Bezrobocie w Kielcach i w województwie

Moderatorzy: sueno, Daniel, Sirek1, Autor

Awatar użytkownika
Wizard
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1030
Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Wizard » 29 maja 2009, o 15:21

Dobrze napisane RZ. Jest dokładnie tak jak mówisz.
Every dream has a price

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 29 maja 2009, o 20:24

Najbardziej przykre jest to, że nikt młody nie wiąrze przyszłości z tym miastem. Praktycznie wszyscy których znam planują swoją przyszłość gdzie indzej. I to będzie największy problem w przyszłości bo miasto się po prostu wyludni.
pletwa

Awatar użytkownika
Wizard
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1030
Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Wizard » 29 maja 2009, o 21:26

KPMG o 8 najlepszych lokalizacjach dla centrów usług wspólnych dla firm

Trójmiasto (Gdańsk, Sopot, Gdynia), Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Szczecin, Warszawa i Wrocław - to 8 najlepszych lokalizacji dla centrów usług wspólnych - obsługi księgowej, informatycznej, czy obsługi wszystkich klientów dla międzynarodowych firm - wynika z raportu KPMG.

Polska jest atrakcyjna z punktu widzenia inwestorów jako miejsce lokalizacji takich centrów - wynika z raportu przygotowanego przez firmę doradczą KPMG na zlecenie Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Pozycja Polski poprawiła się w wyniku osłabienia złotówki - wyjaśnił w piątek na konferencji prasowej w PAIiIZ Jerzy Kalinowski z KPMG.

O umieszczeniu centrum w danym kraju i miejscu decydują niskie koszty budowy i funkcjonowania, wysokie kwalifikacje kandydatów do pracy i duży wybór - sąsiedztwo ośrodka akademickiego, znajomość języków obcych wśród potencjalnych pracowników, znajomość kultury krajów obsługiwanych przez inwestora - podał.

Ważna jest też infrastruktura: telekomunikacyjna, lotnicza, drogowa. Elementem oceny jest dobry standard życia ludzi w danym miejscu - dostęp do edukacji, kultury, zabytków. Inne działające już centra sprzyjają lokalizowaniu kolejnych - podkreślał Kalinowski.

Inwestorzy zwracają też dużą uwagę na zachęty finansowe państwa lub samorządów. W Polsce poziom pomocy publicznej może sięgnąć połowy nakładów inwestycyjnych lub dwuletniego kosztu płac dla dużych firm. W 2009 r. miliard złotych przeznaczony jest dla inwestorów na granty z funduszy strukturalnych - podał Kiejstut Żagun z KPMG.

Według niego istotne dla firm jest to, by zachęty do inwestowania nie dotyczyły tylko samego wejścia do naszego kraju, ale też działały podczas dalszego funkcjonowania centrum.

Takie centra różnych firm istnieją już w tych 8 lokalizacjach. KPMG analizowało też możliwość lokalizowania centrów w Bydgoszczy, Elblągu, Olsztynie, Zielonej Górze, Katowicach, Bielsku-Białej i Rzeszowie.

Kielc nikt nie wymienił. :?


http://gospodarka.gazeta.pl/firma/1,315 ... uslug.html
Every dream has a price

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 30 maja 2009, o 09:10

No bo w sumie to co Kielce mają do zaoferowania?
pletwa

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3622
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 30 maja 2009, o 10:07

Działka na rogu Tarnowskiej i Wrzosowej jest po to właśnie. Daje do myślenia, że wzięto pod uwagę m.in. Bielsko, Elbląg, Zieloną Górę itd., a nie pomyślano w ogóle o Kielcach.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
koubah
Posty: 121
Rejestracja: 6 września 2006, o 22:39
Lokalizacja: Kielce

Post autor: koubah » 30 maja 2009, o 11:41

Mnie się wydaje, że Kielce są ogólnie pomijane. Zwróćcie jednak uwagę, że nie ma na liście także Torunia, gdzie jest dosyć wiekowy uniwersytet, nie ma Białegostoku, Opola, Gorzowa Wlk., czyli innych miast wojewódzkich. Co ciekawe nie ma także Poznania, który wg. różnych rankingów jest wymieniany zaraz po Warszawie jako najbardziej atrakcyjny. Każdy może sobie zrobić ranking. To mi trochę przypomina pewnien ranking najlepszych europosłów, który z założenia nie mógł być obiektywny. IBnGR to instystut z Gdańska, tam pracownicy są jednak przywiązani do swojego miasta i nie sądze, żeby pomijali go w jakimkolwiek rankingu, oni też tworzą rankingi. Nie wiem, czy przypominacie sobie sytuację kiedy PKB naszego regionu bardzo mocno wzrosło w 2007 roku, specjaliści oceniali to jako przypadek przy pracy lub zasługę funduszy europejskich, które mocno zasiliły nasz budżet. A kiedy chodzi o fundusze to wg. kolejnych rankingów wypdamy słabo, jeśli chodzi o ich wykorzystanie. Co inego z kolei mówią nasze władze, które podkreślają, że ZPORR wykorzytsaliśmy najlepiej w kraju, co ma potwierdzać rezerwa pieniędzy, która do nas trafiła. Pani Bieńkowska na początku urzędowania mówiła, że nie potrzebne są nam te pieniądze unijne w takiej ilości, bo ich po prostu nie wykorzystamy, tymczasem PARP nagradza nasze projekty (vide: Targi Kielce, Politechnika) Niedawno Cyniczny Optymista pisał, że nasza gospodarka nie jest rozwinięta więc spadki produkcji w motoryzacji nie będą nas dotyczyły. Z kolei gdzieś indziej czytałem, że te spadki są tak duże bo mamy produkcje, a nie mamy usług rozwiniętych. Nasz kraj jest dosyć dziwny, mimo, że połowa populacji Polski mieszka w miasteczkach i wsiach, to 40% runku budowlanego to Warszawa, a siła ekonomiczna kolejnych największych miast Polski wg. różnych rankingów wacha się miedzy 2 - 10% siły naszej Stolicy. Wygląda na to, że wszystko jest w Warszawie i bez Warszawy w tym kraju nic nie da się zrobić, dokładnie tak jak we Francji. Ja osobiście wolę system niemiecki. Trochę w Berlinie, trochę w Monachium, trochę w Stutgarcie i się wszystko kręci i żaden z regionów nie ma poczucia, że oddaje coś na rzecz stolicy.
Ranking rankingiem a życie życiem. Ja bym tego typu rankingom szczególnie nie wierzył, a sam PAIZ jest dosyć nieudolną insytucją. Z kilku źródeł słyszałem, że zawalili kilka inwestycji motoryzacyjnych (min. PSA) na Opolszczyźnie. Zresztą żywot tej instytucji, która sądząc po niektórych lokalizacjach inwestycji przejęła wszelkie znamiona epoki gospodarki planowej, wydaje mi się być mocno papierowo-propagandowy. Nie chciałbym też, aby u nas lokowali fabryki dające tysiące miejsc pracy, bo gdy nagle się okazuje, że w innym kraju należącym do Wspólnoty (UE) zaczyna być taniej to chłopaki się zwijają i wyłudzają kolejne miliardy dotacji od Państwa i zwolnień podatków z gmin i przenoszą produkcje, a w opuszczonym zakładzie hula wiatr i do pośredniaka przenoszi się życie towarszyskie pracowników. Wg. mnie podstawa to silny rynek wewnętrzny, nie da się go inaczej zbudować jak na własnych inicjatywach podmiotów gospodarczych regionu. Siła Kolportera, Cersanitu, Echa czy chociażby Formasteru dowodzi, że warto tu budować firmy. Nie liczmy na kogoś, liczmy na siebie, bo podzielimy los Radomia. Władza jest od umożliwiania działań, a nie od dawania. Co do migracji to obserwuję coraz silniejszą falę powrotów do Kielc. Ludzi wykształconych i pewnych siebie, którzy zdobyli wiedzę i doświadczenie, którzy jakoś widzą swoją przyszłość w Kielcach.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 30 maja 2009, o 14:31

No, czekam, aż się urządzicie z biznesem. Licząc na siebie trzeba się wspierać, ale, moim zdaniem niezwykle ciężko jest ruszyć do pracy w Kielcach bez odpowiedniego zaplecza finansowego. Kielce, w porównaniu z innymi podobnej wielkości miastami sprawiają wrażenie zasobniejszych, nie tylko przez ilość luksusowych aut, ale też i domów w okolicy. Kielce będą miały swoją szansę dopiero po wybudowaniu infrastruktury drogowej, a najlepiej kolejowej. Ostatnio byłem krótko w Niemczech i kupiłem magazyn Capital, w którym pojawił się dodatek "Immobiline Kompass", czyli taki przewodnik po wartościach nieruchomości Nadrenii - Westfalii, w tym Zagłębiu Ruhry. Okazuje się, że drogie nieruchomości są nie tylko w największych miastach, jak Kolonia, czy Dusseldorf, ale także w o wiele mniejszych, jak Essen, czy Moenchengladbach. Essen na przykład jest ulubionym miejscem do mieszkania przez managerów największych firm z Zagłębia Ruhry, niekoniecznie mających siedziby w samym Essen. Popatrzmy obiektywnie na Kielce, jako miejsce do mieszkania w dobie szybkich połączeń drogowych i kolejowych (niestety nie wcześniej, niż za 5-6 lat): dojazd szybkim pociągiem z centrum Kielc do centrum W-wy będzie wtedy zajmować 1 godz. Po co więc stać w korku z Konstancina, czy Izabelina? Lepiej będzie wsiąść w pociąg i po godzinie być w mieście na 7 wzgórzach, z wieloma atrakcjami turystycznymi i swoistym, nieco górskim klimatem. Jeśli będzie można wrócić do Kielc pociągiem w godzinę ja sam wrócę tutaj. A propos szybkich pociągów: dzisiaj GW pisze o testach niemieckich lokomotyw na CMK - 235km/h. Wystarczyłoby 200km/h z Kielc do W-wy i po godzinie W-wa Centralna. Wierzę w przyszłość Kielc, dlatego tu inwestuję, ale przydałoby się więcej działań wspierających biznes. Nie mogę powiedzieć, że było łatwo i Tobie Kubah też nie będzie łatwo, dopóki trzeba będzie mieć swoje wydeptane ścieżki. W Twoim/Waszym przypadku sprawę znacznie ułatwią uchwalone plany zagospodarowania, wtedy będzie można się poświęcić prawdziwej pracy architektonicznej.

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3622
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 30 maja 2009, o 18:17

Przecież nawet w dalszej niż piszesz perspektywie nie ma planów faktycznej przebudowy linii kolejowej na trasie Kielce - Radom... A sam dojazd do Radomia zajmuje 1,5 h.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 30 maja 2009, o 19:29

To efekt Gosiewskiego... Teraz PO się odgrywa na naszym regionie. Moim zdaniem modernizacja jest kwestią wyłącznie polityczną. Przy odrobinie dobrej woli wszystko może się zmienić. Warunkiem jest jednak pewnie to (przynajmniej na kolejne 2,5 roku), żeby PO wygrała najbliższe wybory. To trochę jak z szefem, którego osobiście się nie lubi, ale to on nam wypłaca pensje co miesiąc. Problem w tym, że praktycznie na każdym szczeblu samorządu i delegatury rządu centralnego toczą się batalie o stołki, wpływy, rady nadzorcze. Brakuje drugiego Henia Długosza, który przynajmniej potrafił zawalczyć także o województwo, a nie tylko o w/w apanaże. Nie ma lidera, który pociągnie lokomotywę w skali większej niż miasto, czy powiat. Tu trzeba działać ponadlokalnie, mało, dogadać się z Radomiem, choć może to nie do końca w ich interesie, ale może nie czytają tego forum :D W każdym razie bez inicjatywy ze strony wpływowych ludzi nic się nie stanie. Długoszowi pewnie też by się nie udało, gdyby w kancelarii Kwacha nie było Marka Ungiera ze Skarżyska, etc. Dzisiaj brak jest szans na homogeniczny układ polityczny jak w po 2001r. SLD w rządzie, Prezydent RP, choć już nie w Mieście, ale uprzednio też Stępień jako prezydent. A dziś jest tak, jak mówią podręczniki: opozycja nie jest od zgadzania się z rządzącymi, ona jest od torpedowania, bez względu na obiektywne dobro. Więc szansa będzie wtedy, kiedy Tusk wygra wybory prezydenckie za rok, a PO parlamentarne za 2 lata no i, kiedy dogadają się z PSL-em w województwie po wyborach samorządowych (też za rok). Przydałby się Adrian Furgalski lub ktoś taki, kto stworzyłby zręby strategii samorządu województwa w tej mierze. Jednak naważniejsza będzie powyborcza konstelacja, inaczej można zapomnieć.

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 31 maja 2009, o 13:50

Mimo wszystko wg. mnie szanse na to, aby nawet za 6 czy więcej lat takie szybkie połączenie kolejowe powstało są bardzo małe. Na pewno nasza atrakcyjność biznesowa wzrośnie wtedy gdy gotowa będzie już w całości S-7 (Warszawa - Kielce), łącznie z nowym zachodnim wjazdem do Warszawy czyli S7/S8 Salomea Wolica.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 31 maja 2009, o 15:30

Według mnie niewiele to zmieni w omawianym przeze mnie temacie. Wciąż wjazd do W-wy zajmować będzie godzinę, więc nawet jak się do granic W-wy dojedzie w godzinkę i trochę to minimum 45 minut będzie stania w korkach. Natomiast gdyby przejazd pociągiem trwał nieco ponad godzinę (nawet przy Vmax pociągów 160km/h, a nie 200km/h), to już by dawało znaczącą różnicę. 180km w 1:15h.

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 31 maja 2009, o 19:49

T0MIKE pisze:Według mnie niewiele to zmieni w omawianym przeze mnie temacie. Wciąż wjazd do W-wy zajmować będzie godzinę, więc nawet jak się do granic W-wy dojedzie w godzinkę i trochę to minimum 45 minut będzie stania w korkach. Natomiast gdyby przejazd pociągiem trwał nieco ponad godzinę (nawet przy Vmax pociągów 160km/h, a nie 200km/h), to już by dawało znaczącą różnicę. 180km w 1:15h.
Wjazd do Warszawy nie będzie trwał 1h jeśli wybudują wspomnianą przeze mnie trasę Salomea Wolica, czyli drogę ekspresową z 3 pasami ruchu w każdym kierunku na odcinku od Magdalenki przez Raszyn aż do Al. Jerozolimskich. W dodatku w zaawansowanych planych jest budowa S-7 (tzw. południowy wylot z Warszawy) od Węzła Lotnisko do Tarczyna zupełnie nowym śladem.

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 2 czerwca 2009, o 21:10

Cyniczny Optymista już kiedyś napisał w swoim blogu o szybkiej kolei do Warszawy i Krakowa:
http://cyniczny-optymista-w-polsce.blog ... 34677514,n

Z tym, że jeśli nawet taka podróż z Kielc do Warszawy trwałaby 1h to należy do tego jeszcze dodać czas potrzebny na dotarcie do dworca PKP (przy okazji musiałby tam powstać jakiś gigantyczny parking) jakieś 10-15min, a następnie z centralnego do siedziby firmy: 15 min jeśli biuro jest przy Jana Pawła albo w pobliżu stacji metra. W sumie więc byłoby to min. jakieś 1.5h z domu do biura. Oczywiście o takie połączenie musielibyśmy zawalczyć wspólnie z Radomiem i te nasze "TGV" musiałyby się po drodze w Radomiu zatrzymywać, sami nie mamy najmniejszych szans.

msz1
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
Lokalizacja: Kielce

Post autor: msz1 » 2 czerwca 2009, o 21:29

A tu link do fajnego artykułu na temat hiszpańskich szybkich kolei:

http://www.dziennik.pl/gospodarka/artic ... vice=print

I jeszcze cytat z tego właśnie artykułu:

AVE powstała pierwotnie jako konkurencja dla samolotów na trasach pomiędzy oddalonymi od siebie o jakieś 500 kilometrów miastami. Ale największy i najmniej oczekiwany wpływ AVE wywarła na znajdujących się między nimi mniejszych miejscowościach. Być może najbardziej uderzającym przykładem jest Ciudad Real, miasto leżące 185 kilometrów na południe od Madrytu we wspólnocie autonomicznej Kastylia-La Mancha, które jak mówi Ureña, „zupełnie zniknęło z mapy”. W średniowieczu miasto było kluczowym przystankiem na drodze pomiędzy dwoma najważniejszymi miastami tego okresu, Cordobą i Toledo. Ale kolej i autostrada na południu ominęły później miasto i Ciudad Real zaczęło obumierać.

Teraz jest tam stacja AVE, dzięki której w ciągu 50 minut można znaleźć się w Madrycie – Ciudad Real odżyło. Miasto przyciągnęło ludzi, którzy codziennie dojeżdżają do pracy i mówią o sobie „Avelinos”. AVE pomogła przyciągnąć do Ciudad Real przedstawicieli różnych branż przemysłu, więc pociąg jest pełen w obydwie strony. Dziesięć lat temu Indra, firma z branży technologii informacyjnych, przeniosła do Ciudad Real fabrykę oprogramowania. "Obok uniwersytetu AVE było jednym z głównych powodów przeprowadzki" - mówi Ángel Villodre, dyrektor centrum

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 2 czerwca 2009, o 21:51

Toż o tym właśnie piszę powyżej... Jeśli komukolwiek się wydaje, że którakowiek z planowanych tras w W-wie spowoduje, że dojazd do centrum potrwa z Janek 15 min. to się myli. Nie takie miasta z nie taką kasą stoją zakorkowane. Rok temu wyjeżdżałem z Kolonii, a właściwie z lotniska CGN 45 min. Ujechałem całe 5 km. A gdzie tam jeszcze do centrum... Dla mnie szybka kolej jest jedynym lekarstwem na rozwój Kielc. Również dlatego, że na kolej stać wszystkich, a na auto już nie. No ale szans na szybki rozwój szybkiej kolei nie widać... No i te obskurne dworce...
Swoją drogą jak zwykle Włoszczowa widziała pierwsze szybkie lokomotywy na testach... A nie leżała nigdy na trasie między Toledo a Cordobą... Ani nawet Piotrkowem i... Pewnie odżyje, kiedy IBM wybuduje tam swoją fabrykę w miejsce zakładów ZPUE i Stolbudu Włoszczowa...

ODPOWIEDZ