Opinie o Kielcach

Moderatorzy: sueno, Daniel, Sirek1, Autor

Awatar użytkownika
Maniax
Posty: 54
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 12:33
Lokalizacja: Kielce - Stadion

Opinie o Kielcach

Post autor: Maniax » 15 grudnia 2008, o 23:05

Podejrzewam ze nie tylko mnie interesują opinie o Kielcach, ale nie te oklepane i szablonowe, ale z Waszych prywatnych doswiadczeń. na pewno spotykacie roznych ludzi z roznych zakątków świata i rozmawiacie z nimi czasem na temat naszego miasta. Co mówią? Kto co mówi?
Wklejam to pytanie tutaj bo nie mam pojęcia w jakim innym miejscu moge je wlepić na tym forum, a mysel ze tamta dosyc ciekawy.
Lokalny patriota

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5645
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 15 grudnia 2008, o 23:23

Rozmawiałem kiedyś krótko z człowiekiem z Płocka, który przyjechał do Kielc.
"Duże miasto, dobre drogi i sporo się buduje nowych".

Ponoć pierwsze wrażenie jest kluczowe :)
Precz z pieszymi i rowerzystami!

Awatar użytkownika
Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1161
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Boss » 16 grudnia 2008, o 00:07

kiedyś już chyba pisałem o tym bo gdzieś na forum jest zbliżony temat do tego ale napisze jeszcze raz.

wśród dalszych i bliższych znajomych a nawet wśród obcych ludzi których przypadkowo napotkałem w swoim życiu spotkałem sie z niezwykle pozywnymi opiniami na temat Kielc :!:
m.in. wiele osób mówiło o tym że "są u nas różne fajne sklepy a w nich... świetne ciuchy..."
że "Kielce są bardzo ładnym i fajnym miastem"
że "mamy bardzo duzo knajp i że Kielce są imprezowym miastem."
poznałem ludzi z Radomia którzy specjalnie przyjeżdzali/przyjeżdzają do Kielc na imprezy

(zapewne dla większości Kielczan będą to niepojete zachwyty - ale cóż widocznie cudze chwalicie swego nie znacie)

i co najważniejsze nie spotkałem się z ani jedna negatywną wypowiedzią na temat Kielc wśród osób które odwiedziły Nasze miasto :!:
dlatego też niezmiernie dziwi mnie internetowa nagonka na Nasze miasto jaką zaobserwowałem czy nawet jakiś niezrozumiały dla mnie defetyzm- występujący na tym forum co jakiś czas. ma sie to nijak porównujac to z moimi doświadczeniami i kontaktami z ludzmi z róznych kręgów i z różnych miast.

ps. sorry za ewentualne błędy ort. itp:)
CK|PL|EU

michau

Post autor: michau » 16 grudnia 2008, o 00:38

Bo tą nagonkę internetową prowadzą ludzie ktorzy nigdy w Kielcach nie byli, a kieruja się jedynie oklepanymi stereotypami typu "piździ jak na dworcu w Kielcach" :wink:

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 16 grudnia 2008, o 01:01

Boss,

uwierz mi - to polska tradycja. Mieszkalem w roznych miastach, krajach i zawsze - podkreslam tu to zawsze, mieszkancy danego obszaru byli najbardziej wobec niego krytyczni.
Zupelnie inaczej np Litwini - oni z kolei narzekali na okolice ich miejscowosci, ale sama uznawali za 7 cud swiata ;)

Zawsze podaje przyklad z Lodzi. Kiedy przyszedlem do niej na studia - narzekano na brak remontow drog.
Kiedy po kilku latach tam wrocilem - ci sami taksowkarze narzekali na remonty.
Ten narod tak ma ;)

Ale...wracajac do Kielc i opinii.
Jestem tu stosunkowo nowy, (pol roku) wiec moze to sie komus przyda.Nie znajac Kielc znalem je tylko z opinii obiegowych - ze sa biedne, ze wieje i ze Liroy i scyzoryki.
Jeszcze cos o Babie Jadze...
(I tu zgadzam sie z Michauem - takie rzeczywiscie sa obiegowe opinie)

Kiedy je zobaczylem pierwszy raz, latem urzekly mnie...kwiaty na rondzie.
Zaraz potem mnostwo zieleni.
I to jest olbrzymi plus tego miasta.
Osoby odpowiedzialne za zielen miejska - olbrzymi, ale to olbrzymi na tle kraju i nawet (nie boje sie tego powiedziec) Europy - plus.
Fajny kompleks palacowy i park wokol.
Mnie na przyklad rozwala (ale pozytywnie) idea Muzeum Wsi Kieleckiej w centrum miasta.
No, odjazd zupelny :)

Lyzka dziegciu - czy naprawde nie mozna nic zrobic z trawnikami?
Ja nawet nie sadzilem, ze stalem sie takim esteta zagranica, ale najwiekszym dla mnie szokiem po powrocie byly wlasnie...trawniki.
Nie ulice i chodnik, ale wlasnie trawniki.
Jak to jest, ze w takich Niemczech - lezacych przeciez w podobnej strefie klimatycznej - te trawniki sa caly czas zielone i zadbane, a u nas...

Swietna ulica reprezentacyjna - Sienkiewka.
Znow...smiem stwierdzic, ze jedna z piekniejszych w Europie, ale...praktycznie kompletnie nie zagospodarowana jako przestrzen publiczna w porownaniu z jej odpowiednikami w glownych miastach Europy.
Wystarczy wyjsc na konkurentki w Paryzu, Londynie, Berlinie czy Dublinie , by zauwazyc, ze na tamtych caly czas cos sie dzieje.
I nie mowie tu o kupujacych, ale o grajkach, tancerzach, mimach.
U nas - zeby nie Cyganki i Plac Artystow - nie byloby nic wesolego, zywego, klimatycznego.
Az sie prosi o jakiegos grajka.
Az sie prosi...

Lyzka dziegciu - to, ze kiedy ide niedawno (to widac) wyremontowanym odcinkiem chodnika - zwlaszcza poza centrum, wczesniej czy pozniej napotykam na dziure lub nierownosc.
Ludzie z nadzoru!
Czy to naprawde tak trudno przejsc sie wyremontowana niedawno trasa i zabaczyc, ze ktos ja niedbale zrobil? I dosolic jakies kary?
Powiedzcie mi gdzie, to sam zaczne skladac zazalenia nawykonawcow...

Plusem sa niezle widoki ze wzgorz otaczajacych miasto.

Unikatowa w skali swiata nawet, Kadzielnia.
Ten amfiteatr jest niesamowity...

Jest dosc czysto.
(Moze nie zawsze to widzac, bo nierowne chodniki psuja czesto klimat, ale generalnie smieci jakos duzo nie widac. Pare miast mogloby nam tego pozazdrosic)

Stosunkowo nieduze korki.
(Wiem, ze wielu sie tu pewnie oburzy - ale na pewno nie ci, ktorzy mieszkali dluzej w innych miastach ;)

Fajny stadion. Choc straszy mnie ten nieosloniety beton. Zeby go chociaz jakos pomalowac, a nie tylko szarosci.

Zreszta - tu najwiekszy zarzut do miasta - ale to do wszystkich w Polsce - bloki pokomunistyczne. I ich szre, smutne elewacje.
I patrzac np. na Sloneczne Wzgorze - kolorowe, radosne, pastelowe, a niektore inne osiedla - brrrr.

I dzis, gdybym mial podsumowac - Kielce wygladaja naprawde uroczo w porach zielonych - wiosna, (choc wiosny tu jeszcze nie przezylem ;) lato, jesien - poki sa jeszcze liscie.
Bo bez maskowania zielenia, a zima sniegiem - zbyt sa podobne w wielu miejscach do takiej Nowej Huty blokowisk i szarosci wczesnego Gierka.
Ale znow - ten sam zarzut dotyczy praktycznie wszystkich polskich miast, a naszym plusem jest to, ze bijemy je latem - bo mamy wiecej tej zieleni wlasnie...

To tyle tak na goraca okiem "nowaka" skieleckiego ;)
Pozdrawiam innych w miare "nowakowatych"
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

baux
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1203
Rejestracja: 1 kwietnia 2008, o 19:21
Lokalizacja: gdzieś pomiędzy Centrum a Kadzielnią...

Post autor: baux » 16 grudnia 2008, o 02:29

Co do trawników - tnie się je 2 -3 razy w roku, jak jest chaszczowisko to dopiero się kosi, stąd taki trawnik nigdy nie będzie gęsty, trawa nie będzie mocno zielona i sztywna. W dodatku zero nawożenia i nawadniania.

Co do stadionu, malować betonowe elementy? Byłby to kicz :lol: Kiedyś doczekamy się elewacji od zewnątrz, ale póki co to MY mamy od prawie 3 lat stadion i wokół niego jak i na nim samym wciąż prowadzone są inwestycje.

A co do opinii to nie będę się teraz rozwodził, powiem tylko, że nie usłyszałem nigdy nic negatywnego o naszym mieście :!:

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3622
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 16 grudnia 2008, o 08:20

Co do Słonecznego Wzgórza - zgłaszam zdanie odrębne :) Gdy tylko patrzę na te nowo pomalowane bloki to od razu psuje mi sie humor - są po prostu okropne :( Dla porównania - ostatnio kilka razy przejeżdżałem przez Puławy - tam wygląda to super. Widać, że malowanie bloków projektował jakiś architekt, a nie prezes spółdzielni z panem Zenkiem z administracji.
Próbowaliśmy rok temu zadziałać w sprawie malowania osiedla Na Stoku (też porażka - polecam stosowny wątek na naszym forum) - ukazał się tekst w GW, ale sprawa umarła, bo sami dziennikarze tak naprawdę nie widzieli problemu.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Yahagi
Posty: 89
Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 16:31
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Yahagi » 16 grudnia 2008, o 13:05

No to może i ja 2 zdania.... obecnie mieszkam w Gdańsku... z żoną Gdańszczanką. Mój lokalny patriotyzm (kielecki naturalnie) jest niektórym forumowiczom znany. Może dlatego żona stara się 'rownowazyc' moje zachwyty Kielcami.
Niemniej jednak jej opinia jest taka:

Najlepsze 3 kawiarnie w kraju wg mojej żony to:

1. Lukrecja - Kielce (pani ręcznie ucierająca kogiel-mogiel - bije na głowę wszystko) (oczywiście naturalnie super kawa)
2. Wesoła Kawka - Kielce (muzyka Jaromira Nohavicy + stolik 'gajówka') ( (oczywiście jak wyżej - naturalnie super kawa)
3. Café Del Arte - Sopot (krzywy domek)

... i potem długo, długo nic

Byliśmy w wielu miejscach na kawie.. i myślę, że wiele ciekawych miejsc widzieliśmy... ale te 2 lokale robią wrażenie (nawiasem mówiąc byliśmy tylko w tych 2 kawiarniach w Kielcach... teraz nie mam już szans pokazywać niczego nowego... zawsze lądujemy w którejś z nich). Niezależnie od tego gdzie i w jakim towarzystwie jesteśmy, gdy tylko temat zbliża sie do pochodnego kawy - żona zawsze podkreśla, że co jak co, ale kieleckie kawiarnie są wyjątkowo klimatyczne... :) A ja mam z tego powodu jakąś dziką satysfakcję :)

Znajomi Gdańszczanie są bardzo zaskoczeni dworcem PKS... nawet w obecnym stanie robi on ogromne wrażenie. Podobnie jak placyk artystów z fonntannami. To takie miejsce gdzie można się pokazać w nocy...:)
Wogóle ciekawa sprawa, bo odkąd mieszkam w GD - znajomi zaczeli wogóle dostrzegać Kielce... informacje o mieście i regionie... nagle okazało się, że w Kielcach sporo się dzieje, jest stadion, duże targi (wielkie zaskoczenie, że targi w Kielczech są większe i ważniejsze niż te w Gdańsku)... i naturalnie nagle okazało się, żę majonez kielecki jest wyśmienity. I nagle okazało się, że o Kielcach sporo się mówi w radiu i telewizji... po prostu zaczeli to dostrzegać.

Reasumując: Kielce są brzydkie i brudne, szare i zaniedbane, biedne i nijakie dla tych, którzy w nich nigdy nie byli (ci, którzy byli w KI nawet przed 10 laty wcale nie mają takiej opinii), albo dla tych, którzy nigdy nie mieli potrzeby interesować się miastem. Niestety zazwyczaj jest tak, że złe historie - na zdecydowanie dłużej zapadają w pamięć niż te pozytywne.

PS.
Ciekawe, ze dla ludzi z Gdańska wielką atrakcją jest Biedronka przy Żytniej...:) w GD nie ma okrągłej Biedronki :)

Awatar użytkownika
Maniax
Posty: 54
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 12:33
Lokalizacja: Kielce - Stadion

Post autor: Maniax » 16 grudnia 2008, o 13:14

Cyniczny Optymista, a skąd do Kielc przyjechałeś? Rozumiem że w Łodzi studiowałeś, ale interesuje mnie skąd pochodzisz.

Ja jesli chodzi o opinie o Kielcach staram się być realistą i czesto pytam obcych ludzi co sadza co im się podoba a co nie. Czesto mam z takimi roznymi ludzmi doczynienie i opinie są na ogół pozytwne ale negatywne tez sie zdazają wcale nie rzadko.

Czasem oprowadzam po Kielcach zagranicznych turystów i jesli chodzi o ich opinie to:
Tajwańczyk - bardzo mu się podobało fotografował wszystko jak leci nawet tabliczki z nazwami ulic. Jego opinia jest taka ze miasto jest ładne, zadbane i czyste.
Grek - mało na temat miast się odzywał nie zachwycał się parkiem ani pałacem czy też Sienkiewką, był raczej znudzony.
Australijczyk - podobało mu się wszystko: zieleń, ptaki w parku, Katedra ul. Zamkowa (piał z zachwytu na widok starego, krzywego bruku), ul. Staszica, Sienkiewka, generalnie wszystko mu się podobało. Z tym że keidy zapytałem go o inne Polskie miasta w jakich był to się okazało ze w sumie jemu sie wszystko i wszędzie podoba.

Jeśli chodzi o innych, to różnie. Jeden kumpel z Iłży/Warszawy/Francji (mieszkał po troche w kazdym z tych miejsc) okreslił Kielce jako miasto bardzo ładne i był zaskoczony widokiem z Pierścienicy - zdecydowanie stwierdził ze to jego ulubione miejsce w Kielcach.
Ostatno jechałem pociągiem z dziewczyna od kilku lat mieszkającą w Kielcach. Zapytałem ją o jej pierwsze wrazenie. Przyznała że było jej ciężko się do Kielc przyzwyczaić. Sienkiewka owszem ładna ale poza Sienkiewką Kielce są strasznie zaniedbane, zauwaza ona te szare blokowiska, dziury w ulicach czy chodnikach, stwierdziła ze owszem miasto cos robi w centrum ale co z resztą miasta? (podm moj przykład: zobaczcie jak wygląda Pakosz albo Baranówek, tam nigdy w zyciu nie było asfaltu w niektórych miejscach i ludzie toną w błocie). To na co zwróciła szczególną uwagę to ludzie i ich jak to okresliła "dziwna" mentalność. Stwierdziła ze brak Kielczanom luzu w stosunkach towarzyskich, jestesmy podobno bardzo zdystansowani i mało kontaktowi.

Jeśli chodzi o opinie ze łądnie jest tylko w centrum, o tym samym powiedział mi znajomy z Łodzi. Centrum jest rewelacyjne a Sienkiewka zdecydowanie najładniejszą ulicą w Polsce według niego i tysiac razy ładniejsza od ich Piotrkowskiej. Jednak wystarczy skrecic w bylejaką uliczę boczną by zobaczyc ze tak na prawde Kielce to jeszcze w dalszym ciągu biedne i zaniedbane miasto...

Opinie o miescie "jednej ulicy" wyraził takze moj kolega mieszkający w Kielcach od kilku juz lat. Przeniósł się tutaj z Warszawy. On do Kielc jest bardzo zniechęcony, wręcz nienawidzi tego miasta i jak sam okresla mieszka tutaj tylko dlatego ze ma dobrą prace a szef co roku daje mu mega podwyzki aby go tylko wszlekimi siłami zatrzymać, bo w innym przypadku już dawno, cytuję: "wyniósł bym się z tego zaścianka". W Kielcach przeszkadza mu dosłownie wszystko, wszelkie imprezy są na "remizowym poziomie" festyny to nic innego jak "rodzinny odpust", wszystko w Kielcach robione jest na odwal się, generalnei Kielce to prowincjonalny zaścianek gdzie brak dobrych restauracji, klubów z prawdziwego zdażenia itd...

Podsumowując wszystkie wypowiedzi osob zktorymi rozmawiałem, wszyscy zgadzają się co do jednego: Kielce mają swietne położenie i okolice wrecz wymarzone do spacerów i jazdy na rowerze.

Tak więc , sprowadzając nieco towarzystwo na ziemię: nie koniecznie jest tak różowo jakbyśmy chcieli. Ja od siebie powiem tyle: porównując Kielce z miastami o podobnej wielkości w Polsce, jest na prawdę bardzo dobrze. Nie mniej jednakniestety ale pod pewnymi względami i możliwościami, nadal nie mamy niestety co porównywać się z dużymi miastami typu Kraków czy Warszawa.
Lokalny patriota

Awatar użytkownika
gaki majster
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 558
Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
Kontakt:

Post autor: gaki majster » 16 grudnia 2008, o 14:24

dzięki za dobre adresy np. co do tej kawy 8) wyjechałem z Kielc jakieś 10 lat temu, a tak się dużo zmienia i sam nie wiem na co tu tak naprawdę warto pójść. Oczywiście oprócz sztandarowych zabytków i zawsze klimatycznych miejsc... Słyszałem nie tak dawno opinię mojego szefa, którego Kielce zauroczyły... bardzo podobał mu się ten niezwykły zielony trakt: Park - Alejki - Kadzielnia. Dalej pewnie widok na Stadion, Telegraf, Karczówkę i Białogon... Ale odnośnie ludzi, to zgadzam się z opinią, że wśród kielczan brakuje trochę dystansu do siebie, jest wiele uprzedzeń tzw. boczenia się, braku szacunku, udawania, że się kogoś nie zna. Brakuje trochę normalności, takiej że drugi to nie mój wróg, czasem sprawdza się w Kielcach to powiedzenie człowiek - człowiekowi wilkiem. Są też i pozytywne przykłady, ale jest sporo takiego sztywniactwa. Może to nasz charakter... "małe biedne miasto z zaboru rosyjskiego"... wprawdzie rozrosło się, ale łatwiej wybudować dom niż zmienić człowieka...
Kielce Kielce Kielce to jest to...

baux
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1203
Rejestracja: 1 kwietnia 2008, o 19:21
Lokalizacja: gdzieś pomiędzy Centrum a Kadzielnią...

Post autor: baux » 16 grudnia 2008, o 14:40

Trudno porównywać Kielce do Warszawy czy nawet Krakowa, ale powiem tyle że Kielce wcale nie muszą się wstydzić, bo w tamtych miastach zaniedbane dzielnice też są, mało tego, są one większe i bardziej jeszcze nieprzyjemne.

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 16 grudnia 2008, o 16:35

Maniax - najbardziej czuje sie zwiazany z taka mala wioseczka niedaleko Warszawy. Kompleks wielkiego miasta, te sprawy ;)
Choc ostatnio dluzej niz 3 miesiace spedzilem tam jakies 14 lat temu :), a zaczynajac pisac swoja biografie naliczylem 36 miejscowosci w 4 krajach, w ktorych mieszkalem dluzej niz ow kwartal ;)
Najmilej wspominam Anglie, najgorzej Niemcy, najbardziej chcialbym pomieszkac w Rosji, a w moich zylach plynie krew polska, rosyjska, ukrainska, litewska i niemiecka (choc nie dam glowy czy jakis czambulik tatarski sie po ktorej z moich prababek nie przetoczyl ;)
Ale tak na serio...
Bardzo fajnie sie czyta ten watek.

Podsumowac to mozna tak - ani wyraznie jestesmy lepsi ani wyraznie gorsi w porownaniu z innymi miastami Polski B.
Ba, w stosunku do sporej czesci miast bylego zaboru pruskiego tez nie mamy sie czego wstydzic.
Ale tez...nie mozemy wpadac w jakas zbytnia pyche - bo sa miasta wyraznie lepiej wygladajace i majace juz wyraznie okreslona wizje rozwoju i tego, czym chca byc.

I jesli cos mialbym zarzucic elitom Kielc, to wlasnie brak tej wizji. Jakiejs spojnej, opartej na analizie tego, co mamy.
Wiele sie mowi o zielonych Kielcach, o wielosci obszarow przyrodniczych, a nie wykorzystujemy tego atutu np. probujac stac sie najbardziej ekologicznym, zielonym wlasnie miastem kraju.
(Ot, chocby pomysl z zakazem torebek foliowych wymyslony zostal w Lodzi)
Mowi sie o turystyce, a wskazcie mi jakas wyrazna strategie, dzialania w tym kierunku (zreszta, tu akurat jesli chodzi o atrakcyjnosc turystyczna, to moglibysmy podyskutowac. Owszem, jestesmy atrakcyjniejsi niz np. Rzeszow, ale drugim Sopotem czy Zakopanem nigdy nie zostaniemy)
Mowi sie o kulturze. Owszem, jak na miasto tej wielkosci mamy sporo imprez i wydarzen, ale wydarzen raczej malych, ciekawych lokalnie, ale nie odbijajacych sie szerokim echem w kraju.
Wiem, ze tu padnie przyklad Tryptyku. Tylko, ze tryptyk skonczyl sie w 2006 roku. Mamy 2009r.
Brakuje mi jakiejs duzej, znanej imprezy kojarzonej z Kielcami.
Off Fashion - z calym szacunkiem, kto poza Kielcami slyszal o Off Fashion?
Targi - owszem, ale o ile ich pozycja jest dosc mocna wsrod partnerow branzowych, to do ogolu Polakow ta wizja Kielc jako miasta targowego nie dociera. I wiem, ze to nie rola Targow i pana Mochonia, ale co w tym kierunku robi miasto?
Lotnisko - jak najbardziej. Naprawde, obecnie jestem bardzo za.
Tylko co do tego czasu, kiedy ewentualnie powstana.
Ponoc mozemy czekac na nie 5, 10, 15 lat.
A czy mamy cos w miedzyczasie dla miasta? Jakis plan jego rozwoju czy tylko czekamy, administrujemy (i wegetujemy?), a z ono bedzie?
A jesli tfu, tfu, odpukac - nie wyjdzie? Mamy plan alternatywny?

Czym chca byc Kielce?

Co nie zmienia faktu, ze jesli ma sie prace albo pieniadze (choc wyraznie brakuje ofert dla mlodych, zdolnych, ambitnych, co owocuje ich emigracja z Kielc), to naprawde fajnie sie tu mieszka.
Mowia, ze to swietne miasto dla emerytow - spokojne, ciche, zielone.
Ale nie wszyscy sa (jeszcze, a po za zawetowaniu ustawy o pomostowkach jeszcze dluzej nie beda - na szczescie) emerytami.
Co z nimi?
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

baux
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1203
Rejestracja: 1 kwietnia 2008, o 19:21
Lokalizacja: gdzieś pomiędzy Centrum a Kadzielnią...

Post autor: baux » 16 grudnia 2008, o 16:57

Podział Polski na A, B, C... odszedł do lamusa, teraz jest podział na Warszawę ze swoją aglomeracją a resztę Polski. Widać to po tabeli średnich zaroków w poszczególnych województwach.

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 16 grudnia 2008, o 17:06

Baux,

ja wciaz w statystykach, tak aktywnosci spolecznej jak liczbie zakladanych firm czy tez infrastruktury widze jednak roznice. Dosc dobrze pasujaca do linii zaborow :)

Pzdr
A.
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

maklog
Posty: 186
Rejestracja: 14 maja 2008, o 13:05
Lokalizacja: Kielce

Post autor: maklog » 16 grudnia 2008, o 18:02

Jako ze zebralo sie wam na mile rozwazania to i ja chcialem sie podzielic z wami tym co sam zaobserwowalem i co mi powiedzieli ludzie.

O Kielcach istnieje silny stereotyp odnosnie ich brzydoty i ochydztwa, jak 'ktos' napisal paramount malomiasteczkowej brzydoty, ale to calkowita nieprawda. Kielce sa piekne, zielone, zadbane na tle innych miast w Polsce i Swiecie, ludzi sa coprawda jeszcze nie 'swiatowi' i maja straszne kompleksy ale moze juz niedlugo sie to zmieni. Ludzie przyjada z emigracji, z innym czesci kraju i beda zmieniac.

Bardzo mnie zaskoczyla reakcja pewnego Hindusa na temat Kielc, jak mu pokazywalem zdjecia z naszego miasta. Pokazalem mu Dworzec PKS naszego 'Ufoka' i tak bardzo go to zainteresowalo ze musialem mu szukac dodatkowych informacji. Tak tez mamy skarb, ktory nalezy zagospodarowac jak tylko sie da. Warto w to zainwestowac.

Inne skarby Kielce: piekne polozone miasto, najladniej ze wszystkich miast w Polsce, cudowne widoki, wspaniale trasy rowerowe kto jezdzi rowerem ten wie ile frajdy jest na odcinkach 'gorskich', zadbanie miasta, ul Sienkiewicza, ul Wojska Polskiego uwazam ze to jest najbardziej klimatyczna ulica w Kielcach czuc historie, czuc czasy Zeromskiego, takie mam odczucie:), stadion, hala, sport, targi nasza chluba i duma, piekne kielczanki:), Karczowka, Kadzielnia, Wietrznia, Telegraf, lasy, dobra wode i wiele wiele innych.


Jedyne czego mi brakuje w Kielcach tego co powinno byc, to przedewszystkim:
instytuty badawcze takie z prawdziwego zdarzenia, przecierz mamy rolnictwo i to bardzo duzo czemu nie ma jakiegos instututu zajmujacego sie rolnictwem takim XXI wieku, czy hodowla zwierzat. Brakuje mi wielkomiejskiego klimatu Kielc, on jest tylko na kilku ulicach w Kielcach Warszawska, Al. Solidarnosci, i to wszystko:(. Mam wrazenie ze strasznie duzo sie gada a malo robi. Moze to jest tylko moje wrazenie ale takie mam odczucie. Wszystko tak strasznie odwleczone w czasie.
Duzych zakladow pracy oferujacych atrakcyjne etaty. Swiatowych marek firm z siedzibami w Kielcach, lub chociaz filiami.

I ostatniego brakuje mi dumy z Kielce w mieszkancach naszego miasta. Bo maja byc z czego dumni ale wola tylko narzekac. A to co sie dzieje na Forach GW to rece opadaja.

A no i drogi, drogi, drogi i jeszcze raz drogi. To jest bardzo wazne bez tego nie dogonimy. Najwazniejsza S7. Absolutny priorytet! Jak najszybciej!

:) Ale jest niezle i bedzie coraz lepiej.
Pozdrawiam

ODPOWIEDZ