Jak widze albo słyszę coś takiego to chętnie poucinałbym paluszkivoodoo pisze:Ostatnio na Ślichowicach jacyś pseudografficiarze (prościej wandale) podpisują się na nowo wyremontowanych ścianach, blokach itp.
Negatywne akcenty - wandalizm!
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
-
Oskar
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1330
- Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
- Lokalizacja: Śródmieście
- Kontakt:
Ja za to ostatnio jestem strasznie wyczulony na punkcie niszczenia zieleni. Przede wszystkim ścinania sobie drogi, dupy się nie chce ruszać po chodniku bo jest 10m (czasem o wiele mniej) dalej. Takim nóżki obcinamy
Miałem kiedys o tym wspomnieć, ale wypadło z głowy. W przejściu między Citi-Parkiem, a Solną wzdłuż Silnicy jak się idzie, jest pomnik (zapomnialem jak on się nazywa
) z godłem Polski, tzn był bo orła ukradli (
). Powątpiewam w to co piszę ponieważ wydawało mi się, że po prostu do renowacji "odleciał" jednak długo nie wracał, a teraz zapomniałem spojrzeć. Jakby ktoś przechodził niech zerknie.
Miałem kiedys o tym wspomnieć, ale wypadło z głowy. W przejściu między Citi-Parkiem, a Solną wzdłuż Silnicy jak się idzie, jest pomnik (zapomnialem jak on się nazywa
Ooooo nie jestes sam OskarOskar pisze:Ja za to ostatnio jestem strasznie wyczulony na punkcie niszczenia zieleni. Przede wszystkim ścinania sobie drogi, dupy się nie chce ruszać po chodniku bo jest 10m (czasem o wiele mniej) dalej. Takim nóżki obcinamy![]()
Widzę, że mam zwolennikówautor pisze:Ooooo nie jestes sam OskarOskar pisze:Ja za to ostatnio jestem strasznie wyczulony na punkcie niszczenia zieleni. Przede wszystkim ścinania sobie drogi, dupy się nie chce ruszać po chodniku bo jest 10m (czasem o wiele mniej) dalej. Takim nóżki obcinamy![]()
Ze sciezek korzystam tylko wtedy kiedy nie ma innej drogi!
-
voodoo
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1224
- Rejestracja: 5 września 2006, o 12:28
- Lokalizacja: Kielce/Ślichowice
Tak powinno się robić jeśli chcą by ludzie chodzili po chodnikach. Powinna o to zadbać administracja osiedla-choć z tego co widze to pracownicy administracji sami chodzą po ścieżkachautor pisze:Moim zdaniem problem nie tylko tkwi w pieszychNa zarządzaniu się nauczyłem, ze dobry menedzer zaczyna prace od sprawdzenia, gdzie wydeptana jest sciezka, by wiedziec, gdzie zrobic chodnik
to takie uniwersalne, ale madre!
- Sz.J.
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1113
- Rejestracja: 22 września 2005, o 18:14
- Lokalizacja: Kielce
W ścieżkach najgorsze jest to, że po każdym deszczu robi się na nich błotko. Ludzie mimo to chcą sobie skracać drogę i chodzą obok jeszcze niewyrobionym odcinkiem. I tym sposobem ścieżki na trawnikach znacznie się poszerzają.Oskar pisze:Ja za to ostatnio jestem strasznie wyczulony na punkcie niszczenia zieleni. Przede wszystkim ścinania sobie drogi, dupy się nie chce ruszać po chodniku bo jest 10m (czasem o wiele mniej) dalej. Takim nóżki obcinamy![]()
![]()
Jedynym ratunkiem jest położenie chodnika, choćby szerokości jednej płyty.
A ja zmienię temat. Widzieliście może ściany przeciwhałasowe naprzeciw Office Park'u/Exbud'u? Jacyć niby-fani Korony napisali tam, zacytuję "KORONA HWDP". Stałem ostatnio na przystanku i było spore moje zdziwienie jak zniknęły pierwsze litery (widocznie się miasto wzięło za czyszczenie
). Muszę tam niebawem pojechać - może już cały napis zniknął 
-
voodoo
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1224
- Rejestracja: 5 września 2006, o 12:28
- Lokalizacja: Kielce/Ślichowice
Oni się do tego tymi napisami szczycąSz.J. pisze: WKK? Co to w ogóle znaczy ? Jak bym dorwał...
Poczytajcie ich wypowiedzi w księdze gości z jakiejś tam strony:
http://net3.pl/uslugi/ksiega.php?p_user ... y=1&p_cod=
-
voodoo
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1224
- Rejestracja: 5 września 2006, o 12:28
- Lokalizacja: Kielce/Ślichowice
Z dzika do komisariatu
Sąd rozliczy nastoletnich kielczan, których kamery podpatrzyły na ekscesach przy rzeźbie dzika Kiełka.
Trójka nastolatków pojawiła się przy pomniku w ostatni wtorek, krótko po godzinie 17.
- Na filmie utrwalonym przez miejski monitoring widać jak młody człowiek wspina się na dzika i "ujeżdża” go. Krótko później inny nastolatek stojąc z tyłu zwierzęcia, wykonuje niejednoznaczne ruchy - opowiada Karolina Sot, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Stróże prawa śledzący obraz z kamer przekazali sygnał o tym, co się dzieje na placu Artystów radiowozowi patrolującemu centrum. Młodych ludzi przewieziono do komisariatu przy ulicy Paderewskiego. Stąd odebrała ich mama jednego z chłopców.
- Sprawa będzie mieć finał przed sądem dla nieletnich. Zdarza się iż przechodnie wspinają się na pomnik, aby zrobić sobie z nim zdjęcie. Wtedy nie interweniujemy. Jednak to, co działo się we wtorkowy wieczór, budziło pewien niepokój - tłumaczy Karolina Sot.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski w samym wspinaniu się na Kiełka nie widzi nic złego.
- Oczywiście pod warunkiem, że nic nie dzieje się dzikowi ani nie ma zagrożenia, że coś stanie się wspinającemu - uzupełniał wczoraj prezydent. - Jeśli jednak dochodzi do sytuacji, gdy ktoś swym zachowaniem może obrażać przechodniów, policjanci powinni interweniować.
P.S.Mogłem to dać do działu humor
Sąd rozliczy nastoletnich kielczan, których kamery podpatrzyły na ekscesach przy rzeźbie dzika Kiełka.
Trójka nastolatków pojawiła się przy pomniku w ostatni wtorek, krótko po godzinie 17.
- Na filmie utrwalonym przez miejski monitoring widać jak młody człowiek wspina się na dzika i "ujeżdża” go. Krótko później inny nastolatek stojąc z tyłu zwierzęcia, wykonuje niejednoznaczne ruchy - opowiada Karolina Sot, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Stróże prawa śledzący obraz z kamer przekazali sygnał o tym, co się dzieje na placu Artystów radiowozowi patrolującemu centrum. Młodych ludzi przewieziono do komisariatu przy ulicy Paderewskiego. Stąd odebrała ich mama jednego z chłopców.
- Sprawa będzie mieć finał przed sądem dla nieletnich. Zdarza się iż przechodnie wspinają się na pomnik, aby zrobić sobie z nim zdjęcie. Wtedy nie interweniujemy. Jednak to, co działo się we wtorkowy wieczór, budziło pewien niepokój - tłumaczy Karolina Sot.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski w samym wspinaniu się na Kiełka nie widzi nic złego.
- Oczywiście pod warunkiem, że nic nie dzieje się dzikowi ani nie ma zagrożenia, że coś stanie się wspinającemu - uzupełniał wczoraj prezydent. - Jeśli jednak dochodzi do sytuacji, gdy ktoś swym zachowaniem może obrażać przechodniów, policjanci powinni interweniować.
P.S.Mogłem to dać do działu humor