MZD Kielce - Węzeł Żelazna - Rondo im.Herlinga-Grudzińskiego

Inwestycje zrealizowane

Moderatorzy: Nowak, Autor

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 24 lutego 2008, o 12:54

Petras pisze:Ja to swego czasu w ogóle słyszałem coś o skrzyżowaniu normalnym z sygnalizacją swietlną, i tak myslałem, że nie byłoby to złe, zwłaszcza jeśli by dojazd do Okrzei zrobić tylko od strony Zagnańskiej, albo zamiast niej całkiem wyłączyć Paderewskiego.
Całkowite wyłączenie którejś z dojazdowych dróg powoduje automatycznie wyłączenie z nich ruchu autobusowego i tu należy zadać sobie pytanie - czy pozbawić autobusów mieszkańców ulicy Okrzei? Komunikacja zbiorowa jest dla ludzi i powinna być możliwie najbliżej ludzi.
Przenosząc ruch z ulicy Paderewskiego na Żelazną i Czarnowską przenosimy aż 10 linii; czy Czarnowska jest w stanie tyle przyjąć? A jeśli jest to stworzy to coraz mniej atrakcyjny układ komunikacyjny w momencie gdy miasto pragnie otworzyć swoje ścisłe centrum dla ruchu autobusowego, po to by kielczanie pozostawili swe samochody pod domem i autobusem dojechali możliwie najbliżej miejsca przeznaczenia. To z kolei jak wiadomo powinno wpłynąć na odciążenie ulic oraz poprawę środowiska naturalnego.

Awatar użytkownika
Jezpir
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1130
Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
Lokalizacja: Kielce, KSM Nord

Post autor: Jezpir » 24 lutego 2008, o 13:37

Przecież po ul. Czarnowskiej teraz jeżdżą autobusy i po jej planowanym zamknięciu mają jeździć nadal. Wjazd z ronda na Czarnowską będzie możliwy dla komunikacji zbiorowej właśnie. Twój argument Danielu odpada w tym momencie. Można zamknąć czy Paderewskiego czy też Okrzei od ronda, a pozostawić możliwość wjazdu dla autobusów komunikacji miejskiej.
Jeżpir

theknight
Posty: 10
Rejestracja: 23 lutego 2008, o 14:43
Lokalizacja: Ślichowice/Poznań

Post autor: theknight » 24 lutego 2008, o 14:09

Jezpir pisze:Przy dobrym ustawieniu sygnalizacji świetlnej da się to zrobić bez większych zgrzytów.
pewnie tak to w miarę będzie. no i skoro wszyscy utkną na rondzie, to problem sam się rozwiąże :lol: [czarny humor]
wizualki sugerują, że jeszcze za tym skrzyżowaniem zjazd do nowożelaznej będzie się na moment zwężał do jednego pasa (potem znów się rozszerza, więc logika sobie gdzieś poszła), tak jak sama nowożelazna przed połączeniem z nim. to chyba nie byłoby takie straszne zrobić 4 pasy w jednym kierunku na ulicy z największym natężeniem w mieście.

natomiast odnośnie skrzyżowania mam te same wątpliwości co Daniel. oczywiście, gdyby było rondo, a nad nim wiadukt w linii 1 Maja - IX Wieków, problem rozwiązałby się sam, ale domyślam się, że to zbyt kosztowne/trudne do realizacji.

gdyby jednak skrzyżowanie:

myślałem, czy np. Paderewskiego mogłaby przy skrzyżowaniu zmieniać się w ulicę jednokierunkową łączącą się tylko z IX Wieków - no ale wtedy co w drugą stronę?

finalnie jednak w przypadku skrzyżowania optowałbym za zamknięciem wjazdu do ul. Okrzei (może być wjazd z IX Wieków poza samym skrzyżowaniem).

na okrzei drugi przystanek jest daleko od tego przy rondzie (czy nie dopiero przy wlocie okrzei w zagnańską?), zmiana byłaby więc niewielka, bo parę kroków więcej tylko na żelazną-zagnańską. poza tym jest jeszcze kilka innych opcji, które by w miarę zrekompensowały to rozwiązanie mieszkańcom okrzei.

dzięki za odpowiedź "nowemu" 8)

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 24 lutego 2008, o 14:11

Jezpir pisze:Przecież po ul. Czarnowskiej teraz jeżdżą autobusy i po jej planowanym zamknięciu mają jeździć nadal. Wjazd z ronda na Czarnowską będzie możliwy dla komunikacji zbiorowej właśnie. Twój argument Danielu odpada w tym momencie.
Pisałem tego posta w odpowiedzi na możliwość przerobienia ronda na zwykłe skrzyżowanie z sygnalizacją, a to wymaga zamknięcia jednej z pięciu dojazdowych dróg (tak mi sie przynajmniej wydaje).

theknight
Posty: 10
Rejestracja: 23 lutego 2008, o 14:43
Lokalizacja: Ślichowice/Poznań

Post autor: theknight » 24 lutego 2008, o 14:30

no da się zrobić skrzyżowanie z pięcioma drogami dojazdowymi właściwie (Plac Grunwaldzki we Wrocławiu)
gdyby u nas zrobić coś podobnego (na pewno w innej skali), to czemu nie?

a dla zainteresowanych Placem Grunwaldzkim: http://www.wroclaw.pl/m23280/p23294.aspx

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 1 marca 2008, o 00:58

Dzisiaj (a tak właściwie to wczoraj, bo już mamy sobotę) wraz z Grześkiem i Danielem mieliśmy przyjemność (?) uczestniczyć w konsultacjach społecznych na których przedstawiono projekt budowy Węzła Żelazna. Jako, że reprezentowaliśmy nasze forum, zdam relację jak to wyglądało.

Zacznę może od tego co było jeszcze zanim dotarliśmy do hali SHL gdzie spotkanie miało miejsce. Przechodziliśmy bowiem przez obszary, które właśnie zostaną objęte tą przebudową. Na szczęście rzadko mam okazję tamtędy podążać, a zamiast opisywać tamtejszy widok posłużę się cytatem Daniela, który bardzo obrazowo przedstawia tę część miasta - "Następnym razem będę musiał wziąć psa". To kolejny bardzo mocny argument dzięki któremu zasadność budowy nowego węzła wydawałaby się bezdyskusyjna... a jednak mieszkańcy Kielc bywają nieobliczalni. :roll:

Na spotkaniu obecni byli przedstawiciele Wojewódzkiego Biura Projektowego sp. z o.o. z Zabrza, które jest autorem projektu, dwóch podwykonawców (biuro badające stopień zanieczyszczeń oraz drugie biuro badające akustykę i projektujące ekrany akustyczne), przedstawiciele MZD (między innymi dyrektor Wójcik i dyrektor do spraw inwestycji - pani Czekaj) oraz kilkudziesięciu "cywili" - zarówno mieszkańców jak i przedsiębiorców.

Na początku przedstawiono bardzo szczegółowo (chyba nawet z tym przesadzili, pokazywali na przykład przekrój konstrukcji wiaduktów) projekt: część komunikacyjna, zanieczyszczenia i akustyka. Potem przyszła pora na pytania... istne piekło.

Was z pewnością najbardziej interesują pytania dotyczące kwestii, które wcześniej poruszaliśmy na forum. Pozwoliłem sobie zadać je projektantowi i na wszystkie uzyskałem wyczerpujące odpowiedzi. Z przykrością stwierdzam, że były to chyba jedyne (!) merytoryczne pytania do projektu jakie padły na spotkaniu.
1. Czy odległość między jezdniami ulicy Zagnańskiej pozwoli w przyszłości na ewentualną rozbudowę do 2x3 pasów ruchu?
Tak, na całej długości pas zieleni jest wystarczająco szeroki, miejsce pod taką rozbudowę jest zarezerwowane.

2. Z ilu pasów ruchu al. IX Wieków Kielc będzie możliwe zjechanie na rondo w kierunku ul. 1 Maja?
Rondo jest zaprojektowane w ten sposób, że na drugi zjazd (ul. 1 Maja) samochody jadące od al. IX Wieków Kielc mogą zjechać bezpośrednio zarówno z pasa wewnętrznego jak i zewnętrznego nie powodując przy tym kolizji z pojazdami poruszającymi się w innym kierunku.

3. Jak będzie wyglądało włączenie łącznicy od skrzyżowania Żelazna/1 Maja do jezdni ul. Żelaznej biegnącej w kierunku północnym?
Projektant przyznał, że to jedna z bardziej dyskusyjnych kwestii, która nie została jeszcze przesądzona. Możliwe są dwa warianty:
a) główna nitka ul. Żelaznej nie zostaje przewężona (nadal pozostają dwa pasy ruchu), przewężona do jednego pasa zostaje natomiast łącznica, która łączy się z główną nitką w trzy pasy ruchu, które po kilkudziesięciu metrach zwężają się z prawej strony z powrotem na dwa pasy ruchu. Nie jest to rozwiązanie idealne, ponieważ jak wynika z prognoz, potok samochodów jadący od skrzyżowania w kierunku północnym (łącznicą) będzie niewiele mniejszy od tego jadącego główną nitką, a przy takim wariancie musiałby zostać przeniesiony w całości na nitkę główną - wszystkie pojazdy zmuszone byłyby zmienić pasy na lewy. Poza tym, nitka nie może zostać przesunięta bardziej na prawo ze względu na obecność muru oporowego, a przesunięcie na lewo wiąże się ze zbytnim przybliżeniem do nitki przeciwległej. Pozostawienie odpowiedniej szerokości pomiędzy dwiema jezdniami jest w tym wypadku priorytetem.
b) Zarówno nitka główna ulicy Żelaznej, jak i łącznica od skrzyżowania na wiaduktach, są przewężone z dwóch pasów do jednego i łączą się w dwa pasy (1+1). Niestety, jak zauważyliśmy wcześniej na forum, również takie rozwiązanie nie jest idealne ze względu na wyrównanie priorytetu drogi głównej i podrzędnej co może skutkować w przyszłości problemami na odcinku przewężenia drogi głównej. Projektant powiedział mi, że jeśli taki problem istotnie będzie miał miejsce, to widzi tylko jedno rozwiązanie - poszerzenie Żelaznej i Zagnańskiej do 2x3 pasów na całej długości (wtedy nitka główna przewęża się z trzech do dwóch na lewo, a łącznica z dwóch do jednego na prawo i łączą się 2+1 w trzy pasy ruchu). Ale o tym już niestety będzie musiał zdecydować MZD, a nie projektant, który wywarł na mnie jak najbardziej pozytywne wrażenie.

Jeśli chodzi o bezkolizyjne przejścia dla pieszych - powstanie ich kilka (podziemnych): dwa przy rondzie Herlinga-Grudzińskiego, jedno przez ulicę Zagnańską na wysokości SHL i jeszcze jedno czy dwa przez Żelazną w pobliżu wiaduktów. Dopuszczalna prędkość na trasie w ciągu ulic Żelazna-Zagnańska została ustalona na poziomie 70 km/h, a trasę zaprojektowano dla tzw. prędkości miarodajnej (czyli takiej z jaką samochody będą jeździły) - 85 km/h. Pojawi się łącznie co najmniej (tutaj tylko szacuję) kilkaset metrów ekranów akustycznych - zarówno na zewnątrz jezdni jak i pomiędzy nimi.

I na koniec rzecz o której niestety muszę z bólem serca napisać. Poziom rozmowy, a zwłaszcza argumentów interesantów był żenująco niski. Ludzie kompletnie nie znają się na jakichkolwiek procedurach, a nawet nie mają wiedzy odnośnie obecnego zatłoczenia w centrum Kielc. Nie przeszkadza im to bynajmniej w traktowaniu swego zdania jako jedynego poprawnego. Słowo daję, że było mi żal projektanta odpowiadającego na te śmieszne pytania i sam sobie zadaję pytanie czy na pewno chcę kontynuować studia w tym kierunku... :roll: . Przytoczę może kilka przykładów, które najbardziej zapadły mi w pamięci.

Jedna pani przekonywała, że w Kielcach jeździ się bardzo dobrze bo przecież jest mało wypadków i w ogóle nie wie po co ta rozbudowa, a skoro już musi ona być, to "ulica Żelazna nie może być autostradą", ale powinna mieć jedną jezdnię i ograniczenie najwyżej do 50 km/h - po to, aby było "powoli i bezpiecznie". Stwierdziła, że tak wyrafinowanych i "niebezpiecznych" rozwiązań nie ma nawet w Warszawie w której mieszkała (wiek wskazywał, że być może mieszkała tam przed wojną). Sam włączyłem się w rozmowę z nią, aby nieco odciążyć projektanta, który wyraźnie sobie już nie radził. Po uprzednim zarzuceniu mi braku kompetencji (fakt, nie jestem inżynierem) oznajmiła, że to jest "piękny Kleryków" i powinniśmy być z tego dumni, a nie robić z niego San Francisco. Powiedziałem, że ona być może mieszka w Klerykowie Żeromskiego, ale ja mieszkam w Kielcach i chcę Kielc pięknych i nowoczesnych. Zapomniałem niestety spytać którą Warszawę miała na myśli. Inna pani długo szukała na mapie możliwości zjazdu z ulicy Żelaznej do 1 Maja. Mimo pomocy projektanta i tłumaczenia czym jest skrzyżowanie dwupoziomowe, nie znalazła jej. Powiedziała, że nie wyobraża sobie aby "samochody latały w powietrzu" - to nie żart. Zapytała też po co w centrum miasta droga ekspresowa. Gdy odpowiedziałem, że nie jest to droga ekspresowa tylko główna przyspieszona, to stwierdziła, że opowiadam "jakieś farmazony". Z kolei jeden pan upierał się, że pomiędzy jezdniami Zagnańskiej powinna być jeszcze co najmniej jedna zawrotka. Nie docierały niestety do niego argumenty, że jest tam zbyt mała odległość pomiędzy jezdniami i normy nie dopuszczają zawrotek w takich warunkach. Odrzekł, że przecież nie wszystko trzeba robić zgodnie z normami i zapewnił, że "nic by się nie stało" gdyby projektanci odeszli w kilku miejscach od przepisów prawa. Ujawnił się również inwestor kolejnej "galerii" - Galerii Hossa. Powiedział, że taki obiekt jak jego powinien mieć indywidualny zjazd z ul. Żelaznej i nie wyobraża sobie, aby "potok samochodów" na jego 55-miejscowy parking był prowadzony przez lokalną ulicę Stolarską. Pytał też kto wytłumaczy "tysiącom klientów", że nie mogą oni skręcić do "galerii" bezpośrednio z Żelaznej. Pojawiły się też oczywiście liczne głosy zarzucające korupcję i inne machloje, a nawet propozycja odstąpienia od tego projektu "ponieważ nowa obwodnica do Lublina rozwiązałaby problem korków" - wszak "po co wpuszczać do Kielc tiry z Białorusi?".

Podsumowując, projekt jest bardzo dobry, chyba najlepszy w historii naszego miasta, a projektanci gotowi do wysłuchania uwag i współpracy. Jeśli jednak mają sobie wyrabiać zdanie na temat Kielc na podstawie poziomu mieszkańców, to konsultacje można określić jednym słowem - KOMPROMITACJA.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

qbasck
Posty: 135
Rejestracja: 22 września 2005, o 13:13

Post autor: qbasck » 1 marca 2008, o 10:22

Tak szczerze to czego można oczekiwać od większości mieszkańców hm slamsów chyba to tylko tak można nazwać. Jak mówisz ze projekt fajny to dobrze. Miejmy nadzieję że MZD nic nie popsuje głupimi decyzjami.

andrzej
Posty: 259
Rejestracja: 28 maja 2007, o 18:43

Post autor: andrzej » 1 marca 2008, o 10:51

Echo Dnia pisze:Urzędnicy mają problem z Żelazną
Kto dał zezwolenia na budowę na terenach zarezerwowanych pod przebicie kieleckiej ulicy Żelaznej do węzła Skrzetle?


Ludzie mieli mnóstwo pytań do projektantów inwestycji. (D. Łukasik)

- Dostałem pozwolenie na rozbudowę firmy, ukończyłem inwestycję w 98 procentach, a tu przychodzi do mnie geodeta z Radomia i mówi: - Panie, te budynki i tak są do wyburzenia - denerwował się Marian Ceglarek z ulicy Zagnańskiej w Kielcach.

Wczoraj projektanci i przedstawiciele Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach przedstawili mieszańcom miasta koncepcję przebicia ulicy Żelaznej do węzła Skrzetle. Inwestycja, która ma odkorkować centrum Kielc, oznacza konieczność wyburzenia około 70 budynków i zapewnienia około 90 mieszkań zastępczych, ale to nie lokatorzy mieli największe wątpliwości, ale właściciele firm.

- Po co te konsultacje, jak już jest wszystko przesądzone?! - denerwował się Marian Ceglarek. - Czy ktoś potrafi mi wytłumaczyć, dlaczego dostałem pozwolenie na budowę magazynów, prawie skończyłem inwestycję i nagle od geodety dowiaduję się, że muszę wszystko wyburzyć? - Ja też dostałam zezwolenie na rozbudowę domu i zakładu usługowego - mówiła Elżbieta Szlufik z ulicy Zagnańskiej 28. - Wybudowałam już piwnicę i parter, a dowiaduję się, że tego ma nie być. Wcześniej nikt mnie o tym nie informował.

Zaskoczony był dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg Piotr Wójcik. - Na tereny pod naszą inwestycję nie powinny być wydawane zezwolenia na budowę - mówił. - Fakt, że decyzja o jej rozpoczęciu przeciągała się, ale to nie zmienia faktu, że obowiązywała blokada na zezwolenia. Sprawdzimy, na jakiej zasadzie i kiedy zostały one wydane i czy nie są to zezwolenia okresowe. - Jeżeli nie, to może się okazać, że to początek afery w kieleckim magistracie - mówili ludzie na wczorajszym spotkaniu.

Były też inne problemy. Krzysztof Wąder, reprezentujący galerię Hossa, twierdził, że zaproponowane rozwiązania komunikacyjne sprawią, iż klienci nie będą mieli swobodnego dojazdu do jego firmy. O brak wyjazdu z posesji martwił się Jarosław Broniek z ulicy Jasnej. - Planowany jest tam łącznik z placem do zawracania, na którym nie pomieszczą się ciężarówki - mówił.

- Mam działkę o powierzchni 4 tysięcy metrów kwadratowych przy Żelaznej. Połowa tego terenu zostanie zabrana, czy mógłbym się ubiegać o pobliski komunalny teren? - pytał Bogdan Nogaj. Drogowcy obiecali rozpatrzyć uwagi. Teraz wystąpią oni o decyzję środowiskową i lokalizacyjną, a do września chcą zakończyć projekt przebicia ulicy Żelaznej do węzła Skrzele. Budowa ma ruszyć w przyszłym roku, a zakończyć się w 2010.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcsi.dll/b ... =0&title=1
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /224878811
GW Kielce pisze:Gorące konsultacje w sprawie węzła Żelazna
Marcin Sztandera


Blisko 100 osób wzięło udział w dyskusji nad budową węzła Żelazna. Drogowcy chcą wyburzyć około 60 budynków, chociaż na niektóre z nich w zeszłym roku wydano pozwolenie na budowę.


Fot. Paweł Małecki / AG
Na pierwsze konsultacje w sprawie budowy węzła Żelazna przyszło ok. stu osób
Budowa węzła to wielkie przedsięwzięcie. Zakłada m.in. przebicie ulicy Żelaznej do 1 Maja i Zagnańskiej, a także przebudowę ronda im. Herlinga-Grudzińskiego z ulicą Czarnowską. Prace mają rozpocząć się w przyszłym roku. Inwestycja jest częścią finansowanego przez UE projektu poprawy systemu komunikacji miejskiej i powinna m.in. skrócić czas przejazdu przez miasto i rozładować korki w centrum, przede wszystkim na ul. Czarnowskiej.

Wczoraj odbyły się pierwsze konsultacje społeczne dotyczące tej inwestycji. - Nie są obligatoryjne. Chodzi o przedstawienie projektu, a zasadnicze konsultacje zorganizuje jeszcze wojewoda świętokrzyski i prezydent Kielc - tłumaczyli przedstawiciele WBP Zabrze, firmy, która przygotowała projekt nowego węzła. Mimo to atmosfera była gorąca. Do sali SHL przyszło około sto osób. Na początku było dość spokojnie, chociaż, jak wynika z dokumentów pokazywanych podczas spotkania, trzeba będzie wyburzyć ponad 60 budynków. - Chodzi o te mieszkalne i gospodarcze. W większości ich stan techniczny jest niezadowalający - mówi Barbara Sokala z WBP.

Piotr Wójcik z MZD przyznaje, że na razie wykupiono tylko niewielką część gruntów. - Będziemy korzystać ze specustawy. Za przejęte tereny będą wypłacane odszkodowania, bo ta inwestycja jest bardzo ważna - zapowiada Wójcik.

Z projektu wynika, że do wyburzenia jest m.in. budynek po Polmozbycie na skrzyżowaniu ul. Czarnowskiej i Żelaznej.

Szybko okazało się jednak, że jeszcze niedawno wydawano pozwolenie na budowę budynków, które teraz mają być wyburzone.

- W zeszłym roku uprawomocniło się pozwolenie na budowę magazynów. Inwestycja jest już zrealizowana w 98 proc. A teraz przychodzi geodeta i mówi mi, że te budynki są do wywalenia, bo będzie droga - denerwował się starszy mężczyzna, właściciel działki na ul. Zagnańskiej 36. - Na tę część miasta miało być wstrzymane wydawanie pozwoleń na budowę - starał się tłumaczyć Piotr Wójcik.

- To dlaczego wydano te pozwolenia? - dało się słyszeć kilka gniewnych okrzyków. - Nie wiem, ale będziemy szukać jakiegoś satysfakcjonującego rozwiązania - zapewniał Wójcik. Ten problem dotyczy też budynku na ul. Zagnańskiej 28.

Inną sprawę miał reprezentant właściciela budynku przy ul. Zagnańska 81A (dawny biurowiec PKS-u). - A co zamierzacie zrobić, żeby zabezpieczyć miejsca parkingowe? Bo jest ich 40, a parking ma być zmniejszony - mówił. Okazało się jednak, że nie wiadomo, czy te 40 miejsc jest zorganizowanych legalnie. - Będziemy szukać jakichś rozwiązań. Ale my jesteśmy zobowiązani do odtworzenia miejsc parkingowych, które są zarejestrowane w MZD - tłumaczył przedstawiciel WBP.

Wszyscy, także osoby, który nie brały udziału we wczorajszych konsultacjach, mogą pisemne wnioski w tej sprawie składać w MZD.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4978275.html
Pytanie do obecnych na spotkaniu: nie macie może zdjęcia tego projektu, widocznego na zdjęciu w Echu?

Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1161
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Boss » 1 marca 2008, o 11:19

qbasck pisze:Tak szczerze to czego można oczekiwać od większości mieszkańców hm slamsów chyba to tylko tak można nazwać.
z tego co czytam to bogaci ci "mieszkańcy slamsów" - maja własne firmy...
CK|PL|EU

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 1 marca 2008, o 11:41

andrzej pisze:Pytanie do obecnych na spotkaniu: nie macie może zdjęcia tego projektu, widocznego na zdjęciu w Echu?
Zdjęć nie mamy, ale na stronie MZD można znaleźć to:
PLAN 1
PLAN 2
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

qbasck
Posty: 135
Rejestracja: 22 września 2005, o 13:13

Post autor: qbasck » 1 marca 2008, o 11:41

Miałem na myśli wypowiedzi typu
Jedna pani przekonywała, że w Kielcach jeździ się bardzo dobrze bo przecież jest mało wypadków i w ogóle nie wie po co ta rozbudowa, a skoro już musi ona być, to "ulica Żelazna nie może być autostradą", ale powinna mieć jedną jezdnię i ograniczenie najwyżej do 50 km/h - po to, aby było "powoli i bezpiecznie"
lub
Inna pani długo szukała na mapie możliwości zjazdu z ulicy Żelaznej do 1 Maja. Mimo pomocy projektanta i tłumaczenia czym jest skrzyżowanie dwupoziomowe, nie znalazła jej. Powiedziała, że nie wyobraża sobie aby "samochody latały w powietrzu" - to nie żart.
W kwesti przedsiębiorców co dostali pozwolenia na rozpoczęcie budowy, które trzeba będzie rozebrać miasto ewidentnie dało d.py - niema co ukrywać.

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 1 marca 2008, o 11:44

oni dostali w większości pozwolenia okresowe, a poza tym byli informowali, że na ten teren jest przygotowywana inwestycja. Więc to raczej sami dali d.py
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1161
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Boss » 1 marca 2008, o 11:49

qbasck pisze:Miałem na myśli wypowiedzi typu...
wiem, wiem. to była taka ironia z mojej strony.
CK|PL|EU

qbasck
Posty: 135
Rejestracja: 22 września 2005, o 13:13

Post autor: qbasck » 1 marca 2008, o 12:06

MeehoweCK pisze:oni dostali w większości pozwolenia okresowe, a poza tym byli informowali, że na ten teren jest przygotowywana inwestycja. Więc to raczej sami dali d.py
Powinny takie być, a czy są? Wg gazet ludzie zachowują się jakby nic o budowie nie wiedzieli. Ciekawe co z tego wyniknie.

Awatar użytkownika
Jezpir
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1130
Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
Lokalizacja: Kielce, KSM Nord

Post autor: Jezpir » 2 marca 2008, o 14:22

Było coś o powodach zamknięcia Czarnowskiej i sposobie rozwiązania ruchu na skrzyżowaniu przy dworcu PKP?
PS. Nie mogłem się zjawić. Miałem walne wspólnoty.
Jeżpir

ODPOWIEDZ