Osiedle Dąbrowa II żyłą złota dla miasta?
opublikowany: wczoraj, 15:22
Michał Jamrozik
Na północy miasta od wielu lat znajduje się blisko 80-hektarowy teren, oczekujący na zabudowę mieszkaniową. Mowa oczywiście o osiedlu Dąbrowa II.
Rozpoczęcie budowy osiedla miało rozpocząć się w połowie 2008 roku od uzbrojenia tego obszaru miasta, gdzie zarezerwowano na ten cel środki w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym Miasta, jednak jak na razie wznoszony jest jedynie kościół parafialny, a w fazie projektowej szkoła podstawowa z oddziałem przedszkolnym oraz pojedyncze, prywatne domy mieszkalne. Dąbrowa miała być osiedlem na wzór amerykański. W centralnym punkcie osiedla ma znajdować się rynek, a zabudowa mieszkaniowa (budynki mieszkalno-usługowe) rozchodzić się mają od niego w sposób promienisty. Plany obejmują budowę domów zarówno jedno-, jak i wielorodzinnych, niewielkiego biurowca oraz innych budynków użyteczności publicznej: szkoły podstawowej z przedszkolem, żłobka, przychodni zdrowia, obiektów sportowo-rekreacyjnych, handlowych oraz obiektu kultu religijnego (kościoła) i parkingów. Osiedle mają przecinać ciągi pieszo-jezdne w zieleni i ścieżki rowerowe. Całą Dąbrowę (łącznie z os. „Dąbrowa I" i częścią masłowską) zamieszkiwać ma blisko 10 tys.osób.
Problem pojawił się w chwili, gdy miasto dokonało wykreślenia wartego blisko 80 mln złotych projektu uzbrojenia tego obszaru z Wieloletniego Planu Inwestycyjnego Miasta Kielce. A szkoda, bo jest wiele czynników przemawiających za tym, że miastu opłaca się budować osiedle i to jak najszybciej, bo może na tym sporo zarobić...
Miasto wydatkowało ogromne środki na przygotowanie planu miejscowego, następnie przeprowadzenie procedury scaleniowo-podziałowej nieruchomości niezabudowanych, w tym zamknięcie starych i założenie nowych ksiąg wieczystych, wyznaczenie działek ewidencyjnych w terenie przez uprawnionego geodetę. Jeśli miasto zaniecha budowy osiedla może narazić się na zarzut niegospodarności, co dla miasta może mieć przykre konsekwencje.
Kielce mogą pozyskać źródła finansowania na budowę infrastruktury technicznej ze źródeł zewnętrznych (fundusze szwajcarskie,norweskie, a przede wszystkim fundusze z Unii Europejskiej- RPO Woj. Świętokrzyskiego). Wodociągi (kanalizacja) to inwestycje przynoszące stały zysk dla spółek komunalnych, nie generują strat, służą ochronie środowiska. Mieszkańcy wbrew pozorom nie mogą partycypować w kosztach budowy owej infrastruktury – jak to mam miejsce w pozostałych przypadkach – ponieważ ustawa obowiązkiem tym obciąża gminę, w zamian za wnoszenie przez mieszkańców tzw. opłaty adiacenckiej w wysokości ustalonej przez Radę Miasta, co stanowi 50% wzrostu wartości tych nieruchomości w stosunku do wartości nieruchomości dotychczas posiadanych. Zgodnie bowiem z uchwałą Rady Miejskiej „naliczanie opłat adiacenckich nastąpi w ciągu 2 lat od zakończenia inwestycji". Cała infrastruktura techniczna (sieć wodociągowa, sieć kanalizacji sanitarnej, sieć kanalizacji deszczowej wraz z budową ulic osiedlowych, sieć gazociągów, sieć elektroenergetyczna średniego napięcia) powinna zostać wybudowana do końca 2009 r. przez gminę. Skutkiem nie wybudowania infrastruktury jest brak możliwości prawnych poboru opłat adiacenckich na rzecz miasta Kielce. Miastu w ten sposób zwróciłyby się środki finansowe zainwestowane w infrastrukturę osiedla. Instytucja ta w myśl ustawodawcy ma zastępować nieformalny zwyczaj partycypowania w kosztach budowy infrastruktury w ramach tzw. inicjatyw lokalnych.
Reasumując miasto na początku wydatkuje środki na uzbrojenie terenu, następnie otrzymuje 80% zwrot z Unii Europejskiej, a następnie od każdego uczestnika scalenia opłatę w wysokości 50% wzrostu wartości nieruchomości po scaleniu (opłaty adiacenckie).
Osiedle Dąbrowa to osiedle prominenckie. Zamieszkują je osoby bogate: wysoką rangą urzędnicy, lekarze, prawnicy i przedsiębiorcy. Osoby te nigdy nie zalegają z podatkami, nie korzystają z pomocy społecznej, mają zarejestrowaną działalność gospodarczą, płacą wysokie podatki PIT i CIT (udział gminy w tych podatkach) oraz od nieruchomości, w związku z tym osiedle było by „dochodowe" dla miasta, nie obciążałoby budżetu. Mało tego większość bogatszej części mieszkańców Kielc wyprowadza się do sąsiedniej gminy Masłów, oddalonej od osiedla niespełna 4 km czy do os. Bilcza. Miasto powinno przeciwdziałać: po pierwsze wyludnianiu się Kielc, po drugie „ucieczce" bogatych Kielczan poza miasto, a za nimi ich wysokich podatków.
10-hektarowy obszar, którego na osiedlu miasto jest właścicielem (zabudowa wielorodzinna i usługowa) można by wnieść aportem do spółki komunalnej lub nowej powołanej w tym celu. Dzięki temu częściowy deficyt w infrastrukturę techniczną został by rozwiązany, a ustalony przez miasto warunek, że nieruchomość powinna zostać zabudowana przez jednego developera w celu zachowania jednolitości architektonicznej został by spełniony. Poza tym pozwoliłoby to zmniejszyć zapotrzebowanie na mieszkania w Kielcach.
Obecnie większość linii autobusowych kończących trasę (lub zawracających) na os. Dąbrowa I niepotrzebnie nadrabia drogi- jadą w jedną i drugą stronę w odstępie 1-3 minut, po to, żeby za chwilę (po dojechaniu na os. Sieje ponownie wjechać na tą trasę (2 wjazdy/wyjazdy na 1 kurs). Przedłużenie ul. Wincentego z Kielc do ul.Warszawskiej całkowicie rozwiązałoby ten problem (racjonalność). Wówczas linie nr: 15, 103, 104, wjeżdżały by na ul. Wincentego z Kielc od strony ul.Warszawskiej (podobnie nr 41), a nie jak ma to miejsce teraz Witosa. Wymienione wyżej oraz pozostałe linie kończyłyby trasę nieco dalej, umożliwiając tym samym korzystanie z nich większej ilości pasażerów (mieszkańcom ul. Warszawskiej i przyległych ulic).
Obecnie miasto podjęło pierwsze kroki do ustalenia i wypłacenia odszkodowań właścicielom nieruchomości za grunty przejęte pod infrastrukturę publiczną oraz za urządzenia, których właściciele nie mogli odłączyć od gruntu, np. ogrodzenia czy drzewa.
http://www.mmkielce.eu/artykul/osiedle- ... 91920.html
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II