Strona 1 z 3

UM pyta sie o nasze zdanie

: 7 października 2008, o 14:31
autor: kalor
Szanowni Państwo,

Urząd Miasta Kielce planuje w najbliższym czasie przeprowadzenie zmian mających na celu usprawnienie komunikacji oraz znaczne inwestycje w infrastrukturę sportową, rekreacyjną i turystyczną. Możliwość wykorzystania funduszy unijnych jest doskonałą szansą poprawy wyglądu przestrzeni miejskich, a co za tym idzie, ożywienia gospodarczego i aktywizacji społecznej.

źródło:
http://www.um.kielce.pl

adres do ankiety:
http://www.um.kielce.pl/pl/ankieta_ps/

: 7 października 2008, o 21:24
autor: sueno
W przypadku tej ankiety przydałby się jej rozbiór logiczny i wyjaśnienie poszczególnych elementów / pytanań. Ewentualnie ustalenie wspólnego stanowiska, choć i tak każdy zagłosuje jak będzie uważał :wink:

: 7 października 2008, o 21:37
autor: RZ
Przyłożyłem się do odpowiedzi na punkt 4 ( Jakie obszary działania Urzędu Miasta Kielce wymagają większych nakładów lub stanowiłyby nową inwestycję?) pisząc co następuje:

  • Wielkim błędem jest uznanie, że Kielce nie posiadają potencjału, aby stać się znaczącym ośrodkiem klasycznej turystyki krajoznawczej. Ta dziedzina nie jest ujęta jako priorytet w Strategii Rozwoju Kielc, brak też jest przemyślanej i skoordynowanej polityki mającej na celu ściągnięcie do miasta turystów. Dotyczy to zarówno tradycyjnej dla Kielc, a szczególnie ostatnimi laty zaniedbanej turystyki szkolnej-grupowej, jak i turystyki indywidualnej. Kielce są niedocenione zarówno jako odrębna atrakcja turystyczna (szczególnie razi niedocenienie klasy i unikalności zespołu Wzgórza Zamkowego, niewykorzystana jest również geologiczna wyjątkowość miasta) jak i jako "centrum wypadowe" w cały bogaty region Gór Świętokrzyskich i Ponidzia. Tym bardziej, że wspieranie rozwoju turystyki krajoznawczej nie stoi w żadnej sprzeczności z założeniem wspierania turystyki biznesowej czy sportowej.

    Promocja miasta ma w znacznym stopniu założenia błędne - bez ich radykalnej zmiany ilość nakładów finansowych, które są przeznaczane na promocję nie ma istotnego znaczenia. Szczególnie boleśnie błędy w budowaniu PR Kielc ujawniły się, gdy nastąpiła kompletna porażka w "wojnie" propagandowej dotyczącej lotniska "Obice".

    Bardzo brakuje polityki mającej na celu: po pierwsze wspieranie ważnych projektów badawczych prowadzonych przez kieleckie uczelnie, po drugie ściąganie do Kielc komercyjnych ośrodków badawczo-rozwojowych.

    Wysoka w stosunku do innych miast wojewódzkich stopa bezrobocia potwierdza, że działania mające na celu ściąganie zewnętrznych inwestorów nie są prowadzone w sposób odpowiedni. Ponadto z rankingu Rzeczpospolitej wynika, że pod względem czasu, jaki zajmuje inwestorowi załatwienie wszelkich formalności Kielce są na przedostatnim miejscu pośród miast wojewódzkich. Tymczasem tylko niektóre wydziały UM pracują dobrze - niestety niektóre z kluczowych dla rozwoju miasta komórek organizacyjnych są w powszechnej opinii bardzo słabe - mijają kolejne lata i to się nie zmienia. Utworzenie Biura Zagospodarowania Przestrzennego jest spóźnione o kilka lat - w związku z postępującym światowym kryzysem może się okazać, że bezpowrotnie została utracona dobra koniunktura gospodarcza.

    Zdecydowanie większych nakładów na remonty wymagają kamienice znajdujące się w zasobach miasta. Wygląd większości komunalnych kamienic może zniechęcać do Kielc. Zapowiadane remonty budynków (np. ul. Warszawska między jezdniami) przekładane są z roku na rok, zdarzają się też remonty nieudane (róg pl. Wolności i Mickiewicza).
    Nie prowadzi się działań mających na celu zmianę społecznej struktury mieszkańców w rewitalizowanym śródmieściu - budownictwo komunalne i socjalne realizowane jest w stopniu dalece niewystarczającym. Brak dobrej polityki miasta w tym zakresie powoduje, że nie uwalniane są tereny pod inwestycje, bo nie ma gdzie przeprowadzić mieszkańców ruder oraz, że blokowane są na długie lata remonty zarówno kamienic odzyskiwanych przez prywatnych właścicieli jak i zaniedbanych kamienic komunalnych zamieszkiwanych przez rodziny ze strefy wykluczenia społecznego, bo nie ma co zrobić z lokatorami mającymi wyrok eksmisji. Zwalniane mieszkania komunalne w śródmiejskich kamienicach nie są sprzedawane w przetargach - wprowadzane są kolejne podobne rodziny.

    Absolutnie nie cierpiącą zwłoki inwestycją jest budowa nowego amfiteatru na Kadzielni. Konieczne jest znacznie lepsze wykorzystanie KCK. Mimo, że kultura jest dla władz miasta jednym z priorytetów, wydarzenia kulturalne w Kielcach praktycznie nie wykraczają poza poziom "prowincjonalny" i nie są znane poza regionem. Symptomatyczne jest przy tym np., że liczące 200 tys. mieszkańców Bielsko-Biała może pochwalić się np. głośnymi w kraju festiwalami jazzowymi.

    Należy zdecydowanie przyspieszyć tworzenie ogrodu botanicznego.

    Zdumiewający jest sposób zakończenia sprawy budowy centrum komunikacyjno-handlowego w miejscu dworca PKP. Po głośnych deklaracjach (w tym deklarowanych wielokrotnie terminach) okazało się, że nastąpiło całkowite zaniechanie monitorowania sprawy przez władze miasta.

    Realne konsultacje społeczne (nie licząc wymaganych prawem takich ankiet jak ta) praktycznie w Kielcach nie istnieją, a decyzje podejmowanie są często bez liczenia się z opinią publiczną. Gdy okazało się, że przeprowadzone w 2005 r. konsultacje focusowe przyniosły efekty cżęściowo odmienne od oczekiwanych przez władze miasta, całkowicie ich zaniechano. Bardzo szybko zakończono takie inicjatywy jak Młodzieżowa Rada Miasta. Władze miasta nie tylko nie wpierają budowy społeczeństwa obywatelskiego, ale wręcz społeczna aktywność zdaje się im czasem przeszkadzać w realizacji planów.
ale ankieta nie chce mi się wysłać - wyskakuje następujący komunikat:
Odpowiedź na pytanie 4 nie została udzielona.
Proszę nacisnąć WSTECZ i wypełnić brakujące pola.
:!: :shock:

EDYTA: samo brzmienie pytania 4 jest niezbyt stylistyczne.

Dziwne jest też pytanie 6 (" Poniżej przedstawione zostały konkretne projekty inwestycyjne, dotyczące obiektów kulturalnych/kulturotwórczych, które zaplanowano wykonać w ramach obszaru działań obejmującego kulturę, turystykę i sport.")

Cztery z pięciu przedstawionych projektów to przecież jeden projekt czyli Świętokrzyski Szlak Archeo-geologiczny!! W którym Kielce są tylko jednym z partnerów. Tymczasem osoba niezorientowana może wnioskować z tego pytania, że z budżetu miasta będziemy finansować inwestycję pod Ostrowcem...

: 10 października 2008, o 08:37
autor: RZ
Ciekawy jestem, na ile zgadzacie się z moją diagnozą

: 10 października 2008, o 11:38
autor: koubah
Zgadzam sie z RZ, w całej rozciągłości. :) Dodam tylko kilka własnych przemyśleń.

Zacznę tak...nie ma i prawdopodobnie nie będzie w Kielcach żadnych komercyjnych ośrodków badawczo-rozwojowych. Właściwie wszystko zgarniają duże miasta jak Kraków czy Wrocław. Skoro mamy tyle studentów, skoro jest tylu młodych w Kielcach (którzy jednak chcą zostać) to nic nie powinno stać na przeszkodzie. Albo na UJK i PŚ poziom jest niski, albo faktycznie nie mamy szcześcia. W każdym razie coś w tym kierunku powinno miasto robić.

Kiedyś postulowałem, choć wiem że ten postulat nierealny, aby wykorzytsać Fabrykę Społem przy Mielczarskiego na Muzeum Przemysłu i Techniki. Coś w stylu paryskiego La Villette. Natomist może należy się zastanowić czy taki obiekt lub zespół obiektów nie zaplanować w innym miejscu, a nie na terenie należącym Społem. Wycieczki szkole miałyby w Kielcach "Raj" :P

Muzeum Sztuki Wspólczesnej. Tak i to na miejscu BWA, piekny, rozstrzygnięty w drodze konkursu budynek, gdzie byłyby dyskusje, warsztaty dla studentów i nie tylko, wsytawy, może jakaś cykliczna impreza. Skoro udało się jakoś z tym Offfashion, to czemu nie pójść w stronę sztuk performance, na różnych placach miasta. Ale taki bydunek kameralny, wręcz wychodzący ze swoją zawartości na ulicę, a w witrynach modele architektoniczne, obrazy, rzeźby, takie serce kieleckiego życia artystycznego.

Brakuje mi bardzo architektury rozpoznawalnej i kojarzonej z Kielcami, takiej współczesnej Kieleckiej Ikony. Żaden z powstających budynków pewnie na taką rangę nie zasługuje. Co prawda niedługo doczekamy się filharmonii, przyzwoitej, ładnej, ale nie będącej ikonograficznym przedstawieniem aspiracji miasta, do tego odwróconej do miasta tyłem lub bokiem jak kto woli. Ani nowa Galeria Echo ani Galeria IX wieków K. takim obiektem nie będzie, choć Stary Browar czy Manufaktura takimi powoli się stają, ale łączą w sobie wiecej funkcji niż przeciętny pasaż handlowy. Jeżeli współczesna kielecka mieszkaniówka może być ikoną, raczej nie będzie nią także promenada Solna (chciałbym się pomylić)

Taka smutna jeszcze konkluzja mnie jakiś czas temu dopadła. Prezydent Lubawski narzeka, że brak nam przychylności polityków, że co chwilę nam coś odbierają. Słusznie lub nie, nie zmniena to faktu, że tak naprawdę brak nam polityków rozpoznawalnych, a jedyny taki, niejaki Przemyslaw Edgar nie pochodzi stad i częściej nam ostatnio szkodzi niż pomaga. Kiedyś w śniadaniowym programie jednej ze stacji komercyjnej widzialem relacje z wroclawskiego , krakowskiego rynku lub gdanskiego Dlugiego Targu, gdzie prowadzacy rozmawiali z politykami, czesto wspominali jak chca dla miasta pracowac i jak sa z niego dumni. Janek Rokita w Krakowie nieodlacznie laczy sie z Florianska, Sikorski z podbygoskim dwrokiem, Tusk z sopockim podworkiem (daj nam boze takie podworka). A Przemyslaw?? z czym... z peronem we Wloszczowej. Choc to pewnie i tak nie jego wina, to taka metke region ma. Nawet Stepien olal to miasto (vide: walka o wojewodztwo), a Dlugosz czy Grzegorek, jezeli juz ktos ich tak naprawde kojarzy w Polsce, to bardzej pasuje do nich slowo "afera".
Moze wiec trzeba pomyslec o jakims wiekszym ruchu obywatelskim, niekoniecznie politycznym, o takiej kuzni kadr politycznych. Moze nie szkoly Marcinkiewicza i Gowina, ale cos w stylu klubu politycznego. Pomysly na lata...
Nie ma co, musimy mierzyc wysoko...
P.S. Rowniez nie moge wyslac tej ankiety, stad ten post.

: 10 października 2008, o 12:26
autor: RZ
Też mi sie zawsze marzyła i marzy w kielcach architektura wykraczająca poza standard... Jak na razie widzę tylko jednego kandydata na współczesna ikonę Kielc => amfiteatr na Kadzielni

: 12 października 2008, o 21:14
autor: sueno
Obrazek
I Ty możesz wpisać coś do budżetu
Joanna Gergont
2008-10-12, ostatnia aktualizacja 2008-10-12 18:18

W tym roku do wydania było ponad 600 mln zł. W przyszłym pewnie będzie więcej. To ostatnia szansa, żeby zawalczyć o wpisanie do budżetu Kielc potrzebnych inwestycji. Radni czekają na wnioski kielczan
- To dobry czas na to, żeby zgłaszać wnioski do budżetu - mówi Krzysztof Słoń, przewodniczący Rady Miejskiej w Kielcach.

Miesiąc temu swoje potrzeby określiły poszczególne wydziały urzędu miasta. 15 listopada prezydent musi złożyć budżet do Regionalnej Izby Obrachunkowej i przedstawić go radnym. Następnie ci na poszczególnych komisjach składać będą swoje wnioski. I dobrze, żeby już wiedzieli czego oczekują i na czym zależy mieszkańcom ich okręgu.

Na przykład wyborcy chcą budowy drogi. Jeżeli przekażą wnioski radnemu, ten będzie miał czas, żeby ocenić sytuację. Czy gotowa jest dokumentacja, czy plan zagospodarowania przewiduje taką inwestycję. - Jeżeli okaże się, że nie ma jeszcze nawet projektu, to może zamiast budowy zgłosić wniosek o zrobienie dokumentacji. W ten sposób unikniemy blokowania pieniędzy na inwestycje, których i tak nie da się zrealizować, a sprawa ruszy z miejsca - tłumaczy przewodniczący Słoń.

Wszystkie wnioski przegłosowane przez radnych na komisjach trafią pod koniec listopada do komisji budżetu i finansów. Ta dokona ich selekcji. Potem spotkają się jeszcze raz przewodniczący wszystkich komisji i ustalą, które propozycje wniosą do projektu budżetu. - Ta procedura pozwala nam na uniknięcie radosnej twórczości. Co prawda Kielce są w dobrej sytuacji finansowej, ale zważywszy na to, że musimy zabezpieczyć wkład własny na inwestycje współfinansowane przez UE oraz inwestycje ujęte w Wieloletnim Programie Inwestycyjnym, musimy nieco zaciskać pasa - podkreśla Słoń. - Oczywiście jest na to sposób, bo można zmusić prezydenta, żeby wziął większy kredyt, ale w obecnej sytuacji na rynkach finansowych nie byłoby to roztropne - zastrzega.

Roztropnością już wykazali się dyrektorzy wydziałów zgłaszający potrzeby do budżetu. - Określiłabym je jako umiarkowane. Nie byłam przerażona, kiedy zapoznałam się z listą propozycji - mówi Barbara Nowak, skarbnik miasta. - Analizujemy je teraz i oczywiście będą korekty, ale myślę, że nie będzie jakichś wielce spornych tematów. Widać, że dyrektorzy dobrze znają założenia budżetu, które przygotowywaliśmy od lipca - dodaje.

Skarbnik miasta spodziewa się także, że nie dojdzie do wielkich sporów z radnymi. A to dlatego, że już teraz na kilku komisjach dyrektorzy referowali swoje plany budżetowe na przyszły rok. - Radni już mają ogólną orientację, jakie zadania oraz inwestycje mogą znaleźć się w budżecie. Dobrym zwyczajem stało się, że przewodniczący komisji budżetu i finansów uczestniczy w pracach nad projektem. Będziemy zapraszać do niej także przewodniczących pozostałych komisji. Dzięki temu przygotowanie budżetu powinno być bardzo sprawne - podkreśla Barbara Nowak.

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... dzetu.html

: 13 października 2008, o 19:59
autor: sueno
Obrazek
Pozwólcie, drodzy radni - komentarz Joanny Gergont
Joanna Gergont
2008-10-12, ostatnia aktualizacja 2008-10-12 18:18

Wnioski do budżetu najlepiej składać przez radnych w swoim okręgu. Mają wtedy większe szanse na przebicie się niż samodzielnie złożone pismo, na przykład w biurze rady miejskiej czy w sekretariacie prezydenta. Ale najpierw radnego trzeba znaleźć. I tu pojawia się problem. Bo tylko nieliczni nasi rajcy pełnią dyżury dla mieszkańców. Rozumiem, że z nich zrezygnowali, bo wiele razy czekali na darmo. Ale przygotowanie budżetu to rzecz najważniejsza w mieście. Może zatem, przynajmniej w okresie prac nad nim, radni zechcieliby przypomnieć sobie, kto i dlaczego ich wybrał. I pomogli mieszkańcom "się znaleźć".

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... rgont.html

: 13 października 2008, o 20:03
autor: hey
Rok temu wysłałem ponad 50 propozycji i co ? I nic...
Więcej nie piszę.,

: 14 października 2008, o 07:20
autor: RZ
I właśnie dlatego warto połaczyć siły w celu zmiany formuły konsultacji społecznych.

: 14 października 2008, o 15:05
autor: Cyniczny Optymista
Nowa formula konsultacji spolecznych to moj pomysl na pierwszy projekt, ktory bede chcial zlozyc po przejsciu OIU.
W Poznaniu istnieje niezle dzialajaca internetowa platforma konsultacji spolecznych na stronie Urzedu Miasta.
Generalnie to wyglada tak, ze miasto, radni, obywatele, umieszczaja tam swoje pomysly jako watki na forum, a pod nimi toczy sie dyskusja.
Szybki, efektowny i co najwazniejsze - tani i ogolnie dostepny sposob na dialog rzadzacych i rzadzonych.

http://forum.city.poznan.pl/mvnforum/mvnforum/index

To chcialbym zglosic jako pierwszy projekt obywatelski.

Pzdr

: 14 października 2008, o 16:21
autor: sueno
no zobacz :P Prawie jak mój pomysł w twoim konkursie :P

: 14 października 2008, o 19:38
autor: kaggy
Pisałem o tym dobre pół roku temu, jednak nie spotkało się to z zainteresowaniem i doprawdy do dzisiaj nie wiem dlaczego.

: 14 października 2008, o 19:56
autor: sueno
kaggy: Komu to pisałeś ?

: 14 października 2008, o 19:58
autor: RZ
kaggy pisze:Pisałem o tym dobre pół roku temu, jednak nie spotkało się to z zainteresowaniem i doprawdy do dzisiaj nie wiem dlaczego.
Spotkało się z moim zainteresowaniem - bardzo mnie ten wpis zainspirował. Pisałem o tym do red. Ziemowita Nowaka z GW (bez reakcji), mówiłem o tym w czasie debaty oxfordzkiej, która odbywała się m.in. z udziałem prezydenta Lubawskiego, rozmawiałem z red. Bartłomiejem Zapałą z Radia Kielce, mailowałem z Jurkiem (autorem). Mówiłem też o tym w czasie 2-go i 4-go obiadu czwartkowego powołując się zawsze na inspirację Twoim wpisem - że gdyby nie on, nie próbowałbym nic działać w tym kierunku. Nie bardzo tylko pamiętałem gdzie to wpisałeś...
W końcu 10 dni temu zebrałem się i przygotowałem uzasadnienie celowości naszej walki o takie konsultacje:

http://inwestycje.jupiter.superhost.pl/ ... php?t=1644

Nie doczekałem się niestety odpowiedzi Kalora.

Nikt inny tez się do tej pory nie dopisał - uważam tą sprawę za szalenie ważną i bardzo się dziwię, że tak jakby Wam nie zależało, by Wasz głos faktycznie był brany pod uwagę!

Nie wiedziałem, ze sueno też poszedł w tą stronę.

I też trochę dziwnie się poczułem, jak Cyniczny Optymista napisał o chęci zajęcia się sprawą nie w wątku jej poświęconym, ale tutaj i w dodatku "w liczbie pojedyńczej"