MZD Kielce - Modernizacja płyty Rynku

Inwestycje zrealizowane

Moderatorzy: Nowak, Autor

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 19 lipca 2011, o 13:14

(...) Borykają się z tym zresztą wszystkie większe miasta w Polsce - mówi Grzegorz Dudek, rzecznik świętokrzyskiej policji. Przyznaje, że funkcjonariuszom trudno znaleźć złoty środek, aby pozbyć się takich osób.

W Krakowie to już prawdziwa plaga. "Gazeta" opisywała ostatnio szajki żebrzących dzieci czy bezdomnych, którzy zrobią wszystko, by nikt nie stanął im na drodze do zdobycia drobnych od klientów kawiarnianych ogródków na rynku. (...)
Z tych miast, które odwiedzam, w żadnym nagromadzenie pijaczków przy ogródkach nie jest tak duże jak u nas :?
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

Awatar użytkownika
Michał
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1258
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 01:09

Post autor: Michał » 19 lipca 2011, o 13:18


Awatar użytkownika
vincent
Posty: 379
Rejestracja: 19 kwietnia 2007, o 13:02
Lokalizacja: Bilcza

Post autor: vincent » 19 lipca 2011, o 13:36

W Krakowie to już prawdziwa plaga. "Gazeta" opisywała ostatnio szajki żebrzących dzieci czy bezdomnych, którzy zrobią wszystko, by nikt nie stanął im na drodze do zdobycia drobnych od klientów kawiarnianych ogródków na rynku. (...)
Tu powyższy artykuł:
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425, ... solka.html
Żółć i czerwień w naszych sercach aż po życia kres!!!

TomanoMo
Posty: 357
Rejestracja: 8 listopada 2010, o 12:10
Lokalizacja: Kielce

Post autor: TomanoMo » 20 lipca 2011, o 07:26

Robotnicy wrócili na Rynek, ale na chwilę

Po kilku tygodniach przerwy robotnicy wrócili na kielecki Rynek. We wtorek wymienili część płyt, które wbrew obawom nie były pęknięte. - To naturalna skaza - tłumaczyli robotnicy.


O sprawie po raz pierwszy pisaliśmy pod koniec czerwca, gdy zaraz po otwarciu odnowionego Rynku okazało się, że na kilku granitowych płytach można było zobaczyć dziwne rysy. Piotr Lesiński z Zakładu Przerobu Kamienia Budowlanego "Dąbrówka", który wspólnie z Zakładem Instalacji Sanitarnych Świderska & Fałdziński pracował przy rewitalizacji Rynku, tłumaczy, że to ślady powierzchniowe. - To naturalny materiał i takie rzeczy się zdarzają. Gdyby płyta pękła na całej grubości, łatwo byłoby to wychwycić podczas montażu. Po konsultacjach z inwestorem albo wykonamy profesjonalną naprawę kamieniarską, albo płyty wymienimy. Nam też zależy na jak najlepszym wykonaniu prac - zapowiadał Lesiński. Wczoraj robotnicy wymienili kilka płyt. Okazało się, że rysa jest faktycznie powierzchniowa. Żadna płyta nie pękła przy wyjmowaniu. - To tzw. sztych, zdarzający się w naturalnym materiale. Ale teraz już nawet laików nie powinno to niepokoić - mówili robotnicy.
Zdjęcia: http://kielce.gazeta.pl/kielce/51,35255 ... 8.html?i=0

Źródło: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... hwile.html

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 28 lipca 2011, o 12:45

To ma być centrum?! Co rano ujrzeli kielczanie na Rynku [WIDEO]

Mocno nieświeży i nietrzeźwy mężczyzna śpiący pod drzwiami dawnej apteki - taki widok witał w czwartek rano przechodniów na kieleckim Rynku. Gdy się przebudzał , przechodniów obrzucał wulgaryzmami.

Taki widok powitał w czwartek rano kielczan na Rynku. W nowo wyremontowanym samym centrum miasta, kilkadziesiąt metrów od ratusza, w którym mieści się m.in. posterunek straży miejskiej, pod jedną z kamienic spał kompletnie pijany mężczyzna, co chwilę budząc się i ubliżając przechodniom.

Po naszej interwencji mężczyznę zabrała straż miejska. Jak poinformowali nas strażnicy, został zabrany do dawnej Izby Wytrzeźwień przy ul. Żniwnej. - Codziennie mamy około czterech, pięciu zgłoszeń o takich osobach na rynku. Wszystkich przewozimy na Żniwną - mówili strażnicy.

http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ie_na.html

PS. Dlaczego Straż miejską trzeba prosić o interwencję? W nocy nikt nie patroluje śródmieścia? Remont zakończony, więc miasto tradycyjnie ma gdzieś ten obszar. Do następnego remontu.
pletwa

Awatar użytkownika
Thermalcake
Posty: 349
Rejestracja: 24 czerwca 2011, o 00:45
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Thermalcake » 29 lipca 2011, o 20:34

Kilkanaście dni temu byłem na rynku na spacerze i było niemal to samo. Chodził jakiś pijak i ciągle rzucał jakimś wulgaryzmem w nie wiadomo jakim kierunku (ogłoszenie?).

Nie wiem jak w takiej części miasta można na to pozwolić.

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 29 lipca 2011, o 20:41

Od kilku dni nie dziala iluminacja i oswietlenie strony wschodniej i poludniowej...

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 30 lipca 2011, o 22:09

Thermalcake pisze:Kilkanaście dni temu byłem na rynku na spacerze i było niemal to samo. Chodził jakiś pijak i ciągle rzucał jakimś wulgaryzmem w nie wiadomo jakim kierunku (ogłoszenie?).

Nie wiem jak w takiej części miasta można na to pozwolić.
Widoczna na Rynku SM czy Policja jest oczywiście jakimś sposobem, ale działa niestety tylko na słabych zawodników jak studenci czy przyjezdni.

Stała ekipa jest nie do przegonienia i Kielce nie są tu wyjątkiem a wręcz problem ma miejsce na naprawdę małą skalę.

Weźmy krakowski Rynek. Pamiętam go jeszcze z czasów studiów jako pełen pijaków i śmierdzących żebraków, którzy tych kilka lat temu nie byli tak natarczywi jak dziś. Teraz standardem jest wpychanie palców do obiadu czy kawy. I jak bardzo SM by się nie starała to problemu nie rozwiążą. A jest to, bądź co bądź, miejsce będące jedną z wizytówek Polski w Europie czy na świecie.

Problemem jest zerowa skuteczność egzekucji kar. Póki ta się nie zmieni nie będzie sposobu na przepędzenie pijaczków.

IMO najlepszym rozwiązaniem byłoby odebranie koncesji Felkowi (abstrahuję od możliwości prawnych). Prohibicja to oczywiście nie jest dobre rozwiązanie, ale ograniczenie sprzedaży alkoholu do miejsc niedostępnych dla pewnych osób z finansowego punktu widzenia odbierze im motywację do spędzania czasu na Rynku.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

Awatar użytkownika
lukas000
Posty: 204
Rejestracja: 7 marca 2011, o 15:41
Lokalizacja: mam to wiedzieć:)

Post autor: lukas000 » 31 lipca 2011, o 16:12

Właściciel restauracji na kieleckim Rynku: Zróbcie jak w Pradze


"W stolicy Czech żule boją się pić i żebrać na Starym Mieście, gdyż natychmiast są przez straż miejską wywożeni do podmiejskiego lasu. Po dłuższym kilkakrotnym spacerze na łonie natury odechciewa im się niepokoić turystów. Dlatego apeluję do komendanta kieleckiej straży miejskiej, aby nie zganiał winy na klientów naszych restauracji, lecz zabrał się do pracy i rozpoczął egzekwowanie prawa" - pisze właściciel restauracji Gildia na kieleckim Rynku.

Jestem właścicielem restauracji Gildia w Kamienicy Sołtyków i wielkim wysiłkiem finansowym wyremontowałem wnętrza, jak i wyposażyłem ogródek na Rynku. Faktycznie, jesteśmy nieustannie nękani przez natarczywych żebraków oraz alkoholików. Niejednokrotnie zdarzają się próby demolowania ogródka, kradzieży mebli i kwiatów, awantury, lżenie pracowników i klientów oraz nieustanne załatwianie potrzeb fizycznych czy to na budynek kamienicy, czy - jak w ostatni piątek - na budynek ratusza, tuż pod oknem posterunku straży miejskiej. Przesyłam zdjęcia z godz. 19, tylko z ostatniego piątku. A nadmienię, iż był to spokojny piątek, gdyż dwa tygodnie temu pod sklepem nocnym odbywała się regularna bijatyka z użyciem tłuczonych butelek, przy braku jakiejkolwiek reakcji ze strony policji czy straży miejskiej.

Wobec powyższej sytuacji z wielkim oburzeniem czytam wywiad z komendantem straży miejskiej, który twierdzi, że nie będzie egzekwował istniejącego prawa tylko dlatego, że to formalność. Czy mnie nie wręczy mandatu za nieprawidłowe parkowanie, jeżeli stwierdzę, że i tak go nie zapłacę? Kolejna sprawa to "nowy oręż" w walce z pijakami, czyli dwie dodatkowe kamery. Jeżeli obecny monitoring nie funkcjonuje i w czasie pracy posterunku na Rynku ktoś oddaje na tenże mocz i dopiero po interwencji w siedzibie straży na ul. Ogrodowej jeden ze strażników raczy wyjść z posterunku i dokonać interwencji, to czy zwiększanie liczby kamer ma jakikolwiek sens?

Na Rynku mamy do czynienia z grupą sześciu, siedmiu osobników, z którymi nie potrafi sobie poradzić kielecka straż miejska. Zwracam się więc z apelem do pana komendanta, aby nie opowiadał bzdur na łamach prasy i nie zganiał winy na klientów naszych restauracji, jakoby mieli dokarmiać żuli jak gołębie, lecz aby zabrał się do pracy i rozpoczął egzekwowanie prawa. Jeżeli pan komendant nie ma pomysłu na uporanie się z tym problemem i usprawiedliwia się, że w innych miastach mają podobny kłopot, to najwyraźniej nie jest odpowiednią osobą na tym stanowisku.

Podam przykład Pragi. W stolicy Czech żule boją się pić i żebrać na Starym Mieście, gdyż natychmiast są przez straż miejską wywożeni do podmiejskiego lasu. Po dłuższym kilkakrotnym spacerze na łonie natury odechciewa im się niepokoić turystów.

Mam nadzieję, że mój nieodosobniony głos przyczyni się do poprawy sytuacji na Rynku, lecz będzie to możliwe tylko wtedy, gdy przewidziane do tego służby wreszcie zaczną wypełniać swoje obowiązki.

:arrow: Gazeta Kielce

Awatar użytkownika
Michał
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1258
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 01:09

Post autor: Michał » 11 sierpnia 2011, o 16:30

A propos powyższych tekstów - spokojny dzień na kieleckim rynku:

Obrazek

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 11 sierpnia 2011, o 16:47

Rynek zbudowany więc oczywiste jest, że w tym momencie już nikt się nie będzie nim interesował. Z każdą inwestycją tak jest, więc tutaj raczej nie będzie inaczej. Niestety.
pletwa

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 11 sierpnia 2011, o 16:52

Samiec Alfa znaczy swój teren... Pewnie nie odda rynku bez walki... A tak poza tym to trochę rozumiem motywy... Kto by chciał załatwiać potrzeby w tej paskudnej formie architektonicznej obok... :wink:

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 11 sierpnia 2011, o 17:26

Zdjęcie jest doskonałe, bo pokazuje jednocześnie małomiasteczkową witrynę piekarni i stołeczkowego handlarza. W dodatku jest słowo "Rynek". Można wydać pocztówkę "Rynek miasta wojewódzkiego" :wink:
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 11 sierpnia 2011, o 17:54

Rafał, to zdjęcie (za pozwoleniem Michała oczywiście) powinno znaleźć się w naszej październikowej prezentacji :D
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

Awatar użytkownika
Tomasz Morus
Posty: 4
Rejestracja: 8 sierpnia 2011, o 21:56

Post autor: Tomasz Morus » 11 sierpnia 2011, o 20:02

Ktoś tu chyba olewa straż miejską.

I co panowie na to? Przecież to nie jest odosobniony przypadek.

ODPOWIEDZ