Świętokrzyskie promuje się na billboardach
Ponad dwieście billboardów, megaboardów i citylightów reklamuje nasze województwo w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Lublinie i na Śląsku. Czy przekonają mieszkańców tych miast i regionów do przyjazdu w Świętokrzyskie?
Fot. Paweł Małecki / AG
Plakaty pojawiły się przy głównych ulicach, koło galerii handlowych, na największych skrzyżowaniach i przystankach. Na ulice Krakowa i Warszawy wyjechały też oklejone w reklamę regionu dwa autobusy. Do przyjazdu w Świętokrzyskie zachęca zdjęcie Świętego Krzyża, świętokrzyska czarownica oraz hasło: "Świętokrzyskie czaruje. Poleć na weekend". A wszystko utrzymane jest w bajkowej scenerii i klimacie Harry'ego Pottera. Plakaty mają trafiać przede wszystkim do rodzin z dziećmi, ale nie tylko.
Czy tak się dzieje? - Popieram pomysł promowania Gór Świętokrzyskich, ale billboardy są "nieco zamglone", a tekst na nich mało wyraźny - mówi Marek, maturzysta z Włodawy, który przyjechał złożyć dokumenty na studia na Politechnice Lubelskiej. Na pytanie, czy taka akcja zachęca go do zainteresowania tym regionem i wyjechania tam na wakacje, stwierdził, że trudno powiedzieć... Jeden z billboardów ustawionych w Lublinie przy skrzyżowaniu ulic Nadbystrzyckiej i Głębokiej widoczny jest z kilku ulic. - Wątek Harry'ego Pottera skojarzony z Łysą Górą to świetny pomysł - przyznaje 20-letnia lublinianka. - Ale na tle innych reklam plakat jest zbyt mało wyrazisty. Stojąca obok krzykliwa reklama jednego ze sklepów przytłacza poetycki billboard Świętokrzyskiego - dodaje.
Billboardy będą wisiały w miastach do końca lipca.
Dla "Gazety"
Wojciech Pelowski, "Gazeta Wyborcza" Kraków
Świętokrzyskie czaruje po staremu i nieco infantylnie. Wprawdzie billboard nawiązuje do starych legend i baśni - i dobrze - ale jego grafika mocno odstaje od dzisiejszego designu w reklamie. Przez to całość wygląda mało profesjonalnie.
Roman Stachyra, "Gazeta Wyborcza" Warszawa ("patriota świętokrzyski, zawsze wierny Starachowicom")
Przyciąga uwagę na tyle, na ile potrzeba zapamiętać (nawet z samochodu czy tym bardziej autobusu) główne przesłanie, czyli przyjedź zobaczyć. Ale jak się ma chwilę na dokładniejszy ogląd, to może się okazać, że jest zbyt wiele tajemnic trudnych do zrozumienia: niezbyt jasna intencja urny i zbyt tajemnicza postać nowoczesnej czarownicy z prawej, która wprawdzie coś obiecuje połową twarzy, ale chyba warto było uratować jej drugie oko. Super jest gotycka tonacja barw, może się dobrze kojarzyć dzieciakom z baśniowością.
Bardzo dobre jest hasło, które mówi i to, żeby polecieć samemu, ale też, żeby polecić komuś.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... gn=4815182
Warszawiaku, przyleć na weekend
Deszcz mioteł spadł w środę na Warszawę. Brzozowe reklamy Świętokrzyskiego pojawiły się na przystankach i w redakcjach największych polskich mediów. A po centrum stolicy przeszły czarownice, proponując warszawiakom przejażdżkę na miotle i zachęcając do przyjazdu w Świętokrzyskie.
Na ulicach Warszawy pojawi się w sumie 950 dwumetrowych mioteł z czarną flagą i napisem: "Świętokrzyskie czaruje. Poleć na weekend". Ta niecodzienna reklama znajdzie się przede wszystkim na przystankach, na których pojawiły się citylighty promujące region. - Tą akcją udało nam się zaskoczyć warszawiaków do tego stopnia, że dwie miotły zostały skonfiskowane przez policjantów. Na komisariacie zostawiliśmy je na pamiątkę - śmieje się Łukasz Wilczyński, koordynator akcji.
Miotły za pośrednictwem kurierów trafiły bądź trafią w najbliższym czasie do najważniejszych gazet, m.in. "Gazety Wyborczej" i "Rzeczpospolitej", oraz do pism podróżniczych i dla pań.
Przez centrum stolicy, od kolumny Zygmunta przez Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat i następnie do Złotych Tarasów, przeszło też dziesięć czarownic. Dziewczyny zaczepiały przechodniów, proponowały przejażdżkę na miotle i zachęcały do przyjazdu do regionu. Po dokładniejsze informacje odsyłały na stronę
www.swietokrzyskie.travel. Czarownice można było również spotkać w metrze.
Akcja zasypywania Warszawy miotłami potrwa do piątku.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,6780308.html