrzymywać to kolejny rekord spadającej frekwencji Ławica pobije w zbliżających się miesiącach wakacyjnych, czyli okresie, kiedy tradycyjnie zwiększała się liczba pasażerów. Niestety, nie ma co liczyć na poprawę - w niedawnej rozmowie z portalem Codzienny Poznań Ryszard Grobelny, prezydent naszego miasta przyznał, że zarząd musi sobie radzić sam i nie ma co liczyć np. na dofinansowanie nowych połączeń lotniczych.

Co ciekawe, Mariusz Wiatrowski, prezes zarządu Ławicy za pracę, która doprowadziła do obecnych spadków, otrzymał niedawno nagrodę z rąk Ryszarda Grobelnego. Jak napisano w specjalnym oświadczeniu, "prezydent Grobelny w szczególności docenił efekty zarządzania poznańskim portem, który zaspokaja rosnące potrzeby komunikacyjne aglomeracji".

Jedyną szansą na jakiekolwiek zmiany mogą być fatalne wyniki finansowe, które najpewniej zostaną zanotowane na lotnisku w 2013 roku. Pytanie tylko, czy będzie to wystarczający powód dla udziałowców - samorządów Poznania oraz Województwa Wielkopolskiego - do pożegnania się z obecnym zarządem lotniska i... czy nie będzie wówczas za późno na jakiekolwiek zmiany.

Źródło: onet.pl/codziennypoznan.pl
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 16 czerwca 2013, o 23:40

Wiem, że to strasznie stare, ale a propos Ławicy (i Obic) tak mi się skojarzyło: http://www.vontrompka.com/blog/2007/12/lotniskowiec/ .

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 19 czerwca 2013, o 21:13

Wg informacji dostępnych w internecie, zakończono prace związane z naprawą pasa startowego w Modlinie.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 2 lipca 2013, o 07:59

Modlin tanim liniom się nie opłaca? Na Okęciu zyskują


Władze lotniska w Modlinie deklarują "gotowość do przyjmowania samolotów" od 3 lipca. Ale tanie linie z powrotem tam wcale się nie spieszą. Pytanie, czy w ogóle wrócą? Bo na Okęciu mają więcej klientów.

- Prowadzimy intensywne negocjacje z przewoźnikami. To już nie potrwa długo - zapewnia Edyta Mikołajczuk, doradczyni zarządu portu w Modlinie.
Termin otwarcia lotniska 3 lipca jest jak najbardziej realny. Kilka dni temu, po długim (od grudnia zeszłego roku) remoncie pasa startowego, inspektorzy wojewódzkiego nadzoru budowlanego cofnęli zakaz jego użytkowania. Uznali, że naprawa wypadła pomyślnie. Pozytywną decyzję wydał też Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Mimo tych dobrych wiadomości dwaj przewoźnicy, którzy przed zamknięciem lotniska w Modlinie latali z tego portu, powrotu na razie nie zapowiadają. Ryanair na Okęciu zostaje do 2 września, a WizzAir aż do 26 października. - Uruchomienie portu lotniczego w Modlinie 2 lipca na chwilę obecną nie wpływa na zmianę tej decyzji - informuje Katarzyna Gaborec z Ryanaira.

A Daniel De Carvalho z WizzAir zapowiada, że wrócą do Modlina, ale pod pewnymi warunkami. - Musimy mieć pewność, że lotnisko jest w pełni gotowe do przyjęcia pasażerów. Chcemy najpierw przekonać się, jak będzie funkcjonować po ponownym otwarciu i jak sprawdzi się system ILS - mówi. Jesienią zeszłego roku prawdziwą plagą w Modlinie było odwoływanie bądź przekierowanie lotów do Warszawy z powodu gęstej mgły. Nie było tam systemu ILS, który wspomaga lądowanie samolotu w warunkach ograniczonej widoczności. Teraz ILS jest testowany, a Edyta Mikołajczuk przekonuje, że będzie działać we wrześniu.

WizzAir domaga się też od lotniska w Modlinie "zwrotu niespodziewanych kosztów", bo port w Warszawie, na który linie musiały się przymusowo przenieść, jest "znacznie droższy". - Będziemy rozmawiać z władzami lotniska o planie spłat - mówi De Carvalho. Póki co Modlin roszczenia WizzAir odrzuca.

To oficjalne stanowiska.

Nieoficjalnie osoba znająca rynek lotniczy mówi nam, że tani przewoźnicy nie muszą być zainteresowani powrotem do Modlina. Wylicza: - Ryanair i WizzAir odnotowali wzrost liczby pasażerów po wejściu na Okęcie. Fakt, płacą tam dużo wyższe stawki, ale przerzucają je na pasażerów.

"Shocking airport"

Katarzyna Gaborec z Ryanaira potwierdza "znaczący przyrost liczby pasażerów". Ale według niej może to wynikać ze "wzrastającej świadomości mieszkańców Warszawy i okolic o naszych tanich lotach". Tyle że pasażerowie obu tanich linii nie kryją, że wygodniej i szybciej lata im się z Lotniska Chopina. Fora internetowe pełne są wpisów od podróżnych, którzy są gotowi zapłacić 20, 30 zł więcej za bilet, byle lecieć z Okęcia.

Prześledziliśmy dane Civil Aviation Authority, brytyjskiego odpowiednika Urzędu Lotnictwa Cywilnego, dotyczące poszczególnych lotnisk w Wielkiej Brytanii, na które latali z Modlina, a teraz latają z Warszawy tani przewoźnicy. Wielka Brytania to najważniejszych kierunek WizzAir i Ryanaira z Polski. Ze statystyk wynika, że na loty z Warszawy jest więcej pasażerów. Np. w sierpniu 2012 r. w szczycie wakacyjnego sezonu z Modlina liniami WizzAir i Ryanair na kilka brytyjskich lotnisk odleciało niecałe 56 tys. pasażerów. W październiku było ich 65 tys., w marcu 2013 r. już z Lotniska Chopina te dwie linie miały łącznie prawie 70 tys. podróżnych, a miesiąc później - 73 tys.

Osoba, z którą rozmawialiśmy, zwraca jeszcze uwagę na dwa argumenty za pozostaniem na Lotnisku Chopina. LOT, szukając oszczędności, zapowiedział likwidację niektórych połączeń. Chodzi m.in. o takie kierunki, jak Ateny, Helsinki, Zurych, Berlin czy Düsseldorf. Tanie linie mogą zawalczyć o tych klientów. Przejmą część z nich, pod warunkiem że pasażerowie będą mogli - tak jak LOT-em - latać z Okęcia. Ponadto Ryanair może starać się o bardzo duże, sięgające nawet 85 proc. zniżki od Lotniska Chopina. Żeby je dostać, linia musi mieć w swojej siatce połączeń takie trasy, których przynajmniej przez rok od daty ich uruchomienia nie oferował żaden inny przewoźnik. Ryanair ma takie kierunki w ofercie.

- Ani nie zachęcamy, ani nie możemy żadnej linii lotniczej zabronić korzystania z Lotniska Chopina - mówi Przemysław Przybylski, rzecznik tego portu. Przyznaje, że dziś Ryanair i WizzAir to jedni z największych przewoźników, których ma ten port. Ale przypomina: - To my podjęliśmy kroki, by zbudowano lotnisko w Modlinie. Tak dzieje się na całym świecie, że rynek tradycyjny i tanich linii jest rozdzielany.

Prezes Ryanaira Michael O'Leary wielokrotnie, jeszcze przed powstaniem Modlina, prześmiewczo nazywał Lotnisko Chopina "shocking airport", twierdząc, że jest za drogie. Bojkotował je - Ryanair z Warszawy nie latał od 2008 r. Czy teraz zdecyduje się zostać na "shocking airport"? Czy zbudowane za ponad 300 mln lotnisko w Modlinie jeszcze przez kolejne miesiące będzie stało puste?

:arrow: http://wyborcza.pl/1,75248,14169576,Mod ... z2Xrvy80k1
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 3 lipca 2013, o 12:50

Lotnisko w Lublinie załapało się na listę 10 najgłupszych inwestycji unijnych Polityki. Artykuł pewnie będzie tu, na razie jest za paywallem:
http://www.polityka.pl/rynek/1547251,1, ... jnych.read

Jeśli oni to zbudowali w o wiele lepszych warunkach lokalizacyjnych i za kasę UE, a i tak są krytykowani, to co powiedzą o Kielcach?

I jeszcze jeden artykuł ze starej Polityki, tym razem o perypetiach lotniskowych Gdynia - Gdańsk. Widać, że nie tylko WL zaczadziła mania lotniskowa:
http://www.polityka.pl/rynek/1545245,1, ... gdyni.read

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3622
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 3 lipca 2013, o 13:31

Uważam, że lotnisko w Lublinie jest potrzebne i trafione, akurat Polityką bym się nie przejmował...
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 3 lipca 2013, o 13:35

Ja tam się nie znam. Głównym argumentem w artykule było to, że rażąco nie sprawdziły się prognozy ruchu (nikt nie chce stamtąd latać, województwo powinno sporo dopłacać, żeby "tanie linie" chciały obsługiwać lotnisko na poważnie) i że wyrzucili dyrektora lotniska.

Natomiast ewidentnie tamto lotnisko ma więcej sensu niż Obice (większy potencjalny obszar obsługiwany, lepszy dojazd, bliżej miasta, budowane na bazie już istniejącego, kasa UE...) Czy to wystarczy, żeby było sensowne i lepszym wydatkiem niż np. upgrade linii kolejowych - nie wiem.

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3622
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 3 lipca 2013, o 14:17

Po prostu uważam, że na razie zbyt krótko funkcjonuje, żeby je tak łatwo "przekreślać". W ogóle jest teraz zły okres dla lotnisk, ale jakaś sieć na terenie kraju jest potrzebna. Tu akurat była wielka biała plama na mapie, a sam start to lotnisko miało przecież zaskakująco dobry. Oczywiście może się okazać, że będzie klapa i kłopoty, ale na razie dałbym mu szansę.
Jestem zresztą po prostu drażliwy po Włoszczowie, która była zmiażdżona i zrównana z ziemią przez różne Polityki, a gdy się okazało, że jest to ekonomiczny sukces to wszyscy nabrali wody w usta.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 3 lipca 2013, o 14:20

Z Włoszczową to racja. Główny problem z analizami Polityki to red. J. Solska. Jeśli artykuł jest jej autorstwa, to można być pewnym, że jest dokładnie na odwrót.

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5646
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 4 lipca 2013, o 07:07

Po co budować lotniska w Gdyni?

Komisja Europejska wszczęła postępowanie wyjaśniające w sprawie finansowania budowy lotniska cywilnego w Gdyni


- Fundusze publiczne nie powinny być wykorzystywane do pomnażania obiektów infrastrukturalnych tam, gdzie nie ma takiej potrzeby - mówi Joaqu~n Almunia, wiceprzewodniczący Komisji odpowiedzialny za sprawy konkurencji.

"Komisja ma poważne wątpliwości, czy zawarte w biznes planie szacunki dotyczące wielkości ruchu lotniczego oraz przychodów opierają się na realistycznych założeniach i czy możliwa będzie ich realizacja. Port lotniczy w Gdańsku, znajdujący się zaledwie 25 km dalej, nie jest przeciążony i oferuje niższe opłaty lotniskowe, niż te przewidziane dla portu Gdynia Kosakowo" - czytamy w oświadczeniu KE.

KE zajmuje się gdyńskim lotniskiem od września 2012 r. Wtedy to trafił do niej wniosek Gdyni o zatwierdzenie wsparcia finansowego Portu Lotniczego Gdynia Kosakowo przez miasto Gdynię i gminę Kosakowo. Bruksela sprawdza, czy nie jest to niedozwolona pomoc publiczna.

Jeżeli KE uzna, że finansowanie budowy lotniska z pieniędzy samorządowych (poszło na to już ponad 90 mln zł) to nielegalna pomoc publiczna, nakaże jej zwrot, co oznaczałoby dla spółki Port Lotniczy upadłość.

" Komisji zostaną udzielone wszelkie informacje i przedłożone opracowania sporządzone na potrzeby tego projektu, a także wyjaśnienia jego specyfiki, jaką jest współużytkowanie lotniska ze stroną wojskową, a także jego komplementarności z portem Gdańsk-Rębiechowo" - czytamy w oświadczeniu wydanym przez Gdynię.

Spokojnie w Gdyni jednak nie jest. Pod koniec miesiąca na prośbę prezydenta Wojciecha Szczurka dojdzie do jego spotkania m.in. z marszałkiem województwa, prezydentem Gdańska i zarządem lotniska w Gdańsku.

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,142 ... dyni_.html
Precz z pieszymi i rowerzystami!

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 4 lipca 2013, o 07:29

Barometr Polska maj 2013.
Lato Ryanaira.
Spadek przewozów w polskich portach lotniczych o 4,1%


(...)Nadal mocną pozycję ma aglomeracja warszawska, dzięki odblokowaniu popytu na tanie przewozy (Ryanair!!). Oczywiście ponowne uruchomienie portu w Modlinie osłabi dość znacznie dynamikę przewozów w porcie Chopina, szczególnie, jeżeli obie główne tanie linie przeniosą się tam. Wydaje się, że Ryanair ma „bezwzględną intencję” powrotu do Modlina, podając oficjalnie datę 2 września. Nieco bardziej niejasna jest sytuacja w odniesieniu do Wizz Air-a.

Mocne są trendy rozwojowe w dwóch największych portach regionalnych: KRK i GDN oraz we WRO, choć tu ograniczana jest oferta na przewozy krajowe.

Słabnie pozycja KTW oraz w znacznym stopniu – POZ. W tym pierwszym o wynikach nadal decyduje W6 i linie charterowe, choć FR bardzo szybko rozbudowuje ofertę. W POZ dość znacznie spada ruch charterowy oraz przewozy FR. To jedyny port polski, w którym Ryanair ograniczył i to dość znacznie, swoją ofertę.

W mniejszych portach króluje niepodzielnie irlandzka linia.

:arrow: Cały tekst: http://www.prtl.pl/barometr/287
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 9 lipca 2013, o 08:26

Ankieta z Dreamlinera
http://www.joemonster.org/art/23986/Ankieta_LOT
Nie wiem czy się śmiać z tego, czy płakać....
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

ODPOWIEDZ