MZD Kielce - Węzeł Grunwaldzka-Żytnia/Żelazna-Armii Krajowej

Inwestycje zrealizowane

Moderatorzy: Nowak, Autor

Awatar użytkownika
andrzeej
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1786
Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
Lokalizacja: KOM

Post autor: andrzeej » 18 stycznia 2013, o 17:29

Zobaczymy... To samo różni klakierzy pisali przed remontem skrzyżowania al. IX Wieków / Nowy Świat - jak to będzie wspaniale i bezpiecznie. No i mamy korki większe niż przed remontem, o sytuacji pieszych nie wspomnę... trzeba 3 razy stać na czerwonym, żeby przejść na drugą stronę.

Awatar użytkownika
tomasz2719
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 867
Rejestracja: 8 marca 2008, o 00:19
Lokalizacja: Kielce

Post autor: tomasz2719 » 18 stycznia 2013, o 17:30

Po pierwsze buspas jest dołem, bo jednak większość autobusów jeździ w kierunku Żelazna->Grunwaldzka. Ewentualnie Żelazna->Żytnia. Po drugie tuż za skrzyżowaniem, na Armii Krajowej jest przystanek. Gdyby buspas szedł estakadą to autobus by go omijał. Ba. Jeszcze większy sens nabiera buspas dołem, kiedy sprawdzisz sobie nawet na stronie ZTM-u, że w kierunku Żelazna->Armii Krajowej nie jeździ ani jeden autobus!

Tam91
Posty: 245
Rejestracja: 12 sierpnia 2006, o 15:51
Lokalizacja: Kielce/Lublin

Post autor: Tam91 » 18 stycznia 2013, o 17:35

Czyli potwierdzasz, że droga dla autobusów na wprost przez skrzyżowanie dołem nie ma sensu, ponieważ nie jeżdżą tamtędy autobusy. nie kwestionuję tego, że buspas dołem do skrętu w prawo powinien być. staram się jedynie zrozumieć i wytłumaczyć brak możliwości jazdy na wprost dołem.

Awatar użytkownika
andrzeej
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1786
Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
Lokalizacja: KOM

Post autor: andrzeej » 18 stycznia 2013, o 18:12

To, że dzisiaj nie jeździ tamtędy żaden autobus o niczym nie świadczy. Takie zaprojektowanie skrzyżowanie oznacza m.in. że nie będzie można tamtędy puścić żadnej linii autobusowej w przyszłości.

Awatar użytkownika
tomasz2719
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 867
Rejestracja: 8 marca 2008, o 00:19
Lokalizacja: Kielce

Post autor: tomasz2719 » 18 stycznia 2013, o 18:23

Odpowiedziałem akurat na twoje ostatnie pytanie:
Tam91 pisze: Po co buspas dołem? czy nie może wiaduktem przejeżdżać autobus?
Napisałeś je w odstępie od poprzednich wypowiedzi, więc sądziłem, że nie ma z nimi związku. Że masz po prostu kilka pytań.
Po drugie potwierdzam dla autobusów. Ale droga na wprost dołem ma sens dla pozostałych użytkowników drogi. A co jak na estakadzie będzie wypadek? Można by go wtedy ominąć dołem, ale oczywiście nie w Kielcach.

A teraz kto mi powie, jak będzie wyglądać organizacja ruchu na tym skrzyżowaniu? W sensie ile pasów, i jaka możliwość jazdy z danego pasa. Ze względu na największe natężenie ruchu w kierunku Grunwaldzka->Żelazna i Żelazna->Grunwaldzka, gdybym był projektantem, dałbym po dwa pasy ruchu w tych kierunkach. Lecz ze względu na wyspy jakoś tego nie widzę.

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5698
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 18 stycznia 2013, o 19:06

tomasz2719 pisze: A co jak na estakadzie będzie wypadek? Można by go wtedy ominąć dołem, ale oczywiście nie w Kielcach.
Z tymi wypadkami chyba trochę przesadzacie. W takim razie, każda ulica powinna miec alternatywny pas awaryjny na wypadek kolizji drogowej.
Fakt, że przejazd dołem w takim przypadku by pomógł.
Też byłem zdziwiony brakiem możliwości przeazdu dołem ale czy on jest naprawdę potrzebny poza wymienionymi wyżej okolicznościami? Powinien być bo tak jest w innych miastach??
Tak wogóle czy trwają tam obecnie jakieś prace budowlane czy budowlańcy od ponad miesiąca mają ferie zimowe :?:

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 19 stycznia 2013, o 04:26

Osobiście nie widziałem ani pół robotnika od kiedy puścili ruch 2 nitkami Grunwaldzkiej. A mieliśmy jakiś czas plusową temperaturę. Ciekawe czy MZD weźmie to pod uwagę czy jak zawsze poklepie po plecach.
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Tam91
Posty: 245
Rejestracja: 12 sierpnia 2006, o 15:51
Lokalizacja: Kielce/Lublin

Post autor: Tam91 » 20 stycznia 2013, o 20:57

To już jest troszkę śmieszne. Ja też narzekam na drogowców i jestem niezadowolony z działań MZD GDDKiA itd., Ale jakoś nie wyobrażam sobie, aby firmy budowlane w okresie zimowym utrzymywały ekipy w gotowości wyczekując na jeden lub dwa dni ocieplenia.

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 20 stycznia 2013, o 21:02

Dodatniej temperatury był jakiś tydzień. Pacząc na to, że wszystkie elementy już są wybetonowane, brakuje chodników, oznakowania i dużo innych pierdół, to mogliby to robić w każdej temperaturze. A ciepły tydzień poświęcić na wylanie asfaltu. Ale skoro dobry wujek MZD nie chce karać, to po co mają się spieszyć. Z punktu widzenia firmy rzeczywiście nie ma sensu, skoro i tak nie zostaną ukarani. Zachodnia nitka żelaznej też jest gotowa (brak ścieralnej), ale oczywiście nikomu się nie chce puścić tamtędy ruchu, bo po co.
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Awatar użytkownika
andrzeej
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1786
Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
Lokalizacja: KOM

Post autor: andrzeej » 20 stycznia 2013, o 22:27

Pamiętam, jak był remontowany wiadukt na Krakowskiej jakieś 8 lat temu, akurat mieszkałem w pobliżu. Mróz -25 stopni, a pracy nie przerywali nawet na dzień, aż mi było szkoda tych pracowników.

Awatar użytkownika
Thermalcake
Posty: 349
Rejestracja: 24 czerwca 2011, o 00:45
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Thermalcake » 20 stycznia 2013, o 23:31

Terminy umów powinny być krótsze. Wtedy częściej widzielibyśmy takie sytuacje jak na Krakowskiej w "ostatnich" dniach remontu, który de facto został później i tak przedłużony.

Awatar użytkownika
MAŁY
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1664
Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie

Post autor: MAŁY » 17 lutego 2013, o 11:54

do kiedy mają czas na otwarcie/zakończenie prac?
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!
Obrazek

Awatar użytkownika
Petras
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 910
Rejestracja: 7 grudnia 2007, o 16:41
Lokalizacja: Kielce ŚLV

Post autor: Petras » 18 lutego 2013, o 20:27

ice pisze:
tomasz2719 pisze: A co jak na estakadzie będzie wypadek? Można by go wtedy ominąć dołem, ale oczywiście nie w Kielcach.
Z tymi wypadkami chyba trochę przesadzacie. W takim razie, każda ulica powinna miec alternatywny pas awaryjny na wypadek kolizji drogowej.
Fakt, że przejazd dołem w takim przypadku by pomógł.
Też byłem zdziwiony brakiem możliwości przeazdu dołem ale czy on jest naprawdę potrzebny poza wymienionymi wyżej okolicznościami? Powinien być bo tak jest w innych miastach??
Raczej ciasno tam, żeby jeszcze dołem pasy na wprost zmieścić - w szczególnych okolicznościach można wykorzystać rondo lub węzeł Mielczarskiego ;)
"Rzecznik MZD zapowiada, że mimo protestów inwestycja zostanie zrealizowana."

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3934
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 25 lutego 2013, o 23:55

Węzeł Żytnia. Na wprost pojedziemy tylko górą

Kontrowersyjna organizacja ruchu na budowanym kieleckim węźle Żytnia. Aby jechać na wprost, konieczny będzie wjazd na estakadę. W Krakowie takiego rozwiązania nie zastosowano na żadnym skrzyżowaniu. - Bo kierowcy czasami się mylą - tłumaczy rzecznik tamtejszych drogowców.
W połowie tego roku ma się zakończyć już opóźniona, warta 39 mln zł inwestycja. Najważniejszym elementem węzła Żytnia jest estakada w ciągu ul. Armii Krajowej i Żelaznej, która pozwoli przejechać nad ulicami Żytnią i Grunwaldzką. - To będą dwa pasma do jazdy na wprost. Pod wiaduktami zostanie skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną, przez które będzie można pojechać np. z ulicy Żelaznej w lewo w ulicę Żytnią. Bardzo podobne rozwiązanie zastosowano w Krakowie na ul. Opolskiej, czyli przy wylocie z Krakowa na Kielce - mówił w styczniu 2010 roku Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.

Okazuje się, że ruch na węźle Żytnia zorganizowano tak, że aby jechać od strony ul. Armii Krajowej na wprost w ul. Żelazną, trzeba będzie wjechać na estakadę. Na skrzyżowaniu pod wiaduktem będzie można tylko skręcić, a w takiej organizacji ruchu pomogą wysepki. Kierowcy, którzy nie wjadą na wiadukt, a będą chcieli jechać prosto w ul. Żelazną, będą musieli dojechać do ronda przy ul. Żytniej lub przy ul. Grunwaldzkiej i tam zawrócić. W praktyce trzeba będzie nadłożyć kilkaset metrów, często po zatłoczonych ulicach.

Tymczasem na wspomnianej ul. Opolskiej w Krakowie można jechać prosto bez wjazdu na wiadukt, chociaż oczywiście trzeba zatrzymać się na światłach. W Kielcach takie rozwiązanie zastosowano przy galerii Echo - jadąc ul. Świętokrzyską kierowcy mogą skorzystać z tunelu albo przejechać przez światła.

- Można to było zrobić także na węźle Żytnia i projektant analizował takie rozwiązanie. Oznaczałoby jednak dołożenie dodatkowej fazy w sygnalizacji świetlnej pod wiaduktem. W efekcie wydłużyłby się cały cykl, a ruch odbywałby się mniej płynnie - odpowiada Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy MZD. Podkreśla, że najwięcej samochodów jedzie od strony ulicy Grunwaldzkiej w Żelazną. - I tam do lewoskrętu będą dwa pasy ruchu. Dołożenie dodatkowej fazy sygnalizacji od strony Armii Krajowej znacznie wydłużyłoby cały cykl i przejazd przez skrzyżowanie. A tak naprawdę korzystałoby z tego niewielu kierowców, ci, którzy nie wjechaliby na estakadę - dodaje.

A co, gdyby doszło do wypadku na wiadukcie i trzeba byłoby go częściowo zamknąć? - Zastanawiamy się nad zrobieniem łącznic między obiema jezdniami przed wjazdem na wiadukt, tak, by można było przełożyć ruch. Pod uwagę bierzemy też obniżenie krawężników na wyspach pod wiaduktem, które pozwolą na awaryjny przejazd - odpowiada Skrzydło.

Drogowcy z Krakowa inaczej podeszli do problemu. - U nas na każdym skrzyżowaniu z estakadą można przejechać na wprost także dołem. Oczywiście trwa to dłużej, bo trzeba się zatrzymać na światłach, a ten kierunek jest najmniej uprzywilejowany - opowiada Michał Pyclik, rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie. Takie rozwiązanie tłumaczy wygodą kierowców. - Zdarza się, że ktoś się pomyli albo źle zrozumie oznakowanie. Wtedy może łatwiej wrócić na właściwą trasę - podkreśla. Przyznaje, że z takim rozwiązaniem jak w Kielcach jeszcze się nie spotkał. - Ale ja stosunkowo niewiele jeżdżę po innych miastach - dodaje.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... _gora.html

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 26 lutego 2013, o 08:16

Nie bardzo rozumiem w czym problem. Kielczanie po pierwszej pomyłce nauczą się jeździć wyłącznie górą, przyjezdni stracą 3 minuty celem zawrócenia na rondzie.

Równie dobrze ktoś może się pomylić i wjechać na estakadę pomimo chęci skręcenia w Żytnią albo Grunwaldzką.

Jeśli płynność ruchu ma na tym zyskać - jestem za. Akurat Opolska/29 Listopada to przykłady na tamowanie ruchu możliwością przejechania dołem.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

ODPOWIEDZ