Galeria Korona – sklepy, wydarzenia nieinwestycyjne

Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 28 sierpnia 2012, o 20:03

tomasz2719 pisze:Też kiedyś robiłem zakupy z rodziną na tzw. cały miesiąc. Kupowaliśmy pełen wózek i starczało na tydzień. Oczywiście część żywnościowa. Bo taki proszek do praniasam w sobie zajmuje duzo miejsca ale starcza na dłużej. A taki proszek to drogi jest wszędzie, niezależnie czy to GE czy GK.
Są produkty, które można wrzucić do spiżarni i leżą miesiącami. :wink:
B@rteK pisze:Noo dla mnie jest to bardzo dziwne zjawisko, biorąc pod uwagę drogi sklep jakim jest Tesco :lol: Ludzie mają pełne wózki, a potem część żywności wyrzucają, bo jest nieświeża lub przeterminowana.
Nie znam takich ludzi.
I nie ukrywam, że denerwuje mnie stanie w kolejce do kasy za osobami, które mają pełne wózki i są obsługiwane długi czas. Wiem, że teraz jest więcej szybkich kas i pojawiły się samoobsługowe, ale wcześniej wszyscy byli skazani na stanie za takimi ludźmi.
Jeździj na zakupy o 7 rano jeśli Ci tak źle.
Swego czasu Tesco było tanim sklepem, ale teraz zdecydowanie ceny poszły w górę. Małe Tesco również są nieporównywalnie droższe od innych dyskontów.
Ile zaoszczędzisz na zakupach o wartości 100/200 zł? Złotówkę? Robię zakupy w Tesco, Biedronce i Lidlu i wiem, że głupoty opowiadasz.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

Trojanek
Posty: 223
Rejestracja: 31 lipca 2009, o 22:06
Lokalizacja: CK

Post autor: Trojanek » 28 sierpnia 2012, o 20:05

Pierwszy to brak porządnego marketu. PP to jakaś kpina. Jeszcze nigdy nie udało mi się trafić na świeże warzywa i owoce. Wszystko popsute albo gnijące. Więcej tam nie wejdę.

Też się nie spotkłem z zepsutym towarem, ale zakładalem, że PiP będzie przyciągał ludzi z większym portfelem co przełoży się na liczbę klientów w całej galerii. Niestety to jest sam Piotr, Paweł gdzieś zniknął po drodze. Ten sklep jest po prostu ubogi w stosunku do innych sklepów tej sieci. Owszem, jest kilka droższych interesujących towarów które lubię i których nie ma gdzie indziej, ale nie na tyle, żeby mi się chciało tam jechać. Do tego dochodzi problem, że parking i PiP są na dwóch różnych krańcach i trzeba dymać przez całą galerię. Gdyby było po co OK, są jeszcze windy, ale nie za bardzo jest po co. Choćby głupie oliwki które uwielbiam, w Toruniu czy Zielonej Górze zawsze zastanawiam się których tu tym razem spróbować z półki pełnej słoiczków z całego oliwkowego świata, tutaj są tylko te, które kupie w każdym innym sklepie, więc bez sensu. Tesco przyciąga inną grupę ludzi, Ci ludzie z wózkami wypełnionymi po brzegi, ucieszeni że upolowali coś taniej, to nie jest interesujacy target dla sklepów w galerii, chyba, że na wyprzedażach. A Tesco to jest najgorszy sklep jaki może być, byłem tam raz, wystarczy mi małe Tesco w sąsiedztwie, do którego jeśli wejdę bo nie mam innego wyjścia, to i tak nie kupię nic co nadaje się do zjedzenia, nie wiem kto tam chodzi i po co.

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 28 sierpnia 2012, o 20:28

W PiP jest jeden produkt, który mnie interesuje - keczup Krzepki Radek i Słodka Ania. Wreszcie nie muszę przywozić po 10 butelek z Warszawy.

Nie rozumiem natomiast zupełnie zarzutów skierowanych w stronę Tesco. Przecież to normalny sklep wielkopowierzchniowy, w którym kupisz zarówno gówniane produkty, jak i te markowe. Wybór jest duży (największy w Kielcach) więc każdy znajdzie coś dla siebie. I nie porównuj małego Tesco do tego z GE. Ten pierwszy to konkurencja dla Biedronki.

Gdzie robisz zakupy?
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 29 sierpnia 2012, o 08:38

MeehoweCK pisze:No to prawda, czasami aż szkoda patrzeć ile jest ludzi (...)
Wg mnie brakuje kilku marek odzieżowych żeby przyciągnąć ludzi.
Poza tym słyszałem już od kilku osób, że boją się tam wjeżdżać samochodem, czemu się oczywiście osobiście dziwię, bo wg mnie w konstrukcji wjazdów i samego parkingu nie ma nic dziwnego.
Widziałem wiele innych ciaśniejszych, o większych spadkach podjazdów.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Post autor: michal_ck » 29 sierpnia 2012, o 08:50

B@rteK pisze:Noo dla mnie jest to bardzo dziwne zjawisko, biorąc pod uwagę drogi sklep jakim jest Tesco :lol: Ludzie mają pełne wózki, a potem część żywności wyrzucają, bo jest nieświeża lub przeterminowana. Wg mnie dużo lepiej i ekonomiczniej jest robić mniejsze zakupy w tańszych sklepach na osiedlach (przysłowiowa Biedronka, Lidl, Polo Market) :lol: I nie ukrywam, że denerwuje mnie stanie w kolejce do kasy za osobami, które mają pełne wózki i są obsługiwane długi czas. Wiem, że teraz jest więcej szybkich kas i pojawiły się samoobsługowe, ale wcześniej wszyscy byli skazani na stanie za takimi ludźmi.

Swego czasu Tesco było tanim sklepem, ale teraz zdecydowanie ceny poszły w górę. Małe Tesco również są nieporównywalnie droższe od innych dyskontów.
Tesco wcale nie jest drogim sklepem jak się kupuje z głową. Zawsze część rzeczy można kupić w Tesco (zwłaszcza na promocjach), a część w Biedronce. Poza tym, trzeba też kupować to co jest potrzebne i wiemy, że zużyjemy. A rodzaj sklepu też nie jest bez znaczenia - hipermarket jest do robienia hiper-zakupów (co do zasady), dlatego nie powinno dziwić (choć może i denerwować), że ludzie stoją do kasy z pełnymi wózkami (nie bez powodu w hipermarketach są wózki o taaaaaakiej pojemności, a w osiedlowych sklepach o dużo mniejszej lub wyłącznie koszyki - to o czym też świadczy - nastawienie na klienta chcącego zrobić duże / małe zakupy).
ZappeR pisze:(...)Korona jednak powinna próbować szukać innych rozwiązań niż kopiowanie pomysłów od Galerii Echo. Szukać inspiracji w centrach handlowych znajdujących się w innych miastach. Bo z tego co zauważyłem to obniżki, dinozaury itp. już były wcześniej w GE, więc jest to żadna atrakcja. Brakuje jakiś mniejszych koncertów, spotkań z pisarzami, muzykami itp., które przyciągałyby osoby.(...)
GE to dopiero ściągacz pomysłów. Na przykład organizacja "Weekendu Nieruchomości", który okazał się totalnym niewypałem, zorganizowany na dwa tygodnie przed Targami Mieszkaniowymi "Twoje 4 Kąty", gdzie nawet to samo przedszkole "ściągnęli" co Targi. To samo z darmowymi poradami prawnymi. Nawet hasło promujące Dekoradę "My Cię urządzimy", zostało ściągnięte od Targów Mieszkaniowych "Już my Cię urządzimy", które dostało wyróżnienie w konkursie na hasło promujące targi.

Marketing GE bazuje na lokalnych pomysłach i żywcem je przejmuje jako swoje. Porażka!!!
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 29 sierpnia 2012, o 08:53

Marketing GE, w przeciwieństwie do tego w wykonaniu GK, działa. :wink:
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Post autor: michal_ck » 29 sierpnia 2012, o 08:55

Ale nie tak jak powinien, jest zbyt agresywny względem lokalnych biznesów.
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 29 sierpnia 2012, o 09:16

A kto wyznacza ramy tego jak powinien wyglądać marketing?

Czy Ty promując swoją działalność dbałbyś o interesy konkurencji?

Oceniajmy to na płaszczyźnie biznesowej. GE rzecz jasna miała łatwiejszy start w rywalizacji z GK z uwagi na wcześniejsze pojawienie się na rynku, ale kto zabraniał Miłkowi otworzyć GK 10 lat temu? :wink:
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

marcink
Posty: 11
Rejestracja: 29 sierpnia 2012, o 08:39

Post autor: marcink » 29 sierpnia 2012, o 09:50

bender pisze:W PiP jest jeden produkt, który mnie interesuje - keczup Krzepki Radek i Słodka Ania. Wreszcie nie muszę przywozić po 10 butelek z Warszawy.

Gdzie robisz zakupy?
To z Warszawy bliżej niż z Leclerca? :D

A na początek to witam, wszystkich.

Co do frekwencji w GK to mogę potwierdzić to co koledzy wyżej pisali - PiP nawet jeśli coś będzie tańsze niż w innych marketach dalej będzie uważany za droższy niż Real czy Tesco, a wiadomo że zakupy spożywcze robi się częściej niż pozostałe, więc ludzie jadą tam gdzie się im wydaje że jest taniej, gdzie znają rozkład ułożenia towaru!, tak tak, to też jest istotne :D .
Wjazd na parking też nie jest bez znaczenia.
Moja żona, jeździ samochodem do pracy, w GE nie ma problemów z parkowaniem, natomiast do GK bym jej nie wysłał.

marcink
Posty: 11
Rejestracja: 29 sierpnia 2012, o 08:39

Post autor: marcink » 29 sierpnia 2012, o 09:58

michal_ck pisze: Tesco wcale nie jest drogim sklepem jak się kupuje z głową. Zawsze część rzeczy można kupić w Tesco (zwłaszcza na promocjach), a część w Biedronce. Poza tym, trzeba też kupować to co jest potrzebne i wiemy, że zużyjemy. A rodzaj sklepu też nie jest bez znaczenia - hipermarket jest do robienia hiper-zakupów (co do zasady), dlatego nie powinno dziwić (choć może i denerwować), że ludzie stoją do kasy z pełnymi wózkami (nie bez powodu w hipermarketach są wózki o taaaaaakiej pojemności, a w osiedlowych sklepach o dużo mniejszej lub wyłącznie koszyki - to o czym też świadczy - nastawienie na klienta chcącego zrobić duże / małe zakupy).
Jakiś czas temu, kiedy miałem trochę czasu w sobotę, wziąłem od żony listę zakupów i wyruszyłem w trasę porównując ceny.
Doszedłem do wniosku że nie da się kupić wszystkiego taniej w jednym markecie, w jednym jedne produkty są tańsze w innym inne, od tamtej pory kupuję tam gdzie mam bliżej, gdzie mniej czasu poświęcę na dojazd a co za tym idzie mniej spalę paliwa.
Różnice są tak niewielkie że robiąc zróżnicowane większe zakupy różnica w cenie łącznej będzie symboliczna.

Wyjątkiem może być np. chęć zakupienia kilku skrzynek Perły Chielowej, która w Tesco jest po 2,99 :shock: a w Leclercu bywa po 2,09 - max 2,39.

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 29 sierpnia 2012, o 10:00

Wystarczy nie robić zakupów w sklepach Społem. :wink:

Mnie marzy się w Kielcach sklep z dużym wyborem produktów i możliwością zakupu przez internet. :roll:
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

marcink
Posty: 11
Rejestracja: 29 sierpnia 2012, o 08:39

Post autor: marcink » 29 sierpnia 2012, o 10:03

bender pisze:Wystarczy nie robić zakupów w sklepach Społem. :wink:

Mnie marzy się w Kielcach sklep z dużym wyborem produktów i możliwością zakupu przez internet. :roll:
Przyznam że nie rozumiem ludzi robiących tam zakupy, zwłaszcza większe zakupy.

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 29 sierpnia 2012, o 10:29

Ja tam siebie rozumiem, dawno nie spotkalem tak milej obslugi jak w (niestety brzydkim zewnetrznie) sklepie Gama na Slichowicach, do tego produkty lokalnych producentow. Idealnie.

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 29 sierpnia 2012, o 10:50

Być może ten sklep to wyjątek od reguły i coś się w rozumkach ludzi zarządzających siecią zmieniło.

Sklep Społem kojarzy mi się z:
- wysokimi cenami (to akurat fakt)
- gburowatą obsługą ze średnia wieku +70 ubraną w białe kitle
- kasjerkami ruszającymi się jak wóz z węglem
- dymaniem klienta na cenach (proponuję porównywanie paragonów z cenami półkowymi)
- nieznajomością podstaw prawa (nie do przetłumaczenia, że obowiązuje cena z półki, a nie to co pani ma w systemie.

Długo zajęło mi wytłumaczenie rodzicom, że na weekendowych zakupach za ~200 zł tracą butelkę dobrego wina z powodu wysokich cen.

Jak widać PiP z ładnym wystrojem i fajnymi laseczkami obsługującymi klienta też nie jest rozwiązaniem idealnym.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 29 sierpnia 2012, o 11:17

Społem jest mieszanką starego i nowego - nieraz w tym samym sklepie spotykałem się i z obsługą świetną i z obsługą skandaliczną. Ceny to jest rzeczywiście jeden wielki chaos. W "Maćku" na Sadach, gdzie bywam najczęściej, mnóstwo produktów jest po prostu "bezcennych".
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

ODPOWIEDZ