Tak to właśnie wyglada...Danon pisze:Totalna padaka, nazywanie tego Cecuły artystą, to obraza dla osób, które faktycznie mogą siebie takim określeniem opisywać. Te jego projekty może i byłyby ładne 20-30 lat temu. Krytycznie się do tego odnoszę, bo to co wyprawia UM to jest kpina, zamiast zatrudnić porządnego grafika (lub też skorzystać z gotowych pomysłów, m.in. z tego forum, czy w wykonaniu krakowskiego biura PR), to dają kasę jakiemuś nędznemu plastykowi, a nuż się ludziom spodoba, a jak nie to zapłacimy za kolejny projekt, po koleżeńsku...
Promocja Kielc i regionu - realizacja
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

KIELCE
29 września 2008 - 0:01
Nowy projekt kieleckich witaczy
Światowej sławy plastyk Marek Cecuła przygotował kolejną koncepcję witaczy, które mają stanąć przy drogach wjazdowych do Kielc.


Nowa propozycja witacza, przygotowana przez plastyka Marka Cecułę.
Przypomnijmy, że po nierozstrzygniętym konkursie i krytyce przez czytelników pierwszego projektu, przygotowanego przez Cecułę, władze miasta do końca miesiąca zbierają kolejne projekty witaczy.
Nową wersję przygotował także Marek Cecuła. - Witacz jest formą sygnalizującą wjazd do miasta, ustawiony na rogatkach miasta przy szosie, wita płynącym słowem i kolorem przyjeżdżających gości - wyjaśnia Cecuła. - Formą witacza jest współczesna struktura, oparta na geometrii prostych linii w specjalnych proporcjach. Neutralność bryły i prostota formy witacza są świadomym wyborem oddalenia się od stereotypowych struktur innych witaczy, wnosząc uproszczony, ale mocno wizualny format informacyjny z interaktywnym przekazem - mówi Cecuła o swoim nowym projekcie.
Napisy "KIELCE, WITAMY, WELCOME”, w czerwonym, żółtym i zielonym kolorach, płyną z dołu do góry ekranu, słowo po słowie, zmieniając sposób wyświetlania liter lub tła. Koncepcja tego projektu z użyciem nowych technologii świetlnych ma wyrażać wizję miasta i uwidacznia postęp w kreowaniu nowego wizerunku Kielc.
Inaczej witacze widzi kielczanin Andrzej Czuba. - Uważam, że do stworzenia witaczy powinno się wykorzystać rodzime skały. Nasz region słynie z kamieniołomów, stąd wywieziono marmur na kolumnę Zygmunta. Uważam, że warto przy rogatkach miasta postawić kamienne bloki, bryły, kolumny - wykorzystać ten surowiec. Także ronda, których w Kielcach dostatek, mogą być świetnym miejscem do pokazania naszych geologicznych skarbów. Jestem przekonany, że firmy kamieniarskie ufundowałyby takie ekspozycje.
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /752927066
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- Sz.J.
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1113
- Rejestracja: 22 września 2005, o 18:14
- Lokalizacja: Kielce
Widzę, że nasi dziennikarze i włodarze na siłę chcą przeforsować jakiś projekt pana Cecuły.
Wjeżdżający do Kielc nie będą oceniać witaczy pod kątem projektanta tylko pomysłowości, trafności czy estetyki.
Z resztą pan Cecuła może jest światowej sławy projektantem, ale znanym wąskiemu gronu fanom ceramiki.
Wjeżdżający do Kielc nie będą oceniać witaczy pod kątem projektanta tylko pomysłowości, trafności czy estetyki.
Z resztą pan Cecuła może jest światowej sławy projektantem, ale znanym wąskiemu gronu fanom ceramiki.
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Na RMF MAXXX zbijają się z tych witaczy i z ceramika... W piątek się zbijali i dziś rano się zbijali... Nie wiem czy oni maja wiadomości regionalne czy ogólnopolskie bo by już teraz szedł smród na kraj :/
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Udane Świętokrzyskie Dni Turystyki
Aktualizacja: 2008-09-29 17:40:09
Po udanej prezentacji naszego regionu w miniony weekend w Warszawie, Świętokrzyskie Dni Turystyki będą kontynuowane w następnych latach w kolejnych miastach Polski - poinformował dyrektor Departamentu Kultury, Edukacji, Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Jacek Kowalczyk.
W miniony weekend odbyła się promocja naszego regionu w jednym z największych centrów handlowych w Warszawie. Mieszkańcom stolicy i jego gościom zaprezentowały się m.in. Sandomierz, Busko i Solec Zdrój, Pacanów, Kielce i Tokarnia. Najmłodsi malowali „przygody Koziołka Matołka” w rozmiarze XXL, a dorośli próbowali regionalnych potraw i nalewki truskawkowej z Bielin.
źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Udane- ... 3599a.html
Aktualizacja: 2008-09-29 17:40:09
Po udanej prezentacji naszego regionu w miniony weekend w Warszawie, Świętokrzyskie Dni Turystyki będą kontynuowane w następnych latach w kolejnych miastach Polski - poinformował dyrektor Departamentu Kultury, Edukacji, Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Jacek Kowalczyk.
W miniony weekend odbyła się promocja naszego regionu w jednym z największych centrów handlowych w Warszawie. Mieszkańcom stolicy i jego gościom zaprezentowały się m.in. Sandomierz, Busko i Solec Zdrój, Pacanów, Kielce i Tokarnia. Najmłodsi malowali „przygody Koziołka Matołka” w rozmiarze XXL, a dorośli próbowali regionalnych potraw i nalewki truskawkowej z Bielin.
źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Udane- ... 3599a.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

AKTUALNOŚCI
29 września 2008 - 16:00
Bieliny > Zbójem i nalewką wabili turystów w Warszawie
Nalewkę i smalec oraz zbója Kaka zabrali do Warszawy przedstawiciele gminy Bieliny, by tam promować walory swojego regionu.
W ten weekend przedstawiciele Urzędu Gminy Bieliny wzięli udział w imprezie promocyjnej Świętokrzyskie Dni Turystyki, która odbyła się w Centrum Handlowo-Wystawienniczym BLUE CITY w Warszawie.
Podczas imprezy promowano piękno ziemi świętokrzyskiej, prezentowano bogatą ofertę lokalnych smakołyków i wyroby rękodzielników. Wśród propozycji były bielińskie specjalności: nalewka truskawkowa, smalec ze słonecznikiem -specjalność pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Bielinach, chleb wiejski z dżemem truskawkowym. Do odwiedzin gminy zachęcały czarownice, gospodyni spod Łysej Góry, Zbój Kak i bies.
Na stoisku dostępne były również publikacje i materiały, promujące ofertę gospodarstw agroturystycznych i Ośrodka Turystyczno-Wypoczynkowego Jodłowy Dwór, projekt budowy Centrum Tradycji i Turystyki Gór Świętokrzyskich, a także wyroby twórców ludowych i regionalnych artystów.
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /318294899
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Zamiast witaczy obchody i wystawy
Nie będzie w tym roku ani witaczy, ani pieniędzy na nie. Zamiast tego miasto dołoży do obchodów Święta Niepodległości i promocji Kielc w byłej Jugosławii, gdzie pojadą wiceprezydent Andrzej Sygut i odpowiedzialny za promocję Krzysztof Tworogowski
Wydział Kultury, Turystyki i Promocji Urzędu Miasta w Kielcach już rozdysponował 200 tys. zł, jakie miały pójść na zbudowanie witaczy na rogatkach miasta. Po nieudanym konkursie i odrzuconych przez prezydenta Wojciecha Lubawskiego projektach Marka Cecuły zapadła decyzja, że większość z przeznaczonych na witacze w tym roku pieniędzy pójdzie na inne cele. Mówił o tym wczoraj dyrektor Tworogowski podczas obrad komisji budżetowej rady miejskiej, podsumowując tegoroczne wydatki promocyjne miasta.
Tworogowski chce tylko 10-30 tys. zł wydać na kolejny projekt artystyczny witaczy, który ma tym razem zadowolić większą liczbę kielczan. Pozostałej kwoty, a więc ok. 180 tys. zł, nie przesunie jednak na przyszły rok, ale wyda na inne cele. Wśród nich są obchody Święta Niepodległości 11 listopada. - Będą to m.in. publikacje dotyczące tego święta i płyta z pieśniami legionowymi wydana z Radiem Kielce i "Echem Dnia" - powiedział "Gazecie" Tworogowski.
Znaczna część kwoty "zaoszczędzonej" na witaczach pójdzie też na wyprawę wiceprezydenta Syguta i dyrektora Tworogowskiego do Budapesztu i Belgradu w połowie listopada. W Budapeszcie zostanie zaprezentowana wystawa fotogramów "Kielce miastem z bogatą tradycją żydowską", w Belgradzie Kielce będą się promowały podczas dorocznych Spotkań z Kulturą Polską, organizowanych przez Polską Szkołę Centrum Poloniusz-Pegaz, pod patronatem Ambasady RP w Serbii. Otwarta będzie m.in. wystawa prac Marka Wawry. Materiały promocyjne i wystawa zawitają jeszcze do pozostałych stolic regionu - Sarajewa (Bośnia-Hercegowina), Skopie (Macedonia) i Zagrzebia (Chorwacja).
Czy warto promować kulturę Kielc w byłej Jugosławii? - Promocja jest potrzebna wszędzie. Jeżeli jest możliwość zaprezentowania miasta w stolicy państwa, to jest oczywiste, że trzeba wykorzystać taką szansę. To Kielce zostały zaproszone do Belgradu - argumentuje dyrektor Tworogowski. Dodaje, że zaproszenie dotarło w lipcu.
Z urzędu miasta do Budapesztu i Belgradu pojadą tylko Sygut i Tworogowski. Wawro dołączy do nich w Belgradzie.
Wczoraj radni bardzo krytycznie ocenili porażkę z witaczami. - Dlaczego ogłosił pan konkurs na projekt witaczy w maju, a nie w styczniu, lutym? Może by one już stały? - pytał przewodniczący komisji budżetu Tomasz Bogucki (Porozumienie Samorządowe). Tworogowski nie potrafił odpowiedzieć. Zamiast tego zauważył: - Ale te 200 tys. to i tak było za mało. Mieliśmy postawić dwa witacze?
Bogucki nie wytrzymał. - Ale to przecież pana wydział występował o taką kwotę. Jakbyście wystąpili o 500 tys., to może też byście dostali, tylko to trzeba umotywować, żeby te witacze wreszcie były, a nie skończyło się, jak do tej pory. W działaniu liczy się skuteczność, a tej nie ma - zauważył przewodniczący.
Tworogowski próbował bagatelizować sprawę. - Lepiej poczekać na lepszy projekt. Prezydent Lubawski wstrzymał pracę, bo projekty pana Cecuły nie znalazły uznania w oczach mieszkańców, wyrażali to w gazetach, radiu. A widzieliście państwo, jakie witacze ma na przykład Kraków? - spytał dyrektor.
- A co mnie obchodzi Kraków? Mnie obchodzi, że u nas tych witaczy cały czas nie ma - ripostowała Alicja Obara (SLD).
- Rozumiem, że musiał pan ulec decyzji pana prezydenta Lubawskiego i niech to zakończy dyskusję - podsumował Bogucki.
Radni dziwili się jeszcze jednej pozycji z wydatków promocyjnych - 180 tys. zł kosztowało chińskie Święto Kwiatów, Lampionów i Latawców, które... się nie odbyło. Przypomnijmy, że prezydent odwołał je po protestach kielczan i "Gazety", bo w tym samym czasie władze Chin tłumiły wystąpienia ludności Tybetu. - Ludzie proszą mnie o 100 tys. na utrzymanie biblioteki na Żeromskiego, a my wyrzucamy 180 tys. na taki cel? - dziwiła się Obara.
- To była decyzja polityczna, kontenery już płynęły, miasto było udekorowane, trzeba było za to zapłacić. Poza tym nie wszystko zostało zmarnowane, latawce dostały dzieci, Parada Smoków odbyła się 1 czerwca, był koncert orkiestry symfonicznej z Chin - bronił się Tworogowski.
Witacze mają stanąć w przyszłym roku. Na razie przyjezdnych nie wita nic, bo stare zostały rozebrane.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... stawy.html
- kowalskijohn
- Posty: 117
- Rejestracja: 7 czerwca 2006, o 09:08
Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem że tak będzie...Nie będzie w tym roku ani witaczy, ani pieniędzy na nie. Zamiast tego miasto dołoży do obchodów Święta Niepodległości i promocji Kielc w byłej Jugosławii, gdzie pojadą wiceprezydent Andrzej Sygut i odpowiedzialny za promocję Krzysztof Tworogowski
Nie ma to jak przewalić kupę kasy na święto Chin, którego nie było i wycieczkę na Bałkany dla urzędasów, z której nic nie będzie. Brawo, stara szkoła
--
To mówiłem ja...
Kowalski John
To mówiłem ja...
Kowalski John
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

Witacze dopiero w przyszłym roku
Witacze na rogatkach Kielc pojawią się dopiero w przyszłym roku. Po nierozstrzygniętym konkursie i krytyce ze strony mieszkańców miasta poprzednich propozycji ,wybitny artysta, Marek Cecuła przygotował kolejny projekt witacza. Tym razem jest to współczesna forma, oparta na geometrii prostych linii.
„Chcemy by w tym roku,ostatecznie, projekt został wybrany i zakupiony”- podkreśla Krzysztof Tworogowski z Urzędu Miasta.
Łączy koszt całej inwestycji to ponad 600 tysięcy złotych.
źródło: http://www.plus.kielce.pl/www/index.php ... &op=3#nius
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Proszę - porównajcie sobie:
- witacze - ponad 600 tys zł,
- iluminacja pałacu biskupiego, na którą każą nam czekać jeszcze co najmniej 2 lata - 200 tys. zł.
Wyobraźcie sobie wjazd wieczorem ulicą Grunwaldzką i widok od tej strony: iluminowany, lśniący z daleka pałac - to jest dopiero "witacz"!
Drugi "witacz" - iluminowana Karczówka.
Trzeci - kościół pw. Świętego Krzyża.
Koszt taki sam jak witacze, a efekt milion razy lepszy.
ps. Warto się wybrać na pokaz próbnej iluminacji pałacu
- witacze - ponad 600 tys zł,
- iluminacja pałacu biskupiego, na którą każą nam czekać jeszcze co najmniej 2 lata - 200 tys. zł.
Wyobraźcie sobie wjazd wieczorem ulicą Grunwaldzką i widok od tej strony: iluminowany, lśniący z daleka pałac - to jest dopiero "witacz"!
Drugi "witacz" - iluminowana Karczówka.
Trzeci - kościół pw. Świętego Krzyża.
Koszt taki sam jak witacze, a efekt milion razy lepszy.
ps. Warto się wybrać na pokaz próbnej iluminacji pałacu
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)