RUDERY - wyburzenia, rozbiórki
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Z krajobrazu Kielc zniknie kolejna rudera
Z krajobrazu Kielc zniknie niebawem kolejna rudera. Chodzi o obiekt w ścisłym centrum, przy ulicy Bodzentyńskiej w pobliżu Rynku. Plany dotyczące rozbiórki nieruchomości istnieją od kilku lat. Sprawę rozpatrywał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Obecnie jest już prawomocna decyzja, obiekt może zostać wyburzony - mówi Krzysztof Miernik z-ca dyrektora Miejskiego Zarządu Budynków w Kielcach. Chętni by zająć się rozbiórką oferty w przetargu mogą składać do 20 kwietnia. Rudera ma zniknąć do końca czerwca. Zdaniem z-cy dyrektora znacznie poprawi to wygląd tej okolicy, zwłaszcza, że teren przy ruderze jest obecnie miejscem składowania śmieci. W najbliższym czasie wyburzony zostanie też budynek gospodarczy przy ulicy Jagiellońskiej między szkołą, a budynkiem socjalnym.
RADIO KIELCE
Z krajobrazu Kielc zniknie niebawem kolejna rudera. Chodzi o obiekt w ścisłym centrum, przy ulicy Bodzentyńskiej w pobliżu Rynku. Plany dotyczące rozbiórki nieruchomości istnieją od kilku lat. Sprawę rozpatrywał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Obecnie jest już prawomocna decyzja, obiekt może zostać wyburzony - mówi Krzysztof Miernik z-ca dyrektora Miejskiego Zarządu Budynków w Kielcach. Chętni by zająć się rozbiórką oferty w przetargu mogą składać do 20 kwietnia. Rudera ma zniknąć do końca czerwca. Zdaniem z-cy dyrektora znacznie poprawi to wygląd tej okolicy, zwłaszcza, że teren przy ruderze jest obecnie miejscem składowania śmieci. W najbliższym czasie wyburzony zostanie też budynek gospodarczy przy ulicy Jagiellońskiej między szkołą, a budynkiem socjalnym.
RADIO KIELCE
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!



Mieszkają w ruinach
W Kielcach jest blisko 70 rodzin, które mieszkają w budynkach grożących zawaleniem. Gmina nie jest w stanie od razu zapewnić wszystkim innych lokali, dlatego na mieszkania muszą czekać nawet kilka lat.
Takich budynków w Kielcach jest blisko 30
Wszyscy przyznają, że nikt nie powinien przebywać, a co dopiero mieszkać w budynkach, które w każdej chwili mogą się zawalić. Na lokale socjalne lub komunalne, mieszkańcy m.in. z budynków przy ul. Śniadeckich czy Wesołej, muszą czekać nawet kilka lat.
Miasto rozkłada ręce i przyznaje, że nie ma szans, by kolejka oczekujących na mieszkania zastępcze szybko się zmniejszyła. Blisko 70 rodzin w Kielcach nadal skazanych jest na życie w ciężkich warunkach.
Z roku na rok, problem wraca jak bumerang. Zastępczych mieszkań brakuje, a budynków grożących zawaleniem przybywa. Anglicy mówią: „Mój dom jest moją twierdzą”. Twierdza 70 rodzin z Kielc zamieniła się w ruinę. Ale nadal pozostaje ich domem.

Przywiązani do rudery
Od kilku lat pięcioosobowa rodzina mieszka w walącym się domu przy ul. Wojska Polskiego 12a. Ale lokatorzy odmawiają zmiany lokalu.
Zapadnięty dach, okna wypadające z ram, przegniła podłoga, brak prądu i kanalizacji - w takim domu mieszka rodzina Krzysztofa Wołosińskiego z Kielc. Mimo fatalnych warunków mężczyzna nie chcę się z mieszkania wyprowadzić. - Nie potrzebuję nowego domu. Ten jest dobry. Chcę tylko, żeby urzędnicy mi go wyremontowali - mówi mężczyzna.
Rodzina Krzysztofa Wołosińskiego do prawie 70-metrowego domu przy ulicy Wojska Polskiego 12a przeprowadziła się 8 lat temu. Z poprzedniego mieszkania musieli się wyprowadzić, bo dostali nakaz eksmisji. Przez te wszystkie lata małego drewnianego domu z dachem pokrytym papą nikt nie remontował. Obecnie przedstawia on sobą obraz nędzy i rozpaczy. Dach nad jednym z pokoi się zawalił, we wszystkich pomieszczeniach do sufitu ustawione zostały najróżniejsze śmieci, stare ubrania, kartony. Podłoga przypomina klepisko, na niej zaś leżą skórki chleba i patelnia z resztkami jedzenia. Okna ledwo trzymają się w ramach, zaś z pieców kaflowych w domu korzystać się nie da, ponieważ ich użycie grozi zaczadzeniem.
Domu nie potrzebujemy!
W domu mieszka obecnie pięć osób, rodzina utrzymuje się z renty żony Krzysztofa Wołosińskiego oraz z zapomogi. Dodatkowo mężczyzna zbiera i sprzedaje złom, a rzeczy, których nie uda mu się sprzedać znosi do domu. W pomieszczeniach pod ścianami do samego niemal sufitu ustawione są śmieci.
- Za mieszkanie nie płacę, bo za co tu płacić. Za taką ruderę? - pyta mężczyzna. - Nie chcę się stąd wyprowadzać, bo nam pasuje tu mieszkać, ale nie w takich warunkach! Kilka razy dzwoniliśmy do administracji budynku, aby nam wyremontowano dach i poprawiono instalację elektryczną, ale nikogo to nie obchodzi. Żona zapalenia płuc w tym mieszkaniu się nabawiła, bo zimą baliśmy się grzać, bo przecież groziłby nam pożar. Córka jest w ciąży, a my tutaj nie mamy warunków do wychowania dziecka.
Mężczyzna podkreślał, że nie chce nowego mieszkania, sam również nie zamierza remontować domu. Czeka aż całą pracę wykonają za niego urzędnicy miejscy. Ci zaś doskonale znają rodzinę Krzysztofa Wołosińskiego, w którego domu wielokrotnie byli.
Za duże wymagania
Andrzej Kędra, dyrektor Wydziału Architektury i Spraw Mieszkaniowych kieleckiego Urzędu Miasta, jeszcze w tamtym roku jesienią chciał przenieść rodzinę do innego lokalu. I wtedy właśnie pojawiły się problemy. - Nie dość, że oni nie chcą się wyprowadzić z tego walącego się domu, to jeszcze mają ogromnie duże wymagania. W lokalu Krzysztofa Wołosińskiego mieszka pięć osób. Musimy więc znaleźć im mieszkanie, na tyle duże, aby na jedną osobę przypadło pięć metrów. Mieszkań socjalnych o takich wymiarach nie mamy. Nie możemy również inwestować miejskich pieniędzy w budynek, który jest przeznaczony do rozbiórki - tłumaczy dyrektor Kędra.
Dyrektor dodaje również, że oprócz problemów mieszkaniowych dochodzi jeszcze jeden kłopot związany ze specyficznym sposobem bycia mężczyzny. - Damy mu mieszkanie w bloku i po kilku miesiącach będzie ono pewnie wyglądało tak jak ten dom, zapchane śmieciami. Nie chcielibyśmy narażać sąsiadów na tak uciążliwych lokatorów. Wciąż szukamy rozwiązania z tej sytuacji, chociaż jak się wydaje jedynym możliwym, jest nakaz sądu do przeprowadzenia eksmisji. Bez niego rodzina z pewnością nie będzie chciała się wyprowadzić - mówi Andrzej Kędra.
- KamilEm
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 639
- Rejestracja: 18 września 2006, o 16:23
- Lokalizacja: Kielce - Świętokrzyskie
- Kontakt:
Jakby ktoś nie pamiętał który to budynek:
KamilEm pisze:12A: Jak to zobaczyłem to sobie pomyślałem "trzeci świat". Zwróćcie uwage na kontrastujący z domem samochód![]()
http://i12.tinypic.com/2qsbiox.jpg
Kielce, dnia 10.05.2007r
OGŁOSZENIE WYNIKU POSTĘPOWANIA PRZETARGOWEGO
Miejski Zarząd Budynków w Kielcach, zgodnie z art. 92 ustawy z dnia 29 stycznia
2004 r. - Prawo zamówień publicznych (Dz. U. Nr 19, poz.177 z późn. zm.) informuje:
W wyniku przetargu nieograniczonego na udzielenie zamówienia publicznego pn.:
„Rozbiórka budynku mieszkalno-usługowego przy ul. Bodzentyńskiej 7 w Kielcach.”
jako najkorzystniejsza wybrana została oferta firmy:
PRZEDSIĘBIORSTWO BUDOWNICTWA WODNO-KANALIZACYJNEGO Ireneusz Lajs
25-820 Kielce, ul. Zalesie 90
za łączną cenę brutto: 77 636,48 zł
Słownie: siedemdziesiąt siedem tysięcy sześćset trzydzieści sześć złotych i 48/100.
Oferta spełnia warunki SIWZ oraz zawiera najniższą cenę przez co uzyskała największą liczbę punktów.
D Y R E K T O R
mgr inż Aleksander Słoń
Zaczeło sięW najbliższym czasie wyburzony zostanie też budynek gospodarczy przy ulicy Jagiellońskiej między szkołą, a budynkiem socjalnym.
RADIO KIELCE
PRZEDMIOT ZAMÓWIENIA: „Rozbiórka budynku gospodarczego przy ul. Jagiellońskiej 28 w Kielcach”
TERMIN WYKONANIA ZAMÓWIENIA: do 6 czerwca 2007 r.
OFERTY NALEŻY SKŁADAĆ: do dnia 21 maja 2007 r. do godz. 10
- Sz.J.
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1113
- Rejestracja: 22 września 2005, o 18:14
- Lokalizacja: Kielce
A wczoraj Echo pisało, że na tej działce znajdują się dwie rudery a wyburzona będzie tylko jedna. Ta druga jest jeszcze zamieszkana.. Chyba chodzi o tą przy murze.autor pisze:Uuuuuuuuuf, to chyba ten, na ktorego sprzedaz zgodzila sie RM w marcu.j'k pisze:wyburzaja budynek na Wesołej, była tam speluna z charakterystyczną beczką nad wejściem
Aj, jak mi się ta Wesoła zaczyna podobać
PS - Na samym początku Wesołej, po lewej stronie jak się idzie od kościoła św. Wojciecha jest w połowie zagrodzony murem teren, za którym jest prawdziwa wieś w centrum

