Dworzec PKS

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5698
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 21 czerwca 2013, o 08:29

Tymczasem w Poznaniu: ;)
Dworzec, czyli dobudówka

Mamy walizki, plecaki, rowery, wózki, dzieci i wałówki. Czyli wszystko, co potrzebne prawdziwemu podróżnemu. A do tego - transparenty: "Którą drogę do dworca wybierzesz?".

Jest 6 czerwca. Kilka grup "podróżnych" krąży wokół dworca Poznań Główny. Każda próbuje inną trasą dotrzeć z przystanku tramwajowego do holu z kasami. I to na czas!

O co tu chodzi? Aby to zrozumieć, musimy się cofnąć o kilka lat.

Miało być tak pięknie...

Kwiecień 2007 r. Michel Platini pokazuje kartkę z napisem: "Pologne & Ukraine". Na pl. Wolności w centrum Poznania na telebimie oglądają to setki ludzi. Euforia. Właśnie dostaliśmy Euro 2012.

Zaczyna się mówić o inwestycjach, jakich miasto potrzebuje przed mistrzostwami. Wśród nich ważne miejsce zajmuje nowy dworzec PKP. Stary nie cieszy się dobrą opinią: bo brudno, śmierdzi, a tunele są obskurne. Paweł Sowa, szef stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania, mówi z nadzieją: - Cokolwiek tu zrobią, będzie lepsze od obecnego dworca.

Kolejarze snują plany stworzenia Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego: razem pociągi, autobusy PKS i komunikacja miejska. PKP nie chce wydawać pieniędzy, ale ma ogromny teren przy dworcu. Dogaduje się z firmą Trigranit - to węgierski deweloper znany głównie z budowy centrów handlowych.

Nowy dworzec ma stanąć nie w miejscu starego, tylko obok, nad torami i peronami. W budynku znajdzie się też zgodnie z zapowiedziami terminal autobusowy. A na jego tyłach - ogromna galeria handlowa. Całość ma kosztować 160 mln euro. Wyłożą je Węgrzy.

W maju zeszłego roku, tuż przed mistrzostwami, dworzec uroczyście otwiera prezydent Bronisław Komorowski. Pierwsze wrażenia poznaniaków są pozytywne. Nowoczesny, ładny, taki "europejski".

Kibice: jaki nowy dworzec?

Jako pierwsi mankamenty nowego dworca dostrzegają... zagraniczni kibice podczas Euro 2012. - Praktycznie całe Euro przewinęło się przez stary dworzec - przyznaje pod koniec czerwca wolontariuszka Joanna Wawrzyniak.

O nowym dworcu kibice myślą, że to jakaś galeria handlowa, w dodatku wciąż w budowie. Dlatego prawie w ogóle tam nie zaglądają. A to przecież z myślą o nich go budowano!

W ich ślady idą poznaniacy. Kolejki do kas na starym dworcu ciągną się w nieskończoność. Na nowym nie ma ich prawie wcale. Kolejarze tłumaczą to przyzwyczajeniem podróżnych. Jednak pasażerowie mają inne zdanie.

- Po prostu na stary jest bliżej z przystanku tramwajowego! - tłumaczy poznanianka Martyna Wendland. A Damian Budziński dojeżdżający na studia do Szczecina zwraca uwagę: - Chyba wiele osób wciąż nawet nie wie, że obok działa też nowy dworzec.

Skoro pasażerowie sami jakoś nie chcą się przenieść, kolejarze próbują im "pomóc". Z dnia na dzień zamykają połowę kas na starym dworcu. Przez megafon nadają komunikaty: "Uwaga, podróżni! Zachęcamy do korzystania z kas biletowych i punktu informacji na nowym dworcu". A przy toaletach na peronie 4 wieszają nawet duży plakat zachęcający do korzystania z... "zaskakujących, pachnących i wesołych toalet w budynku nowego dworca".

Ruchome schody tylko w górę

W promocji nowego dworca nie pomagają wpadki Trigranitu. Firma podpadła poznaniakom już na samym początku, gdy całemu obiektowi - i dworcowi, i centrum handlowemu - nadała swojsko brzmiącą nazwę "Poznań Główny City Center". Po protestach stanęło na tym, że "Poznań City Center" będzie nazwą galerii handlowej, natomiast sam dworzec pozostanie Poznaniem Głównym. Poza tym: ruchome schody na nowym dworcu są tylko w górę. Na perony prowadzą zwykłe. A w centrum handlowym - a jakże - ruchome będą i w górę, w i dół.

- Dworzec zrobiono ewidentnie z myślą o galerii handlowej i jej klientach, a nie o pasażerach. Nawet nie mam o to pretensji do Trigranitu. Raczej do kolejarzy i urzędników, że zgodzili się na coś takiego - podkreśla Paweł Sowa (na zdjęciu obok), który z entuzjasty nowego dworca szybko stał się jego największym krytykiem.

Z przystanku przed dworcem - prosto do sklepów

Najnowsza afera wybuchła wokół nowego przystanku tramwajowego, który ma powstać niedaleko głównego wejścia do dworca. Gołym okiem widać, że najkrótsza i najprostsza droga z przystanku na dworzec wiodłaby przez naziemne przejście dla pieszych. Ale takie rozwiązanie byłoby zbyt proste. Miejscy urzędnicy razem z kolejarzami i Trigranitem wymyślili, że pasażerowie, często z bagażami, mają iść z przystanku do przejścia podziemnego, oddalając się od dworca. Mało tego: wyjście z tunelu nie będzie tuż za jezdnią, tylko kilkadziesiąt metrów dalej. Daleko od dworca, za to blisko... głównego wejścia do galerii handlowej. A jak ktoś (np. osoba poruszająca się na wózku) będzie chciał schody ominąć - czeka go pokonanie prawie 500 m!

Walka o wytyczenie przejścia koło dworca toczy się od kilku miesięcy (patrz kalendarium). Na początku maja jego zwolennicy batalię przegrali.

Decyzja oburzyła poznaniaków. Dawali tego wyrazy w listach do "Gazety", na forach dyskusyjnych, Facebooku. Całe przedsięwzięcie poznaniacy zamiast Zintegrowanym Centrum Komunikacyjnym ochrzcili "Zdezintegrowanym".

Do "Gazety" regularnie wydzwania Bronisław Jasicki, czytelnik ze Swarzędza pod Poznaniem: "Zaraz okaże się, że na nowy dworzec można wejść tylko po przejściu przez galerię. I oczywiście pod warunkiem, że zrobi się w niej zakupy np. za 50 zł" - ironizuje.

Odzywa się też Trigranit. Rzecznik firmy Przemysław Terlecki stwierdza: - Nieprawdą jest, że zmuszamy ludzi do chodzenia przez galerię handlową.

Przekonuje, że możliwa jest krótsza trasa, omijająca galerię. Inwestycje dla Poznania: to nieprawda. Kto ma rację? Na razie nie można tego sprawdzić, bo budowa przejścia podziemnego jeszcze trwa.

W redakcji decydujemy, że w ramach kampanii "Poznań. Robimy miasto dla ludzi" wesprzemy społeczników. Wspólnie z działaczami Inwestycji dla Poznania zrobimy eksperyment. Sprawdzimy, ile czasu pasażerom z bagażami zajmie doczłapanie pod kasy na nowym dworcu. Tunel jest w budowie, ale porównamy drogę proponowaną przez stowarzyszenie z trasą z istniejących już przystanków przy ul. Roosevelta, koło targów.


Schodami w górę, schodami w dół

6 czerwca zbieramy się w kilkadziesiąt osób. Są działacze stowarzyszeń: Inwestycje dla Poznania, My-Poznaniacy, Prawo do Miasta, dziennikarze "Gazety". Udajemy pasażerów idących na pociąg: mamy walizki, wszyscy trzymamy to samo ustalone wcześniej tempo.

Okazuje się, że dojście z istniejących przystanków to droga przez mękę: po drodze schody w dół, schody w górę. No i daleko. - Jeszcze gorszą "ścieżkę zdrowia" urzędnicy chcą zafundować z nowego przystanku przez przejście podziemne - kwituje Arkadiusz Borkowski z Inwestycji dla Poznania.

O wiele wygodniej ma grupa, która idzie od strony nowego przystanku przez tymczasowe przejście przez jezdnię. Wyznaczono je na czas przebudowy ulicy mniej więcej w tym samym miejscu, w którym chciałyby je widzieć stowarzyszenia. Jest krócej i bez żadnych schodów. Czas też wyraźnie najlepszy: pięć minut bardzo powolnym krokiem (pozostałe grupy - siedem minut). Byłoby jeszcze szybciej, gdyby nie dwie minuty na czerwonym świetle dla pieszych.

- To dowód, że wersja z dodatkowym przejściem przez jezdnię jest najkorzystniejsza dla podróżnych - podsumowuje Sowa.

Gdzie przeniosą się podróżni?

Co będzie dalej? Upór Pawła Sowy na razie przyniósł tyle, że przejściem przy dworcu mają się zająć radni. Także wiceprezydent Kruszyński uważa, że sprawa nie jest zamknięta: - Życie pokaże, jak to będzie działać. Jeśli rzeczywiście dużo osób będzie łamać przepisy i przebiegać przez jezdnię, na pewno trzeba będzie się nad tym zastanowić.

Za parę miesięcy stary dworzec ma zostać zamknięty. Piotr Rachwalski z Instytutu Promocji i Rozwoju Kolei ostrzega, że przy takim podejściu kolejarzy i urzędników jak dotychczas podróżni rzeczywiście chętnie się stamtąd przeniosą. Ale wcale nie na nowy dworzec. Tylko do własnych samochodów.

http://wyborcza.pl/piatekekstra/1,13314 ... dowka.html

Awatar użytkownika
Nowak
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1647
Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
Lokalizacja: Kraków / Kielce

Post autor: Nowak » 12 lipca 2013, o 08:46

Wpadajcie:
Podyskutuj o dworcu PKS – otwarte spotkanie dot. przyszłości budynku kieleckiego dworca PKS.
Data: 21 lipca (niedziela) godz. 18:00
Miejsce: Restauracja Plejada, I piętro. – Rynek 16.

Goście:
Artur Hajdorowicz – Dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w Kielcach
Wojciech Gwizdak – Vice przewodniczący Stowarzyszenia Architektów Rzeczypospolitej oddział Kielce.
Grupa Obywatelska „Obiady Czwartkowe” organizuje otwarte spotkanie poświęcone przyszłości budynku dworca PKS w Kielcach. Na najbliższej sesji Rady Miasta kieleccy Radni staną przed bardzo ważną decyzją, głosowaniem w sprawie projektu planu zagospodarowania przestrzennego, którego celem jest zachowanie obecnej, charakterystycznej bryły dworca, a wszystko to obywać się będzie
w kontekście planowanej przebudowy oraz usytuowania galerii handlowej przez nowego właściciela spółkę PKS2. Zapraszamy do udziału w spotkaniu wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej
o szansach i zagrożeniach jak i tych, którym los kieleckiego spodka nie jest obojętny.
:arrow: www.facebook.com/events/533135323406621/

Robert93.
Posty: 2
Rejestracja: 19 kwietnia 2013, o 23:07
Lokalizacja: Kraków, Kielce

Post autor: Robert93. » 23 lipca 2013, o 21:18

Co się stanie z dworcem PKS w Kielcach?
Właściciel chce wyburzyć spodek, urzędnicy bronią go, bo jest ładny i funkcjonalny
Czy kieleckie dworzec autobusowy powinien zostać, czy pozwolić inwestorowi na wyburzenie go i postawienie galerii handlowej ? Jaki plan awaryjny ma miasto, jeśli nowy właściciele zamknie dworzec? Takie pytania padały podczas niedzielnej debaty zorganizowanej przez Stowarzyszenie "Obiady Czwartkowe” na temat przyszłości dworca.

Na spotkanie przyszło około 20 osób, a wśród nich pracownicy PKS-u, kieleccy radni oraz projektant "spodka” Edward Modrzejewski i konstruktor Jerzy Radkiewicz.

Miejscy urzędnicy przygotowali miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu, na którym stoi dworzec autobusowy. Dokument chroni budynek przed wyburzeniem, ale pozwala na częściowe wykorzystanie go dla celów komercyjnych oraz na budowę galerii handlowej na działkach położonych za nim ( bliżej kościoła). Nowy właściciel kieleckiego PKS chce wyburzyć "spodek”, wybudować galerię handlową a dworzec zredukowany do minimum ulokować w podziemiu. Inwestor zapowiedział, że jeśli plan zostanie przyjęty w takim kształcie jak proponuje miasto, to ogrodzi swój teren i powiesi tablice "zakaz wstępu”, a tym samym zlikwiduje dworzec.
źródło:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /130729732
Głosowanie nad projektem planu zagospodarowania przestrzennego już za 2 dni. :!:

michau

Post autor: michau » 23 lipca 2013, o 22:15

Czyli jasne jest, że inwestorowi chodzi TYLKO o galerie handlową, a dworzec to mu tam jest potrzebny jak kur..e majtki. Do tego stopnia jest bezczelny, że będzie szkodził mieszkańcom i pasażerom strasząc zamknięciem dworca.

Awatar użytkownika
MAŁY
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1664
Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie

Post autor: MAŁY » 25 lipca 2013, o 12:42

To koniec kieleckiego PKS - zapowiada inwestor
Kieleccy radni przyjęli na sesji plan zagospodarowania przestrzennego "Kielce Śródmieście - Czarnowska, Żelazna - PKS", który ograniczał możliwości rozbudowy kieleckiego dworca PKS. Za przyjęciem dokumentu było 15 radnych, a 8 z PO i PSL było przeciw.

Rajców nie przekonały plany inwestora, który chciał wybudować w Kielcach zintegrowane centrum komunikacyjne, w którym dworzec miał zostać przebudowany i wkomponowany w centrum handlowe. Teraz takie rozwiązanie nie będzie możliwe.

Po głosowaniu pełnomocnik spółki PKS 2 Rafał Trusiewicz poinformował, że spółka wycofuje się z miasta. Dworzec zostanie zamknięty, a kielecki PKS zlikwidowany. Będzie się to wiązało się ze zwolnieniem załogi i prawdopodobnie ze złomowaniem autobusów. Odnosząc się do zamrożonych w Kielcach prawie 10 mln złotych wydanych na zakup PKS, stwierdził że było to wkalkulowane w ryzyko inwestycji. Dodał, że władze miasta nie chciały rozmawiać z inwestorem o jego planach, ale narzuciły własne rozwiązania, które zniszczą kielecki dworzec.

Z kolei prezydent Kielc Wojciech Lubawski w naszej porannej rozmowie dnia stwierdził, że takie działania inwestora mają znamiona szantażu i źle o nim świadczą. Dodał, że miasto jeśli chodzi o komunikację ma przygotowany plan awaryjny. Nie chciał ujawnić jego szczegółów, ale zapowiedział, że jeżeli dworzec PKS zostanie zamknięty, następnego dnia miasto przedstawi swoje rozwiązanie.
:arrow: http://www.radio.kielce.pl/post-15465
Co to za "inwestor" śmieszne.... nie jest na swoim terenie i chce urządzać wojenki... ech.... szkoda tylko, że przez kilka(naście) teren będzie stał pusty i zarastał.... szkoda, że miasto nie przejęło pks'u... długi by były ale może jakoś poszło by na prostą... serce sie kraje
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!
Obrazek

rzeczownik
Posty: 357
Rejestracja: 12 sierpnia 2008, o 19:50

Post autor: rzeczownik » 25 lipca 2013, o 12:50

PILNE! Inwestor po sesji: zwalniamy ludzi, zamykamy dworzec. 'Największy wstyd Kielc'
Po emocjonalnym i bardzo ostrym wystąpieniu pełnomocnika PKS 2 kieleccy radni przyjęli plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru w rejonie ul. Czarnowskiej.
- 80 proc. kielczan chce zintegrowanego centrum komunikacyjnego, 90 proc. ma bardzo negatywny stosunek do obecnego dworca. Nikt nie chce odpowiedzieć na pytanie, jak go chronić. Proszę zrozumieć, że same dworce się nie bilansują. Ten dworzec przynosi straty 2 mln złotych. Mowa o jego zamknięciu nie jest żadnym szantażem, ale nie prowadzi się nierentownych inwestycji. Apelowanie o ratunek jest pustym, czczym gadaniem - mówił Rafał Trusiewicz, pełnomocnik PKS 2. - Plan nie chroni dworca, ale uniemożliwia jakiekolwiek nakłady - dodał.

Twierdził, że takie zapisy są komu innemu na rękę. - Ten plan nie chroni dworca, nie chroni UFO. Komercjalizacja grozi innym, również terenom położnym 800 metrów dalej, o czym dziś też będziecie dyskutować [chodzi o tereny należące do Plazy - red.] - twierdzi pełnomocnik PKS 2.

- Dwie strony są jak zawodnicy klasy ciężkiej, którzy okładają się i przechodzą do następnej rundy. Ja przeczytałem te opinie i mam bardzo trudną sytuację, co o tym sądzić. Mnie interesuje zachowanie tego obiektu i co się stanie bez planu - dopytywał radny Jarosław Machnicki.

Artur Hajdorowicz, dyrektor biura planowania przestrzennego, przypomniał, że bez planu wprawdzie nie można wybudować nowego obiektu, ale obecny może być rozebrany. - Jest to zabytek, ale z konsekwencjami, chociaż inwestorom się to nie podoba - komentuje.

Ostatecznie za planem było 15 radnych z Porozumienia Samorządowego, PiS i SLD. Przeciwko było 6 radnych z PSL i PO.

Po głosowaniu przedstawiciele PKS 2 opuścili salę. - Zamykamy dworzec, zwalniamy ludzi. Obiekt będzie niszczał. To będzie największy wstyd Kielc - twierdzi Trusiewicz.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... LokKielTxt

Awatar użytkownika
Nowak
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1647
Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
Lokalizacja: Kraków / Kielce

Post autor: Nowak » 25 lipca 2013, o 13:56


michau

Post autor: michau » 25 lipca 2013, o 19:00

Nie po to zapłacili 10 baniek, żeby to stało i niszczało. Chcą w ten sposób zmusić władze do zmiany decyzji, stąd takie działania. Zobaczymy jak długo potrwa to ich zamknięcie dworca.

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3000
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10
Lokalizacja: Mokotów

Post autor: Grzegorz » 25 lipca 2013, o 23:39

W 100% popieram inwestora! Jeśli władze Kielc chciały zachować dworzec oraz tereny wokół w niezmienionej formie to mogły same jako miasto kupić go od PKSu. Jeśli natomiast miasta na to nie było stać to niech się włodarze nie dziwią, że firma wykładająca na obiekt grube miliony będzie chciała, żeby te pieniądze kiedyś wróciły a dworzec zaczął na siebie zarabiać.

Według mnie projekt nie był idealny, ale był do zaakceptowania i przede wszystkim służyłby mieszkańcom a to jest główny cel powstawania jakiejkolwiek budowli o czym chyba czasem niektórzy zapominają... Obecnie nie będzie dworca, ludzie stracą pracę a atrakcyjna działka w centrum miasta straszyła będzie jeszcze bardziej niż wcześniej.

Brawo! Szkoda, że nie broni się tak samo mocno osi widokowej ulicy Sienkiewicza, broniąc malowniczej samowolki bloków, które widać z deptaka, czy nie dba się o małą architekturę zezwalając na umieszczanie szpenych pokomunistycznych biało-czerwonych słupków i okropnych koszy na śmieci albo zezwala się na powstawanie wysokich ekranów akustycznych w ścisłym centrum przy kluczowych kieleckich zabytkach.
rzeczownik pisze:...Ostatecznie za planem było 15 radnych z Porozumienia Samorządowego, PiS i SLD. Przeciwko było 6 radnych z PSL i PO...
Nie wiem jak Wy, ale ja już wiem na kogo będę głosował w przyszłych wyborach.

radekcz
Posty: 4
Rejestracja: 19 stycznia 2010, o 20:22

Post autor: radekcz » 26 lipca 2013, o 00:10

Spokojnie, ktoś chyba na coś czeka:) W końcu inwestor dostanie to pozwolenie. Albo nie, bo przecież Galeria Echo... Przyjezdni nie musieli by tam ganiać, mieli by zakupy na miejscu, a to może być nie na rękę...
pozdrawiam ;)

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11636
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 26 lipca 2013, o 08:47

To jeśli jest tak, Grzegorzu, to miasto mogło uchwalić plan i dopiero wtedy byłoby fair, bo jeśli ktoś płaci 1/8 wartości działki od lat mając świadomość (pan Trusiewicz i pani Zurman pracowali na rzecz słowackiego inwestora), co można z tą działką zrobić, to jest to typowe deweloperskie dziadostwo. Forma przekazu przedstawiona na sesji przez przedstawicieli PKS2.

A teraz powiedz mi jeszcze, w jaki sposób zagwarantujesz miejsca pracy w tym przedsiębiorstwie, skoro firma, która rzekomo tak mocno chciała inwestować w spółkę przewozową, od tygodni mówi, że ilość pracowników uzależnia od wygranych przetargów na dowóz dzieci (a linie komercyjne???), mówi się o zostawieniu 30 pracowników, a przy braku przychylnych dla siebie decyzji, ma ich wszystkich w d...?

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 26 lipca 2013, o 11:24

Grzegorz, przyznam, że nie umiem zrozumieć takiego toku rozumowania jak Twój... Analizuję sytuację z dworcem od 5 lat i może dlatego pewne rzeczy wydają mi się oczywiste, choć wcale takie nie muszą być dla innych. No ale właśnie dlatego znajduję źródłowe linki, wklejam cytaty itd., by wszyscy mogli opierać się na twardych faktach a nie na niezobowiązujących do niczego bajeczkach. Ze względu na szacunek do Ciebie jeszcze raz wypunktuję parę istotnych tez:

1. Kwestia podstawowa to wartość architektoniczno-funkcjonalno-krajobrazowa obecnego dworca. Rozumiem, że możesz mieć inne zdanie, ale powinieneś nie zapominać, że polityka miasta i Konserwatora Zabytków jest w tej sprawie od 5 lat jednoznaczna i konsekwentna. Gdy 5 lat temu pojawiły się przecieki, że teren warty wg ówczesnych szacunków 60 mln jest łakomym kąskiem dla kogoś kto chciałby tam postawić galerię i prawdopodobnie Ministerstwo Skarbu będzie chciało przeprowadzić prywatyzacje w stylu początku lat 90-tych radni zgodzili się na podjęcie działań chroniących dworzec podejmując uchwałę o rozpoczęciu prac nad ochronnym MPZP. Jest to jedna z przewidzianych prawem form ochrony zabytków. Przez te lata chodziliśmy z Jurkiem do panów Cedry i Hajdorowicza i monitorowaliśmy sprawę, złożyliśmy też wniosek o wpis dworca do rejestru zabytków. Prace nad planem trwały długo i uwzględniały konieczność wpisania w dworzec przestrzeni komercyjnych co jest konserwatorskim kompromisem. Przyjęcie kompromisowej wersji formy ochrony zabytku (czyli zapisy MPZP + wpis do gminnej ewidencji zabytków) spowodowało zawieszenie procedury wpisu do rejestru zabytków, ale p. Cedro, co też ostatnio publicznie potwierdził, cały czas nie wyklucza, jeśli zajdzie potrzeba procedurę wznowi i tego wpisu dokona (wpis pozwala nałożyć administracyjne zobowiązanie utrzymania zabytku w należytym stanie). Ja osobiście traktuję walkę o dworzec jako m.in. realizację "testamentu" prof. Jana Leszka Adamczyka, najbardziej zasłużonej osoby w Kielcach, jeśli chodzi o ochronę zabytków (autora studium urbanistycznego zabytkowego śródmieścia, sprawcy utworzenia strefy ochrony konserwatorskiej, a w ostatnich latach też współtwórcy utworzenia kierunku architektura na PŚk). Niedługo przed śmiercią mówił, że chciałby jeszcze raz publicznie się zaangażować - właśnie w sprawie dworca PKS, absolutnie wybitnego obiektu, który należy wpisać do rejestru. Prosił mnie bym go na bieżąco informował o tym co dzieje się z dworcem. MPZP był przygotowywany wg wytycznych Konserwatora, pod szczególnym nadzorem Gminnej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej. Oczywiście chodzi o cały obiekt (funkcjonalność, perony, przestrzeń) a nie gadżet-kopułkę pozostawioną jako element galerii. Takie samo jest wyjątkowo zgodne stanowisko kieleckiego środowiska architektów wyrażone na spotkaniu w Izbie Architektów (jako autorzy wniosku o wpis do rejestru byliśmy zapraszani na spotkania zarówno dotyczące tej koncepcji jak i poprzednich - "słowackich"). To wymaga podkreślenia - żaden architekt z tych którzy wypowiadali się oficjalnie nie zostawił suchej nitki na "koncepcjach" inwestora. Grupa architektów, która przyszła na otwarte spotkanie (prezentację projektu MPZP) w Urzędzie Miasta (w tym p. Alicja Bojarowicz) podkreślała wartość obecnego rozwiązania przy okazji "miażdżąc" propozycje inwestora (np. mocno zafałszowane od strony Biedronki proporcje na wizualizacjach, skrajnie niewygodny nowy dworczyk). Takie samo zdanie ma autor Gminnego Programu Ochrony Zabytków, p. Krzysztof Myśliński z Muzeum Historii Kielc, który na spotkaniu w Izbie pięknie opowiedział o wszystkich kontekstach architektonicznych i kulturowych obecnego dworca. Przypomnę, co pisaliśmy w apelu do radnych: prestiżowy angielski przewodnik "Lonely Planet" wymienił kielecki dworzec PKS jako jedną z pięciu najciekawszych realizacji architektonicznych w Polsce epoki PRL. Fetowany w Kielcach artysta Maurycy Gomulicki głównie w czasie swojego wystąpienia rozpływał się w zachwytach nad dworcem podkreślając przy tym, że jest to nasze regionalne dziedzictwo (dzieło kieleckiego architekta). Niezwykle poruszające były wystąpienia p. Edwarda Modrzejewskiego - autora pierwszego projektu podkreślającego, że ten obiekt to jest czysta funkcja i decyzja może być tylko zerojedynkowa - albo go zostawiamy w całości, albo burzymy. Zostawienie "kopułki" byłoby kpiną - jeśli nie chronimy to burzmy wszystko i stawiajmy całkowicie nowy obiekt. Innymi słowy - to nie chwilowe widzimisię panów Lubawskiego i Hajdorowicza. Rozumiem, że ten dworzec nie ma dla Ciebie wartości i chcesz go wyburzyć - trudno. Jednak zważ, ze wyżej wymienione środowiska uważają inaczej.

2. Inwestor formalnie się zmienił, ale zarówno w ramach poprzedniego (słowackiego) jak i obecnego występują ci sami pełnomocnicy (radca prawny Rafał Trusiewicz i Ewa Zurman). Innymi słowy rozmowy z nimi trwają nie od momentu pokazania obecnych obrazków ale od półtora roku. Biuro Planowania Przestrzennego długo wykazywało dobrą wolę wstrzymując procedowanie i rozmawiając z nimi. Oni zaś konsekwentnie nie przyjmowali do wiadomości zaleceń miasta.

3. Stanowisko miasta i konserwatora było konsekwentne, dlatego rynkowa wartość terenu wielokrotnie zmalała. Starzy pełnomocnicy w imieniu nowego inwestora postanowili zagrać vabank sądząc zapewne, że kupią "prowincjonalnych kielczan" niezobowiązującymi obrazkami i zaczynając zmasowaną akcję PR-ową zaczęli rozgrywać przedstawienie mające tylko jeden cel - kilkukrotny wzrost wartości kupionej przez nich za grosze działki. Tylko do tego bowiem prowadziłoby nieuchwalenie ochronnego MPZP.

cdn
Ostatnio zmieniony 26 lipca 2013, o 20:36 przez RZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 26 lipca 2013, o 13:31

4. Liczą się bowiem tylko twarde fakty, tylko to co jest zapisane w przepisach i to co zgodnie z przepisami można wyegzekwować, a nie niewiążące obietnice, które każdego dnia można zmieniać. Pełnomocnicy inwestora sami przyznali przy pierwszej prezentacji obrazków (na pewno bardzo żałują, że zaprosili nas na to spotkanie), że oczywiście zdają sobie sprawę z obecnej dekoniunktury i nasycenia powierzchniami handlowymi w Kielcach i dlatego zakładają, że budowę rozpoczęliby nie wcześniej niż za 5 lat. To jest kancelaria wyspecjalizowana w tanim skupowaniu takich terenów, szczycąca się przykładem dworca PKP w Katowicach jako modelowym przykładem "konserwatorskiego kompromisu" (to już była z ich strony czysta głupota bo obecni na spotkaniu architekci zagotowali się wtedy z oburzenia). Jesteś użytkownikiem forum skyscrapercity - poczytaj sobie tam wątki dotyczące katowickiego dworca, w tym kulis całej sprawy. Sposób zachowania przedstawicieli inwestora wręcz niebywały. Do tego skrajnie zmanipulowane badania opinii publicznej (czytałeś jak były sformułowane pytania? - każdy z nas odpowiedziałby tak jak chce inwestor), ekspertyza sporządzona pod szyldem SARP podpisana przez jej ogólnopolskiego prezesa (który, jak się przypadkiem składa realizuje dla nich wielomilionowy projekt w Olsztynie) zrobiona w tajemnicy przed kieleckim SARP-em (rzecz bez precedensu - w całej Polsce teraz wrze wśród architektów) całkowicie pomijająca elementy absolutnie konieczne jak wytyczne konserwatorskie, założenia komunikacyjne projektu "Węzeł Żelazna", topografię terenu (propozycja przedłużenia ul. Zagnańskiej do Czarnowskiej). Teraz mówią, że obiekt nie będzie na siebie zarabiał i w związku z tym natychmiast muszą go zamknąć oraz że na remont muszą zarobić działalnością przewozową bo teraz nie mają pieniędzy i liczą np. na wygranie przetargów na przewóz (sic!). To nawet nie trzyma się "elementarnej kupy" bo dopiero co zamierzali przez 5 lat utrzymywać obecny dworzec czekając na koniunkturę do budowy galerii. Formalnie nie mają zresztą żadnego kapitału ani żadnej poważnej zrealizowanej inwestycji, która mogliby się pochwalić.

Podaj mi Grzegorzu choć jeden argument przekonujący mnie, że to są w ogóle ludzie wiarygodni, dotrzymaliby jakiejkolwiek swojej obietnicy, że np. na pewno tuż po nieuchwaleniu planu ochronnego nie wyburzyliby dworca? Albo, że za rok nie sprzedaliby terenu komuś innemu za duuuużo większe pieniądze? Warte są zacytowania słowa radnego Rupniewskiego z wczorajszej sesji: "Jeżeli wcześniej mogłem mieć rozterki, to wystąpienie pana Trusiewicza je rozwiązało. Jestem zdziwiony, że prawnik może używać takiego języka i argumentów. Z jednej strony mieliśmy emocje właścicieli, z drugiej racjonalne wypowiedzi urzędników. Wypowiedź dyrektora Hajdorowicza była racjonalna a strona przeciwna zaskoczyła mnie negatywnie. Chyba ktoś inny powinien wystąpić, żeby nas przekonać. Inwestor nie wzbudził we mnie krzty zaufania, mimo że jestem przedsiębiorcą.".
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 26 lipca 2013, o 14:35

5. Miasto podejmuje dawno zapowiadaną uchwałę czyli po prostu jest zwyczajnie konsekwentne (dzięki czemu inwestor nieruchomość kupił za takie grosze) a p. Trusiewicz się "obraża" i zabiera wiaderko, łopatkę i grabki. Jaki z tego wniosek? Że kupili z założeniem, że uda im się uwalić MPZP. Czy inwestor z prawdziwego zdarzenia robiłby takie założenie? Czy raczej by zakładał, że najprawdopodobniej plan zostanie ostatecznie uchwalony i będzie się musiał poruszać w jego ramach?

6. Odrębną kwestią jest zachowanie dotychczasowego właściciela czyli Ministerstwa Skarbu Państwa. Przy błogosławieństwie MSP (obecnej kadencji) powołany przezeń prezes doprowadzał do postępującej ruiny przedsiębiorstwa (a po sprzedaży za 18 mln nieruchomości na Zagnańskiej zaczynał na plusie) i nikomu z władz państwowych to nie przeszkadzało!Skoro za jego kadencji przedsiębiorstwo postawiono w stan likwidacji to normalny właściciel wyrzuciłby takiego zarządcę na zbity pysk. Najwyraźniej jednak p. Wołoch dobrze realizował plan bo... został wyznaczony likwidatorem. Dalej, jak gdyby nigdy nic jest przez polityków PO uznawany za wybitnego fachowca (poseł Pietrzczyk powołał na swojego asystenta ds. komunikacyjnych). Następnie okazało się, że nowy inwestor to firma, która brała p. Wołocha... do rad nadzorczych swoich innych PKS-ów. I co? I nic. Minister sprzedał przedsiębiorstwo z dworcem za niecałe 10 lmn W OGÓLE nie biorąc przy tym pod uwagę, że sprzedaje obiekt dla miasta wojewódzkiego strategiczny. Sprzedał go za "czapkę gruszek" (wszystko wskazuje na to, że nie starczy nawet na spłatę zadłużenia i skarb państwa jeszcze będzie musiał dopłacić!!) tak jakby to był warzywniak w Posłowicach. Sprzedał firmie, z którą współpracował powołany przez niego likwidator. Czy nie wygląda to przypadkiem na konflikt interesów? Prezes PKS powinien dobrowadzać firmę do jak najlepszego stanu. Potencjalnemu inwestorowi zależy by za nią zapłacić jak najmniej czyli by była ona w jak najgorszym stanie. A tu proszę - człowiek pracuje dla dwóch stron o dokładnie przeciwnych interesach i na ministerstwie nie robi to najmniejszego wrażenia. A już 5 lat temu media podawały, że są zakusy, żeby wyburzyć dworzec i postawić galerię. A co się dzieje teraz?
Tobie postawa radnych PO imponuje. Mnie z wyżej opisanych przyczyn dokładnie odwrotnie - głęboko niepokoi. Czy wiesz, że radni PO nawet nie odpowiedzieli na propozycje spotkania ze strony dyr. Hajdorowicza? Czy ta sekwencja zdarzeń - niesłychana wręcz aprobata radnych PO dla "osiągnięć" związanego z PO M. Wolocha, który doprowadził do likwidacji przedsiębiorstwa i radykalnego zmniejszenia liczby zatrudnionych, sprzedanie strategicznego obiektu bez najmniejszego zważania na interes miasta (samorządu terytorialnego) za cenę, która nie wystarczy nawet na spłatę długów, a nawet brak jakichkolwiek gwarancji dla pracowników (są zwalniani non stop, nawet w ostatnich dniach formalnej działalności likwidatora!) - nie śmierdzi na odległość? I ten inwestor, który nie budzi najmniejszego zaufania, co chwilę mówi co innego (również w kwestii zakupu nowych autobusów) dziwnym trafem wzbudza zaufanie akurat radnych PO. I akurat radni PO nawet nie chcą słuchać argumentów architektoniczno-konserwatorskich. Ja w odróżnieniu od Ciebie wiem dzięki temu, na kogo nie będę głosował.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 26 lipca 2013, o 14:55

Zebrałem w jednym miejscu linki dotyczące dworca PKS. Na początek historia najnowsza, czyli od momentu zaprezentowania wieloryba:

http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,126461 ... _chce.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... stala.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,126461 ... arcie.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,126461 ... worca.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,126461 ... dnymi.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... eriow.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,126461 ... ktora.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... nnych.html
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /130429492
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /130429232
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /130429116
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... onali.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... ie_do.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... tynie.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/56,35267 ... _tego.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... rstwa.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,126461 ... irmy_.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... c_PKS.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,126461 ... tytut.html

nasz apel do radnych - http://www.plus.kielce.pl/radioplus/akt ... do-radnych
rozmowa z panią Zurman w Radiu Kielce (do odsłuchania) - http://www.radio.kielce.pl/pl/przeglad-548/_post/14877
tekst prezeski MPK - http://imageshack.us/f/27/pksmpk2.jpg/
sympatyczny tekst o historii dworca - http://www.e-vive.pl/dworzec-pks-w-kiel ... 31440.html

Ostatnie 5 lat
7 maja 2008:
Szefostwu spółki zależy właśnie na komunalizacji. - Dowiedzieliśmy się, że w projekcie nowej ustawy ułatwiającej prywatyzację jest zapis pozwalający samorządowi przejąć 85 procent udziałów w spółce. Równolegle wezwał nas minister skarbu, żeby pilnie zadeklarować, jak wyobrażamy sobie prywatyzację - opowiada Grzegorz Kowalczyk, prezes PKS-u Kielce. Zlecił więc przygotowanie analizy jednemu z pracowników naukowych Uniwersytetu Szczecińskiego, który specjalizuje się w spółkach PKS.
- Z tej analizy wynika, że najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie przejęcie udziałów właśnie przez samorząd. To dlatego, że mamy atrakcyjne tereny w centrum miasta, których wartość wyceniono na około 60 mln zł - mówi Kowalczyk. - Nasza załoga nie poradzi sobie z ich utrzymaniem. A po wejściu prywatnego inwestora obawiam się, że firma upadnie, bo będzie mu chodziło tylko o tereny. Tego chcemy uniknąć za wszelką cenę - podkreśla. I dodaje, że zanim wysłał odpowiedź do ministerstwa, zaproponował prezydentowi Kielc przejęcie spółki. - To logiczna kandydatura. Dobrze układa nam się współpraca, a nasza firma po sprzedaży działki przy ul. Zagnańskiej jest w niezłej kondycji i raczej nie trzeba do niej dokładać. Miasto ma za to pomysł na zagospodarowanie terenu i zachowanie dworca - argumentuje Kowalczyk."
źródło: http://infobus.pl/text.php?id=17568
http://www.tur-info.pl/p/ak_id,3994,,ki ... karbu.html

5 sierpnia 2008:
Pracownicy podejrzewają, że ministerstwo nie chce skomunalizować spółki, ale ją sprywatyzować. Dlatego też resort zamierza zmienić prezesa.
Zdaniem związkowca, należące do PKS 4 ha gruntu w centrum Kielc to "łakomy kąsek" dla prywatnego inwestora, który chce postawić tam galerię handlową.
źródła: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Pracown ... 11155.html
http://www.tvs.pl/3715,pikieta_pracowni ... ielce.html
http://infobus.pl/text.php?id=19216&from=tag
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,5543503.html

18 października 2008 - Interwencja Zarządu Regionu Solidarności i na tamten moment zostało pozamiatane:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /849304925
W. Lubawski się wkurzył ;) :
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 04/5825490
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,5820238.html

Pan Wołoch i okolice oraz dziwna próba prywatyzacji przez MPK w 2010 roku (chronologicznie):
http://wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,4491540.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,88456, ... stora.html
http://www.radiofama.com.pl/?id=news&ac ... wsid=29352
http://m.onet.pl/biznes,49ycn
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... azkom.html
http://telegraf24.pl/artykuly/kategoria/51/4462
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /913235510
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35253, ... torem.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... torem.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... u__To.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... my_go.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... alnym.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,126461 ... 8_mln.html
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... atora.html
Ostatnio zmieniony 26 lipca 2013, o 21:04 przez RZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

ODPOWIEDZ