KAMIENICE - remonty, nowe elewacje
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
A jak powinno byc? Przeciez przed remontem mniej wiecej to tak wygladalo. Mnostwo malych szczegolow. Jak je mozna bylo inaczej zrobic? Czepianie sie czegos co 99% osob nawet nie zauwazy. Mnie bardziej razi nie wyremontowanie kopuly na dachu. Stwierdzili, ze nie ma sensu bo i tak zzielenieje... ehh... Skrzynka telekomunikacji tez jest "piekna".Jezpir pisze:Przypatrzcie się, koledzy, uważnie plafonom podokiennym i dekoracjom roślinnym na nich. Przecież jeszcze dwa takie malowania i będą to całkiem płaskie elementy. Przecież tak nie powinno być!
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Wiem (i napisałem), że przed remontem dekoracje nie wyglądały pięknie, nie były prawidlowe. Ale po to robi się remont, by m.in. poprawić wygląd czy odtworzyć już nieistniejące elementy. Na Muzem Kielc np. otworzono woluty podpór balkonów, bo zostały zniszczone i odpadły kilka lat wcześniej. Czy Twoim zdaniem było to bezsensowne? Czy może należało to zrobić byle jak, bo przed remontem było gorzej? Zrobić cokolwiek, żeby tylko balkon nie spadł? Zapewniam - nie spadłby, bo były to elementy ozdobne, a nie konstrukcyjne.
Co do dachu. A co brzydkiego jest w zielonej blasze? Przecież to naturalny kolor miedzianej blachy po x-latach. Patyna, która wytwarza się w wyniku utleniania, powierzchniowej reakcji chemicznej, jest rzeczą zupełnie naturalną. Jaką chciałbyś tam mieć blachę? Żółtą może, bo gra kolorystycznie. Inną sprawą byłoby, gdyby dach był nieszczelny bądź konstrukcja była zużyta i wymagała wymiany czy remontu. Wtedy tak - wymieńmy pokrycie lub/i konstrukcję kopuły, ale zachowajmy jej pierwotny kształt i wygląd (tzn. pokrycie ma stanowić blacha miedziana, bo taka była pierwotnie). Choćby z szacunku dla architekta, który ją zaprojektował/zbudował. W końcu remontujemy, bo coś ładne i warto to coś pokazać, a nie robimy sztukę dla sztuki.
Kot - ładne, nocne zdjęcie. W tym świetle kamienica wygląda bardzo atrakcyjnie.
Jak starożytni Grecy mieliby takie podejście do budownictwa, to Akropolu by nie było. A może raczej, nikt nie jeździłby zwiedzać tej budowli. Zwróćmy uwagę też, że dekoracje były wykuwane ręcznie w kamieniu. Ten materiał jest o wiele trudniejszy niż masa tynkarska. I jakoś dało się, i widać szczegóły, i liście wyglądają jak liście itp.
Pytasz, po co robić coś czego nie zauważy 99% ludzi... Odpowiedź jest trudna. To tak z jak z pytaniami: po co jest muzyka, po co teatr. To albo się rozumie, albo nie. Odpowiem tak: dla zaspokojenia potrzeby ducha i poczucia estetyki właśnie tego 1%. A tak naprawdę, to nie wierzę w to, że 99% ludzi nie widzi detali czy nie zwraca na nie uwagi. A gdyby tak było, to byłoby to bardzo smutne.
Co do dachu. A co brzydkiego jest w zielonej blasze? Przecież to naturalny kolor miedzianej blachy po x-latach. Patyna, która wytwarza się w wyniku utleniania, powierzchniowej reakcji chemicznej, jest rzeczą zupełnie naturalną. Jaką chciałbyś tam mieć blachę? Żółtą może, bo gra kolorystycznie. Inną sprawą byłoby, gdyby dach był nieszczelny bądź konstrukcja była zużyta i wymagała wymiany czy remontu. Wtedy tak - wymieńmy pokrycie lub/i konstrukcję kopuły, ale zachowajmy jej pierwotny kształt i wygląd (tzn. pokrycie ma stanowić blacha miedziana, bo taka była pierwotnie). Choćby z szacunku dla architekta, który ją zaprojektował/zbudował. W końcu remontujemy, bo coś ładne i warto to coś pokazać, a nie robimy sztukę dla sztuki.
Kot - ładne, nocne zdjęcie. W tym świetle kamienica wygląda bardzo atrakcyjnie.
Jak starożytni Grecy mieliby takie podejście do budownictwa, to Akropolu by nie było. A może raczej, nikt nie jeździłby zwiedzać tej budowli. Zwróćmy uwagę też, że dekoracje były wykuwane ręcznie w kamieniu. Ten materiał jest o wiele trudniejszy niż masa tynkarska. I jakoś dało się, i widać szczegóły, i liście wyglądają jak liście itp.
Pytasz, po co robić coś czego nie zauważy 99% ludzi... Odpowiedź jest trudna. To tak z jak z pytaniami: po co jest muzyka, po co teatr. To albo się rozumie, albo nie. Odpowiem tak: dla zaspokojenia potrzeby ducha i poczucia estetyki właśnie tego 1%. A tak naprawdę, to nie wierzę w to, że 99% ludzi nie widzi detali czy nie zwraca na nie uwagi. A gdyby tak było, to byłoby to bardzo smutne.
Jeżpir
-
maciej
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 534
- Rejestracja: 28 sierpnia 2006, o 17:41
- Lokalizacja: Kielce

Nie przesadzasz trochę? Wydaję mi się, że dekoracje są całkiem nieźle odrestaurowane, a na pewno nie wyglądają jakby były tylko "chlapnięte" farbą.
Będę musiał jeszcze raz przyjrzeć się tej "jednej z najgorzej odremontowanych kamienic". (tak btw, musimy mieć w takim razie dziesiątki wspaniale odnowionych kamienic w Kielcach skoro ta jest jedną z najgorszych)
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
To była moja ulubiona kamienica na Sienkiewicza. Bardzo mi się podobała i może dlatego podszedłem tak emocjonalnie do sposobu jej remontu, który faktycznie może i nie różni się zbytnio od remontu innych kamienic na tej ulicy. Wcale nie zmieniam zdania i nie uważam go za prawidłowy. Na zbliżeniu zamieszczonym przez macieja byłoby widać o czym piszę, gdyby fotografia była ostra (a nie jest - pewnie z komórki). Jeszcze kilka razy tak, a będzie to całkiem płaski element (no może nie płaski, ale że to winogrona, to już nikt nie zobaczy).
Jeżpir
-
Kot
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 527
- Rejestracja: 7 maja 2007, o 16:26
- Lokalizacja: Zagórska-Północ
Bardzo celna uwaga. Zdjęcie z "hełmem" prezentował RZ w wątku o Kielcach zapomnianych, polecam obejrzeć:
http://inwestycje.jupiter.superhost.pl/ ... &start=345
http://inwestycje.jupiter.superhost.pl/ ... &start=345


