I to argument za tym, zeby przyciagac kolejnych kierowcow? Chyba nie tak wyglada polityka w rozwinietych krajach/miastach.kamilkw pisze:Dla mnie pomyłką w dzisiejszych czasach jest budowanie w centrach miast jednojezdniowych dróg. Proste jest to, że w ciąku kilku nastepnym lat licba samochodów się przynajmniej podwoi. I aż dziwne, że nikt nie bierze tego pod uwagę.
MZD Kielce - Most Herbski ul. 1 Maja
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce
Kielce są stolicą ponad milionowego województwa i nie wymagaj od ludzi żeby jechali np ze Skarzyska busem. Bo z tego robi się całodniowa wycieczka. A np dla mieszkańców os. Na Stoku załatwienie jakiejś pilnej sprawy w centrum zajmie grubo ponad godzine zamiast kilkunastu minut. Podobnie z dojazdami do pracy. Trzeba najpierw doprowadzić komunikacje miejską i podmiejską do poziomu europejskiego a dopiero potem ograniczać ruch w centrum.
pletwa
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
Kiedyś czytałem ciekawy artykuł napisany przez specjalistów od inżynierii ruchu i transportu. Okazuje się, że budowanie jak najszerszych dróg wcale nie jest wskazane. Co więcej - czasem bywa dla miasta szkodliwe. Do obalenia tego stereotypu podali bardzo proste a zarazem trafne argumenty. Po części mnie ten artykuł przekonał. Nie będę go przytaczał bo nie chcę nic przekręcić, ale jak mi się uda znaleźć to zeskanuję i wrzucę.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
Ale do rozwoju komunikacji zbiorowej własnie szczególnie potrzebne są szerokie co najmniej dwupasmowe, a najlepiej trzy, a to po to żeby wydzielić pasmo dla komunkacji zbiorowej, aby nie stała ona w korkach i w ten sposób była szybsza od samochodów prywatnych i tym zachęcała aby wybierac własnią ją a nie sam. prywatny. Tak wiec szerokie drogi i popularana komunikacja zbiorowa to pojęcia wręcz uzależnione od siebie. Ale pan L. nawet takich oczywistych rzeczy nie kapuje bo on ma swoje Audi z szoferem , klima i barkiem to mu sie nie spieszy w korkach.pk5 pisze:Może poszli do rozum do głowy i zamaist ułatwaić samochodom czyt. wzbudzać ruch samochodów - zamierzają rozwijać komunikację zbiorową. choc to jest nie mozliwe z polskim myśleniem
jeszcze dorzucają do tego małego off-topa polecam przeczytać poniższy artykuł(wpis) dotyczący krakowa:)
http://tramwajem.wordpress.com/2009/05/ ... wnowazony/
http://tramwajem.wordpress.com/2009/05/ ... wnowazony/
- gaki majster
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 558
- Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
- Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
- Kontakt:
Ze Skarżyska busem 40 minutkamilkw pisze:Kielce są stolicą ponad milionowego województwa i nie wymagaj od ludzi żeby jechali np ze Skarzyska busem. Bo z tego robi się całodniowa wycieczka. A np dla mieszkańców os. Na Stoku załatwienie jakiejś pilnej sprawy w centrum zajmie grubo ponad godzine zamiast kilkunastu minut.(...)
Kielce Kielce Kielce to jest to...
A możesz dać jakiegoś linka do tych badań? Bo obawiam sie że to znowu jakaś grupa nawiedzonych ekoterrorystów wyskrobała jakąś kolejną bzdurę po tym jak tzw. "efekt cieplarniany" został totalnie skompromitowany.Autor pisze:Nie ma czego kapowac, bo to zupelnie odmienne od badan, ktore sugeruja, co innego.
Ciekawe jak udawadniają że dodatkowy wydzielony pas dla komunikacji zbiorowej powodujący że jest ona szybka i punktualna bo nie stoi w korkach zniechęca ludzi do korzystania z niej?
- Petras
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 915
- Rejestracja: 7 grudnia 2007, o 16:41
- Lokalizacja: Kielce Czarnów

Zapomniany wiadukt nie uratuje Kielc przed paraliżem jaki grozi nam podczas rozbiórki mostu Herbskiego
Jarosław SKRZYDŁO, skrzydlo@echodnia.eu
Już w lipcu może być zburzony most Herbski na ulicy 1 Maja w Kielcach. Cały ruch będzie skierowany na ulicę Łódzką. Gigantyczne korki są pewne. Jednak jest… jeszcze jeden most nad linią kolejową, którym mógłby być objazd. Większych korków się nie uniknie, ale zawsze byłoby to jakieś odciążenie Łódzkiej. Czy to możliwe?

Most nad linią kolejową na terenie zakładów SHL to kolejna łącznica wschodniej i zachodniej części miasta. Obiekt lata świetności ma już za sobą.
Skontaktował się z nami pan Julian, który kiedyś związany był zakładami metalowymi SHL przy ulicy Zagnańskiej. - Na terenie zakładu jest most nad linią kolejową. Przejeżdżały nim pojazdy specjalistyczne, które produkowano. Następnie te auta zakładowymi drogami trafiały na plac przy ulicy Skrzetlewskiej, czyli koło miejsca, gdzie jest most Herbski. Czy nie można "puścić” objazdu przez zakład, dogadać się z firmą? Przecież to pomogłoby, choćby nawet jeździły tam tylko samochody osobowe. Taki objazd odciążyłby ulicę Łódzką. W przeciwnym razie czeka nas horror, w ogóle się nie będzie dało przejechać - zauważa nasz Czytelnik.
Most, o którym wspomina pan Julian rzeczywiście jest nad linią kolejową Kielce - Warszawa, jednak zakładowa droga, która przez niego prowadzi biegnie na północ w kierunku ulicy Robotniczej, a nie na zachód w stronę Skrzetlewskiej. Do rejonu mostu Herbskiego - jak widać na zdjęciach satelitarnych - prowadzą wprawdzie inne zakładowe drogi klucząc między halami i budynkami, jednak szlak w pewnym miejscu się urywa, gdy dobija do kolejnej nitki linii kolejowej. Korzystają z niej pociągi towarowe jadące do stacji na Herbach. Dopiero za torami jest plac przy ulicy Skrzetlewskiej…
DO ROBOTNICZEJ
Dywagacje ucina Zbigniew Wójcicki, który zajmuje się obiektami na terenie zakładów SHL. - Przejazdu od ulicy Zagnańskiej przez nasz most w kierunku placu przy Skrzetlewskiej nie ma. Barierą są tory. Zakładową drogą można dojechać tylko do ulicy Robotniczej poprzez ślimak koło bazy straży pożarnej - mówi Zbigniew Wójcicki.
Okazuje się, że wariant objazdu przez teren SHL analizował Miejski Zarząd Dróg. - Rozważaliśmy to, nie byłby to łatwy objazd, bo droga prowadzi przez teren prywatny. Ostatecznie odrzuciliśmy tę możliwość, już nie pamiętam, czy ze względu na nośność zakładowego mostu, czy też konieczność dzierżawy drogi, co oznaczałoby koszty - mówi Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Jego zastępca Zbigniew Czekaj dodaje: - To trudna sprawa, bo jest ingerencja w prywatny teren. Po drugie zakładowa droga od ulicy Robotniczej do Zagnańskiej jest w lichym stanie technicznym - podkreśla dyrektor Czekaj.
NIEWIELE DAJE
Gdyby była zakładowa droga od placu przy Skrzetlewskiej do ulicy Zagnańskiej, to taki objazd byłby wprost wymarzony. Jednak, czy daje coś objazd drogą wewnętrzną od Robotniczej do Zagnańskiej? Raczej niewiele. Żeby wjechać na Robotniczą i tak trzeba skorzystać z ulicy Łódzkiej, która będzie zakorkowana. A gdy jest się już na Robotniczej, to po co się pchać na teren zakładu skoro można przejechać ulicą Zagnańską lub Okrzei? Na jedno wychodzi.
Komentarz
Po pierwsze, wiadukt o którym mowa, przechodzi tylko nad jednym torem, co widać na mapce. Dojazd do niego jest trudny, a przede wszystkim jest to teren zakładu i każdy wjeżdżający samochód musiałby być kontrolowany albo MZD musiało by wyłożyć sporo kasy na dzierżawę i jeszcze ustawić wzdłuż drogi strażników żeby nikt się nie "zgubił". Po drugie, jak się już od zagnańskiej na ten wiadukt wjedzie, jedyna możliwa droga kieruje do robotniczej, skąd trafiamy na Łódzką i... wszystko traci sens, bo się normalnie jedzie Zagnańską i Łódzką.

Nikt natomiast nie zastanawiał się nad dużo prostszym objazdem, zaraz przy samym wiadukcie, Herbską, po płytach betonowych przez tory i Górniczą. Dla samochodów osobowych by wystarczyło, tiry jechały by Łódzką. Trzeba by tylko ustawić dróżnika i szlabany. Jakie są przeciwwskazania?

"Rzecznik MZD zapowiada, że mimo protestów inwestycja zostanie zrealizowana."
I pomyśleć, że ten "mostek" mógłby na sam koniec zagrać rolę w podobnym filmiku
http://www.smog.pl/wideo/24655/operowe_ ... ie_mostow/
http://www.smog.pl/wideo/24655/operowe_ ... ie_mostow/