Ogólnie ogólne

Wszystko, co nie związane jest z tematyką forum.

Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 28 lipca 2006, o 18:13

oskar_mks pisze:Troche nie na temat, ale nie bylo gdzie dac, a to sie wydarzylo podczas prezentacji Korony, ktora odbyla sie na skwerze czyli jakies powiazanie jest :wink:
Otoz majac chwile wolnego postanowilem cos zjesc i wybralem sie w gore (chyba, ze ktos woli po numerach to w dol) Sienkiewicza do budki z zarciem miedzy Mala i Duza. Czekam na fryki i obok mnie siedzi cala rodzina (2+3) obcokrajowcow. Czyms sie zapychaja, az jedna osoba poszla zlozyc kolejne zamowienie. Odbiera i ojciec w ojczystym jezyku cos mowi. Sam nie wiem co, albo zeby jakims sosem polac albo zeby podzielic frytki na 2 porcje dla mlodszej siostry. Nie za bardzo dalo sie ich zrozumiec bo chyba z Balkanow pochodzili. Chlopak tlumaczy sprzedawcy, a ten niemrawy stoi i nie wie co zrobic, az odwraca sie do kierownika i w sumie olal sprawe. Klient nasz pan :?: Troche wiecej luzu, usmiechu i sytuacja sama jakos sie rozwiaze. Nie wymagam od nikogo, zeby Polacy byli jak Wlosi, ktorzy sami zagaduja, smieja sie, staraja sie cos mowic w naszym jezyku. Szkoda, ze zdazaja sie takie sytuacje gdy w Kielcach mamy tak malo turystow z poza kraju.

Sorki za jakies opowiesci nie na temat ale przechodzilem dzis ta droga i mi sie przypomnialo. Jakby co, usunac :!:

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 28 lipca 2006, o 18:14

Nie wymagalbym znajomosci jezyka angielskiego w takich malych barach... idz do Pizzy Hut, Sphinxa i bedzie po problemie :)

Oskar
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1330
Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
Lokalizacja: Śródmieście
Kontakt:

Post autor: Oskar » 28 lipca 2006, o 18:57

Tu nie chodzi o znajomosc jezyka angielskiego bo ta rodzina watpie zeby tez go znala ale o zachowanie i o umiejetnosc poradzenia sobie w takich sytuacjach. Wazne zeby probowac :!: Powolalem sie na Wlochow ktorzy zmiast dzien dobry, mowili mi do widzenia albo zamiast dziekuje to smacznego. Wazne zeby bylo wiecej pogody ducha w czlowieku bo latwiej wtedy sie zyje.

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 28 lipca 2006, o 19:04

No jasne, ze tak :) a do tego takie postepowanie z klientem, gratuluje wlascicielowi...

Awatar użytkownika
Jarek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1118
Rejestracja: 2 lipca 2006, o 22:35
Lokalizacja: Kielce - Bocianek

Post autor: Jarek » 28 lipca 2006, o 19:17

oskar_mks pisze:Powolalem sie na Wlochow ktorzy zmiast dzien dobry, mowili mi do widzenia albo zamiast dziekuje to smacznego. Wazne zeby bylo wiecej pogody ducha w czlowieku bo latwiej wtedy sie zyje.
Przykład Włochów jest idealny :) vide Włoch z restauracji na Klonowej... :) Aż miło tam chodzić.

halny
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1807
Rejestracja: 27 września 2005, o 20:15
Lokalizacja: Kielce

Post autor: halny » 28 lipca 2006, o 20:11

autor pisze:No jasne, ze tak :) a do tego takie postepowanie z klientem, gratuluje wlascicielowi...
PANOWIE luzik :D W Barcelonie hiszpan nie chciał na głównym dworcu kolejowym gadać po angielsku ,niemiecku tylko uparł się po swojemu a to w końcu Barcelona !! W Mompelie / oczywiście błędy w nazwie/ francuz to samo tylko po francusku!! Luzik !!! :D Tylko w Istambule każdy turek nawija po polsku itd. :lol:

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 28 lipca 2006, o 21:52

halny pisze:Tylko w Istambule każdy turek nawija po polsku itd. :lol:
Byłem niedawno :D Oni tam nawijają w każdym języku :lol:
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

halny
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1807
Rejestracja: 27 września 2005, o 20:15
Lokalizacja: Kielce

Post autor: halny » 2 września 2006, o 22:41

Tom zmienny jest :D Zmienił swoje zdjęcie na swój dach z okienkiem :D

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 2 września 2006, o 22:51

Szukam nowej jakości :D. Taki świeży powiew przez to okienko :D. Jest to też abstrakcja nowej reklamówki wyborczej PISu :).
Komisja Rewizyjna czuwa!

halny
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1807
Rejestracja: 27 września 2005, o 20:15
Lokalizacja: Kielce

Post autor: halny » 11 września 2006, o 18:45

a Kubio to już nie Kubio :lol:

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 11 września 2006, o 19:05

A dlaczego 'cochi'? Cóż to znaczy?
Komisja Rewizyjna czuwa!

halny
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1807
Rejestracja: 27 września 2005, o 20:15
Lokalizacja: Kielce

Post autor: halny » 11 września 2006, o 19:10

Trochę szkoda że coraz trudniejsze do zapamiętania i zagadkowe są niki pod którymi rejestrują się forumowicze :shock:

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 11 września 2006, o 19:14

Najlepsze już zajęte :D.
Komisja Rewizyjna czuwa!

halny
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1807
Rejestracja: 27 września 2005, o 20:15
Lokalizacja: Kielce

Post autor: halny » 11 września 2006, o 19:25

Sie wie :lol:

Awatar użytkownika
cochi
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1533
Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
Lokalizacja: Kielce, Warszawa

Post autor: cochi » 11 września 2006, o 20:11

tom pisze:A dlaczego 'cochi'? Cóż to znaczy?
a tak jakos, lubie czasem cos zmienic :) widze, ze jestescie bardzo spostrzegawczy... przy okazji sprawdzilem nowo wprowadzona przez autora opcje :)
cochi

ODPOWIEDZ