MZD Kielce - [DW 762] ul. Krakowska/Armii Krajowej
Kurde, wyleje swoje żale, a co! Cos mi sie dzieje jak widzę postępy w remocie tej ulicy, np chodnik na rogu z Jagiellońską, jak rozdłubali w lato tak pioch do tej pory i inne odcinki też, jak krew z nosa... Wogóle na polskich budowach w 90% przpadków gdy popatrzymy na ,,fachowców" to dwóch stoi, jeden chodzi powolutku, trzeci sie drapie, a jeden nieśmiało dźga łopatą podłoże, nie mylić z normalnym kopaniem... Ostanio widziałem, jak na prawde robota szła, w miescu gdzie za 2 dni miał przyjechać Bronek... A Wy jakie macie odczucia odnośnie postępów na Krakowskiej i wogóle?
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Myślę, że problemem są zbyt długie terminy, które w przetargach daje inwestor, chyba po to, żeby było taniej. Jednak uważam, że generalnie straty dla mieszkańców są większe niż oszczędności na przetargu. Krakowska to jest chyba najlepszy przykład na to, jak nie należy remontować ulic. Po co na przykład wycięli wszystkie drzewa, skoro ulica nie została poszerzona? Chyba nawet nie będzie przy niej ścieżek rowerowych? Więc po co? Nie można było po prostu wymienić krawężników i nawierzchni? Byłoby szybciej i taniej, a efekt taki sam.
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Do tego można dorzucić to, że sfrezowali warstwę ścieralną tylko, w porównaniu do Sandomierskiej gdzie sfrezowali do podbudowy, którą później wyrównali i położyli 3 warstwy odnowa. Nie wiem czy się śmiać czy płakać jak widzę Krakowską, w idzę ją codziennie do Podkarczówki i załamać się idzie jak widzę jaki jest tam bałagan. Postęp prac jest minimalny, czasami widać jak coś dłubią raz na północnej, a raz na południowej ale to sporadycznie. Nadal chodnik nie jest ułożony do końca w rejonie Podkarczówki, chodzi się po piachu, krawężniki przy pasie zieleni nie wszystkie wymienione. Sukcesem można nazwać to że dwie zatoki (przy MPK i w rejonie Podkarczówki) są wyłożone kostką, ale przykryte czarną folią. Wydaje mi się, ze ddr będzie, gdyż chodni został minimalnie zwężony i przesunięty bliżej jezdni, a po prawej zostało miejsce jakby na ddr. Zdecydowanie lepiej byłoby gdyby szli etapami, a nie rozwalili Krakowską na całej długości i dłubią po kilka osób co kilka kilometrów.
Rura zaświeci nad ulicą Armii Krajowej
Artyści z Design Centrum Kielce dostali od prezydenta nietypowe zadanie. Mają uatrakcyjnić...rurę ciepłowniczą.
Chodzi o potężną rurę, która biegnie obok kładki na ulicy Armii Krajowej. Opadająca z tynku konstrukcja od lat szpeci krajobraz tego miejsca. Gdy skończą się prowadzone tam prace drogowe, mało estetyczna budowla jeszcze bardziej będzie rzucać się w oczy. Dlatego prezydent Kielc Wojciech Lubawski poprosił artystów o uatrakcyjnienie tej przestrzeni. - To dość widoczne miejsce, więc chcemy je ożywić, sprawić, by ta rura była kolorowa i wesoła - mówi Dagmara Kopała, kurator Design Centrum Kielce.
Po wstępnym rozrysowaniu konstrukcji, zrodził się pomysł, by jej wnętrze wypełnić kolorowymi kulami. - To była spontaniczna wizja, ale wszystkim się spodobała, łącznie z panem prezydentem - opowiada Kopała. Kul ma być kilkanaście, wszystkie będą się obracały. Jest także plan, by pomalować je farbą fosforyzującą tak, by mogły świecić nocą. Według założeń sama rura ma być także podświetlona.
To jednak tylko część z zadań, jakie stoją przed Design Centrum Kielce. Oprócz "ożywienia" rury, artyści mają także zmienić wygląd biegnącej tuż obok kładki. - Jest paskudna i koniecznie trzeba coś z nią zrobić - nie ma wątpliwości Kopała. Na razie jednak specjaliści od designu mają związane ręce, bo miasto nie podjęło jeszcze decyzji o tym, czy kładka zostanie tylko wyremontowana, czy też zdemontowana i postawiona zupełnie od nowa.
Co do samej rury, do końca listopada pracownicy Design Centrum Kielce mają przygotować ostateczną koncepcję i przejść do analiz technicznych. Muszą sprawdzić choćby to, jak włożyć kule do środka konstrukcji, a co za tym idzie - jak dużą mogą mieć średnicę. Wedlug planów rura przy Armii Krajowej zmieni wygląd w połowie przyszłego roku.
Gazeta Kielce
Artyści z Design Centrum Kielce dostali od prezydenta nietypowe zadanie. Mają uatrakcyjnić...rurę ciepłowniczą.
Chodzi o potężną rurę, która biegnie obok kładki na ulicy Armii Krajowej. Opadająca z tynku konstrukcja od lat szpeci krajobraz tego miejsca. Gdy skończą się prowadzone tam prace drogowe, mało estetyczna budowla jeszcze bardziej będzie rzucać się w oczy. Dlatego prezydent Kielc Wojciech Lubawski poprosił artystów o uatrakcyjnienie tej przestrzeni. - To dość widoczne miejsce, więc chcemy je ożywić, sprawić, by ta rura była kolorowa i wesoła - mówi Dagmara Kopała, kurator Design Centrum Kielce.
Po wstępnym rozrysowaniu konstrukcji, zrodził się pomysł, by jej wnętrze wypełnić kolorowymi kulami. - To była spontaniczna wizja, ale wszystkim się spodobała, łącznie z panem prezydentem - opowiada Kopała. Kul ma być kilkanaście, wszystkie będą się obracały. Jest także plan, by pomalować je farbą fosforyzującą tak, by mogły świecić nocą. Według założeń sama rura ma być także podświetlona.
To jednak tylko część z zadań, jakie stoją przed Design Centrum Kielce. Oprócz "ożywienia" rury, artyści mają także zmienić wygląd biegnącej tuż obok kładki. - Jest paskudna i koniecznie trzeba coś z nią zrobić - nie ma wątpliwości Kopała. Na razie jednak specjaliści od designu mają związane ręce, bo miasto nie podjęło jeszcze decyzji o tym, czy kładka zostanie tylko wyremontowana, czy też zdemontowana i postawiona zupełnie od nowa.
Co do samej rury, do końca listopada pracownicy Design Centrum Kielce mają przygotować ostateczną koncepcję i przejść do analiz technicznych. Muszą sprawdzić choćby to, jak włożyć kule do środka konstrukcji, a co za tym idzie - jak dużą mogą mieć średnicę. Wedlug planów rura przy Armii Krajowej zmieni wygląd w połowie przyszłego roku.
