MZD Kielce - Węzeł Żelazna - Rondo im.Herlinga-Grudzińskiego
- panGargamel
- Posty: 238
- Rejestracja: 26 września 2012, o 11:47
- Lokalizacja: Z Miasta EKRANÓW i wyciętych DRZEW
Rondo przełożone i korki gotowe. Potężne opóźnienia autobusów
Nawet 50 minut opóźnienia miały w czwartek autobusy komunikacji miejskiej jadące przez zmienione rondo Herlinga-Grudzińskiego w Kielcach. Tworzyły się tam gigantyczne korki, przede wszystkim od strony ulicy Czarnowskiej.
Zmiana organizacji ruchu to element przygotowań do budowy przejścia podziemnego pod aleją IX Wieków Kielc.
Drogowcy mieli ją wprowadzić już w nocy z poniedziałku na wtorek, ostatecznie rondo zmieniono w czwartek rano. Teraz jest ono znacznie mniejsze, przesunięto je w stronę ul. Okrzei, a przede wszystkim wjazd jest możliwy tylko z jednego pasa. - Horror. Jest bardzo ciasno, a przejazd od Grunwaldzkiej, Żelazną i Czarnowską zajmuje ponad 40 minut. Teraz praktycznie stoi tam dziewięć wozów - mówiła nam ok. godz. 16 dyspozytorka kieleckiego MPK. Dodała, że podobnie wygląda sytuacja na innych ulicach. - Autobus linii 51 ma już prawie godzinę opóźnienia - informowała.
To przede wszystkim skutek zwężenia dojazdów do ronda, które na dodatek są teraz dość kręte. - Niestety, to jedyne rozwiązanie, alternatywą było zamknięcie alei IX Wieków Kielc - tłumaczył Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg.
Nawet on przyznaje, że utrudnienie jest poważne. - Pierwszy dzień po zmianie organizacji ruchu jest najtrudniejszy. Liczymy, że potem będzie łatwiej - stwierdził.
Kierowcy zastanawiali się tylko, dlaczego jeszcze nie rozpoczęły się prace na wyłączonej jezdni. - Prawdopodobnie w nocy wykonawca przerzuci palownice we właściwe miejsce i wtedy roboty będą już widoczne - odpowiada rzecznik. Przejazd przez rondo Herlinga-Grudzińskiego będzie utrudniony do wiosny.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ienia.html
Nawet 50 minut opóźnienia miały w czwartek autobusy komunikacji miejskiej jadące przez zmienione rondo Herlinga-Grudzińskiego w Kielcach. Tworzyły się tam gigantyczne korki, przede wszystkim od strony ulicy Czarnowskiej.
Zmiana organizacji ruchu to element przygotowań do budowy przejścia podziemnego pod aleją IX Wieków Kielc.
Drogowcy mieli ją wprowadzić już w nocy z poniedziałku na wtorek, ostatecznie rondo zmieniono w czwartek rano. Teraz jest ono znacznie mniejsze, przesunięto je w stronę ul. Okrzei, a przede wszystkim wjazd jest możliwy tylko z jednego pasa. - Horror. Jest bardzo ciasno, a przejazd od Grunwaldzkiej, Żelazną i Czarnowską zajmuje ponad 40 minut. Teraz praktycznie stoi tam dziewięć wozów - mówiła nam ok. godz. 16 dyspozytorka kieleckiego MPK. Dodała, że podobnie wygląda sytuacja na innych ulicach. - Autobus linii 51 ma już prawie godzinę opóźnienia - informowała.
To przede wszystkim skutek zwężenia dojazdów do ronda, które na dodatek są teraz dość kręte. - Niestety, to jedyne rozwiązanie, alternatywą było zamknięcie alei IX Wieków Kielc - tłumaczył Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg.
Nawet on przyznaje, że utrudnienie jest poważne. - Pierwszy dzień po zmianie organizacji ruchu jest najtrudniejszy. Liczymy, że potem będzie łatwiej - stwierdził.
Kierowcy zastanawiali się tylko, dlaczego jeszcze nie rozpoczęły się prace na wyłączonej jezdni. - Prawdopodobnie w nocy wykonawca przerzuci palownice we właściwe miejsce i wtedy roboty będą już widoczne - odpowiada rzecznik. Przejazd przez rondo Herlinga-Grudzińskiego będzie utrudniony do wiosny.
Tydzień z głowy. Kończcie ten węzeł, wstydu oszczędźcie
Bardzo się ucieszyłem, gdy w 2011 roku okazało się, że jedną z najtrudniejszych inwestycji drogowych w regionie, węzła Żelazna, zajmie się konsorcjum Mota-Engil i Kieleckiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych. Moja radość nie była bezpodstawna - niewiele wcześniej obserwowałem w jakim tempie powstawał odcinek drogi S7 ze Skarżyska-Kamiennej - do Występy budowany właśnie przez Mota-Engil.
Minęło kilkanaście miesięcy i z tego obrazu niewiele zostało. A to nie można dojść do budynków przy ul. 1 Maja, bo jest błoto, a to kilka tygodni ustalano, kto ma włączyć oświetlenie na ulicy Składowej wyłączone właśnie przy okazji budowy tego węzła.
Czarę goryczy przelało to, co stało się kilkanaście dni temu przy okazji rozpoczęcia budowy przejścia podziemnego pod aleją IX Wieków Kielc. Od kilku tygodni zapowiadano, że będzie to najbardziej uciążliwa część inwestycji. Wreszcie 20 grudnia zmieniono organizację ruchu w rejonie ronda Herlinga-Grudzińskiego. Zrobiło się bardzo ciasno, natychmiast zwiększyły się korki. Drogowcy tłumaczyli, że zmiany są konieczne, żeby prace przy przejściu mogła rozpocząć gotowa na miejscu palownica. I kierowcy pewnie w to uwierzyli. Uwierzyłem w to też ja.
I co? Palownica majestatycznie na nowe miejsce przejechała dopiero 2 stycznia, czyli prawie dwa tygodnie później! Po co zmieniano więc ruch dwa tygodnie wcześniej?! Po co w gorącym, przedświątecznym okresie zafundowano mieszkańcom dodatkową nerwówkę w potężnych korkach?! Mało tego, w Miejskim Zarządzie Dróg w Kielcach dowiedziałem się, że na wcześniejszą zmianę organizacji ruchu wykonawca sam nalegał argumentując, że przestój palownicy to straty. Strata czasu i nerw kielczan gnających w pośpiechu do domów w przedświątecznym zamieszaniu już go nie interesowały.
W Mota-Engil sprawy nie mogłem wyjaśnić. Rzecznika w piątek nie było w pracy.
To dla mnie kolejny smutny przykład jaki jest naprawdę stosunek budowlańców do zwykłego człowieka. "Ta budowa ma już cztery miesiące opóźnienia, a niewykluczone, że będzie jeszcze gorzej. I pewnie firma Mota-Engil będzie liczyła na wyrozumiałość podczas rozliczania prac. Ciekawe, co wtedy powiedzą mieszkańcom ul. Składowej" - to fragment komentarza, który napisałem pod koniec października po kłopotach z oświetleniem na Składowej.
Po sytuacji z palownicą bardziej pasuje inny, tym razem znany cytat: "Kończ waść, wstydu oszczędź".
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... dzcie.html
Bardzo się ucieszyłem, gdy w 2011 roku okazało się, że jedną z najtrudniejszych inwestycji drogowych w regionie, węzła Żelazna, zajmie się konsorcjum Mota-Engil i Kieleckiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych. Moja radość nie była bezpodstawna - niewiele wcześniej obserwowałem w jakim tempie powstawał odcinek drogi S7 ze Skarżyska-Kamiennej - do Występy budowany właśnie przez Mota-Engil.
Minęło kilkanaście miesięcy i z tego obrazu niewiele zostało. A to nie można dojść do budynków przy ul. 1 Maja, bo jest błoto, a to kilka tygodni ustalano, kto ma włączyć oświetlenie na ulicy Składowej wyłączone właśnie przy okazji budowy tego węzła.
Czarę goryczy przelało to, co stało się kilkanaście dni temu przy okazji rozpoczęcia budowy przejścia podziemnego pod aleją IX Wieków Kielc. Od kilku tygodni zapowiadano, że będzie to najbardziej uciążliwa część inwestycji. Wreszcie 20 grudnia zmieniono organizację ruchu w rejonie ronda Herlinga-Grudzińskiego. Zrobiło się bardzo ciasno, natychmiast zwiększyły się korki. Drogowcy tłumaczyli, że zmiany są konieczne, żeby prace przy przejściu mogła rozpocząć gotowa na miejscu palownica. I kierowcy pewnie w to uwierzyli. Uwierzyłem w to też ja.
I co? Palownica majestatycznie na nowe miejsce przejechała dopiero 2 stycznia, czyli prawie dwa tygodnie później! Po co zmieniano więc ruch dwa tygodnie wcześniej?! Po co w gorącym, przedświątecznym okresie zafundowano mieszkańcom dodatkową nerwówkę w potężnych korkach?! Mało tego, w Miejskim Zarządzie Dróg w Kielcach dowiedziałem się, że na wcześniejszą zmianę organizacji ruchu wykonawca sam nalegał argumentując, że przestój palownicy to straty. Strata czasu i nerw kielczan gnających w pośpiechu do domów w przedświątecznym zamieszaniu już go nie interesowały.
W Mota-Engil sprawy nie mogłem wyjaśnić. Rzecznika w piątek nie było w pracy.
To dla mnie kolejny smutny przykład jaki jest naprawdę stosunek budowlańców do zwykłego człowieka. "Ta budowa ma już cztery miesiące opóźnienia, a niewykluczone, że będzie jeszcze gorzej. I pewnie firma Mota-Engil będzie liczyła na wyrozumiałość podczas rozliczania prac. Ciekawe, co wtedy powiedzą mieszkańcom ul. Składowej" - to fragment komentarza, który napisałem pod koniec października po kłopotach z oświetleniem na Składowej.
Po sytuacji z palownicą bardziej pasuje inny, tym razem znany cytat: "Kończ waść, wstydu oszczędź".
-
grzebo
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1434
- Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
- Lokalizacja: Kielce
Mamy nowe dokumenty dotyczące Węzła Żelazna, m.in. ZRID:
http://kieleckieinwestycje.org/pliki/Wezel-Zelazna/
http://kieleckieinwestycje.org/pliki/Wezel-Zelazna/
- tomasz2719
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 867
- Rejestracja: 8 marca 2008, o 00:19
- Lokalizacja: Kielce
Co do natężenia hałasu (i to w nocy!?), zgodnie z tym rysunkiem http://kieleckieinwestycje.org/pliki/We ... zofony.pdf duża część ekranów akustycznych przy tych halach, chroni zaledwie 4 mikrobudynki!
-
grzebo
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1434
- Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
- Lokalizacja: Kielce
A jak opowiadali, że wcale nie trzeba będzie wycinać, tylko trochę przyciąć konary. No i przycięli.
Kwestia wtórna.Sesja RM pisze: Radny Rady Miast Mariusz Goraj
Mam takie pytanie do Pana, Panie Dyrektorze, czy tego „Ryśka”, to nie da się oszczędzić, przy realizacji tej inwestycji celu publicznego? Czy jego naprawdę, koniecznie trzeba wyciąć?
Z-ca Dyrektora Wydziału Środowiska i Usług Komunalnych Witold Bruzda
Ja powiem tak w tej chwili to rozmawiamy o zdjęciu ochrony, nie rozmawiamy o wycięciu. Dlaczego mówię o zdjęciu ochrony? Dlatego, że jeżeli ustalamy, pomnik przyrody, to on musi spełniać jakieś walory. Biorąc pod uwagę realizację tej inwestycji i konieczność zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego i bezpieczeństwa ludzi, trzeba będzie bardzo mocno ingerować w to drzewo o przycięcie jego konarów. W związku z tym przypuszczam, że po przycięciu, on naprawdę utraci te walory, dla których został uchwalony jako pomnik przyrody. Teraz kwestia, czy dąb zostanie wycięty, to jest kwestia wtórna. Na dzień dzisiejszy zwróciliśmy się jeszcze do przedstawicieli nauki o możliwość określenia, jak będzie to drzewo wpływało miedzy innymi na bezpieczeństwo ruchu drogowego, bo takie informacje są też potrzebne.
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Ułożą nową nawierzchnię na rondzie Herlinga-Grudzińskiego. Będą utrudnienia
Przez trzy najbliższe noce wykonawca węzła Żelazna będzie układał nową nawierzchnię na rondzie Herlinga-Grudzińskiego. Prace będą polegały na wymianie podbudowy i ułożeniu nowej nawierzchni bitumicznej.
Jak informuje Miejski Zarząd Dróg w Kielcach – prace będą prowadzone w godzinach 21.00 – 3.00, w tym czasie ruch będzie sterowany ręcznie.

http://www.halokielce.pl/uloza-nowa-naw ... rudnienia/
Przez trzy najbliższe noce wykonawca węzła Żelazna będzie układał nową nawierzchnię na rondzie Herlinga-Grudzińskiego. Prace będą polegały na wymianie podbudowy i ułożeniu nowej nawierzchni bitumicznej.
Jak informuje Miejski Zarząd Dróg w Kielcach – prace będą prowadzone w godzinach 21.00 – 3.00, w tym czasie ruch będzie sterowany ręcznie.


