Kielecki rynek mieszkaniowy

Inwestycje mieszkaniowe w Kielcach. Szczególnie dla zainteresowanych kupnem mieszkania.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 18 marca 2009, o 11:34

Tomkie czekam z utęsknieniem kiedy ci sie zdarzy napisac merytorycznego posta na temat a nie opisującego wyłacznie twoje emocje w stosunku do mnie, ale chyba niepredko sie doczekam, ale to twój problem...

Ja tam sie zajmuje tematem i tu ciekawa analiza spadku can działek,, niezbyt dla mnie korzystna jako posiadacza takowych ale tak wygląda sytuacja i zdaję sobie z niej sprawe.

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... nieja.html

Niewątpliwie bedzie to mieć również wpływ na koszty i spadek cen mieszkań w przyszłości.
Taka wyprzedaż świadczy również o pogarszającej sie kondycji finansowej deweloperów którzy szukają gotówki na spłatę zobowiązań.

Rokiś
Posty: 13
Rejestracja: 20 listopada 2006, o 19:12

Post autor: Rokiś » 18 marca 2009, o 12:02

Panowie i Panie,
W obecnym czasie mieszkania i nieruchomości kupują Ci których na to stać (mają zasób środków finansowych ew. zaplecze kredytowe). głowną miarą ceny m2 mieszkania/lokalu jest jego lokalizacja. Im bliżej centrum tym drożej. Druga kwestią jest projekt (atrakcyjność) oraz standard wykończenia, dostępność garaży/miejsc parkingowych.
Nie można uogólniać że cena 1m2 wynosi tyle a tyle. Grzyb sprzedaje mieszkania w Ludwiku po 5900-7100 netto za m2, garaże po 40tys netto i już większość ma sprzedanych. Więc u niego kryzysu specjalnie nie widać.
A to że jakiś deweloper nie może sprzedać mieszkań w fatalnej lokalizacji i kiepskim standardzie za powiedzmy 4000 to od razu niektórzy krzyczą że jest totalny spadek cen mieszkań i wróżą niesamowite obniżki.
Po prostu nabywcy stali się bardziej wymagający, zwracają baczną uwagę na okolicę, standard itp. To że deweloperzy budowali gdzie popadnie i mysleli że zrobią na tym interes życia a życie pokazało co innego to już inna historia.
Generalnie nie ma się co napinać, ceny i tak nie spadną poniżej 4500-5000 złotych w atrakcyjnych lokalizacjach. Deweloperzy po prostu nie będą już tyle budować i samoistnie wskrzesi się popyt na mieszkania (wg. mnie jst od cały czas tyle że mniejszy z racji tego że banki nie rozdają już kredytów hipotecznych na lewo i prawo).

Michal K
Posty: 213
Rejestracja: 21 września 2007, o 16:55

Post autor: Michal K » 18 marca 2009, o 12:20

Rokiś pisze:Nie można uogólniać że cena 1m2 wynosi tyle a tyle. Grzyb sprzedaje mieszkania w Ludwiku po 5900-7100 netto za m2, garaże po 40tys netto i już większość ma sprzedanych. Więc u niego kryzysu specjalnie nie widać.
A skąd masz informację, że Grzyb już sprzedaje/sprzedał mieszkania na Staszica???

Co do ceny, to uważam, że tak wyjątkowe lokalizacje jak inwstycja Grzyba przy Staszica, czy Promenada Solna spokojnie znajdą nabywców w cenie nawet 8 000 za m2. Ale to tylko wyjątki naszego rynku.
"Lekarz może pogrzebać swoje błędy, architekt może jedynie doradzić klientowi by zasadził winorośl". Frank Lloyd Wright

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 18 marca 2009, o 14:07

Rokiś pisze:Panowie i Panie,
W obecnym czasie mieszkania i nieruchomości kupują Ci których na to stać (mają zasób środków finansowych ew. zaplecze kredytowe). głowną miarą ceny m2 mieszkania/lokalu jest jego lokalizacja. Im bliżej centrum tym drożej. Druga kwestią jest projekt (atrakcyjność) oraz standard wykończenia, dostępność garaży/miejsc parkingowych.
Nie można uogólniać że cena 1m2 wynosi tyle a tyle. Grzyb sprzedaje mieszkania w Ludwiku po 5900-7100 netto za m2, garaże po 40tys netto i już większość ma sprzedanych. Więc u niego kryzysu specjalnie nie widać.
A to że jakiś deweloper nie może sprzedać mieszkań w fatalnej lokalizacji i kiepskim standardzie za powiedzmy 4000 to od razu niektórzy krzyczą że jest totalny spadek cen mieszkań i wróżą niesamowite obniżki.
Po prostu nabywcy stali się bardziej wymagający, zwracają baczną uwagę na okolicę, standard itp. To że deweloperzy budowali gdzie popadnie i mysleli że zrobią na tym interes życia a życie pokazało co innego to już inna historia.
Generalnie nie ma się co napinać, ceny i tak nie spadną poniżej 4500-5000 złotych w atrakcyjnych lokalizacjach. Deweloperzy po prostu nie będą już tyle budować i samoistnie wskrzesi się popyt na mieszkania (wg. mnie jst od cały czas tyle że mniejszy z racji tego że banki nie rozdają już kredytów hipotecznych na lewo i prawo).
Oj, kolejny podważa tezy gery_pery, dlaczego? :cry: To oczywista sprawa. Przecież zastój w realizacji nowych tematów już widać. Nawet w Kielcach zatrzymano nowe inwestycje, a ciągnięte są jedynie stare, zaczęte w I poł. 2008r. W konsekwencji wyprzedane zostaną najlepsze mieszkania, a zostaną te najgorsze. A kto chce najgorsze? Jeśli więc wejdą nowe projekty będzie duże ciśnienie, żeby kupować jak najwcześniej, by załapać się na największą możliwość wyboru. Co do cen, to oczywiście spadły, ale ja osobiście uważam, że na poziomie 4.500 powinny się zatrzymać, bo raczej będzie podnoszony standard, niż dołowana cena.

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 18 marca 2009, o 20:01

T0MIKE pisze: Oj, kolejny podważa tezy gery_pery, dlaczego? :cry: .
hy,hy, widzę że stałem sie dla ciebie odniesieniem całego twojego życia, mam nadziej że nie zarywasz nocy rozmyślając : "a co na to gery_pery":))))

Ale do rzeczy: Wg mnie to najlepsze mieszknia to są dopiero w budowie albo nawet i nie (m.in twoje apartamenta na Jagiellońskiej:)) trudno zatrzymać te inwestycje bo wiąże sie to z wielkimi stratami dla tego uważam ze podaż w Kielcach bedzie niezagrożona jeszcze przez dobry rok , potem zaś wejdą nowe projekty po dużo niższych kosztach i szybko zapełnią ewentualną lukę podaży.

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 18 marca 2009, o 20:12

Proponuję konkurs - kto z dwójki TOMIKE i gery_pery dłużej wytrzyma i nie będzie się odnosił do postów tego drugiego w sposób złośliwy/głupi/infantylny/prowokujący. Do wygrania miano mądrzejszego.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 18 marca 2009, o 20:12

Albo sie uspokoicie, albo zrobie tu cenzurę i zacznę edytować wasze posty.

Rokiś
Posty: 13
Rejestracja: 20 listopada 2006, o 19:12

Post autor: Rokiś » 18 marca 2009, o 21:07

Michal K pisze:A skąd masz informację, że Grzyb już sprzedaje/sprzedał mieszkania na Staszica???
Zadzwoń albo podejdź do biura i dowiesz się szczegółów.
Pozdr,

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 18 marca 2009, o 22:04

Przepraszam, nie widzę powodu, by ktoś mógł pisać kąśliwie, bo tak mu się podoba.

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 18 marca 2009, o 22:52

Sirek1 pisze:Albo sie uspokoicie, albo zrobie tu cenzurę i zacznę edytować wasze posty.
Mysle, ze mozna zutylizowac lub wkleic do prywatnych wiadomosci na pamiatke.

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 19 marca 2009, o 08:12

Popieram :)
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 19 marca 2009, o 09:21

popieram :)

Awatar użytkownika
Wizard
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1036
Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Wizard » 19 marca 2009, o 10:50

Becher chwali się na swojej stronie internetowej, że ich mieszkania spełniaja warunki rządowego programu "Rodzina na swoim".
Every dream has a price

Awatar użytkownika
gery_pery
Posty: 189
Rejestracja: 16 lipca 2008, o 11:26

Post autor: gery_pery » 19 marca 2009, o 12:03

Wizard pisze:Becher chwali się na swojej stronie internetowej, że ich mieszkania spełniaja warunki rządowego programu "Rodzina na swoim".
czyli jaka to jest maksymalna kwota dla Kielc?

Edyta: Już sprawdziłem 4.597 pln za metr, za drogo....

A przy okazji:

5 powodów, dla których decyzję o zakupie mieszkania lepiej jeszcze odłożyć


1. Ceny jeszcze spadną

Wynika to z fundamentalnego prawa podaży i popytu. Mieszkań na rynku są tysiące, chętnych zdecydowanie mniej. Sprzedający mogą się chwilowo powstrzymywać ze sprzedażą, ale nie bez końca. W końcu muszą zaakceptować niższe ceny. Nie brakuje analiz, których autorzy wieszczą spadek cen nieruchomości w Polsce jeszcze o około 20 proc., czasem nawet więcej.

2. Kryzys w Polsce dopiero się rozwija

Nasza gospodarka zwalnia, rośnie bezrobocie, możliwe są spadki płac. To wyraźnie widać w publikowanych statystykach. Trzeba wyraźnie odpowiedzieć sobie na pytanie, co się stanie z naszym kredytem hipotecznym, jeżeli utracimy ważne źródło dochodów. Może lepiej wstrzymać się z zakupem, do chwili gdy pojawią się wyraźne oznaki ożywienia gospodarczego? Ewentualne oszczędności które mamy, lepiej trzymać w pogotowiu niż wydawać je na kupno nieruchomości. Mogą się przydać, kiedy stracimy pracę.

3. Marże kredytowe są wysokie

Marża rzędu trzech procent w kredycie we franku szwajcarskim to dzisiaj okazja. W połączeniu z bardzo niską stopą procentową banku centralnego Szwajcarii, daje to koszt kredytu, który można jeszcze zaakceptować. Ale Szwajcarzy w końcu podniosą stopy i wtedy rzeczywiste oprocentowanie naszego kredytu wzrośnie z 4,5 nawet do 7-8 proc. A to poważnie ugodzi w nasz budżet.

4. Wysokie ryzyko kursowe

Oprocentowanie kredytów w złotych cały czas jest wysokie, co przeszkadza zwłaszcza w wypadku długoterminowego kredytu hipotecznego. Lepszym rozwiązaniem mógłby być kredyt walutowy, ale z kolei tutaj problemem jest wysokie ryzyko kursowe. Nie cieszmy się z relatywnie słabego złotego. Nie ma gwarancji, że nasza waluta nie osłabi się jeszcze bardziej. Nie wiemy kiedy wejdziemy do EMR2, nie wiemy po jakim kursie. Trudno przewidzieć, jak zareaguje złoty na możliwe, niespodziewane zjawiska, takie jak np. załamanie finansów Ukrainy. Możliwy jest również atak spekulacyjny na naszą walutę. Jeżeli kurs złotego się załamie, nasze zadłużenie liczone w złotych gwałtownie wzrośnie, nawet o kilkadziesiąt procent.

5. Inwestycja o niskiej stopie zwrotu

Inaczej na kupno mieszkania lub domu patrzy ktoś, kto chce w nim mieszkać, inaczej ktoś, kto kupuje nieruchomość w celach czysto spekulacyjnych. Patrząc na sytuację rynkową, można przypuszczać, że ceny nieruchomości nie osiągnęły jeszcze dna. Będą raczej spadać, niż się podnosić. Nie trzeba się więc spieszyć. Korzystniej dla nas będzie odłożyć inwestycję na później. Trzeba również odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ulokowanie pieniędzy w inne aktywa, nie da lepszych rezultatów.

newbie_e51
Posty: 51
Rejestracja: 13 marca 2009, o 18:49

ciekawostka

Post autor: newbie_e51 » 19 marca 2009, o 15:25

Ja dodam, iż paradoksalnie w przypadku spadku cen, może pojawić się wiele ofert na rynku wtórnym. Gdyż nawet jeżeli za np. 50 m2 dostanie się 150 tys. (3tys./m2) to oznacza, że dodatkowe 15m2 można nabyć za dodatkowe 45000 tys. a nie za 67,5 tys. jak dziś.
Zgadzam się z Rokisiem, czym innym jest jakiekolwiek mieszkanie, a mieszkanie w fajnej lokalizacji i z lepszym rozkładem, chyba każdy jeśli tylko ma możliwość dołoży więcej, żeby mieć lepsze.
Np. mieszkania na Częstochowskiej sa tańsze o kilkadziesiąt tysięcy zł a i tak sprzedają się gorzej niż u innych deweloperów. Może dlatego, że mniej osób chce mieszkać pod nosem Urzędu Skarbowego, który na dodatek wygląda jak barak? :D

ODPOWIEDZ