osiedle Bella Vista - Perfect Alfa [M]

Inwestycje mieszkaniowe w Kielcach. Szczególnie dla zainteresowanych kupnem mieszkania.

Moderatorzy: sueno, Daniel, Sirek1, Nowak, Autor

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

osiedle Bella Vista - Perfect Alfa [M]

Post autor: michal_ck » 7 grudnia 2007, o 09:56

Wojsko pozbyło się mienia
Joanna Gergont
2007-12-05, ostatnia aktualizacja 2007-12-05 20:16

Będzie więcej mieszkań. Nowe duże osiedle na Ostrej Górce zbuduje Kolporter Development. Spółka kupiła tam sześć hektarów ziemi od Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.
Wojskowa Agencja Mieszkaniowa w Krakowie, obejmująca swoim działaniem teren naszego województwa, pozbyła się w ten sposób swoich ostatnich niezabudowanych nieruchomości w Kielcach. To obszar między ul. Wojska Polskiego a ul. Domki i gen. Andersa. Pieniądze ze sprzedaży WAM chce przeznaczyć na budowę służbowych mieszkań dla wojskowych i ich rodzin. Są one potrzebne także w Kielcach, ale wojsko przeanalizowało koszty i uznało, że budowa w tym miejscu byłaby zbyt kosztowna. - Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego pozwala tam na niską, maksymalnie dwukondygnacyjną zabudowę, domy jednorodzinne. Trochę nam szkoda, bo miejsce świetne, blisko jednostki, ale nie stać nas na to, by pracownikom budować służbowe domki. Dlatego zdecydowaliśmy się cały teren sprzedać - wyjaśnia Marek Prygiel, zastępca dyrektora ds. mieszkaniowych WAM.

Działki łącznie stanowią obszar niemal 6 ha. Za 4 ha wojsko podyktowało na przetargu cenę wywoławczą 4 mln 626 tys. zł. Za kolejne 2 ha - 1,6 mln zł. Za ile poszły obie nieruchomości, dyrektor Prygiel nie chce zdradzić. - Mogę tylko powiedzieć, że za znacznie więcej, bo inaczej byśmy ich nie sprzedali - twierdzi.

Kogo stać na taki zakup? Kielecką spółkę Kolporter Development, która chce tam wybudować osiedle mieszkaniowe. - Jesteśmy w kontakcie z biurem planowania przestrzennego, by ustalić dla tego obszaru plan zagospodarowania. Budynki, oprócz mieszkań, miałyby też funkcję usługową, na pewno będzie dużo zieleni, zorganizowane będą place zabaw - mówi Maciej Topolski, rzecznik prasowy grupy Kolporter. Jaki dokładniej będzie charakter osiedla, okaże się za miesiąc, bo - jak informuje Topolski - w tym czasie powstanie wstępna koncepcja. - Na pewno będzie to dobra architektura o wysokim standardzie, bo pracujemy tylko z renomowanymi pracowniami - zapewnia. Kolporter Development planuje realizację inwestycji na lata 2009-2012.

Ale to nie koniec transakcji z armią w Kielcach. Zamiany nieruchomości z WAM negocjuje miasto, które na wojskowych terenach wybudowało rondo Czwartaków i ul, Grota-Roweckiego. W zamian za ten obszar zaproponowało armii cztery nieruchomości. - Trzema jesteśmy zainteresowani, bo byłaby tam możliwość wybudowania bloków z mieszkaniami dla żołnierzy. Trwają wyceny nieruchomości naszej i miasta - mówi dyrektor Prygiel. Być może przy okazji tej zamiany miasto stanie się także właścicielem budynku na Bukówce, w którym znajduje się przedszkole samorządowe. Wojsko chętnie się go pozbędzie, bo nie jest zainteresowane utrzymywaniem takiej placówki, a miasto nareszcie mogłoby w obiekt zainwestować. - Budynek mógłby być przedmiotem wzajemnych rozliczeń. Mam nadzieję, że finał będzie niedługo. My ponaglamy, bo zależy nam na realizacji naszych planów - podkreśla dyrektor Prygiel.

Jerzy Partyka, właściciel Pracowni Projektowo-Architektoniczno-Budowlanej, były architekt miejski

- Dobrze, że przy wjeździe do miasta taka pusta przestrzeń w obszarze zabudowy zniknie. Nie robiło to dobrego wrażenia. Dobre jest również to, że właścicielem całości jest jeden inwestor, bo to w znacznym stopniu gwarantuje jakąś spójność zabudowy. Bolączką Kielc jest, niestety, chaos architektoniczny. Trudno o tereny, inwestorzy zabudowują małe działki, nieszczególnie troszcząc się o zharmonizowanie całości. W tamtym obszarze na Ostrej Górce, w pobliżu Wietrzni i Pod Telegrafem widziałbym niską zabudowę, choć nie upierałbym się przy maksymalnie dwóch kondygnacjach. Walory widokowe mają i tak tylko te bardzo wypiętrzone szczyty, z ul. Wojska Polskiego zupełnie nie widać Wietrzni, a zabudowa o zróżnicowanej wysokości na pewno byłaby ciekawsza. Przykładem niech będzie choćby osiedle Dąbrowa II, które zaprojektowaliśmy w czasie mojej pracy w urzędzie. Samo centrum osiedla to wyższe bloki, budynki przychodni, apteki, kościół, dalszy obszar zajmuje budownictwo jednorodzinne.
źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4736576.html

Lokalizacja :arrow: http://www.gis.kielce.eu/geoportal_tool ... p?link=750

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3000
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10
Lokalizacja: Mokotów

Post autor: Grzegorz » 9 grudnia 2007, o 11:54

Obrazek

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 16 września 2008, o 20:58

hst pisze:Siedem pięter na Ostrej Górce

Konflikt wokół budowy osiedla na Ostrej Górce. Mieszkańcy domów jednorodzinnych nie chcą, by w sąsiedztwie powstały siedmiokondygnacyjne budynki.

A pojawić by się miały pomiędzy ulicami Wojska Polskiego, Andersa i Domki, w bezpośredniej bliskości ronda Czwartaków. Właścicielem sześciohektarowego terenu, kupionego pod koniec 2007 roku od Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, jest tam spółka Kolporter.

Dziś w urzędzie miasta przy ul. Szymanowskiego odbędzie się dyskusja społeczna nad projektem studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m.in. dla tego terenu. Studium to dokument niezbędny dla opracowania planu
zagospodarowania przestrzennego. Już wiadomo, że dzisiejsza dyskusja będzie gorąca.

- Nie zgadzamy się, żeby osiedle powstało w takiej formie, jak sobie wymyślił Kolporter. Przez kilkadziesiąt lat w planach dla całego terenu była zabudowa jednorodzinna i szeregowa. Kilka tysięcy osób przeprowadziło się tutaj, żeby mieszkać na przedmieściach, a nie pośród bloków. Teraz dowiadujemy się, że tu mają stać nawet siedmiokondygnacyjne budynki. Przecież to wieżowiec pośród domków jednorodzinnych - mówi jedna z mieszkanek Ostrej Górki. Argumentuje, że takie budownictwo skutecznie zasłoni widok na Telegraf i naruszy ład przestrzenny. Mieszkańcy zebrali już blisko dwieście podpisów pod protestem w tej sprawie i przygotowują się na dzisiejszą dyskusję. - Nie zgadzamy się na takie rozwiązanie i będziemy o to walczyć, choćby w Sądzie Najwyższym - zapowiadają.

W piśmie do prezydenta Kielc mieszkańcy domagają się, żeby budynki miały maksymalnie trzy kondygnacje z wysokim dachem, ewentualnie trzy kondygnacje z miejscowo cofniętą czwartą. Z planu, który przygotowują miejscy urbaniści, wynika, że zabudowa będzie w sporej części zbieżna z oczekiwaniami obecnych mieszkańców Ostrej Górki.

- Przewidujemy, że zabudowa będzie mogła mieć wysokość czterech kondygnacji. W rejonie ul. Domki, gdzie teren się obniża, pięć kondygnacji - mówi Artur Hajdorowicz, dyrektor biura planowania przestrzennego. W założeniach pojawia się także budowa sklepu o powierzchni 300-400 metrów kwadratowych oraz możliwość wprowadzenia funkcji usługowych w parterach budynków.

Ale przy rondzie rzeczywiście przewidziano miejsce na budynek siedmiokondygnacyjny. - Osobiście też się waham, czy powinien tam stanąć. Ale z drugiej strony uważam, że w tym miejscu przydałaby się jakaś dominanta, która podkreślałaby miejską zabudowę - mówi Hajdorowicz. Dodaje, że może budynek nie musi mieć aż siedmiu pięter, ale powinien być w jakiś sposób charakterystyczny, na przykład poprzez podkreślenie ciekawą architekturą. Nie zgadza się z argumentem, że tak wysoki budynek zasłoni widok na Telegraf. - Nawet niższe budynki zupełnie zmienią obecny widok. A ten tak naprawdę daje wgląd na teren przemysłowy i komin - przekonuje.

Hajdorowicz podkreśla, że taka propozycja pozwoli na lepsze zaplanowanie przestrzeni ogólnie dostępnej. - Przy niskiej zabudowie deweloper będzie chciał wybudować jak najwięcej budynków i będziemy mieć obóz. Moim zdaniem lepiej wybudować o jedną kondygnację wyżej, ale za to zyskać np. na zieleni i organizacji terenu wokół. Żeby nie ograniczała się ona tylko do chodnika, parkingu, śmietnika i stacji trafo. Będziemy tego bardzo pilnować - zapewnia dyrektor biura.

Sama spółka Kolporter o szczegółach swojej inwestycji nie mówi. - Przygotowaliśmy projekt zagospodarowania, który trafił do ratusza. Dostosujemy się do wytycznych, które otrzymamy. Ale to chyba naturalne, że chcemy jak najlepiej wykorzystać posiadany teren, bo w Kielcach takich działek pod budownictwo wielorodzinne brakuje - mówi Maciej Topolski, rzecznik grupy Kolporter.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... Gorce.html
ice pisze:Właśnie już dawno myślałem o zabudowie tego "pola".
Siedem gondygnacji? hmm czemu nie.
Ale pewnie cztero piętrowe bloki też zostały by oprotestowane :?
msz1 pisze:7 kondygnacji to trochę za wysoko w tym rejonie, ale poniższa propozycja jest jak najbardziej do przyjęcia:

"ewentualnie trzy kondygnacje z miejscowo cofniętą czwartą."
MeehoweCK pisze:Mam pomysł. Ogrodźmy ten teren i zarządźmy zakaz prowadzenia robót budowlanych. Nie będzie nowych budynków, dróg, ani żadnych nawet najdrobniejszych remontów. Teraz i przez najbliższe kilkanaście lat. Ludzie będą zachwyceni.
AR pisze:i z psem nie będzie trzeba daleko chodzić...
a poza tym takie puste pole było od zawsze...
andrzej pisze:No cóż, nie powiem, żebym był zachwycony 7piętrowymi blokami w tym miejscu, ale to tylko moja opinia. Bardziej pasowałaby mi tam kontynuacja zabudowy jednorodzinnej, ale skoro miasto się zgadza to niech budują, to puste pole wreszcie będzie jakoś wyglądać. Mam tylko jedno ale, nie wyobrażam sobie, że ta inwestycja powstanie bez poprawy infrastruktury drogowej, np. Wyasfaltowania Wojska Polskiego czy poszerzenia Wrzosowej. Jeśli tego nie zrobią to jestem na nie, niedowiarkom proponuję przejazd z Bukówki do centrum w porannym szczycie.
MeehoweCK pisze:PZP na pewno uwzględnia drogi, ale masz rację... Plany, a realizacja to mogą być dwie różne rzeczy :/ Oby nie.
Charon pisze:
M. Sztandera pisze:Siedem pięter na Ostrej Górce

... Konflikt wokół budowy osiedla na Ostrej Górce. Mieszkańcy domów jednorodzinnych nie chcą, by w sąsiedztwie powstały siedmiokondygnacyjne budynki...

... przy rondzie rzeczywiście przewidziano miejsce na budynek siedmiokondygnacyjny. - Osobiście też się waham, czy powinien tam stanąć. Ale z drugiej strony uważam, że w tym miejscu przydałaby się jakaś dominanta...
Jakieś przedziwne (typowe chyba dla kieleckiej prasy) rozmnożenie tych siedmiokondygnacyjnych budynków na styku z zabudową szeregową (tak chyba rozumieją budowanie napięcia)... dalej w tekście, w wywiadzie z A.Hajdorowiczem wyraźnie jest mowa o jednym budynku mającym stanowić dominantę przy rondzie.
Nowy pisze:problem w tym , że czytelnik nie zrozumie właściwie co to jest dominanta a siedmiokondygnacyjne bloki przemawiaja do wyobraźni
RZ pisze:
Charon pisze: dalej w tekście, w wywiadzie z A.Hajdorowiczem wyraźnie jest mowa o jednym budynku mającym stanowić dominantę przy rondzie.
dokładnie :!:
Wizard pisze:Ale wieś na tych zdjęciach. Zagospodarować ładnie teren i to szybciutko - ładnym osiedlem ( bloków ) :wink:

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 16 września 2008, o 21:33

Mieszkańcy Ostrej Górki nie chcą osiedla

Mieszkańcy Ostrej Górki za miesiąc dowiedzą się, jak będzie wyglądał plan zagospodarowania przestrzennego dla okolicy w której mieszkają. Taką deklarację złożyli urzędnicy z biura planowania przestrzennego, którzy przygotowują dokument.

Prawie 100 osób, które mieszkają w domach jednorodzinnych między ulicami Wojska Polskiego i Andersa wzięło udział w dyskusji na temat wstępnych założeń planu.
Anna Myślińska, reprezentująca mieszkańców, tłumaczyła, że tyle osób zdecydowało się wziąć udział w spotkaniu, bo są one zaniepokojone pomysłem miasta, żeby w okolicy ich domostw powstało osiedle. Chce je wybudować należąca do Kolportera spółka Condite.
Mieszkańcy podkreślali, że nie zgadzają się na budowę bloków. Jedyne dopuszczalne przez nich sąsiedztwo, to kolejne domy jednorodzinne. Zapowiedzieli też, że będą protestować do skutku. Nie wykluczają, że jeśli będzie to konieczne, to swoich praw będą będą bronić przed sądem.
Dyrektor biura planowania przestrzennego Artur Hajdorowicz, tłumaczył, że miasto musi wyznaczać tereny pod zabudowę wielorodzinną, bo w Kielcach brakuje mieszań. A wszystkie lokalizacje spotykają się z falą protestów.
Nowe budynki miałyby mieć od czterech, do sześciu kondygnacji. Zdaniem Artura Hajdorowicza nie będą one zakłócały harmonii osiedla. Teraz urzędnicy zajmą się analizą uwag, złożonych przez mieszkańców. To, które z nich wezmą pod uwagę okaże się za miesiąc.

:arrow: http://www.radio.kielce.pl/page,,Mieszk ... 38f2f.html

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 17 września 2008, o 08:41

Gorąca dyskusja wokół zabudowy Ostrej Górki
Obrazek
Marcin Sztandera
2008-09-16, ostatnia aktualizacja 2008-09-16 20:37

Ponad 70 mieszkańców osiedla Ostra Górka wzięło wczoraj udział w dyskusji nad przyszłością działki Kolportera przy ul. Wojska Polskiego. - Wysokie budynki przysłonią nam widok i zaburzą harmonijną zabudowę - twierdzą, ale nie potrafią się porozumieć, o który widok chodzi.
Obrazek
Fot. Jarosław Kubalski / AG
Dyskusja to część konsultacji społecznych nad projektem studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla Ostrej Górki. Najwięcej kontrowersji budzi sześciohektarowa działka w pobliżu Ronda Czwartaków kupiona od Wojskowej Agencji Mieszkaniowej przez Kolportera. Ma tam powstać osiedle mieszkaniowe z blokami od czterech do sześciu kondygnacji.

Na to nie zgadzają się mieszkańcy. Pod listem protestacyjnym do prezydenta podpisało się około 200 osób, a wczoraj na dyskusję przyszło ponad 70 osób. Odczytano również list do prezydenta, w którym spisano wszystkie uwagi.

"Przez kilkadziesiąt lat w planach dla całego terenu była zabudowa jednorodzinna i szeregowa. Teraz dowiadujemy się, że tu mają stać nawet siedmiokondygnacyjne budynki" - czytała Anna Myślińska, jedna z mieszkanek osiedla Ostra Górka. "Wpuszczenie takich bloków to barbarzyństwo i ingerencja w harmonijną zabudowę. Nasze nieruchomości stracą na wartości. Nie chcemy blokowiska" - argumentowała Myślińska. Usłyszała gromkie oklaski.

- Nie mamy patentu na mądrość. Ale to są ogólniki i prosimy o konkretne uwagi do studium - mówił Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego. Tłumaczył, że w Kielcach brakuje miejsca pod budownictwo wielorodzinne. - Wszystkie rezerwy już się wyczerpały, nawet na Ślichowicach. Mieszkania są bardzo drogie, miasto nie może się rozwijać. Państwo może to nie do końca rozumiecie, bo macie już ustabilizowaną sytuację życiową. A co mają powiedzieć młodzi ludzie? - podkreślał dyrektor Hajdorowicz.

- No właśnie, a co z młodymi? Przecież ich nie stać na apartamenty - poparł go jeden ze starszych mężczyzn. Ale reszta zgromadzonych go zakrzyczała. - To wybudować to osiedle gdzie indziej, choćby w stronę Zagórza - stwierdziła jedna z kobiet. Większość potakiwała, ale słychać było i głos sprzeciwu. - Jak to? Przecież tam też zasłoni to widok - odpowiedział jeden z mężczyzn.

Głosy mieszkańców nie mają formalnej mocy. Oponenci muszą sformułować zastrzeżenia na piśmie, a urząd musi się do nich odnieść.

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... Gorki.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5645
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 17 września 2008, o 10:14

Jedyne wyjście to trzeba w Kielcach zacząć budować pod ziemią.
Wtedy nic nie będzie zasłaniało widoków i może nie będzie sprzeciwów.

http://pl.youtube.com/watch?v=hacyMrodGMA
Precz z pieszymi i rowerzystami!

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 17 września 2008, o 17:20

KIELCE
Obrazek
17 września 2008 - 0:16
Awantura o Ostrą Górkę (wideo)
Na burzliwą dyskusję w kieleckim Urzędzie Miasta o planach zabudowy Ostrej Górki przyszło ponad 100 mieszkańców. Nie chcą tam bloków.

- To barbarzyństwo - mówiła Anna Myślińska w imieniu mieszkańców Ostrej Górki w Kielcach. - Nigdy nie zgodzimy się na zniszczenie nam życia. Urzędnicy chcą pozwolić na budowę bloków po sąsiedzku osiedla domków jednorodzinnych.

W rejonie ulic Wojska Polskiego, Andersa, Daleszyckiej, ronda Czwartaków mogą teraz powstawać domki jednorodzinne, ale urzędnicy chcą zmienić studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego i dopuścić do budowy bloków.

- Takie zmiany robimy w kilku miejscach, bo nie chcemy dopuścić do upadku budownictwa wielorodzinnego w Kielcach - argumentował potrzebę zmianę Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta w Kielcach.

CHODZI O ROZWÓJ MIASTA

Dodał, że miasto ma się rozwijać w kierunku na zachód, gdzie wyznaczono olbrzymie połacie pod rozbudowę Ślichowic, ale wymagają one dużych pieniędzy na uzbrojenie. - Bez przebicia ulicy Szajnowicza i powstania kanalizacji nie ma mowy o zabudowie. Minie 5 lat zanim powstanie pierwszy blok. Do tego czasu musimy wskazać inne tereny, które szybko można wykorzystać. Miasto musi się rozwijać, aby młodzi ludzie nie uciekali z niego, czy nie rosło bezrobocie - mówił dyrektor.


Zamiast domków jednorodzinnych urzędnicy proponują bloki do pięciu kondygnacji z możliwością szóstej cofniętej, co ich zdaniem poprawi wygląd budynków. Na parterze mają powstać lokale usługowe i sklepy, których brakuje na Ostrej Górce. Około 25 procent terenu musi zająć zieleń. Przewidują też parkingi, 11 miejsc na każde 10 mieszkań. Przyszły inwestor, a właścicielem terenu jest Kolporter musi zachować widok na Wietrznie z rejonu ronda Czwartaków.

NIE ICH KOSZTEM

Na dyskusję w ratuszu o zmianie studium przyszło ponad 100 osób. W ich imieniu argumenty wytoczyła Anna Myślińska:- Nie dopuścimy do tego. Zmiana jest sprzeczna z obecnym stanem. Wyszliśmy z blokowiska, wydaliśmy wszystko, co mieliśmy, żeby kupić dom. Chcecie zniszczyć nasz spokój w imieniu interesu społecznego - mówiła. - Ten teren nie nadaje się na wysoka zabudowę. Powinno powstać osiedle domków jednorodzinnych z łamanymi dachami, takie jak Oaza pod Telegrafem. A proponuje nam pudełka z płaskimi dachami, wchodzące dwoma klinami w istniejąca zabudowę. To barbarzyństwo.

Przekonywała, że inwestor powinien się wkomponować w istniejąca zabudowę, stawiając domy do trzech kondygnacji. - To zapewni harmonię i jednorodność osiedla - tłumaczyła.
Padły też argumenty, że blokowisko pogorszy bezpieczeństwo i narazi mieszkańców na hałas, a ceny nieruchomości na Ostrej Górce spadną.

WAŻNY WIDOK

- Mamy wspaniały widok z okna na Wietrznię, a gdy powstaną bloki trzeba będzie iść do rodna Czwartaków, żeby zobaczyć rezerwat. Chcecie zniszczyć nasze życie - padały kolejne skargi.

- Oczekuję dyskusji na argumenty, a nie o barbarzyństwie i gustach. Ja jestem zwolennikiem różnorodności i płaskich dachów, spadziste jako tako wyglądają na domach do dwóch kondygnacji. Na świecie odchodzi się od takich dachów - wyjaśniał dyrektor Hajdorowicz. - Proponuje wskaźnik intensywności zabudowy 1,3, a teraz w osiedlu jest 1, to nie jest taka kosmiczna różnica. Jeśli go zmniejszymy, to ceny mieszkań będą bardzo wysokie.
- A co nas to obchodzi? - rozległo się z sali.

KTO BYŁ PIERWSZY?

- A może to wasza zabudowa ingeruje w miasto. Może odwrotnie państwo spojrzycie na sprawę i swoje argumenty - skwitował dyrektor Hajdorowicz.
- Tak nie jest, to my byliśmy pierwsi - odparowała Anna Myślińska.
- A jaki budynek stanie przed moim oknem? - pytała Adrianna Kubiak.
- Za wcześnie na takie szczegóły. Za miesiąc, półtora będzie gotowy miejscowy plan zagospodarowania tego terenu i wtedy wszyscy się dowiedzą, przy których ulicach, jaka zabudowa będzie możliwa. Dzisiaj możemy dyskutować o ogólnych wskaźnikach architektonicznych ujętych w studium - wyjaśnił.

Mieszkańcy obawiają się także kłopotów komunikacyjnych po wybudowaniu bloków. - Zapraszam w godzinach 7-8 i 15-17, nie da się wyjechać i dojechać do osiedla. Jeśli powstanie kilkaset mieszkań będzie jeszcze gorsze - mówił Tadeusz Wasilewski.

W planach jest budowa dwupasmowej ulicy równoległej do Wojska Polskiego lub przedłużenie Wapiennikowej do Ostrej Górki.
Mieszkańcy zapewnili, że będą się odwoływali do wszystkich instancji.

A tutaj wideo ze spotkania: http://www.youtube.com/v/hacyMrodGMA&hl=pl&fs=1

Agata Kowalczyk

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /402024043
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 17 września 2008, o 22:15

Pieniactwo i tyle. Przez 7 lat mieszkałem na Ostrej Górce z rodzicami zanim wyprowadziłem się na swoje i zawsze marzyłem aby to jałowe pole zostało jakoś ładnie zabudowane. Natomiast uważam, że nie powinny tam stanąć bloki wyższe niż 4 kondygnacje (3 piętra). Argumenty typu, że spadnie cena nieruchomości lub pogorszy się bezpieczeństwo są po prostu śmieszne i wzięte z księżyca. Przecież to nie będą komunalki, za te mieszkania ludzie będą płacić pewnie po 5tys za m2 więc na pewno będą szanować swoją własność jak i otoczenie. Co za ludzie, jak można nie chcieć aby nasze miasto się rozwijało? :evil:
A, i jeszcze jedno. Jakbyście poszli poza te domki dalej w kierunku Cedzyny to jest tam tak zwana Stara Ostra Górka, jej mieszkańcy to tak na oko w jakichś 20% menele (oczywiście mieszkają tam też bardzo porządni obywatele CK), ciekawe, że tym wszystkim ludziom którzy protestują nie przeszkadza takie właśnie sąsiedztwo, a będą im przeszkadzać normalni ciężko pracujący i pewnie w większości kulturalni ludzie.
Ostatnio zmieniony 9 grudnia 2008, o 14:46 przez msz1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Gandalf
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 703
Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:11
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Gandalf » 18 września 2008, o 17:12

Argumenty tych ludzi są właściwie ... "pozbawione argumentów". ;p

Po pierwsze bzdury z tym "bezpieczeństwem", że się pogorszy itd. Ale to już rozpracował dobrze msz1.
Po drugie korki - wystarczy, tak jak zresztą było to powiedziane pomyśleć o rozbudowie obecnej sieci drogowej i sprawa się załatwi.

Natomiast najbardziej rozbawia mnie całe to "barbarzyństwo". Drodzy Państwo, rzeczowa dyskusja naprawdę, NAPRAWDĘ, nie polega na tym, kto głośniej wykrzyczy "TO JEST BARBARZYŃSTWO"...

A co do widoków z okna to miasto zupełnie nie powinno się rozbudowywać, jeden domek powinien być na 1 hektarze powierzchni i wtedy wszyscy będziemy mieli piękne widoki. Tylko co z tego?

Hokky
Posty: 157
Rejestracja: 10 listopada 2007, o 17:58

Post autor: Hokky » 19 września 2008, o 08:20

Moim zdaniem powinni wybudowac. Nawet ten wysoki 7 kondygnacyjny. Dlaczego? roznica terenu zmniejszy efekt, ze jest on wysoki.

Wole widok z Telegrafu na miasto, niz na pola.

Pani Myślińska mówiła że należy budować tak, żeby zachować falowanie terenu. Ok. Jezeli wybudujemy na obszarze: Wojska Polskiego-Prosta Chabrowa-Wietrznia domki o wysokości do 5m - falowanie terenu bedzie zachowane, jezeli wybudujemy domki, ktorych wysokosc bedzie miedzy 10-15m falowanie rowniez bedzie zachowane, jezeli wybudujemy budynki miedzy 15-20 falowanie tez bedzie zachowane.

Normalnym jest, ze inaczej wyglada osiedle domkow szeregowych a inaczej osiedle blokow.

Przy drodze wlotowej proponuje wyzsze budynki - to sie lepiej prezentuje, miasto wyglada na wieksze.

Wjezdzajac do Kielc od N widze "prawie" metropolie - wysokie wiezowce na wysokiej gorze. Wjezdzajac od S widze panorame na miasto. Wjezdzajac od E (Sandomierska) wjezdzam przez pozostalosci przedmiescia, wsi.

Dlaczego nie wybudowac wzdluz drog dojazdowych budynkow wielokondygnacyjnych?

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 27 października 2008, o 17:44

Wirtualne osiedle przekona niechętnych
Aktualizacja: 2008-10-27 16:54:40

Wirtualna wizualizacja nowego osiedla, które ma powstać w okolicy Ostrej Górki w Kielcach być może przekona obecnych mieszkańców, że inwestycja nie wpłynie na pogorszenie ich warunków życia. Program komputerowy ma dokładnie pokazać mieszkańcom ulic Wojska Polskiego, Andersa i Domki, gdzie i jakie obiekty zostaną wybudowane.

Dyrektor biura planowania przestrzennego w kieleckim ratuszu Artur Hajdorowicz ma nadzieję, że ta forma będzie dla mieszkańców czytelna.

Zainteresowani, będą mogli zobaczyć wizualizację w połowie listopada. Mieszkańcy osiedla Ostra Górka nie chcą, żeby na działkach znajdujących się w ich sąsiedztwie zostały wybudowane budynki wyższe, niż trzy kondygnacyjne. Reprezentująca mieszkańców Anna Myślińska tłumaczy, że nie zmienią oni zdania.

Mieszkańcy obawiają się, że nowe osiedle, które chce wybudować należąca do Kolportera spółka Condite zasłoni im widok i zabierze tereny zielone. Dyrektor biura planowania przestrzennego tłumaczy, że rozumie obawy mieszkańców, ale w mieście muszą być wyznaczane tereny pod zabudowę wielorodzinną.

źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Wirtua ... b1c79.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 27 października 2008, o 18:45

Denerwuje mnie takie podejście mieszkańców... Jak chcą miec polany, lasy i piękne widoki, to niech wyprowadzą się na wieś albo najlepiej w góry... Mieszkają w miescie wojewódzkim które musi się rozwijac zamiast cofac jak obecnie... Przypominam, że w ciągu kilku lat naszemu miastu ubyło kilkanaście tysięcy mieszkańców. W takich sytuacjach pozostaje tęsknic za komuną, kiedy to zwykły człowiek nawet by nie pomyślał, żeby protestowac przeciwko jakiejkolwiek budowie mieszkań, choc budowano je wtedy masowo. Jasna sprawa, ze kazdy sobie moze pomarudzic, ale nie moze to miec zadnego wplywu na zmiane planu miejscowego dla tego terenu.
Zamiast wojowac o to czy bloki będą miały 3 czy może 5 kondygnacji, na miejscu szanownych mieszkańców powalczyłbym o rzeczy bardziej realne. Na przykład o gwarancje udrożnienia systemu komunikacyjnego...
Zwłaszcza jeżeli chodzi o ul.Wojska Polskiego, bo przebudowa tej ulicy nie jest nawet uwzględniona w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym Kielc do 2013 roku. To jest chyba jedyny racjonalny kontrargument.
Ostatnio zmieniony 27 października 2008, o 19:13 przez MadMike, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11590
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 27 października 2008, o 19:01

Mnie rowniez denerwuje, mam nadzieje, ze uda sie zebrac jakas czesc z nas, by aktywnie uczestniczyc w spotkaniu.

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 3 kwietnia 2009, o 21:02

Protesty wstrzymują inwestycje mieszkaniowe

Krajobraz czy mieszkania? Co ważniejsze? - Krajobraz - mówi grupa mieszkańców Ostrogórki i zapowiada utworzenie stowarzyszenia w jej obronie. Władze Kielc przyznają, że ekologiczne protesty coraz częściej wstrzymują inwestycje mieszkaniowe.

Na czele protestujących stoi Anna Myślińska, mieszkanka osiedla Ostrogórka. Protestuje przeciwko zamiarom wybudowania na tym terenie budynków wielorodzinnych o różnej wysokości, z których jeden miałby nawet siedem pięter. Taką wizję miejskim planistom przedstawiły władze spółki Kolporter, która kupiła na Ostrogórce sporą działkę od Agencji Mienia Wojskowego.

"Pragnę poinformować Pana Prezydenta [Wojciecha Lubawskiego - przyp. red.] o inicjatywie powołania przez mieszkańców Ostrogórki stowarzyszenia, do którego celów będą m.in. należały współpraca z zarządem miasta przy budowie Geoparku, współpraca z instytucjami, organizacjami turystycznymi i ekologicznymi w zakresie ochrony zabytkowego krajobrazu Kielc, podnoszenie poziomu świadomości ekologicznej mieszkańców oraz szerokie propagowanie walorów geologicznych i krajobrazowych naszego miasta" - napisała Myślińska do władz miasta, radnych, wojewody i konserwatora zabytków.

Co się nie podoba protestującym? Chcą zachowania na tym terenie tylko niskiej zabudowy, tak jak to było w dotychczasowych planach. Argumentują, że zapowiadane osiedle stanie na skraju parku krajobrazowego, zasłaniając widok m.in. na Wietrznię i Geopark oraz na śródmieście Kielc. Spełnienie ich postulatu oznaczałoby znacznie mniej lokali, a przez to droższych niż w blokach. To zła wiadomość dla kielczan czekających na mieszkania, no i dla inwestora.

Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego kieleckiego ratusza, przyznaje, że protesty w obronie przyrody i krajobrazu są coraz częstsze i coraz lepiej zorganizowane.

- To zjawisko narastające chyba w całej Polsce. U nas to się na pewno daje zauważyć. Przypomnijmy próby blokady przez mieszkańców Ślichowic budowy bloków TBS. Tam też powoływano się na bliskość parku, krajobraz, środowisko. Argument ochrony krajobrazu padał też przy ul. Szwedzkiej - wylicza Hajdorowicz.

Przyznaje, że w ten sposób mieszkańcy korzystają z przysługującego im prawa. - Nie chcę mówić, że protestujący nigdy nie mają racji, a planiści czy inwestorzy zawsze. Ale miasto musi się rozwijać, musi powstawać budownictwo wielorodzinne, choć na pewno nie będą to osiedla w stylu lat 80. i 90. ubiegłego wieku - dodaje Hajdorowicz.

Przed planem na Ostrogórce jeszcze daleka droga. - Protesty są tak intensywne, że odkładamy nawet prace, żeby zrobić szybciej coś, co też czeka, ale ma większe szanse. W optymistycznym wariancie moglibyśmy ten plan postawić na radzie miasta najwcześniej za sześć miesięcy - podkreśla dyrektor.

"Nadal będziemy walczyć o utrzymanie niskiej intensywności zabudowy na terenie Ostrogórki" - pisze tymczasem Myślińska.

Sam inwestor deklaruje, że nie będzie ingerował w protesty mieszkańców. - Jesteśmy poza wszelkim sporami, które dotyczą tej sprawy. Spokojnie czekamy na zakończenie procedury i uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wtedy zgodnie z nim będziemy inwestować - komentuje Maciej Topolski, rzecznik Grupy Kolportera.

:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... niowe.html

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 22 stycznia 2011, o 15:54

Dyrektor Hajdorowicz do mieszkańców: Winny stoi przed wami

Około 80 osób, a to rzadkość, przybyło na spotkanie do kieleckiego ratusza. Chcieli usłyszeć, co miasto chce zrobić z sześcioma hektarami terenu na Ostrej Górce. Większości nie podobało się to, co usłyszeli

Wczoraj do publicznej dyskusji została wyłożona propozycja zmiany studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego miasta dotycząca terenu położonego między ulicami Domki - Wojska Polskiego - Grota-Roweckiego. W starym dokumencie przeznaczony był pod zabudowę jednorodzinną, nowy przewiduje zmianę jego funkcji.

Miejscy planiści chcą, żeby powstała tam zróżnicowana zabudowa z wieloma funkcjami - od mieszkaniowej wielorodzinnej przez usługi i handel, po organizację tzw. przestrzeni publicznej, czyli placów zabaw, terenów zielonych i rekreacyjnych. W studium określano ogólne parametry zabudowy. Teren podzielony jest na trzy strefy, a w nich tereny zielone stanowić mają minimum 30 lub 40 proc., intensywność zabudowy ma wynosić od 1.1 do 1.3. Dla porównania zabudowa jednorodzinna charakteryzuje się intensywnością zabudowy około 1.0. I to, co najważniejsze, to wysokość nieruchomości. Projekt zmiany w studium dopuszcza w niektórych strefach 16 metrów, a wiodący najwyższy budynek może mieć nawet 19 metrów.

W imieniu niektórych mieszkańców wypowiadała się Anna Myślińska ze Stowarzyszenia "Między Wietrznią a Telegrafem", które powstało po tym, jak kielecka spółka Kolporter ogłosiła, że na tym terenie kupionym od wojska chce wybudować osiedle mieszkaniowe. - Niech miasto nam nie zmienia planu, bo zniszczy to walory krajobrazowe tej okolicy. Kielce nie są metropolią - Krakowem, Wrocławiem, Warszawą - by tworzyć osiedla wielofunkcyjne. Nie chcemy bloków z płaskimi dachami, które zakłócą widok na Telegraf, Wietrznię, zniszczą krajobraz i cenne środowisko przyrodnicze - podkreślała. - Przecież mieszkańcy tych bloków nie będą siedzieli w swoich mieszkaniach, tylko ruszą na nasz teren, zakłócą nam spokój. Niech Pan nie mami nas placami zabaw, my wybraliśmy życie na peryferiach miasta - mówiła do Artura Hajdorowicza, dyrektora Biura Planowania Przestrzennego, który prowadził spotkanie.

Jej zdaniem lepiej byłoby, gdyby miasto zainwestowało w drogi na Ostrej Górce i porządkowanie tego terenu, bo teraz "od czasu do czasu sprzątają go sami mieszkańcy, żeby nie zrobiło się wysypisko".

Dyrektor Hajdorowicz tłumaczył, że budowa osiedla w żaden sposób nie zakłóci osi widokowej Wietrznia - Telegraf, na dowód pokazywał rzuty na mapie. Przekonywał, że nowa koncepcja zagospodarowania tego obszaru wynika z zasad, jakie obecnie obowiązują przy projektowaniu miast. - Ostra Górka ma do zabudowania 200 hektarów, wedle starego studium, pod zabudowę jednorodzinną. Proszę sobie wyobrazić taki obszar zabudowy dywanowej bez sklepów, placów. Tak już się nie projektuje. To nieekonomiczne. Miasta nigdy nie będzie stać na uzbrojenie takich terenów - przekonywał.

Mieszkańcy Ostrej Górki zarzucali mu, że plan jest robiony pod potrzeby inwestora, który narzuca miastu taką zabudowę, bo "chce jak najwięcej zarobić", a urząd nie dostrzega interesów "kilku tysięcy mieszkańców osiedla". - Winny tego planu stoi przez wami. To nie deweloper, to my urbaniści w taki sposób widzimy rozwój miasta. Można nam zarzucić wszystko, ale nie to, że jesteśmy nieuczciwi czy działamy dla czyjegoś wąskiego interesu. Kilka tysięcy mieszka na Ostrej Górce, choć to zawyżona liczba, ale z drugiej strony kilka tysięcy kielczan czeka na nowe mieszkania, których nie ma już gdzie budować - odpowiedział Hajdorowicz. I dodał, że takie plany "wielofunkcyjnych terenów" powstają nie tylko na Ostrej Górce, ale także w kilku innych punktach miasta.

Mieszkańcy mają czas do 11 marca na składanie uwag do studium.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... przed.html

===============================================
Tydzień z głowy. Trzeba umieć mieszkać w mieście

Życie w mieście ma swoje plusy i minusy. To nic odkrywczego, ale odnoszę wrażenie, że wielu mieszkańców niekoniecznie rozumie tę prostą prawdę.

Plusy, tylko niektóre, to ułatwienia komunikacyjne, życie, gdzie w zasięgu ręki są szkoły, przedszkola, instytucje kultury. Gdzie gaz, wodę dostajemy z sieci miejskich, to oświetlone ulice, sprzątane i odśnieżane zimą.

Minusy, niektóre, to brak intymności, na którą nie pozwala gęsta zabudowa, to duży ruch, kłopoty z parkowaniem, potrzeba ułożenia stosunków z sąsiadami tak, by nawzajem nie zatruwać sobie życia.

Ale to także świadomość tego, że w sąsiedztwie może powstać kolejny sklep, w pobliżu stacja benzynowa, czy nowy blok.

Taka sytuacja dotyczy osiedla domów jednorodzinnych na Ostrej Górce. Między ulicami Wojska Polskiego - Domki - Grota-Roweckiego jest sześć hektarów wolnych terenów. Miasto przygotowuje plan zagospodarowania przestrzennego, który pozwoli na budowę tam osiedla bloków. I to nie podoba się grupie mieszkańców Ostrej Górki, którzy zdecydowani są protestować do końca przeciw tej inwestycji. Żądają, żeby teren został wykorzystany tylko pod budowę domów jednorodzinnych.

Niestety, argumenty, których używali podczas ostatniego spotkania z miejskimi planistami w Ratuszu nie da się obronić. Bo jak można oceniać mieszkańców bloków jako ludzi gorszej kategorii, którzy zamiast siedzieć zamknięci w swoich blokach "ruszą na nasz teren". Jaki nasz teren? Nie sądzę, żeby wchodzili na prywatne posesje po to, by opalać się na słońcu. Co to za argument, że wzrośnie ruch samochodów i spalin, a teraz jest tam takie piękne środowisko przyrodnicze, które trzeba chronić. A obecni mieszkańcy to mają tylko po jednym samochodzie, który chowają w garażu i zazwyczaj korzystają z komunikacji miejskiej, żeby nie przyczyniać się do wzrostu zanieczyszczenia środowiska. Absolutnie nie po dwa i trzy, które parkują na ulicach, bo na swoich działkach chcą mieć trochę zieleni?

Inne argumenty, że bloki zasłonią im widok na Wietrznię i Telegraf. Pewnie przysłonią, ale czy to jest cena, którą warto zapłacić za hamowanie rozwoju miasta? I ten, że Kielce to nie Warszawa, nie Wrocław, nie Kraków, by powstawały "samowystarczalne" dzielnice ze szkołami, sklepami, usługami i terenami do wypoczynku, bo tu jest "wszędzie blisko".

Czego jak czego, ale Ostrej Górce, podobnie jak wielu kieleckim osiedlom domków jednorodzinnych, tej infrastruktury brakuje. Dzieci zazwyczaj bawią się na ulicach, bo działki są tam tak małe, że trudno by na podwórku zagrały w piłkę, czy pojeździły na rowerze. Po wszystko trzeba jechać do centrum - zakupy, apteka, poczta, restauracja. Dobra organizacja osiedla wszystkim wyjdzie na korzyść. Bo jakoś nie widzę ochoty właścicieli domów żeby za własne pieniądze chcieli urządzić tereny choćby do zabawy dla dzieci. A inwestor będzie musiał to zrobić, zgodnie z wytycznymi planu.

Oczywiście warto dyskutować o tym, jak wysokie powinny być bloki na tym osiedlu, jak sensownie poprowadzić drogi, żeby zupełnie nie zatkać już i tak bardzo ruchliwej ulicy Wrzosowej. Można domagać się sensownej lokalizacji parkingów i tego, by nie było ich za mało. I dużej ilości zagospodarowanej zieleni, gdzie będzie można spacerować i wypoczywać.

Nie sądzę, że atrakcyjniejsze od nowoczesnego osiedla są zarastające chwastami pola, które tak naprawdę dla nikogo innego tylko mieszkańców Ostrej Górki i okolic stanowią miejsce, gdzie najwygodniej wyrzucić śmieci

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... escie.html

ODPOWIEDZ