Ostrowiec Świętokrzyski
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Ulica Zagłoby coraz ważniejsza
http://www.ostrowiecka.pl/mambots/conte ... g&w=100&h=
Ulica Zagłoby ma być główną ulicą w mieście, która przejmie cały ruch ciężarowych pojazdów zarówno do Celsa „Huta Ostrowiec”, jak i do Solca, gdzie ma powstać most na rzece Wiśle.
-Jesteśmy w fazie rozmów z Zarządem Województwa Świętokrzyskiego przy udziale Starostwa Ostrowieckiego i Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w sprawie reorganizacji systemu komunikacji w naszym mieście -mówi prezydent miasta, Jarosław Wilczyński. Chcemy od marszałka większego o kilka milionów złotych dofinansowania budowy IV etapu ul. Zagłoby. Dotychczasowe deklaracje marszałka to 36 mln złotych. Chcemy, aby dofinansowanie sięgnęło 60 proc. całości planowanej inwestycji.
Wzmożona aktywność prezydenta została spowodowana głównie informacjami o budowie w Solcu przez samorządy - mazowiecki i lubelski mostu na rzece Wiśle. Powstanie mostu za dwa, trzy lata otworzy dla kierowców nową, co ważne krótszą o kilkanaście kilometrów niż przez Opatów drogę do Lublina. W związku z tym należy się spodziewać większego
ruchu w samym Ostrowcu.
-Którędy przebiega droga wojewódzka z Nowej Słupi do Solca, nie muszę chyba nikomu przypominać -mówi prezydent. A chyba nikt z nas nie chce, aby ciężarówki rozjechały nam aleję 3 Maja, która ma być remontowana jeszcze w tym roku. Aleja 3 Maja to ulica raczej spacerowa, niż trasa dla ciężarówek. Rozwiązaniem ma być budowa IV etapu ul. Zagłoby i skierowanie ruchu przelotowego wzdłuż Kamiennej do węzła drogowego w rejonie ul. Mostowej i dalej do ul. Samsonowicza, która będzie przebudowywana przez powiat i
połączona z węzłem drogowym przez nowo wybudowany odcinek drogi od mostu na Kamiennej do węzła drogowego.
-Jest również nadzieja, że jeszcze w tym roku zostanie zmodernizowana aleja 3 Maja -mówi prezydent J. Wilczyński. Nowa nawierzchnia i chodniki zostaną sfinansowane wspólnie przez
województwo i gminę Ostrowiec, a także przy współudziale powiatu. Temat jest niezwykle ważny. Dwa lata upłyną szybko i jeśli je zmarnujemy, nikt nam nie pomoże
Ulica Zagłoby ma być główną ulicą w mieście, która przejmie cały ruch ciężarowych pojazdów zarówno do Celsa „Huta Ostrowiec”, jak i do Solca, gdzie ma powstać most na rzece Wiśle.
-Jesteśmy w fazie rozmów z Zarządem Województwa Świętokrzyskiego przy udziale Starostwa Ostrowieckiego i Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w sprawie reorganizacji systemu komunikacji w naszym mieście -mówi prezydent miasta, Jarosław Wilczyński. Chcemy od marszałka większego o kilka milionów złotych dofinansowania budowy IV etapu ul. Zagłoby. Dotychczasowe deklaracje marszałka to 36 mln złotych. Chcemy, aby dofinansowanie sięgnęło 60 proc. całości planowanej inwestycji.
Wzmożona aktywność prezydenta została spowodowana głównie informacjami o budowie w Solcu przez samorządy - mazowiecki i lubelski mostu na rzece Wiśle. Powstanie mostu za dwa, trzy lata otworzy dla kierowców nową, co ważne krótszą o kilkanaście kilometrów niż przez Opatów drogę do Lublina. W związku z tym należy się spodziewać większego
ruchu w samym Ostrowcu.
-Którędy przebiega droga wojewódzka z Nowej Słupi do Solca, nie muszę chyba nikomu przypominać -mówi prezydent. A chyba nikt z nas nie chce, aby ciężarówki rozjechały nam aleję 3 Maja, która ma być remontowana jeszcze w tym roku. Aleja 3 Maja to ulica raczej spacerowa, niż trasa dla ciężarówek. Rozwiązaniem ma być budowa IV etapu ul. Zagłoby i skierowanie ruchu przelotowego wzdłuż Kamiennej do węzła drogowego w rejonie ul. Mostowej i dalej do ul. Samsonowicza, która będzie przebudowywana przez powiat i
połączona z węzłem drogowym przez nowo wybudowany odcinek drogi od mostu na Kamiennej do węzła drogowego.
-Jest również nadzieja, że jeszcze w tym roku zostanie zmodernizowana aleja 3 Maja -mówi prezydent J. Wilczyński. Nowa nawierzchnia i chodniki zostaną sfinansowane wspólnie przez
województwo i gminę Ostrowiec, a także przy współudziale powiatu. Temat jest niezwykle ważny. Dwa lata upłyną szybko i jeśli je zmarnujemy, nikt nam nie pomoże
Będą studia hutnicze w Ostrowcu
Będą studia hutnicze w Ostrowcu
Już od nowego roku akademickiego na miejscu będzie można studiować metalurgię.
W Celsie potrzebni są młodzi, wykształceni metalurdzy, którzy od zaraz mogą liczyć na dobre płace. (A. Nowak)
Kadra kierownicza Celsy Huty Ostrowiec zadowolona jest z decyzji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, bo na wielu stanowiskach brakuje jej młodych fachowców.
Wydział metalurgii powstanie w Wyższej Szkole Biznesu i Przedsiębiorczości, do wyboru będą na początek dwie specjalności: walcownictwa z kuźnictwem i obróbka cieplna z metaloznawstwem, w przyszłości planowane są kolejne. Studia odbywać się będą w oparciu o współpracę z hutą, z jej inżynierami i naukowcami. Celsa jest zainteresowana kształceniem, szczególnie dyrektorzy Janusz Pichór, Marian Strzelecki, a nawet dyrektor generalny Angel Pueyo.
- Decyzję ministerstwa przyjąłem z dużym zadowoleniem, bo z hutnictwem jestem związany od wielu lat, pracowałem na wielu kierowniczych stanowiskach w zakładzie i chcę, by dalej się rozwijał - mówi dr Henryk Malinowski. - Ten kierunek, ten wydział jest bardzo potrzebny w naszym mieście, które ma tak duże tradycje hutnicze. Za czasów Stanisława Staszica tu, w Zagłębiu Staropolskim, była kolebka przemysłu metalurgicznego, który dopiero potem przeniósł się na Śląsk. Jeśli tu będziemy mieć hutnictwo, będziemy mogli liczyć na dalszy rozwój miasta, społeczeństwa.
reklama
Jeden z polskich dyrektorów huty, szef kuźni Janusz Pichór nie ukrywa, że młodzi metalurdzy są bardzo potrzebni w mieście, bo jest boom na stal, Celsa się rozwija, inwestuje. Młodzi inżynierowie mogą liczyć na dobre płace. - Nie każdego stać, by wysyłać swoje dziecko na studia do Krakowa, bo to kosztuje - twierdzi. - Dajmy możliwość zdobywania wiedzy na miejscu, bez dodatkowych kosztów na dojazdy, zakwaterowanie i wyżywienie w dużym mieście.
Uczelnia będzie współpracować z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie, ma już deklaracje kilku naukowców, między innymi znanego w kraju prof. Roberta Szyndlera, znanego metaloznawcę i prof. Mirosława Gajewskiego. Ma też podpisaną umowę o zajęciach laboratoryjnych w hucie, bo przede wszystkim będzie współpracować z pracownikami huty, praktykami: szefem walcowni, doktorem inżynierem Mirosławem Michałowskim, kierownikiem zmiany w stalowni elektrycznej doktorem inżynierem Pawłem Kamińskim.
Do prowadzenia ćwiczeń chce skorzystać z wiedzy doktora Wiesława Kwietnia, inżyniera Roberta Martynowskiego, magistra Marka Firszta z laboratorium chemii przy stalowni, magistra Tadeusza Kluska z laboratorium przy walcowni. W kolejnych latach uczelnia będzie zatrudniać następnych wykwalifikowanych pracowników.
Kierunek będzie działał pod opieką naukową dyrektora Instytutu Podstawowych Problemów Techniki Polskiej Akademii Nauk, prof. Wojciecha Nowackiego. Studenci będą się kształcić w cyklu 3,5-letnim i otrzymywać tytuł inżyniera. Naukę będą kontynuować w AGH, by zdobyć tytuł magistra inżyniera.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 7/70350766
Już od nowego roku akademickiego na miejscu będzie można studiować metalurgię.
W Celsie potrzebni są młodzi, wykształceni metalurdzy, którzy od zaraz mogą liczyć na dobre płace. (A. Nowak)
Kadra kierownicza Celsy Huty Ostrowiec zadowolona jest z decyzji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, bo na wielu stanowiskach brakuje jej młodych fachowców.
Wydział metalurgii powstanie w Wyższej Szkole Biznesu i Przedsiębiorczości, do wyboru będą na początek dwie specjalności: walcownictwa z kuźnictwem i obróbka cieplna z metaloznawstwem, w przyszłości planowane są kolejne. Studia odbywać się będą w oparciu o współpracę z hutą, z jej inżynierami i naukowcami. Celsa jest zainteresowana kształceniem, szczególnie dyrektorzy Janusz Pichór, Marian Strzelecki, a nawet dyrektor generalny Angel Pueyo.
- Decyzję ministerstwa przyjąłem z dużym zadowoleniem, bo z hutnictwem jestem związany od wielu lat, pracowałem na wielu kierowniczych stanowiskach w zakładzie i chcę, by dalej się rozwijał - mówi dr Henryk Malinowski. - Ten kierunek, ten wydział jest bardzo potrzebny w naszym mieście, które ma tak duże tradycje hutnicze. Za czasów Stanisława Staszica tu, w Zagłębiu Staropolskim, była kolebka przemysłu metalurgicznego, który dopiero potem przeniósł się na Śląsk. Jeśli tu będziemy mieć hutnictwo, będziemy mogli liczyć na dalszy rozwój miasta, społeczeństwa.
reklama
Jeden z polskich dyrektorów huty, szef kuźni Janusz Pichór nie ukrywa, że młodzi metalurdzy są bardzo potrzebni w mieście, bo jest boom na stal, Celsa się rozwija, inwestuje. Młodzi inżynierowie mogą liczyć na dobre płace. - Nie każdego stać, by wysyłać swoje dziecko na studia do Krakowa, bo to kosztuje - twierdzi. - Dajmy możliwość zdobywania wiedzy na miejscu, bez dodatkowych kosztów na dojazdy, zakwaterowanie i wyżywienie w dużym mieście.
Uczelnia będzie współpracować z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie, ma już deklaracje kilku naukowców, między innymi znanego w kraju prof. Roberta Szyndlera, znanego metaloznawcę i prof. Mirosława Gajewskiego. Ma też podpisaną umowę o zajęciach laboratoryjnych w hucie, bo przede wszystkim będzie współpracować z pracownikami huty, praktykami: szefem walcowni, doktorem inżynierem Mirosławem Michałowskim, kierownikiem zmiany w stalowni elektrycznej doktorem inżynierem Pawłem Kamińskim.
Do prowadzenia ćwiczeń chce skorzystać z wiedzy doktora Wiesława Kwietnia, inżyniera Roberta Martynowskiego, magistra Marka Firszta z laboratorium chemii przy stalowni, magistra Tadeusza Kluska z laboratorium przy walcowni. W kolejnych latach uczelnia będzie zatrudniać następnych wykwalifikowanych pracowników.
Kierunek będzie działał pod opieką naukową dyrektora Instytutu Podstawowych Problemów Techniki Polskiej Akademii Nauk, prof. Wojciecha Nowackiego. Studenci będą się kształcić w cyklu 3,5-letnim i otrzymywać tytuł inżyniera. Naukę będą kontynuować w AGH, by zdobyć tytuł magistra inżyniera.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 7/70350766
Oswietlenie miasta
Dziewięć miesięcy gmina Ostrowiec czekała na rozstrzygnięcie przetargu związanego z przebudową i rozbudową systemu ulicznego w mieście. Wreszcie umowa z wykonawcą na realizację tzw. II etapu została w końcu podpisana. Wartość inwestycji wynosi 4,1 mln zł.
-Dla mnie jest to zadanie priorytetowe ze względu na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców i kierowców -mówi wiceprezydent miasta, Jarosław Górczyński. Zamierzamy wymienić oświetlenie na wszystkich ulicach powiatowych i uzupełnić na niektórych gminnych. W sumie chodzi o 57 ulic, takich jak np. Traugutta, Świętokrzyska, Siennieńska, Bałtowska, Jana Pawła II, Sienkiewicza, Polna, Konopnickiej, Wspólna, ale również Chmielowska, Mostowa, Rudzka, Folwark Piaski, Kolejowa i Samsonowicza.
Po wymianie starych opraw na nowe, miasto będzie płaciło za energię mniej niż dotychczas. Spłata inwestycji powinna nastąpić stosunkowo szybko. Po I etapie oszczędności wyniosły ok. 40 proc.
W okresie realizacji inwestycji - do końca czerwca br. - należy się spodziewać pewnych utrudnień oczywiście w nocy, kiedy to będzie wyłączane oświetlenie pewnych odcinków ulic.
http://www.ostrowiecka.pl/index.php?opt ... 6&Itemid=2
-Dla mnie jest to zadanie priorytetowe ze względu na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców i kierowców -mówi wiceprezydent miasta, Jarosław Górczyński. Zamierzamy wymienić oświetlenie na wszystkich ulicach powiatowych i uzupełnić na niektórych gminnych. W sumie chodzi o 57 ulic, takich jak np. Traugutta, Świętokrzyska, Siennieńska, Bałtowska, Jana Pawła II, Sienkiewicza, Polna, Konopnickiej, Wspólna, ale również Chmielowska, Mostowa, Rudzka, Folwark Piaski, Kolejowa i Samsonowicza.
Po wymianie starych opraw na nowe, miasto będzie płaciło za energię mniej niż dotychczas. Spłata inwestycji powinna nastąpić stosunkowo szybko. Po I etapie oszczędności wyniosły ok. 40 proc.
W okresie realizacji inwestycji - do końca czerwca br. - należy się spodziewać pewnych utrudnień oczywiście w nocy, kiedy to będzie wyłączane oświetlenie pewnych odcinków ulic.
http://www.ostrowiecka.pl/index.php?opt ... 6&Itemid=2
Ministerstwo dołoży, Ostrowiec zbuduje halę
W 2010 roku Ostrowiec będzie miał nowoczesną halę sportowo-widowiskową, w której będzie się mogło pomieścić ok. 4 tys. osób. Prawie 20 mln zł na budowę otrzyma z Ministerstwa Sportu
- To w tej chwili największa inwestycja z finansowanych przez ministerstwo - podkreśla prezydent Ostrowca Jarosław Wilczyński. Nie ukrywa, że takiej dotacji nie udałoby się pozyskać bez wsparcia związanego z miastem wiceministra sportu Zbigniewa Pacelta. W tym roku Ostrowiec dostanie 2 mln zł, w przyszłym 7 mln, a w 2010 roku 10 mln 956 tys. zł. Dołoży do budowy prawdopodobnie drugie tyle. Obiekt powstanie w miejscu starej krytej pływalni i hali przy ul. Świętokrzyskiej, w sąsiedztwie stadionu piłkarskiego. Hala będzie mogła pomieścić od 2,5 tys. widzów na meczach piłki ręcznej do 4 tys. na zawodach bokserskich czy koncertach. - Przy projektowaniu braliśmy pod uwagę wymogi związków sportowych. Wyposażenie i zaplecze hali będzie takie, aby mogły się w niej odbywać nie tylko krajowe, ale i międzynarodowe zawody - mówi prezydent Wilczyński.
W lipcu ogłoszony zostanie przetarg na budowę, która ma być zakończona w 2010 roku. Będzie to drugi tak duży obiekt w regionie, po oddanej w 2006 roku hali przy ul. Bocznej w Kielcach.
- Będziemy mogli wspólnie z Kielcami pokusić się o zorganizowanie niejednej imprezy - zapowiada prezydent Ostrowca.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... _hale.html
W 2010 roku Ostrowiec będzie miał nowoczesną halę sportowo-widowiskową, w której będzie się mogło pomieścić ok. 4 tys. osób. Prawie 20 mln zł na budowę otrzyma z Ministerstwa Sportu
- To w tej chwili największa inwestycja z finansowanych przez ministerstwo - podkreśla prezydent Ostrowca Jarosław Wilczyński. Nie ukrywa, że takiej dotacji nie udałoby się pozyskać bez wsparcia związanego z miastem wiceministra sportu Zbigniewa Pacelta. W tym roku Ostrowiec dostanie 2 mln zł, w przyszłym 7 mln, a w 2010 roku 10 mln 956 tys. zł. Dołoży do budowy prawdopodobnie drugie tyle. Obiekt powstanie w miejscu starej krytej pływalni i hali przy ul. Świętokrzyskiej, w sąsiedztwie stadionu piłkarskiego. Hala będzie mogła pomieścić od 2,5 tys. widzów na meczach piłki ręcznej do 4 tys. na zawodach bokserskich czy koncertach. - Przy projektowaniu braliśmy pod uwagę wymogi związków sportowych. Wyposażenie i zaplecze hali będzie takie, aby mogły się w niej odbywać nie tylko krajowe, ale i międzynarodowe zawody - mówi prezydent Wilczyński.
W lipcu ogłoszony zostanie przetarg na budowę, która ma być zakończona w 2010 roku. Będzie to drugi tak duży obiekt w regionie, po oddanej w 2006 roku hali przy ul. Bocznej w Kielcach.
- Będziemy mogli wspólnie z Kielcami pokusić się o zorganizowanie niejednej imprezy - zapowiada prezydent Ostrowca.
Park liniowy
Park linowy na Gutwinie
Park linowy będzie kolejną atrakcją rekreacyjnych terenów na Gutwinie, gdzie obecnie w sąsiedztwie zbiornika powstają parkingi i place zabaw. Najprawdopodobniej jeszcze latem w bliskim sąsiedztwie akwenu na terenie dzierżawionym przez gminę od Nadleśnictwa Ostrowiec Św. rozpocznie się budowa parku linowego czyli rozpiętych między drzewami tras, których pokonanie zapewni dużą dawkę ekstremalnych przeżyć.
- Przewidujemy wybudowanie z ekologicznych materiałów dwóch tras , po jednej dla dorosłych i dla dzieci , każda o różnej skali trudności- wyjaśnia prezydent Jarosław Wilczyński. – Obydwie trasy mają posiadać certyfikaty bezpieczeństwa i będą obsługiwane przez przeszkolonych instruktorów będących pracownikami Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Zobowiązuję się, że podczas uroczystego otwarcia jako pierwszy pokonam trudniejszą trasę- zadeklarował prezydent nawiązując do wyczynu burmistrza Sandomierza, który w ten sposób trzy lata temu zainaugurował działalność linowych tras w tamtejszym Parku Piszczele. Funkcjonują one także m.in. w Zakopanem, gdzie cieszą się wielkim powodzeniem wśród krajowych i zagranicznych turystów. Z pewnością nie inaczej będzie na Gutwinie, gdzie park linowy skutecznie urozmaici rekreacyjną ofertę nie tylko dla mieszkańców miasta ale i poszukujących ekstremalnych a zarazem stuprocentowo bezpiecznych przeżyć turystów. W zależności od rezultatów przetargu koszt jego budowy wyniesie od 120 do 200 tysięcy złotych-uważa prezydent J. Wilczyński, zapewniając że tzw. „małpi gaj” na Gutwinie powstanie jeszcze w tym roku.
http://www.um.ostrowiec.pl/index.php?zx ... &typ=tekst
Park linowy będzie kolejną atrakcją rekreacyjnych terenów na Gutwinie, gdzie obecnie w sąsiedztwie zbiornika powstają parkingi i place zabaw. Najprawdopodobniej jeszcze latem w bliskim sąsiedztwie akwenu na terenie dzierżawionym przez gminę od Nadleśnictwa Ostrowiec Św. rozpocznie się budowa parku linowego czyli rozpiętych między drzewami tras, których pokonanie zapewni dużą dawkę ekstremalnych przeżyć.
- Przewidujemy wybudowanie z ekologicznych materiałów dwóch tras , po jednej dla dorosłych i dla dzieci , każda o różnej skali trudności- wyjaśnia prezydent Jarosław Wilczyński. – Obydwie trasy mają posiadać certyfikaty bezpieczeństwa i będą obsługiwane przez przeszkolonych instruktorów będących pracownikami Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Zobowiązuję się, że podczas uroczystego otwarcia jako pierwszy pokonam trudniejszą trasę- zadeklarował prezydent nawiązując do wyczynu burmistrza Sandomierza, który w ten sposób trzy lata temu zainaugurował działalność linowych tras w tamtejszym Parku Piszczele. Funkcjonują one także m.in. w Zakopanem, gdzie cieszą się wielkim powodzeniem wśród krajowych i zagranicznych turystów. Z pewnością nie inaczej będzie na Gutwinie, gdzie park linowy skutecznie urozmaici rekreacyjną ofertę nie tylko dla mieszkańców miasta ale i poszukujących ekstremalnych a zarazem stuprocentowo bezpiecznych przeżyć turystów. W zależności od rezultatów przetargu koszt jego budowy wyniesie od 120 do 200 tysięcy złotych-uważa prezydent J. Wilczyński, zapewniając że tzw. „małpi gaj” na Gutwinie powstanie jeszcze w tym roku.
http://www.um.ostrowiec.pl/index.php?zx ... &typ=tekst
Boiska
Wiceminister wręczył promesy na budowę boisk
Aktualizacja: 2008-07-04 19:42:53
W Ostrowcu odbyła się ceremonia przekazania samorządowcom z naszego regionu rządowych promes na dofinansowanie budowy boisk wielofunkcyjnych ze sztuczną nawierzchnią.
Otrzymali je prezydent Ostrowca, burmistrzowie Sandomierza i Koprzywnicy oraz wójtowie Górna i Bejsc. Promesy wręczył pochodzący z Ostrowca wiceminister sportu i turystyki Zbigniew Pacelt. Poinformował, że z ministerialnego programu budowy boisk wielofunkcyjnych chciało skorzystać 410 gmin z całego kraju. Dofinansowanie otrzymało sto w tym siedem z naszego regionu.
Do ministerstwa wpłynęło wprawdzie dziewięć wniosków ze świętokrzyskiego, ale złożony przez miasto Kielce był niekompletny, zaś gmina Koprzywnica złożyła o jeden wniosek za dużo - poinformował wiceminister Zbigniew Pacelt.
Dzięki rządowym programom budowy boisk, w tym roku region świętokrzyski wzbogaci się o 27 nowych obiektów sportowych ze sztuczną nawierzchnią.
Aktualizacja: 2008-07-04 19:42:53
W Ostrowcu odbyła się ceremonia przekazania samorządowcom z naszego regionu rządowych promes na dofinansowanie budowy boisk wielofunkcyjnych ze sztuczną nawierzchnią.
Otrzymali je prezydent Ostrowca, burmistrzowie Sandomierza i Koprzywnicy oraz wójtowie Górna i Bejsc. Promesy wręczył pochodzący z Ostrowca wiceminister sportu i turystyki Zbigniew Pacelt. Poinformował, że z ministerialnego programu budowy boisk wielofunkcyjnych chciało skorzystać 410 gmin z całego kraju. Dofinansowanie otrzymało sto w tym siedem z naszego regionu.
Do ministerstwa wpłynęło wprawdzie dziewięć wniosków ze świętokrzyskiego, ale złożony przez miasto Kielce był niekompletny, zaś gmina Koprzywnica złożyła o jeden wniosek za dużo - poinformował wiceminister Zbigniew Pacelt.
Dzięki rządowym programom budowy boisk, w tym roku region świętokrzyski wzbogaci się o 27 nowych obiektów sportowych ze sztuczną nawierzchnią.
Co dalej z browarem w Ostrowcu?
Spadkobiercy rodziny Saskich wycofują się ze sprzedaży olbrzymiego browaru. Plany rozwoju miejskich placówek kulturalnych mogą lec w gruzach.
Przyszłość
Przyszłość olbrzymiego terenu browaru w środku miasta znów stanęła pod znakiem zapytania. (A. Nowak)
Spadkobiercy rodziny Saskich, którzy posiadają ponad 50 procent udziałów w browarze i olbrzymim terenie w śródmieściu Ostrowca, nie sprzedadzą gminie swych udziałów.
O swojej decyzji powiadomili wczoraj naczelnik Wydziału Mienia Komunalnego Urzędu Miasta Annę Targowską.
,b>SPADKOBIERCY: TO NIE BYŁO FAIR
Reprezentujący spadkobierców mecenas Jacek Wyciszkiewicz mówi, że do transakcji nie dojdzie. - Prezydent potraktował nas niepoważnie. Negocjował z nami, obiecywał jednoczesne podpisanie aktu ze spadkobiercami, a tymczasem wcześniej od Juliusza Saskiego kupił 12 procent udziałów - mówi Jacek Wyciszkiewicz. - To była gra nie fair. Odebraliśmy to jako niewiarygodność intencji i ze względu na niejasne stanowisko Urzędu Miasta postanowiliśmy zdecydowanie zaprotestować.
reklama
Jeśli gmina nie będzie miała większości udziałów, legną w gruzach plany związane z przyszłości tych obiektów. Między innymi pomysł utworzenia Ostrowieckiego Browaru Kultury, który miał być jedną z ważniejszych placówek w mieście. Niepewna jest też sytuacja Miejskiego Centrum Kultury i Biura Wystaw Artystycznych, które bezumownie korzystają obecnie z obiektów Saskich.
RZECZNIK PREZYDENTA: PRAWDA JEST INNA
Rzecznik prasowy prezydenta Grzegorz Partyka stanowczo zaprzecza słowom Jacka Wyciszkiewicza. - Prawda jest zupełnie inna - podkreśla. - Gmina od lutego bieżącego roku jest gotowa nabyć całą nieruchomość. Podjęto działania zmierzające do kupna nieruchomości za ustaloną kwotę 6,7 miliona złotych od wszystkich współwłaścicieli, oczywiście proporcjonalnie do posiadanych przez nich udziałów. Pan Jacek Wyciszkiewicz według naszej wiedzy reprezentuje jedynie swoje udziały, to jest około 26 procent.
Grzegorz Partyka mówi, że gmina wywiązuje się ze wszystkich uzgodnień ze współwłaścicielami browaru - bez względu na to, czy działają wspólnie, czy osobno. Jego zdaniem, najwyraźniej komuś w mieście zależy na tym, aby gmina nie stała się właścicielem nieruchomości. - Czyżby istniały jakieś inne zobowiązania? - pyta. - Osąd pozostawiamy czytelnikom.
Po podpisaniu przed kilkoma dniami umowy kupna 12 procent udziałów od Juliusza Saskiego, kolejne akty notarialne miały być sporządzane w czwartek. Tymczasem decyzja właścicieli większości udziałów stawia sprawę w nowym świetle. Wczoraj po południu Jacek Wyciszkiewicz poinformował nas, że grupa, którą reprezentuje, dysponuje 52 procentami udziałów.
Z prezydentem Ostrowca nie mogliśmy we wtorek porozmawiać, ponieważ Jarosław Wilczyński jest za granicą.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 7/24533161
Spadkobiercy rodziny Saskich wycofują się ze sprzedaży olbrzymiego browaru. Plany rozwoju miejskich placówek kulturalnych mogą lec w gruzach.
Przyszłość
Przyszłość olbrzymiego terenu browaru w środku miasta znów stanęła pod znakiem zapytania. (A. Nowak)
Spadkobiercy rodziny Saskich, którzy posiadają ponad 50 procent udziałów w browarze i olbrzymim terenie w śródmieściu Ostrowca, nie sprzedadzą gminie swych udziałów.
O swojej decyzji powiadomili wczoraj naczelnik Wydziału Mienia Komunalnego Urzędu Miasta Annę Targowską.
,b>SPADKOBIERCY: TO NIE BYŁO FAIR
Reprezentujący spadkobierców mecenas Jacek Wyciszkiewicz mówi, że do transakcji nie dojdzie. - Prezydent potraktował nas niepoważnie. Negocjował z nami, obiecywał jednoczesne podpisanie aktu ze spadkobiercami, a tymczasem wcześniej od Juliusza Saskiego kupił 12 procent udziałów - mówi Jacek Wyciszkiewicz. - To była gra nie fair. Odebraliśmy to jako niewiarygodność intencji i ze względu na niejasne stanowisko Urzędu Miasta postanowiliśmy zdecydowanie zaprotestować.
reklama
Jeśli gmina nie będzie miała większości udziałów, legną w gruzach plany związane z przyszłości tych obiektów. Między innymi pomysł utworzenia Ostrowieckiego Browaru Kultury, który miał być jedną z ważniejszych placówek w mieście. Niepewna jest też sytuacja Miejskiego Centrum Kultury i Biura Wystaw Artystycznych, które bezumownie korzystają obecnie z obiektów Saskich.
RZECZNIK PREZYDENTA: PRAWDA JEST INNA
Rzecznik prasowy prezydenta Grzegorz Partyka stanowczo zaprzecza słowom Jacka Wyciszkiewicza. - Prawda jest zupełnie inna - podkreśla. - Gmina od lutego bieżącego roku jest gotowa nabyć całą nieruchomość. Podjęto działania zmierzające do kupna nieruchomości za ustaloną kwotę 6,7 miliona złotych od wszystkich współwłaścicieli, oczywiście proporcjonalnie do posiadanych przez nich udziałów. Pan Jacek Wyciszkiewicz według naszej wiedzy reprezentuje jedynie swoje udziały, to jest około 26 procent.
Grzegorz Partyka mówi, że gmina wywiązuje się ze wszystkich uzgodnień ze współwłaścicielami browaru - bez względu na to, czy działają wspólnie, czy osobno. Jego zdaniem, najwyraźniej komuś w mieście zależy na tym, aby gmina nie stała się właścicielem nieruchomości. - Czyżby istniały jakieś inne zobowiązania? - pyta. - Osąd pozostawiamy czytelnikom.
Po podpisaniu przed kilkoma dniami umowy kupna 12 procent udziałów od Juliusza Saskiego, kolejne akty notarialne miały być sporządzane w czwartek. Tymczasem decyzja właścicieli większości udziałów stawia sprawę w nowym świetle. Wczoraj po południu Jacek Wyciszkiewicz poinformował nas, że grupa, którą reprezentuje, dysponuje 52 procentami udziałów.
Z prezydentem Ostrowca nie mogliśmy we wtorek porozmawiać, ponieważ Jarosław Wilczyński jest za granicą.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 7/24533161
Wspieramy Krzemionki
http://www.radio.kielce.pl/page,,Posel- ... 61912.html
Jarosław Rusiecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Ostrowca Św. wystąpił z apelem o wspieranie inicjatywy utworzenia Szlaku Archeo-Geologicznego.
Jeśli projekt uzyska duże poparcie społeczne, to może otrzymać 59 milionów złotych z Programu Operacyjnego „Innowacyjna Gospodarka”. Poseł Rusiecki zachęca świętokrzyskie instytucje, stowarzyszenia oraz mieszkańców regionu do wypełniania formularza umieszczonego na stronie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Szczególnie zależy mu na zmianie otoczenia neolitycznych kopalni krzemienia pasiastego w Krzemionkach koło Ostrowca.
Wypełniony dokument trzeba wysłać na adres: katarzyna.sitek@mrr.gov.pl. Czasu jest niewiele, bo zakończenie konsultacji społecznych przewidziano na 20 lipca.
Jarosław Rusiecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Ostrowca Św. wystąpił z apelem o wspieranie inicjatywy utworzenia Szlaku Archeo-Geologicznego.
Jeśli projekt uzyska duże poparcie społeczne, to może otrzymać 59 milionów złotych z Programu Operacyjnego „Innowacyjna Gospodarka”. Poseł Rusiecki zachęca świętokrzyskie instytucje, stowarzyszenia oraz mieszkańców regionu do wypełniania formularza umieszczonego na stronie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Szczególnie zależy mu na zmianie otoczenia neolitycznych kopalni krzemienia pasiastego w Krzemionkach koło Ostrowca.
Wypełniony dokument trzeba wysłać na adres: katarzyna.sitek@mrr.gov.pl. Czasu jest niewiele, bo zakończenie konsultacji społecznych przewidziano na 20 lipca.
Mecz o Superpuchar Ekstraklasy
W dniu dzisiejszym prezydent Ostrowca Św. wydał decyzję, zezwalającą na przeprowadzenie imprezy masowej o podwyższonym ryzyku – meczu o Superpuchar Ekstraklasy pomiędzy zespołami Wisły Kraków i Legii Warszawa, zaplanowany 20 lipca 2008 r. na Miejskim Stadionie Sportowym w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Z uwagi na zastrzeżenia, wyrażone przez Komendę Powiatową Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim, a dotyczącą stanu zabezpieczenia technicznego stadionu, prezydent podwyższył wynikający z przepisów prawa obowiązkowy udział służb porządkowych w celu zabezpieczenia meczu do 250 osób.
Z uwagi na zastrzeżenia, wyrażone przez Komendę Powiatową Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim, a dotyczącą stanu zabezpieczenia technicznego stadionu, prezydent podwyższył wynikający z przepisów prawa obowiązkowy udział służb porządkowych w celu zabezpieczenia meczu do 250 osób.
Kampus dla pracowników z Dalekiego Wschodu
Kampus dla pracowników z Dalekiego Wschodu
Wpisał: pas, DaK
13.08.2008.
Teren Celsa „Huta Ostrowiec” to obecnie jeden wielki plac budowy. Większe emocje wśród pracowników od wznoszonej hali nowej walcowni wzbudza jednak budowa zaraz przy ogrodzeniu firmy. Powstaje tam prawdziwy kampus, w którym zamieszkać ma kilkuset pracowników z... Dalekiego Wschodu, zatrudnionych przy wznoszeniu nowej inwestycji hiszpańskiego potentata na rynku stalowym.
-O tej sprawie mówi każdy -opowiada pragnący zachować anonimowość pracownik stalowni. Wiemy, że tam zamieszkają pracownicy, którzy będą stawiać nową walcownię. A co będzie, jak po wykonaniu robót zostaną i zajmą nasze miejsca pracy?
-Rzeczywiście takie sygnały dostawaliśmy, ale od razu uspokajaliśmy hutników. Dość dużą liczbę pracowników z Dalekiego Wschodu sprowadził do Polski wykonawca linii produkcyjnej nowej walcowni. Do ich zadań będzie wykonanie wszelkich prac, które mają doprowadzić do rozpoczęcia nowej produkcji. Na tym ich rola się skończy -słyszymy w siedzibie związkowej na terenie zakładu.
Obawy pracowników rozwiewa również Marian Strzelecki, dyrektor ZWW, dyrektor techniczny Celsa „Huta Ostrowiec” Sp. z o.o.
-Z firmą Danieli, wytwórcą nowej Walcowni w Celsa „Huta Ostrowiec” podpisaliśmy dostawę „pod klucz” -wyjaśnia dyrektor Marian Strzelecki. W związku z tym, że ten potężny koncern jest dostawcą wielu walcowni (także innych urządzeń produkcyjnych hutnictwa) postanowił wyszkolić grupę osób do montażu tych urządzeń, ponieważ w różnych miejscach świata mieli problemy pozyskaniem odpowiednich pracowników. Do montażu utworzyli więc właśnie taką grupę wyspecjalizowanych pracowników, którą wykorzystują przy montażu własnych walcowni. W Polsce np. ta grupa była użyta przy budowie walcowni w hucie w Warszawie. My zabezpieczamy im tylko teren i dostawę podstawowych mediów energetycznych, oni budują własny kampus, mają pełne wyposażenie narzędziowe i pracują pod nadzorem dostawcy, producenta walcowni a więc Danielego - do zakończenia montażu. I na tym kończy się ich rola, zwijają kampus i jadą montować inną walcownię. Pełną załogę do rozruchu i eksploatacji walcowni zabezpiecza już Celsa i do tego się przygotowujemy. Część pracowników z wykształceniem inżynierskim już została przyjęta i jest szkolona w hucie w Barcelonie.
Dyrektor M. Strzelecki jednocześnie przekazuje młodym ludziom, że w tej sytuacji warto się kształcić w zawodzie hutniczym, bo zapotrzebowanie na tego typu specjalistów będzie miała huta w Ostrowcu, jak też inne huty w Grupie Celsa w Hiszpanii, Anglii, Skandynawii. A plany rozwoju huty w Ostrowcu są dalej otwarte. Przypomnijmy tylko, że decyzja o budowie walcowni nr 2 zapadła na szczeblu Grupy Celsa w ubiegłym roku.
-Przeprowadzono pełny proces ofertowy i na dostawcę wybraliśmy włoski koncern Danieli -relacjonuje dyrektor M. Strzelecki. Kontrakt został podpisany na bazie dostawy „pod klucz” (jest to sprawdzona strategia naszej firmy), tzn. formalny odbiór Walcowni przez Celsę nastąpi po testach na gorąco. Firma Danieli jest więc dostawcą całego inżynieringu, dostawcą kompletu urządzeń i wyposażenia, jak też jest wykonawcą montażu i rozruchu urządzeń najpierw na zimno, następnie na gorąco. Przypomnę, że walcownia nr 2 będzie produkowała 750.000 ton/rok i będzie rozszerzała asortyment obecnej walcowni o pręty gładkie f 8 do 30 mm, płaskowniki 20x3 do 250x15 mm, SBQ f 30 do 100 mm, kształtowniki od 20x3 mm do 150x15 mm, kwadraty od 10 do 50 mm i profile hutnicze HE, UPN, UPE, IPN, IPE do 300 mm.
Jak udało nam się ustalić, po stronie Celsy jest opracowanie dokumentacji budowlanej, wykonanie fundamentów, jak też zabezpieczenie wszystkich mediów energetycznych poprzez projekt i wykonanie instalacji do uzgodnionych punktów połączenia z instalacją Danieli. Oczywiście dochodzi do tego budowa warsztatów, budynków socjalnych, dróg, torów, co jest także po naszej stronie.
Do opracowania projektów, za które odpowiedzialna jest Celsa zostało stworzone konsorcjum projektowe: firmy Biprostal, polskiego typowo hutniczego biura projektowego i hiszpańskiego biura projektowego Idom. Pierwsze prace budowlane rozpoczęły się w drugiej połowie ubiegłego roku po otrzymaniu projektów i pozwolenia na budowę, od budowy nowych hal produkcyjnych i magazynowych, przekładek instalacji energetycznych i fundamentów z wykorzystaniem istniejącej już hali nr 3.
-W tym czasie zawarliśmy też porozumienie z firmą Statoil i na bazie tego porozumienia budujemy im zakład na terenach byłego starego zakładu, w zamian pozyskując od nich tereny pod lokalizację naszej walcowni -przypomina dyrektor techniczny Celsa „Huta Ostrowiec”. Na dzisiaj możemy powiedzieć, że mamy wybudowane 80 proc. hal, rozpoczyna się dostawa (na razie na magazyny) urządzeń walcowni i prowadzone są sukcesywnie prace projektowe wszystkich branż, jak też pozyskujemy wyposażenie produkcyjne: łożyska, rolki, walce oraz obrabiarki do ich przygotowania produkcyjnego. Równolegle przygotowujemy teren, halę pod nowy zakontraktowany agregat Ciągłego Odlewania Stali, który będzie dostarczał kęsiska do tej walcowni. Rozruch gorący walcowni nr 2 został zakontraktowany na połowę 2009 roku.
Wpisał: pas, DaK
13.08.2008.
Teren Celsa „Huta Ostrowiec” to obecnie jeden wielki plac budowy. Większe emocje wśród pracowników od wznoszonej hali nowej walcowni wzbudza jednak budowa zaraz przy ogrodzeniu firmy. Powstaje tam prawdziwy kampus, w którym zamieszkać ma kilkuset pracowników z... Dalekiego Wschodu, zatrudnionych przy wznoszeniu nowej inwestycji hiszpańskiego potentata na rynku stalowym.
-O tej sprawie mówi każdy -opowiada pragnący zachować anonimowość pracownik stalowni. Wiemy, że tam zamieszkają pracownicy, którzy będą stawiać nową walcownię. A co będzie, jak po wykonaniu robót zostaną i zajmą nasze miejsca pracy?
-Rzeczywiście takie sygnały dostawaliśmy, ale od razu uspokajaliśmy hutników. Dość dużą liczbę pracowników z Dalekiego Wschodu sprowadził do Polski wykonawca linii produkcyjnej nowej walcowni. Do ich zadań będzie wykonanie wszelkich prac, które mają doprowadzić do rozpoczęcia nowej produkcji. Na tym ich rola się skończy -słyszymy w siedzibie związkowej na terenie zakładu.
Obawy pracowników rozwiewa również Marian Strzelecki, dyrektor ZWW, dyrektor techniczny Celsa „Huta Ostrowiec” Sp. z o.o.
-Z firmą Danieli, wytwórcą nowej Walcowni w Celsa „Huta Ostrowiec” podpisaliśmy dostawę „pod klucz” -wyjaśnia dyrektor Marian Strzelecki. W związku z tym, że ten potężny koncern jest dostawcą wielu walcowni (także innych urządzeń produkcyjnych hutnictwa) postanowił wyszkolić grupę osób do montażu tych urządzeń, ponieważ w różnych miejscach świata mieli problemy pozyskaniem odpowiednich pracowników. Do montażu utworzyli więc właśnie taką grupę wyspecjalizowanych pracowników, którą wykorzystują przy montażu własnych walcowni. W Polsce np. ta grupa była użyta przy budowie walcowni w hucie w Warszawie. My zabezpieczamy im tylko teren i dostawę podstawowych mediów energetycznych, oni budują własny kampus, mają pełne wyposażenie narzędziowe i pracują pod nadzorem dostawcy, producenta walcowni a więc Danielego - do zakończenia montażu. I na tym kończy się ich rola, zwijają kampus i jadą montować inną walcownię. Pełną załogę do rozruchu i eksploatacji walcowni zabezpiecza już Celsa i do tego się przygotowujemy. Część pracowników z wykształceniem inżynierskim już została przyjęta i jest szkolona w hucie w Barcelonie.
Dyrektor M. Strzelecki jednocześnie przekazuje młodym ludziom, że w tej sytuacji warto się kształcić w zawodzie hutniczym, bo zapotrzebowanie na tego typu specjalistów będzie miała huta w Ostrowcu, jak też inne huty w Grupie Celsa w Hiszpanii, Anglii, Skandynawii. A plany rozwoju huty w Ostrowcu są dalej otwarte. Przypomnijmy tylko, że decyzja o budowie walcowni nr 2 zapadła na szczeblu Grupy Celsa w ubiegłym roku.
-Przeprowadzono pełny proces ofertowy i na dostawcę wybraliśmy włoski koncern Danieli -relacjonuje dyrektor M. Strzelecki. Kontrakt został podpisany na bazie dostawy „pod klucz” (jest to sprawdzona strategia naszej firmy), tzn. formalny odbiór Walcowni przez Celsę nastąpi po testach na gorąco. Firma Danieli jest więc dostawcą całego inżynieringu, dostawcą kompletu urządzeń i wyposażenia, jak też jest wykonawcą montażu i rozruchu urządzeń najpierw na zimno, następnie na gorąco. Przypomnę, że walcownia nr 2 będzie produkowała 750.000 ton/rok i będzie rozszerzała asortyment obecnej walcowni o pręty gładkie f 8 do 30 mm, płaskowniki 20x3 do 250x15 mm, SBQ f 30 do 100 mm, kształtowniki od 20x3 mm do 150x15 mm, kwadraty od 10 do 50 mm i profile hutnicze HE, UPN, UPE, IPN, IPE do 300 mm.
Jak udało nam się ustalić, po stronie Celsy jest opracowanie dokumentacji budowlanej, wykonanie fundamentów, jak też zabezpieczenie wszystkich mediów energetycznych poprzez projekt i wykonanie instalacji do uzgodnionych punktów połączenia z instalacją Danieli. Oczywiście dochodzi do tego budowa warsztatów, budynków socjalnych, dróg, torów, co jest także po naszej stronie.
Do opracowania projektów, za które odpowiedzialna jest Celsa zostało stworzone konsorcjum projektowe: firmy Biprostal, polskiego typowo hutniczego biura projektowego i hiszpańskiego biura projektowego Idom. Pierwsze prace budowlane rozpoczęły się w drugiej połowie ubiegłego roku po otrzymaniu projektów i pozwolenia na budowę, od budowy nowych hal produkcyjnych i magazynowych, przekładek instalacji energetycznych i fundamentów z wykorzystaniem istniejącej już hali nr 3.
-W tym czasie zawarliśmy też porozumienie z firmą Statoil i na bazie tego porozumienia budujemy im zakład na terenach byłego starego zakładu, w zamian pozyskując od nich tereny pod lokalizację naszej walcowni -przypomina dyrektor techniczny Celsa „Huta Ostrowiec”. Na dzisiaj możemy powiedzieć, że mamy wybudowane 80 proc. hal, rozpoczyna się dostawa (na razie na magazyny) urządzeń walcowni i prowadzone są sukcesywnie prace projektowe wszystkich branż, jak też pozyskujemy wyposażenie produkcyjne: łożyska, rolki, walce oraz obrabiarki do ich przygotowania produkcyjnego. Równolegle przygotowujemy teren, halę pod nowy zakontraktowany agregat Ciągłego Odlewania Stali, który będzie dostarczał kęsiska do tej walcowni. Rozruch gorący walcowni nr 2 został zakontraktowany na połowę 2009 roku.