Pozytywne akcenty
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Jedna strefa TAXI
Aktualizacja: 2008-10-15 14:59:09
W Kielcach ma obowiązywać jedna strefa dla taksówek. Uchwałę, w tej sprawie przygotowują urzędnicy z kieleckiego ratusza. Obecnie inna taryfa obowiązuje w centrum miasta i jego okolicach, a inna na obrzeżach. Po przekroczeniu granicy strefy za każdy kilometr płaci się 6 zł. W pierwszej strefie przejazd kilometra kosztuje 3 złote.
Więcej trzeba zapłacić, żeby dojechać do Targów Kielce, na osiedle Dabrowa czy na ulicę Dymińską. Zdaniem zastępcy dyrektora wydziału spraw obywatelskich Tadeusza Kota, uchwała uporządkuje te sytuację.
W taksówkach w widocznych miejscach mają też pojawić się cenniki. Władze miasta nie wykluczają, że w mieście pojawi się kilka tablic z informacjami dotyczącymi opłat za przejazd taksówką. Ujednolicone mają zostać również oznakowania. Na wszystkich samochodach, herb miasta ma wyglądać jednakowo.
Pomysł ten nie podoba się kieleckim taksówkarzom. Prezes zarządu Świętokrzyskiego Zarządu Transportu i Usług w Kielcach Stanisław Majchrzak uważa, że władze miasta nie liczą się z ich zdaniem.
Dodaje, że wysłał do ratusza pismo z propozycja ograniczenia drugiej strefy, ale nie otrzymał jeszcze odpowiedzi. Tłumaczy, że w tej propozycji m. in. Targi Kielce znalazły się w pierwszej strefie.
Decyzję w tej sprawie podejmą na najbliższej sesji kieleccy radni.
źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Jedna- ... 735cd.html
Aktualizacja: 2008-10-15 14:59:09
W Kielcach ma obowiązywać jedna strefa dla taksówek. Uchwałę, w tej sprawie przygotowują urzędnicy z kieleckiego ratusza. Obecnie inna taryfa obowiązuje w centrum miasta i jego okolicach, a inna na obrzeżach. Po przekroczeniu granicy strefy za każdy kilometr płaci się 6 zł. W pierwszej strefie przejazd kilometra kosztuje 3 złote.
Więcej trzeba zapłacić, żeby dojechać do Targów Kielce, na osiedle Dabrowa czy na ulicę Dymińską. Zdaniem zastępcy dyrektora wydziału spraw obywatelskich Tadeusza Kota, uchwała uporządkuje te sytuację.
W taksówkach w widocznych miejscach mają też pojawić się cenniki. Władze miasta nie wykluczają, że w mieście pojawi się kilka tablic z informacjami dotyczącymi opłat za przejazd taksówką. Ujednolicone mają zostać również oznakowania. Na wszystkich samochodach, herb miasta ma wyglądać jednakowo.
Pomysł ten nie podoba się kieleckim taksówkarzom. Prezes zarządu Świętokrzyskiego Zarządu Transportu i Usług w Kielcach Stanisław Majchrzak uważa, że władze miasta nie liczą się z ich zdaniem.
Dodaje, że wysłał do ratusza pismo z propozycja ograniczenia drugiej strefy, ale nie otrzymał jeszcze odpowiedzi. Tłumaczy, że w tej propozycji m. in. Targi Kielce znalazły się w pierwszej strefie.
Decyzję w tej sprawie podejmą na najbliższej sesji kieleccy radni.
źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Jedna- ... 735cd.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

Halo, policja? Jedzie pijany kierowca
Agnieszka Drabikowska
2008-10-20, ostatnia aktualizacja 2008-10-19 17:05
Policja dostaje coraz więcej anonimowych informacji o pijanych kierowcach. Ludzie piszą listy, dzwonią na komisariat, a nawet zabierają kluczyki do auta. - To efekt ostatnich tragedii z udziałem pijanych kierowców - twierdzą psycholog i policjanci.
- Jeszcze niedawno było publiczne przyzwolenie dla pijanych kierowców. Jeśli z tej przyczyny nie doszło do nieszczęścia w rodzinie, to wiedząc, że ktoś wsiada za kółko po kieliszku, ludzie reagowali na zasadzie: "A co tam, niech sobie jedzie". Teraz to się zmieniło, szczególnie w ostatnich dwóch miesiącach - informuje Jarosław Kopciara, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.
Komendanci i naczelnicy dostają coraz więcej anonimów z informacjami o tych, którzy notorycznie jeżdżą po pijanemu. Ostatnio do komendy wojewódzkiej dotarła informacja dotycząca mieszkańca gminy Stąporków. Pada w niej nazwisko mężczyzny, adres oraz marki i numery rejestracyjne samochodów, którymi jeździ. W podobnych pismach adresaci podają nawet miejsce pracy kierowców pijaków, dokładne godziny ich wyjścia z zakładu, a nawet opisy tras, jakimi jeżdżą do domu.
- Oprócz anonimów wiele informacji o pijanym kierowcy otrzymujemy telefonicznie na numery 997 czy 112. Zdarzało się, że osoby zgłaszające były z nami w stałym kontakcie i informowały, w którym miejscu jest aktualnie namierzona osoba - opowiada naczelnik. - Oficer dyżurny, a także policjanci z sekcji ruchu drogowego komendy miejskiej w ostatnim czasie odbierają dziennie po kilka telefonów z sygnałem o nietrzeźwych kierowcach. Przychodzą też anonimy - potwierdza Karolina Stachura z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Podobnie jest w województwie, np. w Busku-Zdroju dzięki sygnałom od ludzi w ostatnich miesiącach zatrzymano około 20 nietrzeźwych kierowców.
Coraz częściej postawa osób widzących pijanych za kółkiem jest dużo bardziej stanowcza. - Widząc, jak taki kierowca podjeżdża pod sklep nocny czy stację benzynową, ludzie zabierają mu kluczyki i wzywają patrol - informuje Kopciara. Mało tego. Zdarzają się przypadki, że o kierowcy pod wpływem alkoholu informują współuczestnicy imprezy czy przyjęcia, na których ten się bawił.
Dlaczego tak się dzieje? Policja przypuszcza, że coraz mniejsze przyzwolenie na kierowców pod wpływem alkoholu to efekt ostatnich tragedii przez nich spowodowanych. Wystarczy przypomnieć:
- Osiny koło Pierzchnicy, koniec sierpnia: renault wjechał w ogrodzenie posesji, na której na ławce siedziały dwie kobiety. 31- i 45-latka zginęły na miejscu, obie osierociły dwoje dzieci. Kierowca miał we krwi 1,7 promila alkoholu;
- Kranów koło Daleszyc, także koniec sierpnia: osobowe auto uderzyło w skuter prowadzony przez 28-letniego kielczanina Szczepana Różyckiego. Mężczyzna zginął. Kierowca auta miał 1,6 promila.
Właśnie po tej tragedii przyjaciele Szczepana zorganizowali w Kielcach masz milczenia pod hasłem "Pijany kierowca zabił mojego przyjaciela". Akcja spotkała się z dużym odzewem kielczan. - Bardzo prawdopodobne, że właśnie ten marsz spowodował, że ludzie powiedzieli: "dość" pijanym kierowcom. I zaczęli nas informować - przyznaje Kopciara.
Policjanci podkreślają, że to takie informacje mogą znacznie wpłynąć na wyeliminowanie z dróg pijanych kierowców. - Dziękując za te informacje, przypominamy, że osobie zgłaszającej nie grożą żadne konsekwencje. Informując policję, do końca pozostaje anonimowa. A może uratować komuś życie - podkreśla naczelnik świętokrzyskiej drogówki.
agnieszka.drabikowska@kielce.agora.pl
Pijani za kółkiem
W tym roku w województwie świętokrzyskim kierowcy pod wpływem alkoholu byli sprawcami 128 wypadków, w których zginęło 15 osób, a 175 zostało rannych. Od stycznia do końca września policja zatrzymała w naszym regionie 5253 pijanych za kółkiem. W tym samym okresie przed rokiem - 5006.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... rowca.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Bacau nowym partnerem Kielc
Kielce mają od dziś kolejne, już ósme miasto partnerskie. Po Węgrach, Niemczech, Dani, Francji, Szwecji, Ukrainie oraz Izraelu przyszła pora na rozpoczęcie współpracy z miastem w Rumuni.
Prezydent Wojciech Lubawski podpisał list intencyjny w tej sprawie z prezydentem Bacau Romeo Stavarache. Prezydent Kielc podkreślał, że liczy przede wszystkim na dobrą współpracę gospodarczą.
W Bacau znajduje się m.in. firma zajmująca się naprawą Boeingów. Dodał, że w mieście jest też bardzo silna drużyna piłki ręcznej, która w tabeli ligowej walczy o dobre miejsce z Constantą, czyli drużyną, która wyeliminowała Vive Kielce z gry w europejskich pucharach.
Nie wszystkim podoba się jednak polityka „zagraniczna” miasta. Od kilku lat pojawiają się głosy, że współpraca nie przynosi żadnych efektów.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski przyznaje, że nie z wszystkimi miastami partnerskimi układa się, tak dobrze jak by tego oczekiwał.
Goście z Rumunii zwiedzają dziś Kielce a wieczorem spotkają się z przedstawicielami Cersanitu i Barlinka, które mają już swoje siedziby w Bacau.
http://www.radio.kielce.pl/page,,Bacau- ... b3fff.html
Kielce mają od dziś kolejne, już ósme miasto partnerskie. Po Węgrach, Niemczech, Dani, Francji, Szwecji, Ukrainie oraz Izraelu przyszła pora na rozpoczęcie współpracy z miastem w Rumuni.
Prezydent Wojciech Lubawski podpisał list intencyjny w tej sprawie z prezydentem Bacau Romeo Stavarache. Prezydent Kielc podkreślał, że liczy przede wszystkim na dobrą współpracę gospodarczą.
W Bacau znajduje się m.in. firma zajmująca się naprawą Boeingów. Dodał, że w mieście jest też bardzo silna drużyna piłki ręcznej, która w tabeli ligowej walczy o dobre miejsce z Constantą, czyli drużyną, która wyeliminowała Vive Kielce z gry w europejskich pucharach.
Nie wszystkim podoba się jednak polityka „zagraniczna” miasta. Od kilku lat pojawiają się głosy, że współpraca nie przynosi żadnych efektów.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski przyznaje, że nie z wszystkimi miastami partnerskimi układa się, tak dobrze jak by tego oczekiwał.
Goście z Rumunii zwiedzają dziś Kielce a wieczorem spotkają się z przedstawicielami Cersanitu i Barlinka, które mają już swoje siedziby w Bacau.
http://www.radio.kielce.pl/page,,Bacau- ... b3fff.html
Waleczne Serce Korona Kielce
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

Kieszonkowcy w rękach policji
ada
2008-10-24, ostatnia aktualizacja 2008-10-24 09:01
Kieleccy policjanci do kilku tygodni rozpracowywali kieszonkowców, którzy okradali pasażerów autobusów MPK. Trzyosobowa grupa złodziei jest już w rękach stróżów prawa.
Przez ostatnie tygodnie okradała ona kielczan jeżdżący miejskimi autobusami. Najczęściej złodziejska szajka działała na najbardziej zatłoczonych trasach, kursujących m.in. przez ul. Warszawską i IX Wieków Kielc. Do walki z nimi komendant miejski wysłał nie tylko policjantów kryminalnych, patrole prewencyjne, ale i dodatkowe służby finansowane przez miasto. Kilka tygodni temu radni zgodzili się bowiem przekazać policji 75 tys. zł na dodatkowe patrole.
- W środę przed południem zatrzymaliśmy na gorącym uczynku trzech mężczyzn w wieku 29, 39 i 41 lat. W autobusie linii 35 ukradli portfel młodej dziewczynie. To osoby znane policji, karane już wcześniej za podobne przestępstwa - mówi Paweł Stępiński, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Kielcach.
Grozi im do 5 lat więzienia. Policjanci zapowiadają kolejne kontrole w miejskich autobusach.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... licji.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Niższe podatki dla cukierników, piekarzy, zegarmistrzów i szewców
Aktualizacja: 2008-10-24 14:45:53
Cukiernicy, piekarze, zegarmistrzowie oraz szewcy, którzy mają swoje zakłady w Kielcach będa od przyszłego roku płacic niższe podatki od budynków oraz gruntów.
Skarbnik miasta Barbara Nowak tłumaczy, że urzędnikom zależy, żeby w mieście istniało, jak najwięcej tego typu zakładów. Zmiany zapowiadano już w ubiegłym roku, ale wprowadzone mają zostać od stycznia 2009 roku.
Barbara Nowak zapowiada, że cukiernicy i piekarze będą płacić o połowę mniej niż inne osoby prowadzace dzialalność gospodarczą - tylko 36 groszy za metr kwadratowy w lokalach nie przekraczających 300 metrów. Szewcy i zegarmistrzowie zapłacą po 36 groszy za metr bez względu na wielkość lokalu.
Zmiany musi zaakceptować jeszcze Rada Miejska.
źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Nizsze ... ed120.html
==============================================
Dzisiaj jak oglądałem program "Prostu z Polski" na TVN24 to była poruszana podobna kwestia. W Gdańsku podniesiono czynsze rzemieślnikom i to znacznie. Wtedy sobie pomyślałem że można by zaproponować obniżenie podatków w Kielcach dla osób które prowadza zakłady rzemieślnicze, a tu okazuje się, że ktoś już na to wpadł
super 
W ramach ożywienia Sienkiewki można by wprowadzić coś podobnego tylko uzależnić podatek od godzin otwarcia lokalu
Im dłużej otwarte, tym podatek/czynsz niższy 
Aktualizacja: 2008-10-24 14:45:53
Cukiernicy, piekarze, zegarmistrzowie oraz szewcy, którzy mają swoje zakłady w Kielcach będa od przyszłego roku płacic niższe podatki od budynków oraz gruntów.
Skarbnik miasta Barbara Nowak tłumaczy, że urzędnikom zależy, żeby w mieście istniało, jak najwięcej tego typu zakładów. Zmiany zapowiadano już w ubiegłym roku, ale wprowadzone mają zostać od stycznia 2009 roku.
Barbara Nowak zapowiada, że cukiernicy i piekarze będą płacić o połowę mniej niż inne osoby prowadzace dzialalność gospodarczą - tylko 36 groszy za metr kwadratowy w lokalach nie przekraczających 300 metrów. Szewcy i zegarmistrzowie zapłacą po 36 groszy za metr bez względu na wielkość lokalu.
Zmiany musi zaakceptować jeszcze Rada Miejska.
źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Nizsze ... ed120.html
==============================================
Dzisiaj jak oglądałem program "Prostu z Polski" na TVN24 to była poruszana podobna kwestia. W Gdańsku podniesiono czynsze rzemieślnikom i to znacznie. Wtedy sobie pomyślałem że można by zaproponować obniżenie podatków w Kielcach dla osób które prowadza zakłady rzemieślnicze, a tu okazuje się, że ktoś już na to wpadł
W ramach ożywienia Sienkiewki można by wprowadzić coś podobnego tylko uzależnić podatek od godzin otwarcia lokalu
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Zegary śmierci staną przy drogach
Przez trzy dni kierowców, którzy podróżować będą po świętokrzyskich drogach, przed brawurą przestrzegać będą "zegary śmierci".
Akcję organizuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. - Zegary staną tam, gdzie według naszych i policyjnych statystyk najczęściej dochodzi do wypadków - mówi Małgorzata Pawelec, rzeczniczka prasowa kieleckiego oddziału GDDKiA.
To plansze, na których pojawiać się będzie liczba śmiertelnych wypadków, do jakich doszło w tym miejscu, liczba ofiar, w tym dzieci.
- Chcemy, żeby liczby przemówiły do wyobraźni kierowców, do ich wrażliwości. Akcję zaplanowaliśmy przed 1 i 2 listopada, bo te dni uchodzą za najbardziej niebezpieczne na drogach - informuje Pawelec.
Podkreśla, że akcja odbędzie się też po serii tragicznych wypadków na kieleckich drogach, jakie miały miejsce w ostatni weekend. W ciągu dwóch dni zginęło sześć osób. - Mamy nadzieję, że ten happening w jakimś stopniu uczuli kierowców na to, żeby nie lekceważyli przepisów ruchu drogowego, żeby po prostu uważali na drodze - mówi Pawelec.
Zegary ustawione będą w środę 29 października w Klemencicach, w czwartek 30 października na odcinku Brzegi - Tokarnia i w piątek 31 października w Skarżysku Kościelnym w godz. od 9 do 16. W tych punktach ustawione zostaną również znaki z ograniczeniami prędkości od 50 do 70 km na godz., a drogi patrolować będą policjanci ruchu drogowego. Akcja organizowana jest w ramach programu poprawy bezpieczeństwa ruchu "Drogi Zaufania - Bezpiecznych Osiem". - Ale ten program to nie tylko happeningi, ale także inwestycje, które poprawiają bezpieczeństwo na drogach, takie jak: budowa sygnalizacji świetlnych, doświetlanie przejść dla pieszych, lepsze oznakowanie dróg, ustawianie fotoradarów - wylicza rzecznik Pawelec.
W tym roku na takie przedsięwzięcia kielecki oddział GDDKiA otrzymał 5,6 mln zł.
Pieniądze pozwoliły m.in. zamontować sygnalizację świetlną na drodze nr 9 w Ostrowcu Świętokrzyskim - oddana będzie do użytku w tym tygodniu - oraz na niebezpiecznym skrzyżowaniu dróg 9 i 74 w Opatowie. Na węźle Chęciny na "siódemce" zamontowano bariery ochronne rozdzielające pasy ruchu. Jeszcze w tym roku w dziewięciu punktach przy trasie nr 7 staną konstrukcje pod fotoradary. Kolejnych sześć zamontowanych zostanie wzdłuż drogi nr 9.
Program "Drogi Zaufania - Bezpiecznych Osiem" realizowany jest od ubiegłego roku na ośmiu najważniejszych polskich drogach z oznaczeniem jednocyfrowym (w Świętokrzyskiem na drogach nr 7 i 9), objęte są nim pozostałe drogi krajowe.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ogach.html
Przez trzy dni kierowców, którzy podróżować będą po świętokrzyskich drogach, przed brawurą przestrzegać będą "zegary śmierci".
Akcję organizuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. - Zegary staną tam, gdzie według naszych i policyjnych statystyk najczęściej dochodzi do wypadków - mówi Małgorzata Pawelec, rzeczniczka prasowa kieleckiego oddziału GDDKiA.
To plansze, na których pojawiać się będzie liczba śmiertelnych wypadków, do jakich doszło w tym miejscu, liczba ofiar, w tym dzieci.
- Chcemy, żeby liczby przemówiły do wyobraźni kierowców, do ich wrażliwości. Akcję zaplanowaliśmy przed 1 i 2 listopada, bo te dni uchodzą za najbardziej niebezpieczne na drogach - informuje Pawelec.
Podkreśla, że akcja odbędzie się też po serii tragicznych wypadków na kieleckich drogach, jakie miały miejsce w ostatni weekend. W ciągu dwóch dni zginęło sześć osób. - Mamy nadzieję, że ten happening w jakimś stopniu uczuli kierowców na to, żeby nie lekceważyli przepisów ruchu drogowego, żeby po prostu uważali na drodze - mówi Pawelec.
Zegary ustawione będą w środę 29 października w Klemencicach, w czwartek 30 października na odcinku Brzegi - Tokarnia i w piątek 31 października w Skarżysku Kościelnym w godz. od 9 do 16. W tych punktach ustawione zostaną również znaki z ograniczeniami prędkości od 50 do 70 km na godz., a drogi patrolować będą policjanci ruchu drogowego. Akcja organizowana jest w ramach programu poprawy bezpieczeństwa ruchu "Drogi Zaufania - Bezpiecznych Osiem". - Ale ten program to nie tylko happeningi, ale także inwestycje, które poprawiają bezpieczeństwo na drogach, takie jak: budowa sygnalizacji świetlnych, doświetlanie przejść dla pieszych, lepsze oznakowanie dróg, ustawianie fotoradarów - wylicza rzecznik Pawelec.
W tym roku na takie przedsięwzięcia kielecki oddział GDDKiA otrzymał 5,6 mln zł.
Pieniądze pozwoliły m.in. zamontować sygnalizację świetlną na drodze nr 9 w Ostrowcu Świętokrzyskim - oddana będzie do użytku w tym tygodniu - oraz na niebezpiecznym skrzyżowaniu dróg 9 i 74 w Opatowie. Na węźle Chęciny na "siódemce" zamontowano bariery ochronne rozdzielające pasy ruchu. Jeszcze w tym roku w dziewięciu punktach przy trasie nr 7 staną konstrukcje pod fotoradary. Kolejnych sześć zamontowanych zostanie wzdłuż drogi nr 9.
Program "Drogi Zaufania - Bezpiecznych Osiem" realizowany jest od ubiegłego roku na ośmiu najważniejszych polskich drogach z oznaczeniem jednocyfrowym (w Świętokrzyskiem na drogach nr 7 i 9), objęte są nim pozostałe drogi krajowe.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ogach.html
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

Policja poprawiła alarmowy numer 112
ada
2008-10-27, ostatnia aktualizacja 2008-10-27 20:07
Mieszkańcy Kielc nie powinni już mieć problemów z dodzwonieniem się na policyjny numer alarmowy 112. - Teraz możemy w jednym momencie przyjąć osiem zgłoszeń - mówi Michał Domaradzki, szef kieleckiej policji.
O tym, że kielecki 112 zawodzi, pisaliśmy wielokrotnie. Ostatnio w maju, kiedy 17-latka z osiedla Pod Dalnią potrzebowała pomocy, bo paliło się jej mieszkanie. Dziewczyna dwukrotnie po 13 s czekała na połączenie z komórki na numer 112. Również jej sąsiadka przez 28 s nie uzyskała połączenia. Na szczęście inni mieszkańcy osiedla powiadomili o zdarzeniu strażaków. Wtedy komendant Domaradzki zlecił wewnętrzne postępowanie, które miało wyjaśnić, dlaczego nie odebrano połączeń spod Dalni. Zapowiedział też, że będzie się starał poprawić działanie numeru alarmowego. Jeszcze w maju powstało dodatkowe całodobowe stanowisko oficera dyżurnego, dzięki czemu telefony w komendzie miejskiej odbierało trzech, a nie jak wcześniej dwóch policjantów. Dziś na jednej zmianie pracuje tam już czterech funkcjonariuszy, a telefony odbierają także dyżurni na każdym miejskim komisariacie. - Zatrudniliśmy dodatkowo pięciu policjantów, którzy dbają o to, by połączenia były odbierane. Oprócz tego poprosiliśmy telekomunikację o cztery dodatkowe linie, bo te cztery, które mieliśmy, były niewystarczające. Teraz jednocześnie możemy przyjąć osiem zgłoszeń - podkreśla komendant. Liczba połączeń na kielecki 112 jest ogromna - 250 zgłoszeń na godzinę.
źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... r_112.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Temat dobry?
PL. Po raz pierwszy sprzedali swój patent
Paweł P. Reszka, 2008-10-27
Kupiła go spółka z Kielc która liczy, że UE zwróci jej środki
Patent dotyczy technologii wykorzystywanej podczas remontu dróg. Dzięki niej reperacja zniszczonej nawierzchni asfaltowej na przykład z koleinami po tirach, będzie tańsza.
- To nie jest jakaś super zaawansowana technologia. Liczy się po prostu pomysł - nie ukrywa prof. Jan Kukiełka, z Katedry Dróg i Mostów Politechniki Lubelskiej, która opracowała metodę.
Upraszczając: technologia recyklingu górnych warstw drogi przygotowana przez badaczy z lubelskiej uczelni przewiduje ponowne wykorzystanie starego asfaltowego kruszywa, które jest mieszane ze specjalną zaprawą cementowo - piaskową. Tę metodę naukowcy wypróbowali w Lublinie przy pracach nad przebudową przystanków miejskich.
- Obecnie w Polsce drogowcy stosują najczęściej inny sposób - opowiada prof. Kukiełka. - Kruszywo łączy się z specjalną emulsją z wody i asfaltu. Jednak jest ona dość droga. Stąd nasza metoda oznacza niższe koszty. A efekt jest dobry.
Patent kupiło Świętokrzyskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych TRAKT zajmujące się budową i remontami dróg, ulic, obiektów sportowych i lotnisk. Zapłaciło za niego Politechnice Lubelskiej 42,5 tys. zł. Robert Wódkowski, zastępca głównego technologa firmy nie ukrywa, że technologia lubelska jest dla nich cenna bo właśnie pozwala wykorzystywać podczas modernizacji drogi materiał z recyklingu np. ze starej nawierzchni. Spółka stara się, o zwrot kosztów poniesionych na zakup patentu z UE.
- I prawdopodobnie go otrzyma - ocenia prof. Kukiełka. - Bo to ściśle wiąże się z innowacyjną gospodarką, czyli jednym z priorytetów Unii. Zauważamy znaczny wzrost zainteresowania spółek posiadanymi przez uczelnie patentami. A z drugiej strony naukowcy zgłaszają więcej wniosków patentowych.
Badania nad nową technologią zaczęły się w PL pod koniec lat 80. Właśnie ze względu na pogarszający się stan dróg. Wniosek patentowy uczelnia złożyła w 1999 r. Czekała na niego uznanie aż 9 lat. Naukowiec podkreśla, że tyle czasu zajęły procedury formalne.
- Urząd patentowy jest zawalony zgłoszeniami. Jest niewydolny, to oczywiście hamuje inicjatywy uczelni - ocenia prof. Kukiełka.
Patent dotyczący recyklingu dróg jest pierwszym, jaki lubelska uczelnia sprzedała.
- Bo do tej pory raczej dawaliśmy licencję na wykorzystywanie danej technologii, a nie pozbywaliśmy się patentu. Ale w tym przypadku nie było innego wyjścia. Wdrożenie technologii przez uczelnie z powodów biurokratycznych trwałoby latami. Spółka ma więcej możliwości - dodaje prof. Kukiełka.
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
PL. Po raz pierwszy sprzedali swój patent
Paweł P. Reszka, 2008-10-27
Kupiła go spółka z Kielc która liczy, że UE zwróci jej środki
Patent dotyczy technologii wykorzystywanej podczas remontu dróg. Dzięki niej reperacja zniszczonej nawierzchni asfaltowej na przykład z koleinami po tirach, będzie tańsza.
- To nie jest jakaś super zaawansowana technologia. Liczy się po prostu pomysł - nie ukrywa prof. Jan Kukiełka, z Katedry Dróg i Mostów Politechniki Lubelskiej, która opracowała metodę.
Upraszczając: technologia recyklingu górnych warstw drogi przygotowana przez badaczy z lubelskiej uczelni przewiduje ponowne wykorzystanie starego asfaltowego kruszywa, które jest mieszane ze specjalną zaprawą cementowo - piaskową. Tę metodę naukowcy wypróbowali w Lublinie przy pracach nad przebudową przystanków miejskich.
- Obecnie w Polsce drogowcy stosują najczęściej inny sposób - opowiada prof. Kukiełka. - Kruszywo łączy się z specjalną emulsją z wody i asfaltu. Jednak jest ona dość droga. Stąd nasza metoda oznacza niższe koszty. A efekt jest dobry.
Patent kupiło Świętokrzyskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych TRAKT zajmujące się budową i remontami dróg, ulic, obiektów sportowych i lotnisk. Zapłaciło za niego Politechnice Lubelskiej 42,5 tys. zł. Robert Wódkowski, zastępca głównego technologa firmy nie ukrywa, że technologia lubelska jest dla nich cenna bo właśnie pozwala wykorzystywać podczas modernizacji drogi materiał z recyklingu np. ze starej nawierzchni. Spółka stara się, o zwrot kosztów poniesionych na zakup patentu z UE.
- I prawdopodobnie go otrzyma - ocenia prof. Kukiełka. - Bo to ściśle wiąże się z innowacyjną gospodarką, czyli jednym z priorytetów Unii. Zauważamy znaczny wzrost zainteresowania spółek posiadanymi przez uczelnie patentami. A z drugiej strony naukowcy zgłaszają więcej wniosków patentowych.
Badania nad nową technologią zaczęły się w PL pod koniec lat 80. Właśnie ze względu na pogarszający się stan dróg. Wniosek patentowy uczelnia złożyła w 1999 r. Czekała na niego uznanie aż 9 lat. Naukowiec podkreśla, że tyle czasu zajęły procedury formalne.
- Urząd patentowy jest zawalony zgłoszeniami. Jest niewydolny, to oczywiście hamuje inicjatywy uczelni - ocenia prof. Kukiełka.
Patent dotyczący recyklingu dróg jest pierwszym, jaki lubelska uczelnia sprzedała.
- Bo do tej pory raczej dawaliśmy licencję na wykorzystywanie danej technologii, a nie pozbywaliśmy się patentu. Ale w tym przypadku nie było innego wyjścia. Wdrożenie technologii przez uczelnie z powodów biurokratycznych trwałoby latami. Spółka ma więcej możliwości - dodaje prof. Kukiełka.
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

Radni o podatkach: Lżej dla małych firm
Joanna Gergont
2008-10-29, ostatnia aktualizacja 2008-10-28 20:24
Wielkich zmian nie będzie, ale nieco lżej będzie małym, często rodzinnym firmom. Miasto chce obniżyć im podatki.
- Czy podniesiemy podatki? Ależ skąd. Wręcz przeciwnie. Idziemy w kierunku ich obniżania - mówi Jan Chudzik z wydziału finansowego kieleckiego ratusza, były skarbnik miasta.
Gotowe są już projekty uchwał ustalające wysokość podatków od nieruchomości, środków transportu oraz psów na 2009 rok. Radni będą nad nimi głosować na czwartkowej sesji.
I rzeczywiście, jeżeli projekty przejdą, rewolucji w podatkach nie będzie. W ubiegłym roku wzrosły one po raz pierwszy od pięciu lat. Prezydent Kielc Wojciech Lubawski uzasadniał to wówczas potrzebą zdobycia większych środków do budżetu, które pozwolą na zgromadzenie wkładu własnego niezbędnego do realizacji inwestycji współfinansowanych przez Unię Europejską. - A w przyszłym roku chcemy dać wyraźny sygnał, że Kielce nie traktują podatków jako jedynego źródła pozyskania pieniędzy do budżetu. Bardziej - że przez nie kształtują politykę rozwojową miasta - podkreśla Krzysztof Słoń, przewodniczący rady miejskiej. - Ten rozwój odbywa się m.in. przez działalność małego biznesu, przedsiębiorców, rzemieślników, których chcemy wesprzeć przez politykę podatkową - dodaje.
Dlatego w przyszłym roku po raz pierwszy niższe podatki od gruntów i nieruchomości zapłacą cukiernicy, piekarze, szewcy, zegarmistrze. Dla przykładu: przedstawiciela innej branży podatek od gruntów wyniesie 0,71 zł od m kw. powierzchni użytkowej. A cukiernika, piekarza, szewca, zegarmistrza (na powierzchni do 300 m kw. włącznie) - 0,36 zł. Podobnie w przypadku podatku od nieruchomości, gdzie prowadzi się działalność gospodarczą. Ich właściciele zapłacą 19,01 zł od m kw. Wymienieni wyżej rzemieślnicy - 9 zł.
Takie zróżnicowanie zgodne jest z przepisami unijnymi. Stanowi to tzw. pomoc de minimis, której udzielenie jest zgodne jest z rozporządzeniami UE, ale ograniczone pewnymi warunkami. Z ulg podatkowych skorzystać będą mogli rzemieślnicy, którzy otrzymali pomoc de minimis (łącznie z inną tego typu) nieprzekraczającą w okresie bieżącego roku i dwóch poprzedzających lat kalendarzowych 200 tys. euro. A podatnicy prowadzący działalność w sektorze transportu drogowego - 100 tys. euro. I jeszcze jedna uwaga. Ulgi dotyczą tylko właścicieli nieruchomości, nie obejmują tych rzemieślników, którzy wynajmują pomieszczenia na prowadzenie działalności.
W przyszłym roku nie zmieni się podatek od psów. Dalej wynosić będzie 45 zł od zwierzęcia.
joanna.gergont@kielce.agora.pl
Niektóre propozycje podatkowe
Od gruntów:
- związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej: 0,71 zł od 1 m kw. powierzchni;
- zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej, służących uprawianiu sportów zimowych, położonych przy stokach narciarskich: 0,25 zł od 1 m kw. powierzchni;
- związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych: 0,71 zł od 1 m kw. powierzchni, a na powierzchni powyżej 10.000 m kw. 0,25 zł od 1 m kw.
Od budynków lub ich części:
- mieszkalnych: 0,59 zł od 1 m kw. pow. użytkowej;
- związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej: 19,01 zł od 1 m kw. powierzchni użytkowej;
- zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej, służących uprawianiu sportów zimowych, położonych przy stokach narciarskich: 7,50 zł od 1 m kw. powierzchni użytkowej;
- zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych: 3,84 zł od 1 m kw. powierzchni użytkowej, na powierzchni powyżej 2700 m kw.: 1,35 zł od 1 m kw. powierzchni użytkowej.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... _firm.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Pracownicy Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni w Kielcach rozpoczęli już przygotowania do wiosny. Na rabatach, skwerach i w parkach sadzą kwiaty i krzewy. Ulicę Sienkiewicza nadal będą zdobić klony kuliste i bratki.
Jak informuje Edward Markowski z RPZ-u doskonale sprawdzają się do tej pory, więc i w następnych latach będą cieszyć przechodniów. Będą też ogrodowe nowinki.
W parku im. Dygasińskiego już posadzono prawie 300 krzewów ozdobnych a wśród nich tawułę, żylistek, waigelę oraz forsycję. W okolicy bazyliki katedralnej posadzone zostały żółte tulipany i białe irysy, więc wiosną trawniki będą miały barwy papieskie.
Edward Markowski przypomina, że jesień jest najlepszym okresem do sadzenia wielu roślin. Tymczasem kielczanie zgłaszają się do RPZ-u, po sadzonki wiosną, kiedy kwiaty juz kwitną.
Edward Markowski informuje, że chodzi o tulipany typu prezydent. Ale nie są to kwiaty, które nazwano na cześć prezydentowej Marii Kaczyńskiej. Wyhodowane dla pierwszej damy tulipany mają kolor żółto- kremowy. Tymczasem tulipany na kieleckim rondzie są intensywnie czerwone.
http://www.radio.kielce.pl/page,,Nowe-k ... 2568b.html
Jak informuje Edward Markowski z RPZ-u doskonale sprawdzają się do tej pory, więc i w następnych latach będą cieszyć przechodniów. Będą też ogrodowe nowinki.
W parku im. Dygasińskiego już posadzono prawie 300 krzewów ozdobnych a wśród nich tawułę, żylistek, waigelę oraz forsycję. W okolicy bazyliki katedralnej posadzone zostały żółte tulipany i białe irysy, więc wiosną trawniki będą miały barwy papieskie.
Edward Markowski przypomina, że jesień jest najlepszym okresem do sadzenia wielu roślin. Tymczasem kielczanie zgłaszają się do RPZ-u, po sadzonki wiosną, kiedy kwiaty juz kwitną.
Edward Markowski informuje, że chodzi o tulipany typu prezydent. Ale nie są to kwiaty, które nazwano na cześć prezydentowej Marii Kaczyńskiej. Wyhodowane dla pierwszej damy tulipany mają kolor żółto- kremowy. Tymczasem tulipany na kieleckim rondzie są intensywnie czerwone.
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

KIELCE
29 października 2008 - 0:01
Chcą wyrzucić kupców z Rynku
Jak się pozbyć straganu ze skarpetami przed ratuszem czy babci z jajkami z Rynku w Kielcach.
Miejscy urzędnicy chcą skłonić drobnych handlarzy do przeniesienia się na targowiska - wysokimi opłatami za handel w innych miejscach.
W Kielcach opłaty targowe są pobierane tylko na miejskich targowiska i w pasach drogowych. Drobni handlarze rozkładający jajka, pietruszkę, grzyby na Rynku, przed pawilonami na Wiśniowej, Zagórskiej czy Sandomierskiej nie płacą nic i robią konkurencję sklepom. Od czasu do czasu są nękani mandatami przez Straż Miejską, które są trudne do wyegzekwowania, więc nie zniechęcają do handlu. Opłat nie ponoszą także właściciele posesji, którzy wynajmują je pod stragany lub sami je ustawiają. Handel poza miejscami wyznaczonymi ma zlikwidować nowy system opłat targowych.
NA BAZARZE TANIO
Miasto zostało podzielone na trzy strefy, w których będą obowiązywały zróżnicowane opłaty. W pierwszej strefie znalazły się ogrodzone place targowe na Seminaryjskiej, Mielczarskiego, giełda rolna i plac Wolności.
Tutaj opłata za zajęcie metra kwadratowego na handel na przykład z koszyka wyniesie zaledwie złotówkę za dzień. Druga strefa to pasy drogowe, gdzie opłaty są pobierane przez Miejski Zarząd Dróg. Trzecia strefa to pozostałe tereny, gdzie opłata za 1 metr kwadratowy pod handel z kosza wyniesie 8 złotych. Sprzedaż z przyczepy w pierwszej strefie to koszt 10 złotych, a w trzeciej aż 80 złotych.
- Te zmiany mają zachęcić do handlowania w wyznaczonych miejscach, a nie pod sklepami czy przed posesjami - poinformowała skarbnik miasta, Barbara Nowak.
BABCIA TEŻ ZAPŁACI
Nie wszystkim radnym z komisji budżetu i finansów ten pomysł się spodobał.
- Chcemy zabronić babci handlu pietruszką. Dla takich osób, to często jedyny dochód. Ta uchwała jest zbyt restrykcyjna - stwierdził radny Zbigniew Marcinkowski.
- Nie zabraniamy handlu, chcemy tylko, aby odbywał się w wyznaczonych miejscach. To nie jest restrykcja, ale równe traktowanie mieszkańców. Właściciele sklepów płacą podatki, a babcia z Rynku nie - zauważył przewodniczący komisji Budżetu i Finansów, Tomasz Bogucki.
Powiększy się też lista osób uprawnionych do pobierania opłat targowych. - Każda spółdzielnia mieszkaniowa, wspólnota czy właściciele posesji będą mieli prawo pobrać opłatę targową na swoim terenie. Muszą ją odprowadzić do miasta, ale część pieniędzy mają prawo zatrzymać dla siebie. Już dwie spółdzielnie zgłosiły chęć pobierania opłat - dodała skarbnik.
Radni z komisji Budżetu i Finansów przegłosowali nowe opłaty targowe, ale dwóch z nich wstrzymało się od głosu.
Teraz ostateczną decyzję w sprawie wprowadzenia nowych opłat za handel w Kielcach muszą podjąć wszyscy radni. Projekt uchwały w tej sprawie zostanie im przedstawiony na jutrzejszej sesji.
Agata Kowalczyk
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /800895854
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany


