michal_ck pisze:
Tesco wcale nie jest drogim sklepem jak się kupuje z głową. Zawsze część rzeczy można kupić w Tesco (zwłaszcza na promocjach), a część w Biedronce. Poza tym, trzeba też kupować to co jest potrzebne i wiemy, że zużyjemy. A rodzaj sklepu też nie jest bez znaczenia - hipermarket jest do robienia hiper-zakupów (co do zasady), dlatego nie powinno dziwić (choć może i denerwować), że ludzie stoją do kasy z pełnymi wózkami (nie bez powodu w hipermarketach są wózki o taaaaaakiej pojemności, a w osiedlowych sklepach o dużo mniejszej lub wyłącznie koszyki - to o czym też świadczy - nastawienie na klienta chcącego zrobić duże / małe zakupy).
Jakiś czas temu, kiedy miałem trochę czasu w sobotę, wziąłem od żony listę zakupów i wyruszyłem w trasę porównując ceny.
Doszedłem do wniosku że nie da się kupić wszystkiego taniej w jednym markecie, w jednym jedne produkty są tańsze w innym inne, od tamtej pory kupuję tam gdzie mam bliżej, gdzie mniej czasu poświęcę na dojazd a co za tym idzie mniej spalę paliwa.
Różnice są tak niewielkie że robiąc zróżnicowane większe zakupy różnica w cenie łącznej będzie symboliczna.
Wyjątkiem może być np. chęć zakupienia kilku skrzynek Perły Chielowej, która w Tesco jest po 2,99

a w Leclercu bywa po 2,09 - max 2,39.