Remont rynku. Stary ratusz odkryty!
Tego się nie spodziewaliśmy - najstarszy kielecki ratusz z I połowy XVI wieku stał dokładnie w miejscu murów wyburzonej fontanny na rynku, nie był przesunięty, jak wynikałoby to z planów. Wczoraj archeolodzy odkryli jego fundamenty.

Fot. Paweł Małecki / AG
Dzięki wczorajszemu odkryciu archeologów poznamy dokładną wielkość fundamentów ratusza, wiemy też, że budynek był podpiwniczony. Ale nigdy nie dowiemy się, jaki dokładnie był rozkład pomieszczeń, bo ten teren kilkakrotnie przebudowywano.
- Tego się nie spodziewaliśmy. Okazuje się, że Niemcy, budując w 1943 roku zbiornik przeciwpożarowy, posadowili jego mury dokładnie na fundamentach starego ratusza! - mówi podekscytowany archeolog Waldemar Gliński, który cały czas nadzoruje prace odkrywkowe na kieleckim rynku. Wczoraj robotnicy dokopali się do ceglanych i kamiennych fundamentów oraz podpiwniczenia najstarszego kieleckiego ratusza.
Dlaczego plany były inne? - Plany, jak to plany - nanosi się niedokładne rysunki na istniejący już plan placu i zawsze mogą powstać nieścisłości - mówi Gliński.
Z planów wynikało, że fundamenty powinny być przesunięte kilka metrów. Prawdopodobnie hitlerowcy poszli na łatwiznę - odkrywając stare, ale mocne fundamenty, nie zastanawiali się nad ich historycznym znaczeniem, tylko wykorzystali dla swoich celów. - To był 1943 rok, zaczęli przegrywać na froncie wschodnim, dostali rozkaz kopania zbiorników przeciwpożarowych we wszystkich większych miastach i kopali, gdzie się dało. Pamiętam, że w Krakowie taki zbiornik stał tuż obok kościoła Mariackiego - tłumaczy Gliński.
Archeolodzy spodziewają się odkryć fundamenty mniejszego pomieszczenia i być może "coś jeszcze" z fragmentów dawnej budowli. - Co dokładnie, nie możemy określić, ale badania z georadaru, jakie przeprowadziliśmy, wskazują, że poza dawnym murem fontanny coś się jeszcze pod ziemią kryje - mówi Gliński.
- To ważne odkrycie, ale najważniejsze, że wreszcie ten plac przybierze taki wygląd jak rynek poważnego miasta. Chodzi o to, żeby wrócić do wyglądu takiego, jaki powinien mieć rynek miejski - mówi Jan Główka, dyrektor Muzeum Historii Kielc.
ziemowit.nowak@kielce.agora.pl
Nasz pierwszy ratusz
Został wybudowany w I połowie XVI wieku. Przechowywane w nim były księgi rady miejskiej, pieczęć, dokumenty cechów. Wszystko to zostało przeniesione do archiwów warszawskich i spłonęło podczas II wojny światowej. Zachowała się jedna księga rady miejskiej z XVIII wieku, jest obecnie w Muzeum Narodowym w Kielcach. W budynku był też areszt. Przetrzymywano tam ludzi zatrzymanych w sprawach drobnych, jak pobicia, kradzieże, występki.
Budynek podupadał w XVIII wieku, nie był remontowany. Ostatecznie spłonął w 1800 roku w wielkim pożarze, który strawił znaczną część śródmieścia. Władze przeniosły się do kamienicy w miejscu obecnego ratusza. Resztki stały jeszcze do ok. 1820 roku i zostały rozebrane, kiedy w Kielcach realizowano staszicowskie plany rozwoju miasta i zaczęto porządkować rynek i jego okolice.
Według opisu z 1788 roku ratusz był "w kwadrat murowany o dwóch piętrach, z wieżą wysoką" (...). "Na dole jest kordygarda dla żołnierzy, na górze zaś jest sala, czyli sień, izba sądowa radziecka, sklep, czyli archiwum, murowany i sklepiony. W wieży jest więzieniów dwa, jedno murowane i sklepione z zamknięciem, drugie nad nim nie sklepione". To jedna z niewielu informacji o tym budynku. Nie zachowały się obrazy z tego okresu przedstawiające stary ratusz.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ryty_.html