Chcą krzesła z Moskwy, a jak nie to klapa
Ziemowit Nowak, Joanna Gergont
2008-12-11, ostatnia aktualizacja 2008-12-11 18:45
Komplikuje się sprawa zakupu przez miasto kina Moskwa. Prezydent Kielc twierdzi, że firma Apollo Film bezpodstawnie żąda zapłaty za kinowe krzesła i grozi, że nie podpisze umowy. - Miasto nie kupiło wyposażenia - broni się spółka
Prezydent Lubawski dziwi się, że Apollo Film w ogóle chce dyskutować o sprawie krzeseł, których wartość szacuje na pół miliona złotych. - Rozumiem, że ich własnością są projektory, ale nie krzesła, które są stałym wyposażeniem budynku. To tak jakbym kupował budynek i właściciel wyrywał sedesy i deski klozetowe wykręcał - mówi Lubawski.
Jednak władze Apollo Film są innego zdania. - Pan prezydent Lubawski kupił nieruchomość, czyli cztery działki z budynkiem, którego część zajmuje kino Moskwa, część powierzchnia biurowa. W przetargu nie ma mowy o wyposażeniu, a więc biurkach, komputerach, krzesłach. Wyposażenie kina nie jest immanentnie związane z tą nieruchomością, a więc nie jest jej częścią składową - mówi Justyna Witas z Apollo Film.
Nie zgadza się ona z sugestią, że "co przykręcone, to kupione". - W świetle posiadanej przeze mnie wiedzy - fotele kinowe można usunąć bez istotnego naruszenia konstrukcji budynku, a więc nie są one częścią nieruchomości w rozumieniu prawa - mówi Witas.
Pytamy prezydenta, dlaczego nie doprecyzowano tego podczas stawania do przetargu. - W ogóle nie przyszło nam do głowy, że Apollo może chcieć wymontowywać krzesła - przyznaje.
Firma Apollo Film nie chce stawiać sprawy na ostrzu noża. - Nie zależy nam na konflikcie i jestem pewna, że sprawę uda się załatwić w toku rozmów - mówi Witas.
Spółka zaproponowała miastu dzierżawę, sprzedaż lub sprzedaż na raty krzeseł. Według Witas, taka propozycja padła już w dniu otwarcia kopert, podczas rozmowy prezesa Apollo Films Ryszarda Rutkowskiego z sekretarzem miasta Januszem Kozą.
Obie strony umówiły się na spotkanie na ten temat w najbliższy wtorek. - Oczywiście we wtorek będę o tym rozmawiał z Apollo Film, ale to dla mnie rzecz niepodlegająca dyskusji. Na marginesie ciekaw jestem, kto im ten budynek kupi za te ponad 4 mln zł, jeśli my odstąpimy od podpisania umowy - podkreśla prezydent Lubawski.
Miasto wygrało przetarg na kupno kina Moskwa za 4,1 mln zł dwa tygodnie temu. Było jedynym oferentem.
Krzysztof Wojsa, doradca rynku nieruchomości, firma Eurolocum:
- Jeżeli fotele dadzą się odłączyć od podłoża i przy tym się nie zniszczą i zachowają swoją funkcję, to nie stanowią części nieruchomości. Podobnie po ich demontażu sala kinowa też zachowa swoją funkcję.
Źródło:
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... klapa.html