MZD Kielce - [DW 762] ul. Krakowska/Armii Krajowej
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Zdecydowanie jestem za przeniesieniem obok, aby nadal mógł spełniać swoją rolę.
Jeszcze zastanowiłbym się nad możliwością, aby zostawić go w tym samym miejscu, a ruch w kierunku Krakowa poprowadzić mostem który jest obok, przez co nowo budowany most byłby dla kierunku w stronę Kielc, ale wiązałoby się to ze zmianą projektu i koniecznością zrobienia szykany (2 zakrętów).
Jeszcze zastanowiłbym się nad możliwością, aby zostawić go w tym samym miejscu, a ruch w kierunku Krakowa poprowadzić mostem który jest obok, przez co nowo budowany most byłby dla kierunku w stronę Kielc, ale wiązałoby się to ze zmianą projektu i koniecznością zrobienia szykany (2 zakrętów).
Sorry, takiego mamy prezydenta...
- Petras
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 915
- Rejestracja: 7 grudnia 2007, o 16:41
- Lokalizacja: Kielce Czarnów
To mnie tylko zastanawia, że choć artykuł z 23 maja przesunięcie mostu jakby już rozważono...[img]http://bi.gazeta.pl/im/0/7903/m7903140.gif[/img] pisze:Co zrobić z mostem na Słowiku
Ważą się losy jednego z najsłynniejszych kieleckich mostów - im. kapitana Kazimierza "Herwina" Piątka. Licząca 80 lat konstrukcja ma być wyburzona. - Ale musimy go jakoś upamiętnić - zgodnie mówią drogowcy i samorządowcy. Pierwszy projekt będzie gotowy w tym tygodniu.
Fot. Jarosław Kubalski / Agencja
Most na Bobrzy kojarzą chyba wszyscy kierowcy, którzy chociaż raz wyjeżdżali ul. Krakowską z Kielc - już z daleka widać dwa betonowe łuki spięte tzw. tężnikiem, na którym wyryto napis z imieniem patrona. Jego los wydaje się przesądzony, bo w ramach już trwającej przebudowy ul. Krakowskiej zaplanowano wyburzenie starej i zbudowanie nowej przeprawy przez rzekę. - Obecny most budzi sporo sentymentu, ale nie spełnia norm dla drogi klasy "G", jaką jest ul. Krakowska. Powinien mieć jezdnię o szerokości siedmiu metrów i pobocza o łącznej szerokości dwóch metrów. A teraz jest tylko sześciometrowa jezdnia, w dodatku są nad nią umieszczone stosunkowo nisko belki łączące konstrukcję - tłumaczy Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg. Zapowiada, że most będzie wyburzony w przyszłym roku, po remoncie stojącej tuż obok dużo młodszej przeprawy. - Na jego miejscu powstanie nowy obiekt. Cała inwestycja będzie gotowa we wrześniu przyszłego roku - mówi Skrzydło.
Pojawił się jednak pomysł, żeby most uratować. - Rzeczywiście, most nie spełnia obecnych norm. Ale warto byłoby go zachować lub upamiętnić w jakiejś formie z uwagi na jego historię - mówi Tomasz Wągrowski, wicedyrektor kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Tłumaczy, że przemawia za tym nie tylko osoba patrona, ale i historia samej konstrukcji. - To dowód rozwoju technicznego w naszym kraju i regionie. Kiedyś były trzy takie obiekty. Most na Silnicy wysadzono kilkadziesiąt lat temu, most na Lubrzance jest przebudowany. Został tylko most na Słowiku, który przez osiemdziesiąt lat spełniał swoją funkcję bez zasadniczych wzmocnień. To chyba najlepsze świadectwo jego jakości - podkreśla Wągrowski.
Pomysł popierają m.in. członkowie Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP. Kilka tygodni temu doszło do spotkania w tej sprawie w ratuszu z udziałem Ewy Sayor, szefowej kieleckiego oddziału GDDKIA. - Byłam tam przede wszystkim jako kielczanka. Uważam, że w jakiś sposób trzeba upamiętnić ten obiekt, zanim będzie bezpowrotnie zniszczony - opowiada dyrektor i podkreśla, że pomysł padł na podatny grunt.
- Pierwsze ustalenia zakładały wycięcie belki z imieniem patrona i ustawienie jej gdzieś w pobliżu w widocznym miejscu. Byliśmy już tam na wizji lokalnej, ale - niestety - to mało prawdopodobne, bo w okolicy brakuje miejsca, gdzie taka konstrukcja z jednej strony byłaby widoczna, a z drugiej nie przeszkadzałaby - opowiada Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w kieleckim ratuszu. Dlatego przygotowuje on inny projekt. - Skłaniam się do jakiejś konstrukcji, może płaskorzeźby przedstawiającej obecny most ze stosownym opisem - mówi Hajdorowicz. I zapowiada, że zaprezentuje projekt w ciągu kilku dni.
Pojawiają się głosy, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zachowanie obecnego mostu jako np. kładki dla pieszych i rowerzystów. Konieczne byłoby przesunięcie go o kilka metrów. - Most waży około 150 ton i to oczywiście technicznie możliwe. W Warszawie o kilkadziesiąt metrów przesunięto jeden z kościołów. Problemem byłyby jednak duże koszty i skomplikowane formalności - komentuje Tomasz Wągrowski.
- Też się zastanawiałem nad przesunięciem obecnego mostu, ale koszty zniechęcają - mówi Stanisław Barycki, wójt gminy Sitkówka-Nowiny, która graniczy z mostem. Nie ukrywa, że to miejsce budzi wiele emocji. - Jego nazwa jest nawet w hymnie szkoły w Nowinach, a sam most kiedyś był w granicach gminy - opowiada wójt. I podrzuca inny pomysł, jak zachować chociaż jego fragment. - Może warto byłoby zastanowić się nad wycięciem część łuków z napisem i przeniesieniem ich z czterema podporami w inne miejsce, np. w okolice pomnika na Szewcach poświęconego bitwie partyzanckiej - zastanawia się wójt. Zapowiada, że będzie o tym rozmawiał z kombatantami.
Historia mostu na Słowiku
Jednoprzęsłowy most betonowy łukowy ze ścięgnem był rekomendowany przez Ministerstwo Robót Publicznych jako rozwiązanie modelowe dla obiektów o rozpiętości do 36 metrów. W każdym przypadku konieczna była jego adaptacja, a projekt wstępny mostu na Bobrzy opracował w 1928 roku inż. J. Czerwiński. Zastąpił on most drewniany, przy którym z czasów carskich znajdowała się tzw. celbuda, czyli domek dróżnika pobierającego myto.
Do przetargu przystąpiło sześć firm, a ostatecznie wybrano 7 czerwca 1930 roku ofertę kieleckiego przedsiębiorcy inż. Rafała Plesnera, który wcześniej wybudował już most w Cedzynie i Białogonie. Budowę zakończono 27 kwietnia 1932 roku. Wcześniej wykonano próbę jego obciążenia pryzmą piasku, która dawała obciążenie 1,6 tony na metr kwadratowy. Po 12 godzinach most wygiął się tylko o 2,6 mm. Do wybudowania użyto m.in. 48 ton stali. Mostowi nadano imię kapitana Kazimierza Piątka, ps. "Herwin". To absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, "uduchowiony filozof", który wprowadził legionistów Piłsudskiego do Kielc 12 sierpnia 1914 roku. Potem jako dowódca batalionu walczył m.in. nad Nidą, pod Nowym Korczynem. Zginął 19 maja 1915 roku podczas bitwy pod Konarami. Jego imię zatarto na moście w 1945 roku, ale nie na tyle, żeby poszedł w zapomnienie. Napis zrekonstruowano podczas gruntownego remontu w 1991 roku.
oprac. na podstawie artykułu "Cedzyna i Słowik - dwa mosty i dwie historie" Tomasza Wągrowskiego w: "Różne aspekty budowy dróg i mostów - konferencja techniczna". Kielce 2010
Marcin Sztandera
2011-05-23
"Rzecznik MZD zapowiada, że mimo protestów inwestycja zostanie zrealizowana."
Po zaczerpnięciu wiedzy u osoby kompetentnej (związanej z przebudową), mam informację, że krawężniki będą na całej długości remontowanego odcinka (na obu krawędziach)AR pisze:Jestem jak najbardziej za zachowaniem mostu.
...ale takie pytanie: czy krawężniki na ul. Krakowskiej będą ułożone na obu krawędziach jezdni - zewnętrznych i wewnętrznych?


