Dworzec PKS

Moderatorzy: sueno, Daniel, Sirek1, Nowak, Autor

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 19 stycznia 2013, o 01:47

Wiem że akurat co do dworca PKS działali bardzo aktywnie, ale równocześnie wiem, że są bardzo niechętni do robienia MPZP. A z interpretacji ministra wynika, że w przyszłości nie będzie się dało ratować takich obiektów przez wpis do ewidencji. Więc jak jakiś deweloper się na coś zaczai, to już będzie za późno.

Nie udało mi się znaleźć tego okólnika, ale z opisu argumentacji w nim zawartej wynika, że stosuje się on w równym stopniu do rejestru zabytków. Po prostu minister rozróżnił zabytki i dobra kultury współczesnej, stwierdzając, że to definicja tych drugich ma być stosowana w sposób rozszerzający. Czyli nic, co jest dobrem kultury współczesnej nie może być zabytkiem (do tej pory rozumowano na odwrót - wszystko może być zabytkiem, a wpisanie obiektu mieszczącego się w obu definicjach do ewidencji / rejestru zabytków sprawiało, że obiekt przestawał być dobrem kultury współczesnej, a stawał się zabytkiem).

Definicje są w ustawie o planowaniu przestrzennym:
Ilekroć w ustawie mowa o:
„dobrach kultury współczesnej” - należy przez to rozumieć niebędące zabytkami dobra kultury, takie jak pomniki, miejsca pamięci, budynki, ich wnętrza i detale, zespoły budynków, założenia urbanistyczne i krajobrazowe, będące uznanym dorobkiem współcześnie żyjących pokoleń, jeżeli cechuje je wysoka wartość artystyczna lub historyczna;

I w ustawie o zabytkach:
Użyte w ustawie określenia oznaczają:
zabytek - nieruchomość lub rzecz ruchomą, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową;

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3622
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 19 stycznia 2013, o 02:02

Interpretacje nie są źródłem prawa i wypada mieć nadzieję, że "okólnik" ministra zostanie mocno skrytykowany przez środowisko konserwatorskie i się nie ostanie. Przecież na tej podstawie nie wykreślą z rejestru już wpisanych obiektów powojennych.
Przede wszystkim muszę tu dodać, że wg mojej wiedzy władze Kielc są bardzo niechętne ochronie zabytków, dlatego Gminny Program Ochrony Zabytków został "zamrożony" - zdecydowanie nie chcą go uchwalić. Działania w sprawie dworca PKS są chlubnym wyjątkiem, bo dominuje podejście odwrotne.
A tak przy okazji - czas leci i ten podział jest niezwykle sztuczny. W obu falach polskiego modernizmu przedzielonych socrealizmem tworzyli niejednokrotnie Ci sami twórcy. W tym ujęciu ich realizacja z 1939 będzie zabytkiem a inna - późniejsza - dobrem kultury współczesnej...
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3622
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 19 stycznia 2013, o 02:09

grzebo pisze:A propos ratowania nietypowo wyglądającej architektury: we Wrocławiu architekci właśnie bronią Solpolu. Moim zdaniem słusznie, chociaż pamiętam, że w wątku o biurowcu Apolloplastu Solpol pojawiał się w charakterze negatywnego przykładu.
W przypadku Solpolu raczej nie dojdziemy do porozumienia ;) Nie zapomnę, gdy pierwszy raz go zobaczyłem - z mojej piersi wydarł się okrzyk przerażenia i poczułem szczere współczucie wobec włocławian. Wyburzenie tego monstrum stało się marzeniem, o którym sądziłem, że będzie trudne do realizacji. Argument, że jest to "świadek tamtego czasu" w kontekście ulicy Świdnickiej i znajdującego się obok gotyckiego kościoła zdecydowanie na mnie nie działa. Zresztą w artykule cytowani architekci bronią Solpolu "miękko" - to nie jest walka czy protest. Nie mówiąc już o tym, że opinia środowiska zdecydowanie nie jest jednolita:
Maciej Hawrylak, prezes wrocławskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich pisze:Członkowie SARP często dyskutowali na temat Solpolu i nie ma wśród nas jednej dominującej opinii.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 19 stycznia 2013, o 18:32

Dla mnie też Solpol jest szkaradny. Podobnie jak budynek w Warszawie na rogu Gagarina i Belwederskiej (po przekątnej od hotelu Hyatt) czy stary dworzec kolejowy w Katowicach. Tamte też podobno są/były "świadectwem swoich czasów". Architektem nie jestem, ale do mnie takie argumenty nie trafiają. Dla mnie to po prostu jest brzydkie i tyle.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 19 stycznia 2013, o 19:03

Chodzi Ci pewnie o Universus: http://photo.bikestats.eu/zdjecie,24732 ... skiej.html

Brutalizm czy wczesny postmodernizm nie były budowane po to, żeby się podobać, tylko żeby wyrazić pewną myśl. O ich wartości świadczy nie "podobanie się", tylko spójność wyglądu z założeniami i konsekwencja przy realizacji wizji. Sądzę zresztą, że twórcy brutalizmu poczytaliby nieschlebianie burżuazyjnym gustom za komplement.

A poza tym i tak się nie ma o co spierać, od czasów Bourdieu wiadomo, że gusta, szczególnie w architekturze, służą tylko do wyróżniania się od niższych klas. My się możemy podśmiewać z pseudo-dworków z katalogu, a tymczasem klasa wyższa ma tak wyrobiony smak, że im najbardziej się podoba mieszkanie w kontenerze, czy na kupie liści. Polecam "Dystynkcję" Bourdieu, to naprawdę świetna lektura.

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 26 stycznia 2013, o 11:16

Kiedyś zachwycał, dziś popada w ruinę. Zlikwidują budynek dworca PKS w Kielcach?

Między władzami miasta a likwidatorem PKS Kielce trwa spór o przyszłość budynku dworca. Interesy obu stron są sprzeczne

W latach 80. uchodził na najpiękniejszy tego typu obiekt w kraju, a nawet Europie. Zachwycał kosmiczną architekturą i nowatorstwem rozwiązań komunikacyjnych. Choć popadł w ruinę, wciąż jest wizytówką Kielc. Władze miasta postanowiły go chronić. To przyprawia o ból głowy likwidatora PKS, bo nie może znaleźć chętnego na zakup budynku dworca i gruntów. Bez sprzedaży przewoźnikowi grozi upadłość.

Charakterystyczny obiekt przy ulicy Czarnowskiej w Kielcach, przez niektórych nazywany UFO albo spodkiem, czasy świetności ma już za sobą.

– To ruina. W tunelach zdemontowane wyposażenie, infrastruktura wokół budynku zniszczona – przyznaje ze smutkiem w głosie Marian Kluzek, odpowiedzialny za sprawy eksploatacyjno-administracyjne w spółce PKS Kielce. Z firmą jest związany od 43 lat. Dobrze pamięta czasy, kiedy dworzec budził zachwyt innych przewoźników oraz pasażerów. - Na kopule był podświetlany na jarzeniówkach napis "Dworzec PKS”, były lampy, nagłośnienie, kamery. Obiekt należał do najładniejszych w Europie – wspomina.

PAJĄK, NIE SPODEK

Budowę rozpoczęto w 1975 roku. Prace, z przerwami, trwały dziewięć lat. Dworzec oddano do użytku 20 lipca 1984 roku, dwa dni przed obchodami 40. rocznicy powstania PRL. Głównym architektem był Edward Modrzejewski z Miastoprojektu Kielce. Współpracował z nim inżynier Jerzy Radkiewicz oraz inżynier Mieczysław Kubala, który odpowiadał za kwestie komunikacyjne.

- Miałem to szczęście, że właśnie mnie przydzielono ten temat. Długo szukałem odpowiedniej formy, żeby uzyskać bezkolizyjność i zwartość obiektu. W końcu trafiłem na optymalny wariant: dach w kształcie pająka, który potem przechrzczono na spodek – opowiada Edward Modrzejewski.

Projekt w 1976 roku uzyskał patent, a dziesięć lat później jego autorzy zdobyli nagrodę zespołową II stopnia Ministerstwa Budownictwa, Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej. - To dzieło mojego życia – podkreśla 85-letni dziś architekt.

W swoim czasie o budynku rozpisywały się gazety i czasopisma w całym kraju. – Dostawaliśmy gratulacje od znajomych z każdego zakątka Polski. Było to szalenie przyjemne – dodaje pani Nina, żona pana Edwarda.

PODWÓJNA OCHRONA

Tak było. Obecnie budynek jest kością niezgody między władzami miasta a likwidatorem PKS Kielce. Obie strony mają inny punkt widzenia odnośnie jego przyszłości.

- Chronimy interes publiczny, dlatego chcemy mieć dworzec, a nie hotel czy galerię – mówi Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w kieleckim ratuszu.

Samorząd podwójnie zabezpieczył budowlę przed zakusami inwestorów, którzy myśleliby o zrównaniu jej z ziemią. Po pierwsze obiekt wpisano do tak zwanej gminnej ewidencji zabytków. W tym zbiorze figurują obiekty o znacznej wartości architektonicznej, historycznej lub naukowej. Metryka nie jest głównym kryterium.

Janusz Cedro, wojewódzki konserwator zabytków, mówi, że o objęciu dworca PKS ochroną zdecydowały przede wszystkim jego walory funkcjonalne oraz architektoniczne. Również: potrzeba zapewnienia dla miasta obsługi komunikacyjnej. – To jedyne miejsce w Kielcach pod ten cel. Gdyby zniknęła szansa realizacji tej funkcji, moglibyśmy budować dworzec w Chmielniku czy Chęcinach. Reprezentujemy interesy mieszkańców miasta – podkreśla Janusz Cedro.

Kontynuacją tych działań jest projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu wokół dworca PKS. Dokument dzieli nieruchomości będące własnością przewoźnika na trzy części: obszar dworca, czyli usług komunikacji zbiorowej, obszar wielkopowierzchniowego obiektu handlowego o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 metrów kwadratowych oraz obszar parkingu. Obszary oddzielone są od siebie granicami w postaci wewnętrznych dróg.

PLAN BEZ SENSU

Marek Wołoch, likwidator PKS Kielce, nazywa projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego bezsensownym. Dodaje, że zapisy wiążą mu ręce bardziej niż wpis do budynku dworca do gminnej ewidencji zabytków. A jego zadanie, jako likwidatora spółki Skarbu Państwa, jest proste: sprzedać, zainkasować gotówkę i spłacić sięgające 10 milionów złotych zobowiązania.

- Odbieram to tak, że ktoś ma pomysł, by był zabytek, tylko nie myśli krok dalej, że obiekt należy utrzymać. A na to potrzeba pieniędzy. Skąd je wziąć? Z działalności dworca, czyli przewozów i wynajmów pomieszczeń. W tym celu trzeba stworzyć nowe lokale, by zaprosić dzierżawców. Z drugiej strony trzeba dworzec wyremontować i przystosować do nowych wymogów pod względem bezpieczeństwa pasażerów oraz przewoźników, stworzyć nowoczesny system informacji pasażerskiej i zgodnie z ustawą o stworzyć centrum komunikacji zbiorowej. Uniemożliwia to nie budynek, ale plan – twierdzi Marek Wołoch.

Według jego szacunków projekt miejskich urbanistów obniżył wartość nieruchomości o co najmniej 10 milionów złotych. - Jeżeli mogłem sprzedać całość za 20 milionów złotych, a teraz nie mogę za 12, to jest to ewidentne – mówi.

NIKT NIE CHCE KUPIĆ

Przypomnijmy. W marcu 2011 roku POLCOM INVESTMENT III z Warszawy, spółka-córka słowackiego giganta w branży deweloperskiej - HB Reavis Group, nabył budynek dworca oraz sąsiednie grunty za blisko 20 milionów złotych. Inwestor chciał tu stworzyć nowoczesne, zintegrowane centrum komunikacyjne z częścią handlową podobne do tego w Krakowie, Katowicach czy Poznaniu. Jednak, jak informowaliśmy, we wrześniu 2012 roku inwestor wycofał się z transakcji. Powody były dwa – nieuregulowany stan prawny dwóch działek oraz, jak to określono w oficjalnym piśmie, "brak odpowiedniego klimatu i akceptacji dla inwestycji w Kielcach”.

Projekt HB Reavis Group w dwóch przedstawionych władzom miasta wersjom zakładał likwidację budynku dworca PKS. - Inwestor zrezygnował, bo zorientował się, że nie można wszystkiego zaorać i budować, co się chce – odpiera zarzuty Artur Hajdorowicz.

W grudniu, po wyprowadzeniu na prostą spraw własnościowych, Marek Wołoch podjął kolejną próbę sprzedaży nieruchomości. Tym razem jednak wraz z działalnością przewozową oraz około 90-osobową załogą. Ale i to podejście zakończyło się fiaskiem. Mimo niskiej ceny wywoławczej: 11,7 milionów złotych, nikt nie stanął do licytacji.

DWA WYJŚCIA I TRZECIE NAJLEPSZE

- Ze względu na tak trudną sytuację mam dwa wyjścia. Po pierwsze jeszcze raz ogłosić przetarg obniżając cenę. Mam jednak świadomość, że bez deklaracji poważnego potraktowania uwag, które wniosłem do projektu planu zagospodarowania przestrzennego samo obniżenie ceny może być nieskuteczne. Drugi wariant to złożenie wniosku o upadłość spółki. Jeżeli przyjdzie syndyk, to zlikwiduje działalność gospodarczą, ale będzie miał ten sam problem ze sprzedażą, chyba że sprzeda po cenie złomu – twierdzi Marek Wołoch.

Jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłby wniosek o komunalizację, czyli bezpłatne przejęcie spółki od Skarbu Państwa, przez prezydenta Kielc. - Pozostanie kwestia spłaty 10 milionów złotych zobowiązań, w tym 800 tysięcy złotych podatku w stosunku do miasta i prezydent ma czystą spółkę oraz nieruchomości. Wtedy robi, co chce – dodaje Wołoch.

ZA NIŻSZĄ CENĘ

Wojciech Lubawski, prezydent Kielc, twierdzi, że nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi nieruchomości wraz z działalnością przewozową oraz załogą za 12 milionów. Jego zdaniem jedynym realnym nabywcą jest samorząd. Z zastrzeżeniem – nie za taką cenę i bez pracowników - tylko dworzec z przyległymi terenami.

– Mnie nie interesuje PKS jako przedsiębiorstwo transportowe. Mogę kupić nieruchomości za nie więcej niż pięć milionów złotych, bo w perspektywie jest remont budynku za około 15-20 milionów. Jak pan Wołoch się zgodzi, możemy rozmawiać – mówi prezydent Lubawski.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /130129355

Awatar użytkownika
andrzeej
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1785
Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
Lokalizacja: KOM

Post autor: andrzeej » 26 stycznia 2013, o 11:59

Zamiast ładować dziesiątki milionów w lotnisko na zadupiu, które nie wiadomo kiedy będzie gotowe, to za te same pieniądze (lub mniejsze) możnaby z dworca PKS zrobić cacko, które służyłoby mieszkańcom już teraz.

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 31 stycznia 2013, o 10:23

Jednak jest chętny na zakup kieleckiego PKS-u. To PKS

Polska Komunikacja Samochodowa, firma, która na bazie dworców autobusowych buduje galerie handlowe, chce kupić kielecki PKS.
- Wpłynęła do nas oferta warunkowa. Polska Komunikacja Samochodowa jest zainteresowana zakupem całego przedsiębiorstwa i prosi o zgodę na zbadanie stanu spółki. Chcą też rozmawiać o zapisie w planach zagospodarowania przestrzennego miasta - mówi Marek Wołoch, likwidator kieleckiego PKS-u.

To pierwsza taka propozycja, do ogłoszonego ostatnio przetargu nikt nie przystąpił.

Ale pojawiały się wtedy informacje, że potencjalnych inwestorów odstraszają ograniczenia zawarte w zapisach planu zagospodarowania przestrzennego oraz związany z tym fakt, że dworzec jest chroniony, bo został wpisany do ewidencji zabytków.

Polska Komunikacja Samochodowa jest powiązana ze spółką Retail Provider, która kupiła już m.in. PKS Olsztyn i wykorzystując tamtejszy dworzec autobusowy przygotowuje budowę galerii handlowej zintegrowanej z centrum komunikacyjnym za ok. 100 mln euro.

Starała się też o zakup warszawskiego PKS "Polonus".

- Ten inwestor złożył też ofertę prywatyzacyjną PKS Kielce w Ministerstwie Skarbu Państwa, ale tam te procedury są dłuższe. Jeżeli się okaże, że złoży propozycję zakupu z tzw. wolnej ręki, wystąpię do ministerstwa o stosowną zgodę sprzedaż w ten sposób - zapowiada Marek Wołoch.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... u__To.html

Krystian
Posty: 129
Rejestracja: 28 czerwca 2006, o 14:52
Lokalizacja: Śródmieście
Kontakt:

Post autor: Krystian » 20 lutego 2013, o 23:21

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 21 lutego 2013, o 09:48

Kielecki PKS nie został sprzedany

Ministerstwo Skarbu Państwa nie wyraziło zgody na sprzedaż będącego w likwidacji Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Kielcach prywatnej firmie z Warszawy. Resort nakazał ogłoszenie kolejnego przetargu. Likwidator kieleckiego PKS-u Marek Wołoch informuje, że odbędzie się on pod koniec marca. W tej sytuacji będzie starał się namówić inwestora do udziału w przetargu.
Dodaje, że zgodnie z procedurą ponownego przetargu możliwe jest obniżenie ceny, która obowiązywała w przypadku poprzedniej próby sprzedaży kieleckiego PKS-u. Marek Wołoch zakłada, że może ona być niższa o 2 miliony złotych.

Jak informowaliśmy zaplanowany na początek stycznia przetarg w sprawie sprzedaży PKS Kielce nie odbył się, ponieważ nie zgłosił się ani jeden potencjalny inwestor. Majątek spółki - stanowi go przede wszystkim dworzec i 35 pojazdów - był wówczas oferowany za prawie 12 milionów złotych.

PKS Kielce jest w stanie likwidacji od listopada 2010 roku. Spółka jest obecnie zadłużona na około 8 milionów złotych. Ponadto musi zwrócić 2 miliony złotych zaliczki, wpłaconej przez słowackiego inwestora, który chciał kupić dworzec. Transakcja nie doszła jednak do skutku, bo pojawiły się problemy z uregulowaniem spraw własnościowych.

:arrow: http://www.radio.kielce.pl/page,,Kielec ... 3378f.html

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 27 marca 2013, o 19:08

Kielecki PKS dla firmy z Warszawy. Zapłaci 9,8 mln zł

Polska Komunikacja Samochodowa 2 z Warszawy kupiła kielecki PKS. - Działalność dworca i przewozowa będzie kontynuowana - mówi likwidator spółki Marek Wołoch.
Licytacja kieleckiego PKS-u odbyła się w środę w południe. Jak informuje Marek Wołoch, warunki uprawniające do udziału w niej spełnił tylko jeden oferent - warszawska firma Polska Komunikacja Samochodowa 2. Za kielecki PKS zapłaci 9,8 mln zł, wkrótce zostanie zawarta umowa notarialna. - Najważniejsze, że będzie kontynuowana działalność przewozowa i dworca. A stan budynku jest już taki, że gdyby nie było inwestora, w ciągu roku musiałby zostać zamknięty - podkreśla Marek Wołoch.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... 8_mln.html
===============================================
Kielecki PKS sprzedany

Kielecki PKS został sprzedany. Spółka Polska Komunikacja Samochodowa 2 z Warszawy zapłaci za przewoźnika 9 milionów 800 tysięcy złotych. Była to jedyna oferta, złożona w przetargu, dotyczącym sprzedaży kieleckiej firmy. Likwidator PKS Kielce Marek Wołoch informuje, że umowa zostanie podpisana prawdopodobnie 30 kwietnia. Wyjaśnia jednocześnie, że pieniądze ze sprzedaży wystarczą na zakończenie procesu likwidacji PKS Kielce. Mają być przeznaczone przede wszystkim na spłatę długów spółki oraz wypłatę zaległych wynagrodzeń.

Po podpisaniu umowy spółka Polska Komunikacja Samochodowa 2 zostanie właścicielem dworca, 35 autobusów, praw do nazwy PKS Kielce, a także zezwoleń na wykonywanie przewozów osób na poszczególnych trasach. Marek Wołoch dodaje, że inwestor zamierza kontynuować działalność, prowadzoną obecnie przez PKS. W planach ma również inwestycje. Zdaniem likwidatora kieleckiego przewoźnika - pracownicy nie powinni obawiać się o miejsca pracy.

Takie deklaracje składa również Józef Niczyporuk, prezes spółki, która wygrała przetarg na zakup kieleckiego PKS-u. - Mamy nadzieję, że przy wsparciu władz lokalnych zapewnimy kontynuację działalności przedsiębiorstwa PKS Kielce, uratujemy załogę przed utratą pracy, a także damy impuls do uporządkowania terenów w centrum miasta - czytamy w komunikacie, który nabywca kieleckiego PKS-u przesłał do Radia Kielce.

Polska Komunikacja Samochodowa 2 wchodzi w skład grupy kapitałowej, prowadzącej działalność przewozową i realizującej związane z nią projekty zintegrowanych centrów komunikacyjnych. Do grupy należą PKS-y w Siedlcach i Olsztynie. Józef Niczyporuk zapowiada, że wkrótce przedstawi koncepcję, dotyczącą przyszłości kieleckiego PKS-u oraz plan zagospodarowania obszaru dworca autobusowego.

:arrow: http://www.radio.kielce.pl/page,,Kielec ... 19bcb.html

=CK=
Posty: 304
Rejestracja: 20 lipca 2008, o 11:19

Post autor: =CK= » 3 kwietnia 2013, o 19:41

Remont kieleckiego dworca PKS możliwy, ale...

Nowy inwestor będzie mógł przeprowadzić gruntowny remont budynku kieleckiego dworca PKS, ale bez naruszenia jego dotychczasowej bryły architektonicznej i funkcji, powiedział na naszej antenie Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w magistracie.

Jak poinformował gość Radia Kielce, projekt planu dotyczący zagospodarowania obiektu i przyległych do niego terenów przeszedł już etap uzgodnień. Od 12 kwietnia do 15 maja będzie on wyłożony w ratuszu do publicznego wglądu. Mieszkańcy będą mogli zatem wnosić do niego swoje uwagi.

Zdaniem Artura Hajdorowicza oprócz działań modernizacyjnych, w budynku można będzie zwiększyć powierzchnię pod działalność komercyjną.

Gość Radia Kielce dodał, że 8 kwietnia odbędzie się spotkanie przedstawicieli inwestora z władzami Kielc. Będzie ono dotyczyło zagospodarowania wnętrza dworca i jego okolicy. Jak podkreślił, w projekcie planu nie ma mowy o zabudowaniu terenu wokół budynku.

Jak już informowaliśmy, warszawska spółka Polska Komunikacja Samochodowa 2 kupi PKS Kielce za 9 mln 800 tysięcy zł. Inwestor stanie się właścicielem ponad 30 autobusów, dworca oraz praw do nazwy PKS Kielce. Przejmie także należące do kieleckiej spółki pozwolenia na wykonywanie przewozów.

:arrow: Radio Kielce

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 5 kwietnia 2013, o 07:25

Jest plan dla kieleckiego dworca PKS. To uratuje kultowy budynek?

Jest już gotowy projekt planu zagospodarowania przestrzennego dla kieleckiego dworca PKS i znajdujących się obok terenów. Dokument przygotowany przez miejskich urzędników chroni bryłę dworca i jego funkcję.

Z obwieszczenia prezydenta Kielc wynika, że uwagi do projektu planu obejmującego obszar w rejonie ul. Czarnowskiej i Żelaznej będzie można zgłaszać od 12 kwietnia do 15 maja, a na 23 kwietnia zaplanowano w ratuszu dyskusję publiczną.
- Serdecznie zapraszam do udziału w niej - podkreśla Artur Hajdorowicz, szef biura planowania przestrzennego.

Plan przygotowany przez miejskich urzędników zakłada zachowanie bryły i funkcji dworca. - Chodzi o to, by nie dopuścić do deformacji istniejącej architektury tego obiektu, ale jak najbardziej umożliwia on remont i modernizację w ramach obiektu oraz skarpy, na której stoi. Można tam też oczywiście lokalizować funkcje komercyjne i handlowe - wylicza dyrektor Hajdorowicz.
Dworzec nie może zostać zasłonięty, mają też pozostać m.in. wiaty i stanowiska odjazdowe.

W głębi działki, za budynkiem, jest prawie hektar na budowę wielkopowierzchniowego obiektu handlowego. - Nie może mieć on więcej niż 12 metrów wysokości, czyli w grę wchodzi jeden poziom nadziemny, ewentualnie z antresolą, czyli obiekt o powierzchni 5-10 tys. m kw. Ale inwestor może też zejść poniżej poziomu gruntu - wyjaśnia urzędnik.
Opracowanie planu jest szczególnie ważne, bo od kilku lat mówi się o stworzeniu na bazie dworca zintegrowanego centrum komunikacyjnego. Dwa lata temu podpisano nawet umowę przedwstępną, a słowacki inwestor przygotował nawet pierwsze rysunki, które jednak nie zachwycały specjalistów. Ten inwestor się wycofał, bo okazało się m.in., że nieuregulowane są kwestie prawne gruntu. Pojawiły się też sygnały, że obawiał się konserwatora zabytków.

Kilka dni temu licytację przedsiębiorstwa wygrała za 9,8 mln zł inna spółka - Polska Komunikacja Samochodowa 2. Wchodzi ona w skład grupy kapitałowej, która pracuje m.in. przy projekcie zintegrowanego centrum komunikacyjnego w Olsztynie. Powstaje ono tam przy wsparciu austriackiej grupy deweloperskiej i ma kosztować ponad 100 mln euro.
Ewa Zurman, pełnomocnik zarządu Polskiej Komunikacji Samochodowej 2, nie odpowiada wprost na pytanie, czy inwestor złoży formalne uwagi do planu. W odpowiedzi na pytania "Gazety" twierdzi, że jest za wcześnie na takie deklaracje. "Zapewniam, że inwestor liczy na konstruktywny dialog z władzami miasta Kielce, tak aby wizja zagospodarowania rejonu dworca PKS miała unikatowy charakter i była wspólnym osiągnięciem(...)" - pisze Zurman.

Na poniedziałek zaplanowano w Kielcach spotkanie miejskich urzędników z przedstawicielami inwestora. - Mają mówić o swoich planach. Zobaczymy, co zaprezentują, ale nie możemy zapominać, że dworzec to ważny dla miasta obiekt, wpisany do gminnej ewidencji zabytków - mówi dyrektor Hajdorowicz.

http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... z2PZFSxj8e
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba

KamilCK
Posty: 166
Rejestracja: 16 listopada 2006, o 14:55
Lokalizacja: Kielce-Śródmieście

Post autor: KamilCK » 5 kwietnia 2013, o 12:32

No to teraz po uchwaleniu planu utrwalimy obraz nędzy i rozpaczy dworca i okolic na długie lata. Niby dlaczego za dworcem jedyne co może powstać to jednokondygnacyjne coś (zapewne jakiś blaszak lub w stylu "galerii hossa")? W samym centrum miasta maksymalna wysokośc to 12 m? Przecież od tamtej strony i tak nikt nie będzie oglądał dworca między innymi przez ekrany akustyczne.
Ostatnio zmieniony 5 kwietnia 2013, o 13:36 przez KamilCK, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
CubaSh
Posty: 54
Rejestracja: 4 marca 2012, o 15:45
Lokalizacja: CK

Post autor: CubaSh » 5 kwietnia 2013, o 12:58

Ale jeśli będzie wyższy to zasłaniałby widok na kościół św Krzyża. A wiadomo chyba, że połaczenie widoku bryły dworca i kościoła nie powinien zostać naruszony. Zresztą po co niby tam ma być wyzsza konstrukcja, wspomniano i tak że inwestor może spokojnie grzebac w ziemi. Ciesze sie że nie będzie żadnych budowli przed dworcem od czarnowskiej i żelaznej, a słowacki inwestor jak pamiętał miał takie pomysły...

ODPOWIEDZ