GDDKiA Kielce - [S7/DK 73] Węzeł Kielce - Północ
-
maark

Drogowcy się kłócą, a budowa stoi
Marcin Sztandera 30-06-2006 , ostatnia aktualizacja 30-06-2006 17:35
Warta około 160 mln zł budowa kieleckiego węzła Północ najprawdopodobniej się opóźni. - To wygląda na kłótnię dwóch kieleckich firm, które wiedzą o sobie bardzo dużo - mówią drogowcy.
- Takiego protestu jeszcze nie mieliśmy. Od dwóch dni zastanawiamy się, jak postąpić - mówi Ewa Sajor, szef kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Chodzi o największą inwestycję drogową w regionie - budowę węzła Północ, czyli wjazdu do Kielc od strony Warszawy. Wpłynęły cztery oferty i w ubiegłym tygodniu komisja wybrała najtańszą. Konsorcjum stworzone przez Świętokrzyskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych "Trakt" i Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych "Fart" chce wybudować węzeł za 161 mln 754 tys. zł. Tylko o 200 tys. zł była wyższa druga oferta złożona przez konsorcjum, w skład którego wchodzi inna firma z regionu - Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych. Pozostałe propozycje sięgały około 200 mln zł.
To właśnie konsorcjum, do którego przynależy KPRD, złożyło protest. - Wynika z niego, że oferta Traktu i Fartu nie spełnia wymagań, jeżeli chodzi o staż pracowników, którzy mają się zajmować tą inwestycją. Podobno wbrew oficjalnym informacjom nie mają oni potrzebnego doświadczenia - mówi jeden z pracowników kieleckiego GDDKiA.
- Sprawdzamy, jaki staż pracy mają poszczególne osoby, liczymy każdy miesiąc - przyznaje Ewa Sajor.
Czy sprawa trafi do prokuratury? - Nie będę tego komentować. Czekamy na opinie prawników - ucina dyrektor Sajor.
To, że konkurencyjne konsorcjum ma tak dokładne informacje o swoich rywalach, nikogo nie zaskoczył. Kilku miesięcy temu byli szefowie Traktu zaczęli pracę w KPRD. - Oczywiście, znam dobrze Trakt. Ale to nie ja pisałem protest. Tym zajmują się prawnicy. Zresztą protest składa lider konsorcjum, Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego. KPRD jest tylko jednym z członków - podkreśla Leszek Biały, wiceprezes KPRD. - Protest nie powinien dziwić. Przecież nasza oferta różni się w cenie dosłownie o promile - dodaje.
Krzysztof Wójcik, szef ŚPRD "Trakt", też nie jest zdumiony protestem. - To przecież biznes. Z tego, co się orientuję, zakwestionowano jednego z pracowników, którego zgłosiliśmy, a co do którego my nie mieliśmy żadnych wątpliwości. Ustawa jest jednak nieprecyzyjna, jeżeli chodzi o nazewnictwo niektórych funkcji, i prawnicy mogą mieć niezłe pole do popisu. To dla nas też jakaś nauczka - stwierdza Wójcik. Podkreśla, że on również czeka na decyzję GDDKiA.
Teraz pracę wznowiła komisja przetargowa. - Jeżeli odrzucimy protest, firma, która go złożyła, może iść np. do sądu. Jeżeli natomiast przyznamy jej rację i odrzucimy ofertę Traktu, możemy się narazić na proces, gdy Trakt wniesie sprawę. W wersji optymistycznej liczyliśmy, że budowa rozpocznie się za miesiąc. Teraz może się okazać, że w tym roku nie będzie to możliwe - mówi Ewa Sajor.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3453913.html
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
tom - Wto 20 Cze pisze:Na pewno pojawią się odwołania i przeciąganie terminu rozpoczęcia inwestycji, także w tym roku nie liczę na jakiekolwiek prace.
Tak jak się spodziewałem niestetyGazeta Wyborcza - Pią 30 Cze pisze:W wersji optymistycznej liczyliśmy, że budowa rozpocznie się za miesiąc. Teraz może się okazać, że w tym roku nie będzie to możliwe - mówi Ewa Sajor.
Komisja Rewizyjna czuwa!
aby nie było tak jak napisałem w tym watku odnośnie S7
http://inwestycje.jupiter.superhost.pl/ ... 1&start=45
http://inwestycje.jupiter.superhost.pl/ ... 1&start=45
- Nowak
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1647
- Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
- Lokalizacja: Kraków / Kielce

Protesty blokują budowę dróg
Nie może ruszyć budowa Węzła Kielce-Północ, największej świętokrzyskiej inwestycji na skrzyżowaniu dwóch dróg krajowych nr 7 Warszawa - Kraków i nr 73 Kielce - Busko - Tarnów, bo wciąż napływają odwołania od wyników przetargu. Drogowcy martwią się, czy rozpocznie się ona w tym roku.
Pierwszy protest...
Do przetargu stanęły cztery konsorcja złożone z dużych firm drogowych. W drugiej połowie czerwca Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najtańszą ofertę opiewającą na 161 mln złotych, złożoną przez konsorcjum świętokrzyskich firm Fart i Trakt oraz Mosty Łódź i Intercom. Protest przeciwko takiemu rozstrzygnięciu złożyło Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych, które wspólnie z czterema innymi firmami złożyło ofertę tylko o około 200 tysięcy droższą. Tymczasem ta najdroższa opiewała na 201 milionów złotych.
...a po nim następne
- Uznaliśmy, że protest miał podstawy prawne, co oznaczało wykluczenie przyjętej pierwotnie oferty i przyjęcie tej, którą złożyło konsorcjum z KPRD w składzie - powiedziała Ewa Sayor, dyrektor kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Zgodnie z przepisami pozostali uczestnicy przetargu mieli prawo do odwołania się od tej decyzji i wszyscy z niego skorzystali. Mamy zatem kolejne protesty i musimy zbadać ich zasadność. Niestety, przykłady innych inwestycji, jak choćby kieleckiego wiaduktu na Krakowskiej, pokazują, że protesty i odwołania od przetargów mogą trwać nawet kilka miesięcy i tego się obawiamy.
Fatalnie od początku
To nie byłby pierwszy poślizg, jeśli chodzi o Węzeł Północ. Kielecka generalna dyrekcja chciała ogłosić przetarg na inwestycję już na początku roku, ale firma, która przygotowywała dokumentację niezbędną do jego ogłoszenia, mimo kar finansowych, dostarczyła ją z opóźnieniem. Przetarg ogłoszono w marcu, ale termin jego rozstrzygnięcia przesuwano, bo przepisy nakazywały odpowiadanie na pytania wciąż napływające od firm zainteresowanych budową węzła. Po rozstrzygnięciu przetargu zaczęły się protesty. - Gdyby nie one, budowę można by praktycznie zacząć - mówi dyrektor Sayor. - W tej chwili nie wiemy, kiedy to nastąpi.
Budowa Węzła Północ ma trwać dwa lata. W tym roku Generalna Dyrekcja miała zarezerwowane na ten cel 50 milionów złotych. - Mając na względzie te wszystkie niewynikające z naszej winy opóźnienia, już zgłosiliśmy, że będziemy w stanie wykorzystać do końca roku 20 milionów złotych - mówi dyrektor.
-
Koval
Polacy to cierpliwy naród. Przetrzymaliśmy socjalizm, przetrzymamy i tych ch... Niech się nażrą tą forsą, niech się nią porzygają. Aż marzy się kopnięcie ich wszystkich w d.... i wynajęcie solidnej niemieckiej firmy nie zatrudniającej polskich podwykonawców. Tu by się chyba naprawdę Dzierżyński przydał. Pozdrowienia z malowniczej drogi nr 7 gdzie zagraniczni turyści mają okazję poczuć się jak załoga Apollo 13 powracająca na Ziemię...
W dzisiejszym echu jest artykuł odnosnie tej inwestycji.
Najwazniejsze informacje to:
- wszystkie 4 firmy caly czas odwoluja sie i zaskarzaja miedzy soba, wiec jest coraz mniejsza szansa na start w tym roku
- wedlug echa praktycznie przesądzone jest ze zadna z kieleckich firm nie bedzie realizowac tego projektu i to jest chyba najgorsza wiadomosc
Najwazniejsze informacje to:
- wszystkie 4 firmy caly czas odwoluja sie i zaskarzaja miedzy soba, wiec jest coraz mniejsza szansa na start w tym roku
- wedlug echa praktycznie przesądzone jest ze zadna z kieleckich firm nie bedzie realizowac tego projektu i to jest chyba najgorsza wiadomosc