Można jeszcze przejechać do Domaszowic, tam pod eską i wrócić się do Kielc po północnej stronie drogikowalskijohn pisze:Lepiej żeby zimy w ogóle nie było, bo jak spadnie śnieg to dopiero będą jaja. Może się zdarzyć że ktoś na oblodzonym wiadukcie nad S74 nie wyrobi na zakręcie, pójdzie na czołówkę z innym samochodem z naprzeciwka i zablokują jedyny dojazd z miasta do UJK na kilka godzin.
GDDKiA Kielce - [S74] Kielce ul. Świętokrzyska - Cedzyna
- Robert-Kowal
- Posty: 152
- Rejestracja: 28 listopada 2009, o 18:16
- Lokalizacja: Jędrzejów/Kielce
- Kontakt:
Myślę, że ciężko będzie uzyskać odszkodowanie...bernard pisze:Też tak myślałem - do dzisiaj - wyprzedzał mnie jakiś kretyn, strzał w szybkę i jest pęknięcieAphex1 pisze: Powinni to niedługo przywrócić do poprzedniego stanu, bo kamyczków właściwie już nie ma.
Po pierwsze jest ograniczenie, a ponieważ tamten przekroczył dozwoloną prędkość, to on jest sprawcą i zarządca umyje od tego ręce...
Teoretycznie w takiej sytuacji trzeba gada dogonić, zatrzymać i liczyć, że przyzna się do winy
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Litości! Jak chcesz udowodnić, że przekroczył prędkość? Jak mu udowodnisz, że to spod jego koło wyleciał kamyk? Sprawa jest przegrana już na samym początku. Policja umorzy. Żaden sąd nie wyda wyroku skazującego.blitzaaa pisze:a nie koniecznie. Spisać numer i zadzwonić na policję. Delikwent dostaje wezwanie na komendę i się tłumaczy, ewentualnie idzie do sądu. Tak jak gdyby zarysował samochód i zwiał.
No niestety raczej tak - problem natury dowodowej. Chociaż teoretycznie jest to możliweandrzeej pisze:Litości! Jak chcesz udowodnić, że przekroczył prędkość? Jak mu udowodnisz, że to spod jego koło wyleciał kamyk? Sprawa jest przegrana już na samym początku. Policja umorzy. Żaden sąd nie wyda wyroku skazującego.blitzaaa pisze:a nie koniecznie. Spisać numer i zadzwonić na policję. Delikwent dostaje wezwanie na komendę i się tłumaczy, ewentualnie idzie do sądu. Tak jak gdyby zarysował samochód i zwiał.
bernard
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
To jest nie do udowodnienia. Gdyby mnie policja wezwała, bo ktoś im zgłosił, że spod mojego koła wypadł kamień i wybił szybę, to chyba bym się przekręcił ze śmiechu na komisariacie
Podejrzewam, że policjanci też mieliby niezły ubaw przy przyjmowaniu takiego zgłoszenia.
Po to się kupuje polisę AC najlepiej z opcją "szyby" lub ubezpieczeniem zniżek, żeby w takim przypadku szybko, bezstresowo i za darmo wymienić szybę i zapomnieć o sprawie.
Po to się kupuje polisę AC najlepiej z opcją "szyby" lub ubezpieczeniem zniżek, żeby w takim przypadku szybko, bezstresowo i za darmo wymienić szybę i zapomnieć o sprawie.
- bender
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 829
- Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
- Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...
Czasem wystarczy, że tak zezna. Dlaczego odbierasz Sądowi prawo do swobodnej oceny dowodów?andrzeej pisze:Litości! Jak chcesz udowodnić, że przekroczył prędkość? Jak mu udowodnisz, że to spod jego koło wyleciał kamyk?
Nie ma spraw "przegranych już na samym początku". Każdą sprawę można wygrać.Sprawa jest przegrana już na samym początku. Policja umorzy. Żaden sąd nie wyda wyroku skazującego.
Zapominasz też przyjacielu o podstawowej rzeczy - w kinie i sądzie wszystko jest możliwe.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor
- bender
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 829
- Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
- Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...
No widzisz. A sądy bardzo często orzekają wyłącznie na podstawie zeznań pokrzywdzonego nie pytając nawet o zdanie obwinionego.andrzeej pisze:To jest nie do udowodnienia. Gdyby mnie policja wezwała, bo ktoś im zgłosił, że spod mojego koła wypadł kamień i wybił szybę, to chyba bym się przekręcił ze śmiechu na komisariacie
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Tak, ale obwiniony dostaje wyrok i może wnieść sprzeciw - wtedy sprawa zaczyna się od nowa. Miałem taką sytuację - wyrok nakazowy tylko na podstawie zeznania świadka (mimo, że było też przeciwne zeznanie drugiego świadka). Wniosłem sprzeciw, odbył się normalny proces, powołanie biegłego - i uniewinnienie.bender pisze:No widzisz. A sądy bardzo często orzekają wyłącznie na podstawie zeznań pokrzywdzonego nie pytając nawet o zdanie obwinionego.andrzeej pisze:To jest nie do udowodnienia. Gdyby mnie policja wezwała, bo ktoś im zgłosił, że spod mojego koła wypadł kamień i wybił szybę, to chyba bym się przekręcił ze śmiechu na komisariacie
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Chodnik południowy od ul. Wraszawkiej do kładki nad Świętokrzyską - ubytki kostki, tona śmieci, wyszczerbione krawężniki oraz pewna górka zastygłego asfaltu przy ekranach.
Czy ktoś tam zaglądał w trakcie odbioru prac?
Myślę, że nie.
Oczywiście pomijam kwestię jełopów, którzy nie korzystają z koszy na śmieci.
Czy ktoś tam zaglądał w trakcie odbioru prac?
Myślę, że nie.
Oczywiście pomijam kwestię jełopów, którzy nie korzystają z koszy na śmieci.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba