MZD Kielce - Modernizacja płyty Rynku
Większość kamienic w rynku nadaje sie do renowacji. SZedłem wczoraj za dnia i prawdę mówiac jak zakończą remont płyty to te kamienice będą wyglądały jak małomiasteczkowe wciśnięte w zmodernizowany plac, wieczorem owszem ok ale nie w dzień. Oprócz sciany północnej, UM i sołtyków niemal cała reszta nadaje sie do renowacji i do usunięcia te paskudne reklamy, któe szpecą nie tylko rynek ale i przyległe ulice. Mam nadzieje że się ktoś wreszcie za to weźmie.
Akurat szara blacha mogła być wskazana przez konserwatora zabytków, tak właśnie podziałał w chęcinach w czasie remontu zabytkowego urzedu miasta czy zajazdu z poczatku 19 wieku; Oczywiscie jest tu mowa o zupełnie innej skali i miejcu, aczkolwiek większosc kamienic od drugiej połowy 19 wieku kryta była w podobny sposób
Powstało piękne miejsce na które Kielce czekały od czasów okupacji. Bo Sienkiewka to był od zawsze pasaż czy też szlak komunikacyjny. A plac Partyzantów był przeorany asfaltowymi drogami i ta dziadowska poniemiecka fontanna.ice pisze:Ta szara blacha na dwóch odremontowanych kamienicach przy rynku to porażka. Powinien być obowiązek zastosowania dachówki w odpowiednim kolorze.
No ale łyżka dziegciu teraz... Te szkaradne budy dla kwiaciarek to estetyczny skandal. Jakiś urzędas powinien za to odpowiedzieć. Albo ktoś chciał dać zarobić rodzinie która stawia takie szkaradztwa na wiejskich bazarach, albo nie ma pojęcia o swojej pracy. To jest ESTETYCZNE CHAMSTWO - trzeba to nazwać po imieniu.
Co do szyldów i banerów to cały rejon ścisłego centrum powinien mieć odpowiednie uregulowania (a może już ma? Tylko nie są egzekwowane). Powinny być zaprezentowane trzy czy cztery wzory tabliczek reklamowych, trzy cztery wzory (i kolory) dla parasoli miejskich i dla markiz przy ogródkach kawiarnianych...
No i ostatnia rzecz. Kolor elewacji kamienic przy rynku. Tu znowu powinny być ograniczenia. 5-6 kolorów stonowanych jasnych kremowych (raczej przełamana biel, jasne beże, brąz... ale nie różowe i niebieskie...).
Ale jak mówię (piszę) miejsce będzie piękne!
- MadMike
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1127
- Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
- Lokalizacja: Kielce/Warszawa
Tu muszę stanowczo zaprotestować... Kto był na najpiękniejszych starówkach w Polsce, czyli w Gdańsku i we Wrocławiu, ten wie dlaczego... Kolor może być intensywny i wyglądać pięknie, może być też blady, pastelowy i wyglądać koszmarnie... Wszystko to kwestia odpowiedniego dobrania koloru przez ludzi którzy się na tym znają.sabotage pisze: Tu znowu powinny być ograniczenia. 5-6 kolorów stonowanych jasnych kremowych (raczej przełamana biel, jasne beże, brąz... ale nie różowe i niebieskie...).
Spadziste dachy kamienic dobrze widać, niestety nie wszystkie ładnie wygladają ... , przydałoby się cos z tym zrobić. A może dobudować jedną kondygnację wyżej i zrobić płaskie
. Na pewno rynek zyskałby powagi. Nikt by na tym nie stracił, w końcu mieszkania można sprzedać i inwestycja się zwróci. Pomysł kosmiczny ale czy nie ma sansu ?
pionki są w pionie, a poziomki w poziomie
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa
Budowlańcy pod ziemią
Marcin Sztandera
2011-03-07, ostatnia aktualizacja 2011-03-06 18:58
Po zimowej przerwie ruszyły roboty przy rewitalizacji śródmieścia. Na ul. Małej zdarto już starą asfaltową nawierzchnię, a na Rynku rozpoczął się jeden z najbardziej pracochłonnych etapów przebudowy - zabezpieczanie piwnic wzdłuż południowej pierzei
- Chcemy wykorzystać każdy dzień dobrej pogody. Harmonogram inwestycji jest napięty, a nie do końca wiadomo, co możemy znaleźć pod ziemią - mówi Janusz Gołąb, koordynator prac z Zakładu Kamieniarskiego "Furmanek", który prowadzi przebudowę placu Najświętszej Maryi Panny i okolicznych ulic. Tempo prac jest faktycznie niezłe - na ul. Małej od ul. Sienkiewicza w stronę katedry nie ma już nawierzchni i ułożono część kanału deszczowego. - Pomogła styczniowa odwilż. Okazuje się, że ziemia nie jest zmarznięta zbyt głęboko - tłumaczy Gołąb i dodaje, że do końca marca infrastruktura podziemna na ulicy Małej powinna być gotowa. - Z wyjątkiem wodociągu, bo to nie my odpowiadamy za jego wymianę, tylko Wodociągi Kieleckie - zaznacza.
Wznowiono też roboty na Rynku i w jego okolicy, m.in. na ul. Dużej na wprost teatru Kubuś. Ale tej najbardziej pracochłonnej części modernizacji nie widać. Dotyczy ona zabezpieczenia piwnic pod kamienicami o numerach 14, 15 i 16, m.in. pod siedzibą redakcji "Gazety". Pomieszczenia nie kończą się pod budynkami, lecz ciągną kilkanaście metrów w głąb Rynku, i przed ułożeniem na nim płyty muszą zostać wzmocnione. Od kilku dni budowlańcy pracują w podziemiach.
- To pamiątka po pierwszych kamienicach, a stan piwnic jest nad podziw dobry, mają np. oryginalne sklepienia kolebkowe wymurowane z cegieł. Istniały jednak obawy, że bez wzmocnienia, gdyby np. na Rynek wjechał samochód strażacki, mogłoby dojść do ich zawalenia - mówi Janusz Cedro, wojewódzki konserwator zabytków. Tłumaczy, że akurat te piwnice warto zachować, w przeciwieństwie do tych przy kamienicy na rogu ul. Warszawskiej i Orlej, które zasypano. - Są znacznie lepiej zachowane. Nie były przebudowywane, dzięki czemu mamy oryginalny strop kolebkowy, a nie konstrukcję na szynach kolejowych - podkreśla Cedro.
Same roboty przy ich zabezpieczeniu potrwają bardzo długo.
- To bardzo mozolne zadanie. Z przerwami technologicznymi, np. na wiązanie betonu trzeba liczyć trzy miesiące - mówi Grażyna Świderska z Zakładu Instalacji Sanitarnych, który remontuje Rynek. Wylicza, że robotnicy muszą najpierw podeprzeć stropy drewnianymi stemplami i wykonać specjalne deskowanie. - Dopiero wtedy zaczniemy odkopywanie piwnic, żeby wzmocnić je od góry betonem. Gdy beton się zwiąże, trzeba będzie ułożyć izolację, i dopiero wtedy będzie można myśleć o układaniu nawierzchni Rynku - tłumaczy Świderska. Cała inwestycja, której koszt wynosi ok. 10 mln zł, ma się skończyć przed wakacjami.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... iemia.html
Marcin Sztandera
2011-03-07, ostatnia aktualizacja 2011-03-06 18:58
Po zimowej przerwie ruszyły roboty przy rewitalizacji śródmieścia. Na ul. Małej zdarto już starą asfaltową nawierzchnię, a na Rynku rozpoczął się jeden z najbardziej pracochłonnych etapów przebudowy - zabezpieczanie piwnic wzdłuż południowej pierzei
- Chcemy wykorzystać każdy dzień dobrej pogody. Harmonogram inwestycji jest napięty, a nie do końca wiadomo, co możemy znaleźć pod ziemią - mówi Janusz Gołąb, koordynator prac z Zakładu Kamieniarskiego "Furmanek", który prowadzi przebudowę placu Najświętszej Maryi Panny i okolicznych ulic. Tempo prac jest faktycznie niezłe - na ul. Małej od ul. Sienkiewicza w stronę katedry nie ma już nawierzchni i ułożono część kanału deszczowego. - Pomogła styczniowa odwilż. Okazuje się, że ziemia nie jest zmarznięta zbyt głęboko - tłumaczy Gołąb i dodaje, że do końca marca infrastruktura podziemna na ulicy Małej powinna być gotowa. - Z wyjątkiem wodociągu, bo to nie my odpowiadamy za jego wymianę, tylko Wodociągi Kieleckie - zaznacza.
Wznowiono też roboty na Rynku i w jego okolicy, m.in. na ul. Dużej na wprost teatru Kubuś. Ale tej najbardziej pracochłonnej części modernizacji nie widać. Dotyczy ona zabezpieczenia piwnic pod kamienicami o numerach 14, 15 i 16, m.in. pod siedzibą redakcji "Gazety". Pomieszczenia nie kończą się pod budynkami, lecz ciągną kilkanaście metrów w głąb Rynku, i przed ułożeniem na nim płyty muszą zostać wzmocnione. Od kilku dni budowlańcy pracują w podziemiach.
- To pamiątka po pierwszych kamienicach, a stan piwnic jest nad podziw dobry, mają np. oryginalne sklepienia kolebkowe wymurowane z cegieł. Istniały jednak obawy, że bez wzmocnienia, gdyby np. na Rynek wjechał samochód strażacki, mogłoby dojść do ich zawalenia - mówi Janusz Cedro, wojewódzki konserwator zabytków. Tłumaczy, że akurat te piwnice warto zachować, w przeciwieństwie do tych przy kamienicy na rogu ul. Warszawskiej i Orlej, które zasypano. - Są znacznie lepiej zachowane. Nie były przebudowywane, dzięki czemu mamy oryginalny strop kolebkowy, a nie konstrukcję na szynach kolejowych - podkreśla Cedro.
Same roboty przy ich zabezpieczeniu potrwają bardzo długo.
- To bardzo mozolne zadanie. Z przerwami technologicznymi, np. na wiązanie betonu trzeba liczyć trzy miesiące - mówi Grażyna Świderska z Zakładu Instalacji Sanitarnych, który remontuje Rynek. Wylicza, że robotnicy muszą najpierw podeprzeć stropy drewnianymi stemplami i wykonać specjalne deskowanie. - Dopiero wtedy zaczniemy odkopywanie piwnic, żeby wzmocnić je od góry betonem. Gdy beton się zwiąże, trzeba będzie ułożyć izolację, i dopiero wtedy będzie można myśleć o układaniu nawierzchni Rynku - tłumaczy Świderska. Cała inwestycja, której koszt wynosi ok. 10 mln zł, ma się skończyć przed wakacjami.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
<klawy tekścik w tym miejscu>





