Po siedmiu miesiącach prac archeolodzy wyprowadzają się z kieleckiego rynku. Nadal jednak do końca nie wiadomo, jak upamiętnić odkopany przez nich ratusz.
Archeolodzy zakończyli już prace w ruinach XVI-wiecznego kieleckiego ratusza. Teraz trwa porządkowanie terenu. Robotnicy w jednym z pomieszczeń wybierają jeszcze warstwę, która została po pożarze. Jest charakterystyczna, bardzo ciemna, ma około 20 centymetrów grubości. To tam archeolodzy znaleźli pozostałości pieców kaflowych oraz kilka zanieczyszczonych monet. - Wszystko wskazuje na to, że we wtorek opuścimy wykopaliska. Potem czeka nas już tylko analiza zgromadzonego materiału - informuje Waldemar Gliński, archeolog prowadzący badania. Natomiast za około dwa miesiące zacznie się budowa nowej płyty rynku. Nad jej poziom mają być wyniesione fragmenty odkrytych przez archeologów murów. Nie wiadomo, czy obok stanie konstrukcja autorstwa Marka Cecuły. - Twórca nadal proponuje, żeby tu była. Ja nie jestem przekonany. Ostateczną decyzję podejmie komisja ekspertów w przyszłym tygodniu - mówi Wojciech Lubawski, prezydent Kielc.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... tusza.html
Także z tą dyktaturą to tak do końca chyba nie jest




