Post
autor: MeehoweCK » 22 stycznia 2008, o 15:36
I stało się. Po wielu latach mamy wreszcie nominację do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Katyń Wajdy dostąpił tego zaszczytu. O ile uważam, że film jest bardzo dobry i zasłużył na taki sukces, o tyle wydaje mi się, że gdyby reżyserował go ktoś mniej znany (nieposiadający w swym dorobku Oscara) byłoby trudniej o nominację.
Moim zdaniem Katyń jest jednym z najlepszych, ale nie najlepszym filmem ostatnich lat w Polsce. To miano przyznałbym filmowi "Wesele" w reż. Wojciecha Smarzowskiego, który ma rewelacyjny scenariusz (również autorstwa Smarzowskiego). Katyń ma jednak to do siebie, że miał świetną jak na polskie warunki promocję (i to nie tylko ze strony dystrybutora, ale również środowisk patriotycznych, szkół itp.) i przede wszystkim - opowiada o bardzo ważnych wydarzeniach historycznych, które, co ważne, mogą być zrozumiane również przez cudzoziemca. Tymczasem osoba spoza naszego kraju oglądająca "Wesele" może być co najwyżej zażenowana (bynajmniej nie poziomem filmu, ale raczej tego o czym opowiada).
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji