MZD Kielce - Węzeł Żelazna - Rondo im.Herlinga-Grudzińskiego
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Szkoda, że przebudowa nie dosięgnie chodnika i zatok autobusowych przed dworcem.Autor pisze:Nie wiem, czy byl wrzucany plan sytuacyjny, chetni moga pobrac:
http://www.inwestycje.kielce.pl/1/wezel ... A_1000.pdf
Czy zostanie taki krótki, nie wyremontowany odcinek pomiędzy jednym a drugim węzłem?
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
- Nowak
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1647
- Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
- Lokalizacja: Kraków / Kielce
Czy nie jest tak, że ta inwestycja graniczy z budową nieszczęsnej estakady, wtedy mamy ciągłość, chociaż po casusie fontann na Rynku można spodziewać się wszystkiego i zostawienia takiego syfa w środku. Plac przydworcowy należy do PKP chyba nie? Nie sądzę żeby coś z tym zrobili, tyle dworców się remontuje, Kielce taki syf. Wystarczyłaby porządna rewitalizacja.
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
No dobrze, wszystko się zgadza, ale o tym było wiadomo jakieś trzy lata temu. Mam wrażenie, że niektórzy dopiero teraz widzą plany po raz pierwszy i wypowiadają się na ten temat. Też jestem zwolennikiem uspokajania ruchu w centrum, zamykania ulic i ograniczania ilości miejsc parkingowych, ALE w zamian za to trzeba dać ludziom możliwość przejazdu obwodnicą Śródmieścia. Wydaje mi się, że ul. Żelazna ma idealną lokalizację na ten cel.Michał pisze:Zamiast jakiejś normalnej siatki dróg miejskich, to jest kolejna autostrada przez pół miasta bez możliwości wjazdu i zjazdu, z jakimiś równoległymi drogami zbiorczymi, jak przy ekspresówkach, wszystko zaekranowane, miejskie ulice pozaślepiane...
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
Wiesz... co do ekranów głosy są podzielone. Niektórzy ludzie wolą mieć przed oknami ekrany niż hałas. Przy mini-osiedlach wzdłuż Okrzei są zasadne.
Ale zgadzam się, że ekrany na całej długości to przesada.
Nawiasem mówiąc, jest pewna ciekawostka: Konieczność budowy ekranów akustycznych w Polsce jest zależna od przepisów dotyczących ochrony środowiska, które - według ich autorów - były wymogiem UE. Jednakże w innych krajach UE, te normy mają tolerancję większą o 10dB! Każdy kto nieco orientuje się w temacie wie, że 10dB to naprawdę istotna różnica (natężenie energii 10x wyższe). Podejrzewam, że narzucono w Polsce normy takie jak na zachodzie, ale nasi ustawodawcy postanowili być świętsi od papieża i takie teraz mamy efekty.
Ale zgadzam się, że ekrany na całej długości to przesada.
Nawiasem mówiąc, jest pewna ciekawostka: Konieczność budowy ekranów akustycznych w Polsce jest zależna od przepisów dotyczących ochrony środowiska, które - według ich autorów - były wymogiem UE. Jednakże w innych krajach UE, te normy mają tolerancję większą o 10dB! Każdy kto nieco orientuje się w temacie wie, że 10dB to naprawdę istotna różnica (natężenie energii 10x wyższe). Podejrzewam, że narzucono w Polsce normy takie jak na zachodzie, ale nasi ustawodawcy postanowili być świętsi od papieża i takie teraz mamy efekty.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
- Gandalf
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 703
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:11
- Lokalizacja: Kielce
Węzeł Żelazna jednak tańszy? Wycenia działki nieważna
Marcin Sztandera
11.10.2011 aktualizacja: 2011-10-10 21:02
Bardzo korzystna dla właścicieli wycena działki, na której stał Polmozbyt, jest nieważna. Eksperci stwierdzili, że popełniono błędy przy jej sporządzeniu.
Cała sprawa związana jest z budową kieleckiego węzła Żalazna. Miasto, chcąc wywłaszczyć właścicieli znajdujących się tam terenów, już w 2008 roku oszacowało ich wartość. Wyszło, że za grunty trzeba będzie zapłacić około 60 milionów złotych.
W sierpniu, gdy sprawa miała być finalizowana, Miejski Zarząd Dróg otrzymał nowe wyceny przygotowane na zlecenie wojewody. I wtedy okazało się, że kwota urosła do ponad 100 milionów. - Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy zaczęły do nas spływać operaty szacunkowe. Wyszło na to, że za kilkadziesiąt nieruchomości, na których stoi 57 zabudowań, mamy zapłacić 108 mln zł. Przecież przez dwa lata aż tyle nie mogły podrożeć - mówił Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy MZD.
Drogowcy złożyli więc do Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych wnioski o weryfikację wycen m.in. dla dawnej siedziby Polmozbytu przy ul. Żelaznej. Rzeczoznawca wyliczył bowiem, że działka o powierzchni ponad pół hektara, na której stoją budynki o powierzchni użytkowej 5 tys. m kw., jest warta blisko 28 mln zł.
Dokument dotyczący Polmozbytu trafił wczoraj do Miejskiego Zarządu Dróg. - W opinii komisji operat opracowany przez rzeczoznawcę nie powinien stanowić podstawy do naliczania odszkodowania za przejęcie nieruchomości - informuje Celina Hoffman, prezes ŚSRM.
Zdaniem komisji rzeczoznawca m.in. zbyt pobieżnie przeanalizował stawki czynszu na rynku, nie uwzględnił też rocznej opłaty z tytułu wieczystego użytkowania gruntu.
Nie było tam też uzasadnienia, dlaczego przyjęto akurat takie "stopy kapitalizacji". - W takiej sytuacji zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomości ten operat traci charakter opinii o wartości nieruchomości w postępowaniu administracyjnym, czyli nie może być podstawą do wypłaty odszkodowania - tłumaczy prezes Hoffman.
Czy w takiej sytuacji autor wyceny poniesie jakieś konsekwencje? - Nasze uprawnienie jako organizacji zgodnie z ustawą ograniczają się do oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego. Odpowiedzialność zawodowa to rola ministra infrastruktury do którego każdy może wystąpić z wnioskiem. My tego w tym wypadu nie zrobimy, bo przecież każdy może się pomylić - twierdzi prezes Hoffman,
Jarosław Skrzydło cieszy się z takiego werdyktu komisji. - Dla nas to bardzo dobra wiadomość. Może uda się zaoszczędzić sporo publicznych pieniędzy - komentuje.
Dodaje, że zgodnie z procedurami rzeczoznawca powinien teraz przygotować nowy operat. Czy drogowcy będą się domagać wyciągnięcia konsekwencji wobec autorki wyceny? - Jest za wcześnie, żeby o tym mówić - odpowiada.
Gdy pierwszy raz pisaliśmy o sprawie, autorka kontrowersyjnego dokumentu zapewniała, że "była ona przygotowana zgodnie z zasadami i przepisami prawa". A przedstawiciele właściciela, czyli Centrum Motoryzacyjnego "Polmozbyt", twierdzili, że cena mogła być nawet wyższa. - Ta nieruchomość przynosiła pokaźny dochód idący w tysiące złotych, i to w sytuacji, gdy nie można było zawrzeć umów długofalowych, bo przyszłość budynku była niepewna. Czynsz wynosił od 30 do 60 zł za m kw. i ciągle mieliśmy chętnych na wynajem - przekonywali.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... wazna.html
Marcin Sztandera
11.10.2011 aktualizacja: 2011-10-10 21:02
Bardzo korzystna dla właścicieli wycena działki, na której stał Polmozbyt, jest nieważna. Eksperci stwierdzili, że popełniono błędy przy jej sporządzeniu.
Cała sprawa związana jest z budową kieleckiego węzła Żalazna. Miasto, chcąc wywłaszczyć właścicieli znajdujących się tam terenów, już w 2008 roku oszacowało ich wartość. Wyszło, że za grunty trzeba będzie zapłacić około 60 milionów złotych.
W sierpniu, gdy sprawa miała być finalizowana, Miejski Zarząd Dróg otrzymał nowe wyceny przygotowane na zlecenie wojewody. I wtedy okazało się, że kwota urosła do ponad 100 milionów. - Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy zaczęły do nas spływać operaty szacunkowe. Wyszło na to, że za kilkadziesiąt nieruchomości, na których stoi 57 zabudowań, mamy zapłacić 108 mln zł. Przecież przez dwa lata aż tyle nie mogły podrożeć - mówił Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy MZD.
Drogowcy złożyli więc do Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych wnioski o weryfikację wycen m.in. dla dawnej siedziby Polmozbytu przy ul. Żelaznej. Rzeczoznawca wyliczył bowiem, że działka o powierzchni ponad pół hektara, na której stoją budynki o powierzchni użytkowej 5 tys. m kw., jest warta blisko 28 mln zł.
Dokument dotyczący Polmozbytu trafił wczoraj do Miejskiego Zarządu Dróg. - W opinii komisji operat opracowany przez rzeczoznawcę nie powinien stanowić podstawy do naliczania odszkodowania za przejęcie nieruchomości - informuje Celina Hoffman, prezes ŚSRM.
Zdaniem komisji rzeczoznawca m.in. zbyt pobieżnie przeanalizował stawki czynszu na rynku, nie uwzględnił też rocznej opłaty z tytułu wieczystego użytkowania gruntu.
Nie było tam też uzasadnienia, dlaczego przyjęto akurat takie "stopy kapitalizacji". - W takiej sytuacji zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomości ten operat traci charakter opinii o wartości nieruchomości w postępowaniu administracyjnym, czyli nie może być podstawą do wypłaty odszkodowania - tłumaczy prezes Hoffman.
Czy w takiej sytuacji autor wyceny poniesie jakieś konsekwencje? - Nasze uprawnienie jako organizacji zgodnie z ustawą ograniczają się do oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego. Odpowiedzialność zawodowa to rola ministra infrastruktury do którego każdy może wystąpić z wnioskiem. My tego w tym wypadu nie zrobimy, bo przecież każdy może się pomylić - twierdzi prezes Hoffman,
Jarosław Skrzydło cieszy się z takiego werdyktu komisji. - Dla nas to bardzo dobra wiadomość. Może uda się zaoszczędzić sporo publicznych pieniędzy - komentuje.
Dodaje, że zgodnie z procedurami rzeczoznawca powinien teraz przygotować nowy operat. Czy drogowcy będą się domagać wyciągnięcia konsekwencji wobec autorki wyceny? - Jest za wcześnie, żeby o tym mówić - odpowiada.
Gdy pierwszy raz pisaliśmy o sprawie, autorka kontrowersyjnego dokumentu zapewniała, że "była ona przygotowana zgodnie z zasadami i przepisami prawa". A przedstawiciele właściciela, czyli Centrum Motoryzacyjnego "Polmozbyt", twierdzili, że cena mogła być nawet wyższa. - Ta nieruchomość przynosiła pokaźny dochód idący w tysiące złotych, i to w sytuacji, gdy nie można było zawrzeć umów długofalowych, bo przyszłość budynku była niepewna. Czynsz wynosił od 30 do 60 zł za m kw. i ciągle mieliśmy chętnych na wynajem - przekonywali.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... wazna.html
- Petras
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 915
- Rejestracja: 7 grudnia 2007, o 16:41
- Lokalizacja: Kielce Czarnów
Ja miałem nadzieję że międzyczasie były już jakieś pisma do MZD odnośnie tych ekranów, bo temat był już poruszany zaraz jak pojawiły się wizualizacje i ów plan w 2008 roku, 3 lata temu.
Czarnowska bez komentarza, natomiast na 1 maja są o dziwo tylko od strony hotelu Qubus i między jezdniami, a kamienice pozostają nieosłonięte. Dalej są tylko między jezdniami, niby więc kościół nie będzie zasłonięty... tylko patrząc z jezdni od strony kościoła. Dalej na północ, ekrany od strony dworca na jego wysokości psu na budę skoro tam wszystkie obiekty mieszkalne wyburzone. I na zagnańskiej choćby dla oszczędności można by sobie darować ekran między jezdniami. Pozostałe są ok.
Chodzi głównie o estetykę, nie spodziewajmy się idealnego szkła przez które patrzy się jak przez okno, raczej powyginane pleksi z wronami na przemian z plastikami a la Solidarności bądź sianem a la Świętokrzyska.
Nie jest tragicznie. Wciąż jest czas na ingerencję, a poza tym... czasy się zmieniają, nic nie jest stałe. Być może polityka się zmieni i zaczną likwidować te ekrany.

A tak mogłoby albo raczej powinno być:

Czarnowska bez komentarza, natomiast na 1 maja są o dziwo tylko od strony hotelu Qubus i między jezdniami, a kamienice pozostają nieosłonięte. Dalej są tylko między jezdniami, niby więc kościół nie będzie zasłonięty... tylko patrząc z jezdni od strony kościoła. Dalej na północ, ekrany od strony dworca na jego wysokości psu na budę skoro tam wszystkie obiekty mieszkalne wyburzone. I na zagnańskiej choćby dla oszczędności można by sobie darować ekran między jezdniami. Pozostałe są ok.
Chodzi głównie o estetykę, nie spodziewajmy się idealnego szkła przez które patrzy się jak przez okno, raczej powyginane pleksi z wronami na przemian z plastikami a la Solidarności bądź sianem a la Świętokrzyska.
Nie jest tragicznie. Wciąż jest czas na ingerencję, a poza tym... czasy się zmieniają, nic nie jest stałe. Być może polityka się zmieni i zaczną likwidować te ekrany.
Tak jest:Autostrady 07/2011 pisze:O hałasie drogowym wiemy tyle, że jest, że jest uciążliwy i nieunikniony. Mamy kilka sposobów, jak z nim walczyć, a jednym z podstawowych jest stosowanie ekranów akustycznych. Metoda to stara i sprawdzona, więc w zasadzie nie powinno być problemu. A jednak... Ktoś postanowił, że będziemy – mówiąc potocznie – bardziej „akuratni” niż przewiduje Unia Europejska i zamiast obowiązującego według unijnych przepisów poziomu 65 dB ustalono poziom praktycznie nierealny do osiągnięcia – pomiędzy 50 dB a 60 dB. Dla każdego choć trochę zorientowanego w temacie jest wiadome, że 5 dB różnicy w przypadku górnej dopuszczalnej granicy to próg nie do przeskoczenia. Stąd niespotykane nigdzie indziej poza Polską kilometry tuneli z paneli akustycznych o zaskakująco dużej wysokości. Kolejna sprawa to zróżnicowanie wymagań dotyczących dopuszczalnego hałasu wobec dróg już istniejących i nowo budowanych. Trudno bowiem wyobrazić sobie takie same zabezpieczenia antyhałasowe i tam, gdzie – jak w przypadku nowych inwestycji – w projekcie przewidziano dla nich miejsce, i tam, gdzie zabudowania mieszkalne od lat stoją właściwie w ciągu drogi. A jednak na razie obowiązują takie właśnie jednakowe wytyczne. Innym sposobem walki z hałasem komunikacyjnym jest stosowanie cichych nawierzchni, gdzie minimalizuje się nie efekt, a przyczynę. Już na poziomie styku opony z nawierzchnią można uzyskać poziom hałasu mniejszy o 4 dB, a według niektórych źródeł nawet o 5 dB. Wyjątkowo interesującą technologią jest przeniesiona z USA i udoskonalona w Polsce metoda modyfikacji asfaltu gumą z opon samochodowych. W jej efekcie uzyskujemy podwójnie pozytywny skutek. Otrzymujemy cichą, bezpieczną nawierzchnię i poddajemy recyklingowi zużyte opony. O zaletach asfaltów gumowych będziecie mogli Państwo przeczytać już w następnym numerze.

A tak mogłoby albo raczej powinno być:

"Rzecznik MZD zapowiada, że mimo protestów inwestycja zostanie zrealizowana."








