Zakończyła się budowa centrum w Ciekotach Szklany Dom tylko z nazwy
Monika Rosmanowska
2010-10-24
Zapisana w "Przedwiośniu" wizja Stefana Żeromskiego wreszcie miała się urzeczywistnić. W Ciekotach, w których pisarz spędził dzieciństwo stanął Szklany Dom. Niestety, szklany tylko z nazwy.
Otwarte w sobotę Centrum Edukacyjne w Ciekotach powstało w miejscu, w którym stał rodzinny dom Stefana Żeromskiego. Za ponad 4 mln zł z Unii, Ministerstwa Kultury i własnego budżetu gmina postawiła nowoczesny budynek, nazwany Szklanym Domem, oraz drewniany Dworek Stefana Żeromskiego. W stylizowanym na XIX-wieczny dworku mieści się izba pamięci pisarza, zaś w Szklanym Domu centrum edukacji, kultury i turystyki. Tu mają się odbywać koncerty, warsztaty, wernisaże. - Tu swoje miejsce znajdą młodzi, którzy przyjadą z wycieczką, artyści i nasze zespoły. Tu będą mieli do dyspozycji nowoczesną bazę. Wystąpiliśmy już do ministra o pieniądze na wyposażenie budynku w multimedia - zapowiada Włodzimierz Korona, wójt Masłowa.
W Szklanym Domu szkła jest jednak jak na lekarstwo. Od frontu odwiedzających witają betonowe ściany, przeszklony, ale też tylko w niewielkiej części, jest tył budynku. Przez szyby widać dworek. - Gdy patrzę na ten budynek, mam pewien architektoniczny niedosyt. Jest to oczywiście kwestia gustu, a jak wiadomo - o gustach się nie dyskutuje. Zabrakło konsultacji na etapie projektowania. Szkoda, że architekt nie wykorzystał możliwości pięknego położenia, że ci, którzy znajdują się w budynku, nie mogą podziwiać widoku na Radostową i Łysicę - mówi Jacek Kowalczyk, dyrektor departamentu promocji, edukacji, kultury, sportu i turystyki urzędu marszałkowskiego.
Z tezami dyskusji, jaka rozgorzała również w środowisku architektów, nie zgadza się wójt. - Każdy ma oczywiście prawo do własnego zdania. Szkoda tylko, że ci wszyscy, którzy mówią o tym, że Szklany Dom nie jest szklany, nie przedstawili swoich wizji, gdy ogłaszaliśmy konkurs i szukaliśmy pomysłów. Łatwo jest teraz powiedzieć, że ja zrobiłbym to lepiej - mówi Włodzimierz Korona. I przypomina, że to, jak wygląda centrum, jest wynikiem wielu dyskusji. - Po rozmowach z konserwatorem zabytków, który chciał, żeby dworek był repliką XIX-wiecznych dworków szlacheckich, zdecydowaliśmy się na budowę drugiego, nowoczesnego budynku. Nie zależało nam przy tym na klocku ze szkła, chcieliśmy jedynie nawiązać do idei Żeromskiego. Stworzyć bardziej futurystyczną formę, która jednocześnie wpasuje się w otoczenie - tłumaczy wójt.
Bierze jednak pod uwagę głosy krytyki i już planuje zmiany. Chce, aby szkłem elewacyjnym zostały pokryte ściany od frontu. - Potrzebujemy na to pieniędzy, dlatego już rozpoczęliśmy rozmowy z potencjalnymi sponsorami - zapewnia.
Niezależnie od oceny tego, jak wygląda budynek, ważne jest, że Ciekoty doczekały się wreszcie centrum kulturalnego. - Wszystko teraz zależy od treści, która wypełni budynek. Niewiele tak nowoczesnych i funkcjonalnych obiektów powstaje na wsiach - przypomina Kowalczyk.
Od soboty w dworku można oglądać przygotowaną przez Barbarę Wachowicz wystawę poświęconą Żeromskiemu oraz poplenerową wystawę prac świętokrzyskich artystów. Z kolei w Szklanym Domu ekspozycję prof. Włodzimierza Szymańskiego z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Wciąż też trwają prace nad projektem. Przed gminą wytyczenie ścieżek dydaktycznych i rowerowych, stworzenie Izby Dobrego Smaku w zmodernizowanej świetlicy i uruchomienie wypożyczalni rowerów w Brzezinkach.
Źródło:
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... klany.html
----------------------------------------------------------------------------------
Gdy patrzę na ten budynek, mam pewien architektoniczny niedosyt.

Kowalczyk zdecydowanie marnuje się w urzędzie marszałkowskim. Umiejętność używania tak delikatnego języka w odniesieniu do tak żenującego gniota z pewnością przydałaby się w korpusie dyplomatycznym. Ten budynek to kpina z idei szklanych domów, nie ze względu na brak przeszkleń (będą teraz pudrować trupa, doklejając szkło elewacyjne). I jak to coś ma służyć jako centrum edukacji kulturalnej skoro samo jest demoralizujące i nie przedstawia
żadnej wartości artystycznej?