Właściwie to z Twojego postu nie wynika co konkretnie sądzisz o nowych trzech przejściach podziemnych wybudowanych w ramach węzła Żelazna - a zatem, co sądzisz?cm pisze:Kwestią dyskusyjną pozostaje, co rozumiemy przez "ścisłe centrum" (zwłaszcza w przypadku Kielc)
MZD Kielce - Węzeł Żelazna - Rondo im.Herlinga-Grudzińskiego
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
Zakończyła się największa inwestycja drogowa Kielc
- Zakończyły się prace budowlane na "Węźle Żelazna" w Kielcach, największej inwestycji drogowej w mieście - poinformował PAP rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg Jarosław Skrzydło. Całkowita wartość inwestycji przekroczyła 200 mln zł.
Cała inwestycja zajmuje obszar 21 ha. Łącznie z wykupami gruntów kosztowała ponad 200 mln zł. Budowa "Węzła Żelazna" wprowadziła duże zmiany w układzie komunikacyjnym miasta. Głównym celem przebudowy było połączenie wiodącej ul. Jesionową i Łódzką drogi krajowej 74 prowadzącej z Sulejowa (Łódzkie) z Lubelszczyzną przez drogę wojewódzką 762 (al. Krakowska) z drogą ekspresową Warszawa-Kraków.
Tym samym odciążony został główny ciąg komunikacyjny Kielc, czyli Aleja Dziewięciu Wieków, a co się z tym wiąże kieleckie śródmieście.
Jak powiedział PAP Skrzydło, "powstało zupełnie nowe połączenie drogowe na osi północ-południe od ul. Żelaznej przez ul. Przemysława Gosiewskiego i nową ul. Zagnańską. Mamy również przebudowaną na drogę dwujezdniową ul. 1 Maja z dwupoziomowym skrzyżowaniem z ul. Gosiewskiego oraz zupełnie nowe rondo Gustawa Herlinga-Grudzińskiego z przejściem podziemnym" - wyliczał w rozmowie z PAP rzecznik MZD.
Teraz po komisyjnym zbadaniu inwestycji, wszelkie błędy zostaną zgłoszone do wykonawcy, który w ustalonym terminie będzie musiał je poprawić. "Przy tak dużej inwestycji należy się liczyć z tym, że różne uchybienia są nieuniknione" - ocenił Skrzydło.
Nie stanęło jednak nic na przeszkodzie, by nowe połączenia drogowe w całości oddać kierowcom. Jak powiedział Skrzydło, od wtorku kierowców obowiązuje już docelowa organizacja ruchu m.in. w rejonie ronda Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. "Przypominamy, że samochody nie mogą zjeżdżać z ronda w ul. Czarnowską. Nie można też wjechać z niej na rondo. W pierwszych godzinach nowej organizacji ruchu zasada ta jest niestety notorycznie łamana" - powiedział Skrzydło. Z zakazu wyłączone są m.in. taksówki i autobusy. Drogowcy apelują o zwrócenie uwagi na nowe oznakowanie.
Zmiany dotyczą także pasażerów komunikacji miejskiej. Od wtorku autobusy powróciły na trasy obowiązujące przed remontem.
Wartość robót budowlanych związanych z "Węzłem Żelazna" wyceniono na 99 mln zł. Wykup nieruchomości pod inwestycje kosztował 108 mln zł. Łącznie całe przedsięwzięcie warte jest ponad 200 mln zł. Współfinansowane jest w 85 proc. z Programu Operacyjnego "Rozwój Polski Wschodniej".
http://budownictwo.wnp.pl/zakonczyla-si ... 1_0_0.html
- Zakończyły się prace budowlane na "Węźle Żelazna" w Kielcach, największej inwestycji drogowej w mieście - poinformował PAP rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg Jarosław Skrzydło. Całkowita wartość inwestycji przekroczyła 200 mln zł.
Cała inwestycja zajmuje obszar 21 ha. Łącznie z wykupami gruntów kosztowała ponad 200 mln zł. Budowa "Węzła Żelazna" wprowadziła duże zmiany w układzie komunikacyjnym miasta. Głównym celem przebudowy było połączenie wiodącej ul. Jesionową i Łódzką drogi krajowej 74 prowadzącej z Sulejowa (Łódzkie) z Lubelszczyzną przez drogę wojewódzką 762 (al. Krakowska) z drogą ekspresową Warszawa-Kraków.
Tym samym odciążony został główny ciąg komunikacyjny Kielc, czyli Aleja Dziewięciu Wieków, a co się z tym wiąże kieleckie śródmieście.
Jak powiedział PAP Skrzydło, "powstało zupełnie nowe połączenie drogowe na osi północ-południe od ul. Żelaznej przez ul. Przemysława Gosiewskiego i nową ul. Zagnańską. Mamy również przebudowaną na drogę dwujezdniową ul. 1 Maja z dwupoziomowym skrzyżowaniem z ul. Gosiewskiego oraz zupełnie nowe rondo Gustawa Herlinga-Grudzińskiego z przejściem podziemnym" - wyliczał w rozmowie z PAP rzecznik MZD.
Teraz po komisyjnym zbadaniu inwestycji, wszelkie błędy zostaną zgłoszone do wykonawcy, który w ustalonym terminie będzie musiał je poprawić. "Przy tak dużej inwestycji należy się liczyć z tym, że różne uchybienia są nieuniknione" - ocenił Skrzydło.
Nie stanęło jednak nic na przeszkodzie, by nowe połączenia drogowe w całości oddać kierowcom. Jak powiedział Skrzydło, od wtorku kierowców obowiązuje już docelowa organizacja ruchu m.in. w rejonie ronda Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. "Przypominamy, że samochody nie mogą zjeżdżać z ronda w ul. Czarnowską. Nie można też wjechać z niej na rondo. W pierwszych godzinach nowej organizacji ruchu zasada ta jest niestety notorycznie łamana" - powiedział Skrzydło. Z zakazu wyłączone są m.in. taksówki i autobusy. Drogowcy apelują o zwrócenie uwagi na nowe oznakowanie.
Zmiany dotyczą także pasażerów komunikacji miejskiej. Od wtorku autobusy powróciły na trasy obowiązujące przed remontem.
Wartość robót budowlanych związanych z "Węzłem Żelazna" wyceniono na 99 mln zł. Wykup nieruchomości pod inwestycje kosztował 108 mln zł. Łącznie całe przedsięwzięcie warte jest ponad 200 mln zł. Współfinansowane jest w 85 proc. z Programu Operacyjnego "Rozwój Polski Wschodniej".
http://budownictwo.wnp.pl/zakonczyla-si ... 1_0_0.html
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony chyba "od zawsze" uważałem, że przejścia podziemne w okolicach tego ronda są konieczne. Po pierwsze dla usprawnienia ruchu - nie tylko samochodów osobowych, ale też - podkreślam, żeby nie byłoRZ pisze:Właściwie to z Twojego postu nie wynika co konkretnie sądzisz o nowych trzech przejściach podziemnych wybudowanych w ramach węzła Żelazna - a zatem, co sądzisz?
EDIT: No i jeszcze muszę dodać, że ten rejon to w moim odczuciu nie jest "ścisłe centrum", tylko raczej jego pogranicze, więc w tym aspekcie nie widzę przeciwwskazań dla lokowania tu bezkolizyjnych rozwiązań komunikacyjnych, przynajmniej w pewnym ograniczonym zakresie. Może nie chciałbym tu estakad i kładek dla pieszych, ale przejścia podziemne już tak (dotyczy to rejonu IX Wieków i ronda Herlinga-Grudzińskiego. Ulica 1 maja, zwłaszcza na północny zachód od kościoła św. Krzyża to już inna bajka).
Brak.cm pisze:[...] Zaprojektowanie przejść podziemnych wraz z wygodnymi przejazdami, zwłaszcza w ciągu istniejącej od wielu lat ścieżki rowerowej, było dla mnie taką oczywistością [...]
Brak.cm pisze:[...] monitoring [...] - to cechy, jakich oczekuję od rozsądnie zaprojektowanego przejścia podziemnego [...]
Brak.cm pisze:[...] miejsce przewidziane na punkty handlowe - to cechy, jakich oczekuję od rozsądnie zaprojektowanego przejścia podziemnego [...]
Dodam brak logicznie uzasadnionego przejścia przez ulicę Czarnowską pomiędzy przystankami autobusowymi, które było tam przed tą inwestycją (mimo iż wtedy nie było jeszcze przystanku po stronie dworca autobusowego a już wtedy przejście było bardzo potrzebne).
Brak ruchomych słupków stosowanych w wielu krajach w centrach miast przy wjeździe/wyjeździe z ulicy Czarnowskiej na rondo Grudzińskiego - nagminnie łamany zakaz wjazdu/wyjazdu z tej ulicy właśnie w rondo Grudzińskiego (taki słupek działa w taki sposób, że chowa się pod ziemię wyłącznie w momencie zbliżania się pojazdu komunikacji publicznej, w innym wypadku zagradza przejazd).
A także brak sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych pomiędzy dworcami przez ruchliwą ulicę Gosiewskiego.
Do tego bardzo wysokie ekrany akustyczne w samym centrum niczym na autostradzie czy drodze ekspresowej, tuż przy jednym z największych kieleckich zabytków - kościele Świętego Krzyża.
Moje podsumowanie brzmi tak - inwestycja bardzo potrzebna, wręcz niezbędna, ale pomyślana w sposób niedzisiejszy, pełna wad i korzystna wyłącznie dla osób zmotoryzowanych i częściowo korzystna dla osób poruszających się transportem zbiorowym, jednak zdecydowanie niekorzystna dla pieszych i rowerzystów, co powinno być priorytetem, bo właśnie takie osoby są z założenia słabszymi i bardziej narażonymi na niebezpieczeństwo uczestnikami ruchu miejskiego.cm pisze:[...] Podsumowując - jak na razie pozytywy przeważają [...]
No to rzeczywiście bardzo się tu różnimy - z mojego punktu widzenia to rondo zdecydowanie jest ścisłym centrum. Już nie mówiąc o tym, ze tam pracuję, nieopodal mieszkam i ciągle tamtędy przechodzę, to po prostu jego odległość od skrzyżowania Sienkiewicza z Paderewskiego wynosi zaledwie 300 metrów. Na przystanku na Okrzei zawsze były i są tłumy. To, że ulice 1 Maja i Okrzei są zaniedbane i kojarzą się z obrzeżami, nie oznacza, że tak powinno pozostać - nigdy nie miałem wątpliwości, że to powinna być docelowo atrakcyjna część śródmieścia. Czy teraz to będzie w ogóle możliwe?
Ludzie nie chcą chodzić po schodach, kojarzenie przejść podziemnych z wielkomiejskością (pamiętam to z dzieciństwa) już dano minęło. to nie jest moda, tylko zwyciężający zdrowy rozsądek. Np. moja mama już powiedziała, że woli chodzić naokoło, obok Urzędu Wojewódzkiego, niż tym przejściem.
Jeszcze nie tak dawno cieszyłem się z planowanej bardzo ciekawej inwestycji HSD przy 1 Maja a też iluminacji kościoła Św. Krzyża - to było naturalne rozszerzanie atrakcyjnej części centrum. Ta przestrzeń została zmasakrowana. Już za samo to niektóre osoby natychmiast powinny pożegnać się z pracą (tymczasem, jak sądzę, zostaną nagrodzone). Wysiądź na przystanku koło kościoła, by iść do apteki po drugiej stronie ulicy. Najpierw idziesz ponurym tunelem niezadaszonym (po prawej stronie wysoki mur, po lewej wysoki ekran, dochodzisz do ronda, chcesz przejść na drugą stronę, a tu niespodzianka - przejścia nie ma. Musisz iść kawał drogi w prawo do ul. Składowej, żeby tam znaleźć wejście do tunelu, tym razem zadaszonego. Stamtąd dopiero możesz się dostać na drugą stronę ulicy. Nawiasem pisząc, w tym tunelu już pierwszego dnia pojawiło się graffiti, a sam tunel jest obrzydliwy. Trzeci tunel, poza centrum, czyli koło SHL-ki to bardzo długa nora, którą najnormalniej w świecie będzie strach chodzić. Dla zachowania elementarnego bezpieczeństwa powinien być w nim całodobowy posterunek policyjny.
Od tylu lat czekałem na przebicie Żelaznej, tymczasem efekt jest taki, że odechciewa mi się mieszkać w Kielcach... Szeroko rozumiane centrum powinno się rozrastać, wzdłuż Żelaznej i w jej okolicach powinny powstawać nowe pierzeje, żywa tkanka miejska, łącząca się z projektowanym Nowym Miastem, docelowo przeobrażająca zaniedbane Herby. Zafundowano nam za to gigantyczną martwą przestrzeń, typowo pozamiejski węzeł komunikacyjny w straszny sposób niszczący przestrzeń miasta, z bardzo szerokimi nieprzekraczalnymi dla niezmotoryzowanych ściekami komunikacyjnymi, po których samochody pędzą z szybkością znacznie szybszą od dozwolonej (i jestem pewien, że o to chodziło). Żeby było śmieszniej, w jednym miejscu tego szybkiego ścieku jest przejście... bez świateł (między dworcami). Obchód całego tego terenu wprawił mnie w głębokie przygnębienie. Dla naszego prezydenta zaś to przejaw nowoczesności i powód do dumy. Dumy niewychodzącego z samochodu polskiego cwaniaka, że tak łatwo oszukuje Unię (cały ten węzeł jest za pieniądze na rozwój... komunikacji zbiorowej).
Ludzie nie chcą chodzić po schodach, kojarzenie przejść podziemnych z wielkomiejskością (pamiętam to z dzieciństwa) już dano minęło. to nie jest moda, tylko zwyciężający zdrowy rozsądek. Np. moja mama już powiedziała, że woli chodzić naokoło, obok Urzędu Wojewódzkiego, niż tym przejściem.
Jeszcze nie tak dawno cieszyłem się z planowanej bardzo ciekawej inwestycji HSD przy 1 Maja a też iluminacji kościoła Św. Krzyża - to było naturalne rozszerzanie atrakcyjnej części centrum. Ta przestrzeń została zmasakrowana. Już za samo to niektóre osoby natychmiast powinny pożegnać się z pracą (tymczasem, jak sądzę, zostaną nagrodzone). Wysiądź na przystanku koło kościoła, by iść do apteki po drugiej stronie ulicy. Najpierw idziesz ponurym tunelem niezadaszonym (po prawej stronie wysoki mur, po lewej wysoki ekran, dochodzisz do ronda, chcesz przejść na drugą stronę, a tu niespodzianka - przejścia nie ma. Musisz iść kawał drogi w prawo do ul. Składowej, żeby tam znaleźć wejście do tunelu, tym razem zadaszonego. Stamtąd dopiero możesz się dostać na drugą stronę ulicy. Nawiasem pisząc, w tym tunelu już pierwszego dnia pojawiło się graffiti, a sam tunel jest obrzydliwy. Trzeci tunel, poza centrum, czyli koło SHL-ki to bardzo długa nora, którą najnormalniej w świecie będzie strach chodzić. Dla zachowania elementarnego bezpieczeństwa powinien być w nim całodobowy posterunek policyjny.
Od tylu lat czekałem na przebicie Żelaznej, tymczasem efekt jest taki, że odechciewa mi się mieszkać w Kielcach... Szeroko rozumiane centrum powinno się rozrastać, wzdłuż Żelaznej i w jej okolicach powinny powstawać nowe pierzeje, żywa tkanka miejska, łącząca się z projektowanym Nowym Miastem, docelowo przeobrażająca zaniedbane Herby. Zafundowano nam za to gigantyczną martwą przestrzeń, typowo pozamiejski węzeł komunikacyjny w straszny sposób niszczący przestrzeń miasta, z bardzo szerokimi nieprzekraczalnymi dla niezmotoryzowanych ściekami komunikacyjnymi, po których samochody pędzą z szybkością znacznie szybszą od dozwolonej (i jestem pewien, że o to chodziło). Żeby było śmieszniej, w jednym miejscu tego szybkiego ścieku jest przejście... bez świateł (między dworcami). Obchód całego tego terenu wprawił mnie w głębokie przygnębienie. Dla naszego prezydenta zaś to przejaw nowoczesności i powód do dumy. Dumy niewychodzącego z samochodu polskiego cwaniaka, że tak łatwo oszukuje Unię (cały ten węzeł jest za pieniądze na rozwój... komunikacji zbiorowej).
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Nic dodać, nic ująć...
Przygnębiające.
Dziwne, że w ogóle jakaś komisja rozdzielające środki zaakceptowała taką budowę.
PS. Nawet nie wysilono się aby dla bezpieczeństwa postawić znak ograniczający prędkość do 20/30 km/h przy skrzyżowaniu z Czarnowską.
Zresztą, gdyby postawiono ograniczenia do 30 km/h nie potrzeba byłoby pewnie ekranów.
Przygnębiające.
Dziwne, że w ogóle jakaś komisja rozdzielające środki zaakceptowała taką budowę.
PS. Nawet nie wysilono się aby dla bezpieczeństwa postawić znak ograniczający prędkość do 20/30 km/h przy skrzyżowaniu z Czarnowską.
Zresztą, gdyby postawiono ograniczenia do 30 km/h nie potrzeba byłoby pewnie ekranów.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
Te tunele to w ogóle kwintesencja nieudolności i szkodnictwa kierownictwa MZD. Tak jak w przypadku piwnic na Rynku, cieków wodnych na Ściegiennego i w rejonie wiaduktu kolejowego nad Grunwaldzką, MZD nie wiedziało, że tam przez kilkaset lat funkcjonowało duże rozlewisko (Rdzawy/Koński Staw), które zostało zasypane zaledwie kilkadziesiąt lat temu. W efekcie zaakceptowali projekt nie biorący tych uwarunkowań pod uwagę, co spowodowało opóźnienie inwestycji o wiele miesięcy.
http://www.inwestycje.kielce.pl/forum/v ... &start=940.
Jestem przekonany, że te tunele będą notorycznie zalane.
W ogóle to te półtora roku opóźnienia generujące bardzo duże koszty dla wielu kieleckich przedsiębiorców (i to nie tylko tych działających w rejonie inwestycji, ale innych po prostu muszących jeździć po mieście - to by sie dało wyliczyć - czas, paliwo, a też zdrowie), niszczone zawieszenia samochodów (w tym MPK), ciągły bałagan, bezczelne ignorowanie potrzeb pieszych i pasażerów KM ("nie ma potrzeby dostosowania systemu na drobnych kilka miesięcy") I NIKT ZA TO NIE ODPOWIADA!. ANI INWESTOR ANI WYKONAWCA. Te półtora roku to wina... "czynników obiektywnych".
Założę się, że nasz prezydent świętuje teraz razem z panem Wójcikiem, panem Czekajem, panią Czekaj, panem Radkiewiczem a ww. wymienieni pewnie dostali/dostaną wysokie nagrody.
PS. A chodniki oczywiście zapadają się i rozłażą następnego dnia po ułożeniu.
http://www.inwestycje.kielce.pl/forum/v ... &start=940.
Jestem przekonany, że te tunele będą notorycznie zalane.
W ogóle to te półtora roku opóźnienia generujące bardzo duże koszty dla wielu kieleckich przedsiębiorców (i to nie tylko tych działających w rejonie inwestycji, ale innych po prostu muszących jeździć po mieście - to by sie dało wyliczyć - czas, paliwo, a też zdrowie), niszczone zawieszenia samochodów (w tym MPK), ciągły bałagan, bezczelne ignorowanie potrzeb pieszych i pasażerów KM ("nie ma potrzeby dostosowania systemu na drobnych kilka miesięcy") I NIKT ZA TO NIE ODPOWIADA!. ANI INWESTOR ANI WYKONAWCA. Te półtora roku to wina... "czynników obiektywnych".
Założę się, że nasz prezydent świętuje teraz razem z panem Wójcikiem, panem Czekajem, panią Czekaj, panem Radkiewiczem a ww. wymienieni pewnie dostali/dostaną wysokie nagrody.
PS. A chodniki oczywiście zapadają się i rozłażą następnego dnia po ułożeniu.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Nagrody za szkodzenie miastu i mieszkańcom - "Po mnie choćby potop".RZ pisze:Założę się, że nasz prezydent świętuje teraz razem z panem Wójcikiem, panem Czekajem, panią Czekaj, panem Radkiewiczem a ww. wymienieni pewnie dostali/dostaną wysokie nagrody.
Jeśli nowy prezydent nie będzie miał dobrych pomysłów na nasze miasto, tylko znów skupi się na pomnikach, dwupasmówkach i największym lotnisku Świata, to to miasto upadnie.
Za 20/30 lat nie będzie co zbierać.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Tak myślałem, że zostanę skrzyczany
Ale nie zamknę się w sobie z tego powodu 
Cóż, ja uważam, że cała inwestycja była bardzo potrzebna, ale została źle wykonana (tzn. od podstaw, czyli od koncepcji i projektu począwszy). Ale nie jestem w ocenie sytuacji tak radykalny ja Wy. Moja opinia: przedłużenie Żelaznej na północ, jako ulicy dwujezdniowej było logiczną konsekwencją istnienia ciągu dwujezdniowych ulic Armii Krajowej i Żelaznej. Budowa skrzyżowania (z estakadami) z ulicą 1 Maja, która i tak jest na estakadzie (z powodu torów kolejowych) też jest rozwiązaniem, które się samo narzuca. Jednak: oczywiście, że światła na skrzyżowaniu z Czarnowską powinny być, jak też światła na skrzyżowaniu z 1 Maja. Nie podoba mi się też bardzo sposób, w jaki potraktowano ul. 1 Maja na odcinku od ronda do kościoła Św. Krzyża. Ale w sprawie przejść podziemnych pozostanę na razie na swoim dotychczasowym stanowisku.
). Wygląda na to, że obecne rozwiązanie likwiduje obydwa problemy za jednym zamachem, usuwając korki, na czym w równym stopniu korzystają komunikacja zbiorowa i indywidualna.
Dlatego nie przykładałbym warszawskiej miary do kieleckich realiów.
Wygląda na to, że mam szansę zostać wrogiem publicznym nr 1 na tym forum
. Trudno, widocznie jestem niereformowalnym dzieckiem lat 70. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że nie bronię MZD, bo narobili głupot, nie pierwszy raz z resztą. Swoje zdanie jednak póki co zachowam.
Cóż, ja uważam, że cała inwestycja była bardzo potrzebna, ale została źle wykonana (tzn. od podstaw, czyli od koncepcji i projektu począwszy). Ale nie jestem w ocenie sytuacji tak radykalny ja Wy. Moja opinia: przedłużenie Żelaznej na północ, jako ulicy dwujezdniowej było logiczną konsekwencją istnienia ciągu dwujezdniowych ulic Armii Krajowej i Żelaznej. Budowa skrzyżowania (z estakadami) z ulicą 1 Maja, która i tak jest na estakadzie (z powodu torów kolejowych) też jest rozwiązaniem, które się samo narzuca. Jednak: oczywiście, że światła na skrzyżowaniu z Czarnowską powinny być, jak też światła na skrzyżowaniu z 1 Maja. Nie podoba mi się też bardzo sposób, w jaki potraktowano ul. 1 Maja na odcinku od ronda do kościoła Św. Krzyża. Ale w sprawie przejść podziemnych pozostanę na razie na swoim dotychczasowym stanowisku.
Tak dla porządku - powyższy cytat z mojej wypowiedzi dotyczył tylko przejść podziemnych, o które pytał RZ.Grzegorz pisze:Moje podsumowanie brzmi tak - inwestycja bardzo potrzebna, wręcz niezbędna, ale pomyślana w sposób niedzisiejszy, pełna wadcm pisze:[...] Podsumowując - jak na razie pozytywy przeważają [...]
Nie bardzo. Nie wiem, czy pisząc "do tego" masz na myśli tylko komunikację zbiorową, czy ogólnie ruch samochodowy? Sam buspas do ronda bez dobudowy kolejnego pasa na samym rondzie nie poprawiłby znacząco sytuacji, przesuwając tylko wąskie gardło o 100 m dalej. Wyłączenie jednego pasa i przeznaczenie go tylko na potrzeby autobusów poprawiłoby tylko przejazd komunikacją miejską, pogarszając jeszcze ogólną przejezdność ronda dla pozostałych samochodów (tak, wiem, że to jest właśnie "ideologicznie poprawne" rozwiązanieAutor pisze:Do tego wystarczyła budowa buspasa do ronda.cm pisze:Po pierwsze dla usprawnienia ruchu - nie tylko samochodów osobowych, ale też - podkreślam, żeby nie było- autobusów.
Zauważ, że to już prawie połowa odległości do drugiego końca naszego centrum, mierzonej wzdłuż ulicy PaderewskiegoRZ pisze:jego odległość od skrzyżowania Sienkiewicza z Paderewskiego wynosi zaledwie 300 metrów
Wybacz, ale to właśnie zdanie na kilometr trąci ideologią. Przy całym szacunku dla pozostałej części Twojej wypowiedzi.RZ pisze:Ludzie nie chcą chodzić po schodach, kojarzenie przejść podziemnych z wielkomiejskością (pamiętam to z dzieciństwa) już dano minęło.
Wygląda na to, że mam szansę zostać wrogiem publicznym nr 1 na tym forum
Zobaczymy więc, co o tych przejściach będą mówili ich użytkownicy. Moja mama zadowolona nie jest, a nie interesuje się kompletnie naszymi rozważaniami o zrównoważonym transporcie. Po prostu nie chce chodzic po schodach (ani długich pochylniach)
A tu jeszcze trochę modnej ideologii
:
http://www.transport-publiczny.pl/wiado ... i-727.html
PS. To ul. Spacerowa czy Chęcińska to już nie jest śródmieście?
A tu jeszcze trochę modnej ideologii
http://www.transport-publiczny.pl/wiado ... i-727.html
PS. To ul. Spacerowa czy Chęcińska to już nie jest śródmieście?
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
I to jest jakiś konkret (tj. zdanie konkretnej osoby), a nie ideologia. Dlatego do tego fragmentu się nie odniosłemRZ pisze:Zobaczymy więc, co o tych przejściach będą mówili ich użytkownicy. Moja mama zadowolona nie jest, a nie interesuje się kompletnie naszymi rozważaniami o zrównoważonym transporcie. Po prostu nie chce chodzic po schodach (ani długich pochylniach)
Spacerowa? W życiu! Przedmieścia jak nic, chociaż (paradoksalnie) położone blisko centrum. No ale to wynika z takiej a nie innej historii naszego miasta.RZ pisze:PS. To ul. Spacerowa czy Chęcińska to już nie jest śródmieście?
Co do Chęcińskiej - możemy negocjować
- bender
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 829
- Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
- Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...
Bardzo wyolbrzymiasz - nie wszystkich. Kierowcy, którzy nie korzystają z tej części miasta pieszo czy na rowerze, zapewne są zadowoleni.AR pisze:Ja nie mogę tego przeżyć, że grube miliony złotych poszły w błoto i to jeszcze z tak wielką szkodą dla wszystkich mieszkańców.
Założę się, że gdyby zrobić ankietę wśród wszystkich Kielczan szczere wyniki byłyby następujące:
- inwestycja została wykonana skandalicznie - 3%.
- inwestycja jest strzałem w dziesiątkę - 10%. Mogę jechać moim blachosmrodem szybciej i taniej bo nie stoję w korkach!
- wali mnie co tam zostało zrobione - 87%.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor
- Baranówczanin
- Posty: 91
- Rejestracja: 14 listopada 2012, o 18:12