Strona 28 z 35

: 26 lipca 2013, o 15:09
autor: Autor
Do doskonałego podsumowania Rafała, chciałbym dodać pytanie: jaki inwestor kupuje dziś działkę informując, że wartość zakupu jest częścią ryzyka inwestycyjnego? Przecież nie można skończyć się śmiać po usłyszeniu takiego stwierdzenia :)

: 26 lipca 2013, o 18:04
autor: jaromlody
jak dla mnie to mogą dworzec PKS zrównać z ziemią. Ta cześć miasta jest tak brzydka, że szkoda gadać. A jak miasto nie chce się zgodzić na przebudowę to proponuję wokół dworca postawić zielone ekrany by całkowicie go zasłoniły i nie obrzydzały widoku.

: 26 lipca 2013, o 20:34
autor: AR
RZ - nic dodać, nic ująć!

: 26 lipca 2013, o 20:39
autor: bender
Gdyby przyjąć, że rozgrywka pomiędzy miastem a inwestorem to była partyjka pokera, to temu pierwszemu trafił się przeciwnik mający blef wypisany na środku czoła. :wink:

: 26 lipca 2013, o 20:47
autor: bender
jaromlody pisze:jak dla mnie to mogą dworzec PKS zrównać z ziemią. Ta cześć miasta jest tak brzydka, że szkoda gadać.
I uważasz, że wyburzenie dworca coś zmieni? Że nowa galeria uczyni okolicę atrakcyjną? Czy róża wetknięta w gówno dodaje mu uroku?

: 26 lipca 2013, o 21:13
autor: andrzeej
jaromlody pisze:jak dla mnie to mogą dworzec PKS zrównać z ziemią. Ta cześć miasta jest tak brzydka, że szkoda gadać.
Dworzec mógłby znowu być dumą Kielc, wystarczyłby porządny remont. Równanie z ziemią to nie jest rozwiązanie.

: 26 lipca 2013, o 22:09
autor: pk5
Strasznie cieszy, że jest tyle głosów "nie burzyć, remontować", ciekawe ile byłoby, gdyby chodziło o dworzec PKP.

I jeszcze pytanie do zwolenników równania z ziemią, wobec tego, że bardzo prosto wywłaszcza się pod drogi, chcecie wszystkie brzydkie okolice zamienić na nowe, śliczne wiadukty?;)

: 26 lipca 2013, o 22:15
autor: RZ
Obrazek
Obrazek
Obrazek

: 27 lipca 2013, o 09:46
autor: AR
Wyremontowany, z liftem, przy użyciu nowoczesnych materiałów, byłby mega :)

: 27 lipca 2013, o 09:52
autor: andrzeej
Oczywiście, że tak. Natomiast w środku budynku jest mnóstwo przestrzeni, na której mogłyby się znaleźć lokale handlowe czy usługowe. To samo dotyczy dworca PKP - po gruntownym remoncie przy użyciu nowoczesnych materiałów wyglądałby rewelacyjnie.

Szkoda, że miasto zamiast ładować pieniądze w Obice nie zainwestowało w dworzec PKS. Moim zdaniem byłoby z tego więcej korzyści (i szybciej).

: 27 lipca 2013, o 22:45
autor: mp
RZ pisze:I akurat radni PO nawet nie chcą słuchać argumentów architektoniczno-konserwatorskich. Ja w odróżnieniu od Ciebie wiem dzięki temu, na kogo nie będę głosował.
To jest rzecz, która zasługuje na kilkukrotne przypomnienie przed wyborami jak ci nasi radni są niezależni i ile mają do powiedzenia na ten temat. Sprawa żałosna. Interes Kielc ważny, ALE nie ważniejszy niż ogólny interes partii rządzących ;) PAMIĘTAMY!

: 28 lipca 2013, o 14:18
autor: Cyniczny Optymista
źródło: ROL
+ Zobacz więcej zdjęć

Radni Kielc w ubiegłym tygodni uchwalili plan zagospodarowania przestrzennego m.in. dla terenów należących do tamtejszego upadłego PKS.

Inwestor, który je wiosną kupił wraz z firmą, chciał tam budować centrum handlowo-komunikacyjne za co najmniej 100 mln złotych, ale plan przyjęto taki, że może sobie co najwyżej pietruszkę na trawnikach posadzić. Kością niezgody jest budynek dworca, oficjalnie uznany za zabytek z PRL-u, który zdaniem lokalnych władz i urzędników od zagospodarowania przestrzennego, jest symbolem, ikoną i elementem tożsamości Kielc. Inwestor chciał go trochę zasłonić galerią handlową (choć nie wyburzyć), chciał także zmienić układ ruchu na dworcu. Ale teraz mu nie wolno, więc ogłosił, że inwestycji nie będzie, zamyka dworzec i zwalnia pracowników.

Prezydent miasta Wojciech Lubawski nazywa sytuację Bangladeszem i szantażem, ale z jego wypowiedzi wynika, że to prezydent ma w nosie inwestycje i pożytki dla miasta broniąc wraz z urzędnikami i radnymi cuda wybudowanego w latach 1975-84. Dla jednych to rotunda z kopułą ze świetlikami, dla innych cycek z pryszczami. Urzędnicy podkreślają jednak, że w Kielcach jest mało zabytków kultury materialnej i cywilizacyjnej (tak dosłownie), więc trzeba ikonę chronić. A prezydent ma plan B – po zamknięciu dworca w centrum, miasto natychmiast otworzy równie dobry nowy gdzie indziej.

Prezydent jest przy tym konsekwentny. Dwa lata temu PKS i tereny kupił deweloper ze Słowacji, ale po roku musiał się wycofać z powodu nieuregulowanego statusu gruntów i, jak to delikatnie ujął, braku odpowiedniego klimatu i akceptacji dla inwestycji. Ten sam prezydent Lubawski utopił – jak wynika z relacji prasowych – ponad 30 milionów złotych w przygotowania do budowy lotniska pasażerskiego w Kielcach , inwestycji tyleż kosztownej, co ekonomicznie bezsensownej.

Piszę o tym w tygodniu, w którym media, polityków i ekonomistów pochłaniały wyczyny rządu związane z budżetem, progami ostrożnościowymi etc. Tymczasem lokalne decyzje mają równie istotne znaczenie dla mieszkańców jak centralne. Kielce są tylko przykładem, ale jest ich przecież znacznie więcej, wystarczy wklepać w wyszukiwarkę inwestycje – protesty mieszkańców albo inwestycje - protest radnych. Oprotestowywane przez mieszkańców, radnych a czasem burmistrzów i wójtów, są planowane inwestycje w farmy wiatrowe, biogazownie, przemysł paszowy, supermarkety i wiele innych. A protestujący mieszkańcy Żurawlowa na Zamojszczyźnie z nadzieją czekają na dzień, w którym koncern Chevron wścieknie się i wycofa się z poszukiwań gazu łupkowego. Tylko dlaczego potem wszyscy się skarżą, że dług , deficyt i bieda?

Skoro jednak zjawisko jest powszechne, to nie wolno odmówić także prezydentowi i radnym Kielc prawa do zablokowania sporej inwestycji. A mieszkańcom prawa do ich ponownego wyboru za dwa lata w uznaniu zasług w obronie śliczności z lat 70. Chcesz to masz.

http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/86717 ... -masz.html

: 28 lipca 2013, o 14:38
autor: Cyniczny Optymista
Od dłuższego czasu śledzę zamieszanie wokół dworca.
I, mam co najmniej, ambiwalentne odczucia.

Faktem jest iż dworzec PKS jest jedną z ikon naszego miasta.
I że po odpowiednim liftingu (choć wymagającym bardzo dużych - relatywnie, pieniędzy) mógłby znów się taką stać. Ba, mógłby się stać jednym z ciekawszych budynków tego typu w Polsce, a wręcz i w Europie (ale to wiąże się z jeszcze większą kwotą pieniędzy wydanych na jego ewentualną renowację)

I teraz sobie myślę jednak tak: ani miasto ani samorząd województwa ani żadna instytucja publiczna (typu Ministerstwo Kultury) nie będzie miała takich pieniędzy w najbliższym (a przypuszczam i w najdalszym) czasie. Pieniędzy, które trzeba by władować bez oglądania się na wskaźniki ekonomiczne, bo...(moim zdaniem) przebudowa wiążąca się z zachowaniem (jak największym) obecnego wyglądu i funkcji będzie...nieopłacalna ekonomicznie i nigdy (choć oczywiście mogę się mylić) nigdy zyski z użytkowania dworca (po ew. renowacji) nie będę wystarczająco duże, by taka przebudowa miała sens ekonomiczny...

I teraz - choć oczywiście zachowanie obecnego inwestora (ów szantaż - bo inaczej tego nie można nazwać) oceniam bardzo nagannie, nie mogę nie zadać sobie (na spokojnie) pytania - czy Kielce, miasto (wybaczcie, że to napiszę) biedne, z ogromnym bezrobociem, bez pomysłu na siebie, z bardzo słabymi przedsiębiorcami, (słabymi pod względem kapitałów, innowacyjności, itp, bo jeśli chodzi o umiejętność przetrwania w trudnych warunkach, to są elitą Polski), z bardzo słabymi i nieprzyjaznymi gospodarce samorządowcami stać na to, by ten budynek i teren w centrum miasta, stał i niszczał?

Oczywiście, rozumiem i szanuję wszystkie argumenty RZ i osób podobnie do niego myślących, bardzo nie lubię szantażystów (i to tak bezczelnych), ale myślę może warto za jakiś czas, "gdy emocje już opadną", zadać sobie pytanie: co dalej z naszym dworcem i tym terenem?

Bo - drogi Rafale, utrzymanie obecnej formuły jest raczej nie do obronienia, a więc im szybciej zdamy sobie z tego sprawę, tym szybciej ruszymy z tym miejscem do przodu.
Bo - najgorsze co można obecnie zrobić, to okopać się tylko i wyłącznie na swoich pozycjach i być głuchym na głosy drugiej czy trzeciej strony.
A to chyba właśnie robi obecnie np. urząd miasta...

Bo to...nie doprowadzi do absolutnie niczego: ten teren (i tu chyba wszyscy się zgodzą) wymaga szybkiego zagospodarowania. Od lat tamte okolice (także te przy dworcu PKP i wzdłuż torów) wymagają konkretnych pomysłów i zagospodarowania. I wciąż - nic się nie dzieje.

Oczywiście, nie można się zgadzać na wszystko, ale...jakiś konsensów trzeba w końcu znaleźć. Może nawet zaczynając dyskusję od zera, skoro obecna sytuacja wydaje się nie do rozwiązania...

: 28 lipca 2013, o 17:18
autor: RZ
Wbrew temu co piszesz, uchwalony MPZP wcale nie przewiduje "utrzymania obecnej formuły". To po prostu nieprawda. Trwały długie dyskusje z konserwatorem zabytków na ile da się obecny dworzec "uhandlowić". Plan daje ostatecznie możliwość nasycenia obecnej powierzchni dworca naprawdę sporą liczbą powierzchni komercyjnych + rozbudowy przyziemia (między dwoma wejściami) + budowy nowoczesnej hali targowej na tyłach, co, biorąc pod uwagę nadchodzący dramat setek kupców z Seminaryjskiej (niedługo będą musieli opuścić bazar) będzie bardzo potrzebne. Nie uwierzę, że nie można z tego utrzymać dworca. Ile powierzchni komercyjnych jest na dworcu w Krakowie? A jakoś nie trzeba do niego dokładać. Lubawski nie chciał kupować firmy z pracownikami i związkami zawodowymi, ale kupiłby sam dworzec, wielokrotnie to deklarował. Nie sądzę, by zagospodarowanie przez miasto dworca było jakimkolwiek problemem - bez przesady. Strona miejska zwraca uwagę na to, że w nadchodzącej siedmiolatce unijnej szczególny nacisk będzie położony na zintegrowany transport i miasto już aplikuje o środki uwzględniające cały teren PKP+PKS oraz deklaruje otwartość na działanie w formule PPP. Spokojnie można na tym zarabiać, tyle że nie będzie to zarobek spekulacyjny.

Ktoś właśnie zebrał na forum GW w jednym miejscu informacje na temat "inwestora":
http://forum.gazeta.pl/forum/w,60,14601 ... ac_ro.html
http://forum.gazeta.pl/forum/w,60,14601 ... ac_ro.html
http://forum.gazeta.pl/forum/w,60,14601 ... agicy.html

: 29 lipca 2013, o 09:54
autor: Nowak
Platforma Obywatelska nie prowadzi politycznej wojny z prezydentem Kielc, a radni ugrupowania podejmują decyzje, kierując się względami praktycznymi i zdrowym rozsądkiem - stwierdziła przewodnicząca świętokrzyskiej organizacji PO, Marzena Okła - Drewnowicz.
:arrow: http://www.radio.kielce.pl/pl/post-15541
Rozmowa Dnia