Strona 1 z 1

Budżet Kielc 2008r

: 1 grudnia 2007, o 12:48
autor: Kiba69
Pojawil sie juz na stronie UM wstepny projekt budzetu na 2008r, po zapoznaniu sie z nim niestety najwieksze inwestycje znowu sie przesuwaja... tym razem kumulacja ma byc w 2009r :( Ale jest pocieszenie dla roweszystow... przejazd pod mostkiem na Silnicy ma byc zrobiony w nadchodzacym roku! i to za taka niska cene... jedynie 1,5mln nowych polskich zlotych... :?

Planowane dochody: ok. 650 mln zł (w 2006r - 530 mln zł, 2005r - 471 mln zl)
Planowane wydatki: ok. 740 mln zł (w 2006r - 584 mln zł, 2005r - 570 mln zl)

Co pozytywne, widac znaczny wzrost dochodow naszego miasta. Wartosci podane przezemnie sa to kwoty planowane ktore w ciagu roku za sprawa np. nadwyzek budzetowych sie zwiekszaly.

http://www.um.kielce.pl/strony/bip/bip_budzet.php

: 17 grudnia 2007, o 21:48
autor: Sz.J.
Nasz budżet na tle innych miast. W porównaniu z zeszłym rokiem dużo lepiej:
ObrazekObrazek

: 17 grudnia 2007, o 22:37
autor: Kiba69
Autopoprawka do budżetu z dnia 11 grudnia, a zatwierdzona dzisiaj.

http://www.um.kielce.pl/strony/bip/bip_budzet.php

Wydatki na lotnisko zaplanowane w budżecie zostały wycofane (również na przygotowanie II etapu rozbudowy Ściegiennego)... teraz wydaje mi sie ze są dwie możliwości: mamy inwestora prywatnego który przejmie wydatki... albo jak to mówił prezydent: odkładamy plany na półkę...
Druga interesująca zmiana to zapewnienie pieniędzy na wykup działki pod budowę wielopoziomowego parkingu przy ul. Solnej
Zwiększone zostały też nakłady na promocje o około 1,1 mln zł
No i dołożyli brakujące 9.6 mln do Zespołu Powięziennego przy ul. Zamkowej

: 20 grudnia 2007, o 17:44
autor: seba_ck
Jednogłośne przyjęcie budżetu Kielc

Kielecka Rada Miasta jednogłośnie przyjęła budżet miasta na 2008 rok. Dochody wyniosą ponad 647 milionów złotych, a wydatki ponad 753 miliony. Stumilionowy deficyt, zostanie w większości pokryty pieniędzmi z długoterminowych kredytów. Najwięcej pieniędzy przenaczono tradycyjnie na oświatę. Wydatki na ten cel stanowią 38 procent kwoty zpisanej w budżecie.
W przyszłym roku trzykrotnie wzrośnie kwota, którą miasto wyda na inwestycje drogowe, a na promocję miasta przeznaczono dwa razy więcej pieniędzy, niż w tym roku. Prezydent Wojciech Lubawski nazwał uchwałę "budżetem startu do pieniędzy unijnych". W przyszłym roku rozpocznie się kilka poważnych inwestycji drogowych
Prezydent był szczególnie zadowolony z poparcia udzielonego przez opozycyjnych radnych lewicy. Szef klubu lewicy w radzie- Robert Siejka podkreślił, że opozycja nie miała powodów do negowania projektu budżetu, dlatego zrezygnowała z prawa do krytyki.
Radni zgodnie chwalili przewodniczącego komisji budżetowej Rady Miasta- Tomasza Boguckiego z Porozumienia Samorządowego za bardzo dobre prowadzenie obrad komisji.
Rada Miejska zarezerwowali 37 milionów złotych na rozliczenie i pokrycie wszystkch długów kieleckiego ZOZu i będącego w likwidacji szpitala miejskiego.

:arrow: http://www.radio.kielce.pl/index.php?go ... =1&menu2=0

: 21 grudnia 2007, o 11:36
autor: RZ
Kiba69 pisze:Zwiększone zostały też nakłady na promocje o około 1,1 mln zł
To niestety tylko taki bajer - po prostu do szufladki "promocja" przełożyli pieniądze na imprezy kulturalne, które i tak miały być zorganizowane.

: 21 grudnia 2007, o 17:50
autor: MAŁY
Będzie się działo. Kielce mają budżet' 2008
Kielce mają budżet na 2008 rok. Wydamy 154 mln zł na inwestycje, czyli 66 proc. więcej niż w roku ubiegłym, ale 37 mln zł będzie nas kosztować spłata długu szpitala miejskiego
Budżet chwalił szef opozycyjnego SLD Robert Siejka. - Pan prezydent jest bardzo wyrachowany. Przygotował taki budżet, że możemy go tylko chwalić, czym opozycji robi kłopot. Oczywiście naszym wilczym prawem jest krytykować, więc i parę takich uwag krytycznych mamy, ale całość, szczególnie inwestycyjna, jest dobra - mówił.

A prezydent Wojciech Lubawski jeszcze obiecywał: - To nie ostatnie pieniądze na inwestycje, będzie jeszcze nadwyżka budżetowa, więc gdzieś o 10 proc. wydatki na taki cel wzrosną. - Ktoś może zapytać, czemu nie damy od razu 250 mln, ale inwestycje mają pewną cechę, muszą się rozpędzić. Planujemy, że do 2010 roku wydamy na nie 600 mln - zapowiedział Lubawski.

W przyszłym roku zaplanowano inwestycje na 154 mln zł. Ciekawsze z nich to przebudowa Rynku z przyległymi ulicami (koszt ok. 12 mln zł), kielczanie doczekają się budowy całkiem nowego wiaduktu Herbskiego. - Warunkiem przetargu będzie czas realizacji. Ta inwestycja odetnie połowę miasta, ale jest bardzo potrzebna. Przy tej okazji powstaną m.in. kładki dla pieszych niekolidujące z ulicą - mówi Krzysztof Słoń, przewodniczący rady miejskiej.

Wśród inwestycji drogowych znajdzie się budowa ulicy Nowamalików na Niewachlowie, ulicy Prostej oraz parking wielopoziomowy dla Targów Kielce. Parking powstanie także przy stadionie piłkarskim na ulicy Ściegiennego. Po ćwierć wieku planowania wreszcie ma powstać przebicie ulicy Żelaznej do węzła Skrzetle.

W lepszych warunkach uczyć się będą uczniowie I LO im. S. Żeromskiego - na remonty pójdzie tam aż 1 mln 100 tys. zł. Podobną kwotę otrzyma Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 10 przy ul. Gagarina oraz Szkoła Podstawowa nr 27 przy ul. Toporowskiego.

Prezydent Kielc nie rezygnuje z budowy lotniska w Obicach. Na prace przedprojektowe i wykupy gruntów miasto zabezpiecza 12 mln zł.

Na pewno atrakcją, a przede wszystkim dużym udogodnieniem dla pasażerów autobusów komunikacji miejskiej, będzie zakup automatów do sprzedaży biletów. Będą kosztować 2,5 mln zł.

- Wykonamy też wielki krok w służbie zdrowia. Chcemy spłacić długi naszego ZOZ-u i szpitala miejskiego. Kiedyś trzeba to było skończyć. Dlatego zapisaliśmy w budżecie na ten cel 37 mln zł - podkreśla przewodniczący Słoń.

Łącznie dochody i wydatki miasta wyniosą ponad 783 mln zł. Deficyt budżetowy zaplanowano na ponad 106 mln zł. Zadłużenie miasta wyniesie 197 mln zł - to ok. 30 proc. dochodów budżetu, dopuszczalne zadłużenie gminy wynosi 60 proc.

joanna.gergont@kielce.agora.pl
:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4782455.html

: 26 stycznia 2008, o 19:38
autor: mike
Czy ktos wie ile wplacaja spolki Solowowa do miejskiej kasy z tytulu podatkow?

: 21 maja 2008, o 20:53
autor: Sz.J.
Wysokie wpływy z CIT dla miast
Obrazek
Kwartał zakończył się nadwyżką 2,4 mld zł. Plan na ten rok zakłada, że największe polskie miasta będą na minusie wynoszącym grubo ponad 4 mld zł. Deficyt miały mieć również w 2007 roku, ale ostatecznie zakończyły rok na plusie

Wpływy do budżetu 19 największych miast – wszystkich stolic województw oraz Gdyni, Torunia i Zielonej Góry – wyniosły w I kwartale 8,8 mld zł. Tegoroczny plan zrealizowany został zatem z nawiązką, bo w 28 proc. (wskaźnik wykonania planu przekroczył nieco wskaźnik upływu czasu). Podobnie było rok temu. Wówczas wskaźnik realizacji był o 1 pkt proc. wyższy, ale dochody były o ponad 500 mln zł mniejsze.

Miastom powodzi się dobrze, bo napłynęły już spore środki np. z CIT. – Wpływy z tego podatku są dużo wyższe od zakładanych – mówi Anna Jędrzejak, skarbnik Opola.

Metropolie więcej, niż planowały, otrzymały także z podatku od nieruchomości, czynności cywilnoprawnych oraz środków transportowych. Sporo zyskały również z opłat za wieczyste użytkowanie gruntów.

Lublin chwali się też wysokimi wpływami z opłaty za zezwolenia i korzystanie z zezwoleń na sprzedaż alkoholu, a Poznań z gospodarowania nieruchomościami Skarbu Państwa. Warszawa wykonała już 97 proc. rocznego planu sprzedaży udziałów w spółkach. Stało się tak głównie dzięki sprzedaży udziałów w firmie Rondo Wasa budującej biurowce przy al. Jana Pawła II, a założonej wraz ze szwedzką firmą Skanska. Stolica wynegocjowała za swoje udziały 95 mln zł. – Udziały w tej spółce miały być sprzedane już pod koniec ubiegłego roku, ale nastąpiło przesunięcie – mówi Mirosław Czekaj, skarbnik Warszawy.

Skarbnicy najbardziej obawiają się wprowadzenia ulgi prorodzinnej, która uszczupli dochody z PIT. Wpływ tej ulgi na budżety samorządów będzie najbardziej odczuwalny za kilka miesięcy. Ale już teraz widać, że choć podatku wpływa więcej niż w 2007 r., to dynamika jego wzrostu nie jest już tak duża jak w ubiegłych latach.

Z kolei wydatki w 19 miastach sięgnęły 6,5 mld zł, co oznacza realizację planu na ten rok w zaledwie 18 proc. (rok temu było to 19 proc.). Jak zwykle w dużej mierze jest to efekt tego, że miasta mało wydały na inwestycje, bo zaledwie 595 mln zł. Prognoza na ten rok zakłada zaś, że wydatki inwestycyjne sięgną prawie 10 mld zł. Po I kwartale ubiegłego roku wydały nieznacznie więcej, a do tego plan był mniej ambitny, bo przewidywał realizację na poziomie 8 mld zł. Zwykle jednak wzmożone finansowanie inwestycji następuje w drugiej częściej roku.

W ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku w największym stopniu plan inwestycji zrealizował Rzeszów (17 proc.), a za nim Opole (15 proc.).

– Mamy bardzo ambitny plan i staramy się, by jego realizacja przebiegała jak najlepiej – podkreśla Janina Filipek, skarbnik Rzeszowa. – W tym roku kończymy projekty współfinansowane z pieniędzy unijnych przeznaczonych jeszcze na lata 2004 – 2006.

Anna Jędrzejak, skarbnik Opola, mówi natomiast, że najwięcej pieniędzy zostało przeznaczonych na projekt poprawy jakości wody realizowany wraz w sąsiadującymi gminami. Jest on współfinansowany przez Unię Europejską. Sporo środków zostało przeznaczonych także na budowę stadionu lekkoatletycznego.

Dwucyfrowym wskaźnikiem realizacji planu może się pochwalić jedynie siedem metropolii. Najsłabiej, jak dotąd, prognozę związaną z inwestycjami realizują Kielce, Warszawa, Olsztyn oraz Kraków.

Źródło : Rzeczpospolita

Coś słabo u nas z tymi inwestycjami. Po maraźmie inwestycyjnym 2007 roku Prezydent zapowiadał boom w tym roku, a tu jak na razie bardzo powoli idzie.

: 22 maja 2008, o 12:03
autor: Autor
Ocena stopnia realizacji inwestycji w maju to dosc powazny blad, a roznice moga brac sie jedynie stad, ze przykladowo Rzeszow mial przesuniecie w realizacji inwestycji z 2007 roku i finansowanie zostalo pokryte z budzetu 2008 roku. A ty peterze piszesz z kazdym krokiem zalosne komentarze, ktore nic nie wnosza. Zachecam do lektury Prawo Zamowien Publicznych i zobaczysz, ile trwaja same procedury organizacji przetargu.

: 22 maja 2008, o 22:36
autor: petermks
Autorze dzięki za udział w tym forum. To rzeczywiście nie miejsce dla mnie. Traktujesz Kielce jak miasteczko z klocków lego i uwazasz się za wszechwiedzacego superexperta. Udawajmy ze wszystko jest pięknie. Niech prezydent dalej sprzedaje miejski majatek za bezcen a Ty nieżałosny autorze dalej zachwycaj się samym sobą.

: 22 maja 2008, o 22:52
autor: Autor
Nie ma za co. Szkopul w tym, ze jak wiem to przekazuje, a ty nie wiesz, a komentujesz uzywajac tych samych powiedzonek do roznych tematow. Byc moze nie jest to miejsce dla Ciebie, bo jak pewnie wiekszosc dostrzega wypowiedzi Forumowiczow sa przede wszystkim konstruktywne, a jesli ktos ma odrebne zdanie, to odpowiednio je argumentuje. Taka roznica, wcale nie taka drobna.

: 22 maja 2008, o 23:24
autor: sueno
Autor pisze:(...) A ty peterze piszesz z kazdym krokiem zalosne komentarze, ktore nic nie wnosza. Zachecam do lektury Prawo Zamowien Publicznych i zobaczysz, ile trwaja same procedury organizacji przetargu.
Jakiś post mi umknął i nie wiem o co chodzi. Przeczytałem cały wątek i dlatego piszę to co wyczytałem ale i tak nie rozumiem Jurku do czego pijesz ;).

Prawo zamówień publicznych nie określa sposobu i zasad "sprzedaży" tylko reguluje "zakup" dostaw/usług/robót budowlanych przez jednostki zobowiązane do stosowania ustawy "prawo zamówień publicznych"

: 23 maja 2008, o 00:01
autor: Autor
Pije do tego, ze zgodnie z ustawa musisz wskazac termin realizacji inwestycji. Nastepnie w umowie zawarty jest termin zaplaty za jej realizacje, stad inne niz zawarte w przetargu przesuniecie okresu realizacji wydluza czas zaplaty i w konsekwencji czesto z budzetu 2008 roku finansuje sie inwestycje z lat poprzednich, co ma wplyw na wyliczenie stopnia realizacji inwestycji.

Sama prosba o przeczytanie PZP dotyczyla caloksztaltu wypowiedzi przedmowcy.

: 31 maja 2008, o 20:24
autor: RZ
Obrazek

Urzędnicy boją się Internetu
Sławomir Wikariak 16-05-2008

Miliardy złotych można by zaoszczędzić dzięki internetowym przetargom. Przez to, że urzędnicy boją się sieci i wolą mieć wszystko na papierze, utrzymanie administracji kosztuje nas dużo drożej

Mniej niż jeden na 500 publicznych przetargów przeprowadzono w Internecie. Tymczasem tak prowadzone zakupy pozwalają zaoszczędzić niemałe pieniądze.

Przekonał się o tym warszawski ratusz, który z powodzeniem korzysta z elektronicznych aukcji i licytacji. Dzięki temu osiąga ceny od 10 do ponad 50 proc. korzystniejsze niż w tradycyjnych przetargach. Przykładowo komputery kupił o 2,7 mln zł taniej, niż zakładał, a na dostawie drukarek i czytników kodów kreskowych zaoszczędził 371 tys. zł.

Nie wszystko można kupić przez Internet. W grę wchodzą przede wszystkim dostawy i usługi. Ich wartość za 2007 r. oszacowano na ok. 50 mld zł. Przyjmując, że tylko co piąty przetarg można przeprowadzić w sieci, przy cenach niższych o 20 proc. oznacza to, że rocznie marnuje się 2 mld zł z pieniędzy podatników.

Niestety, urzędnicy nie chcą korzystać z nowych technologii. Z danych Urzędu Zamówień Publicznych wynika, że w 2007 r. przeprowadzono zaledwie 80 e-licytacji i 106 e-aukcji na ponad 101 tys. ogłoszonych zamówień. A to oznacza mniej niż 2 promile.

Dlaczego tak się dzieje? – Urzędnicy są tradycjonalistami, wolą mieć wszystko na papierze. Wystarczy spojrzeć, jak rzadko kontaktują się z firmami startującymi w przetargach za pomocą e-maila. Mam nadzieję, że z czasem to podejście będzie się zmieniać – mówi Jacek Sadowy, prezes UZP.W papierowych przetargach firmy składają jedną, ostateczną ofertę. – W licytacjach elektronicznych przedsiębiorca widzi na bieżąco, o ile przebił go konkurent, i ma możliwość jeszcze bardziej zejść z ceny – tłumaczy Marek Okniński, dyrektor stołecznego Biura Zamówień Publicznych.

Serwisy do przeprowadzania elektronicznych przetargów dostarczają prywatne firmy. Zorganizowanie aukcji nie jest drogie – 1 – 2 tys. zł. Być może urzędnicy chętniej korzystaliby z Internetu, gdyby w ogóle nie musieli płacić. UZP od lat obiecuje stworzenie darmowej platformy dla całej administracji. Z ostatnich informacji wynika, że w czerwcu zacznie być testowana.

Utrudnieniem dla firm startujących w e-licytacjach jest konieczność posiadania tzw. bezpiecznego elektronicznego podpisu. W tym roku powinno się to zmienić.

źródło:
http://www.rp.pl/artykul/134938.html