Przesympatyczny Kolega to tylko na rowerku jeżdzi i nic poza tym nie robi?suchy pisze:Rowerekkamilkw pisze:Nie wiem jak wy ale ja po prostu nie wyobrażam sobie jazdy po Kielcach z zamkniętą Czarnowską...![]()
MZD Kielce - Most Herbski ul. 1 Maja
Jak nie na rowerku to najczęściej na piechotkę na miasto. A jak nie to jeżdze po Kielcach Junakiem. Oczywiście tak się poświęcam, żeby nie zajmowac duzo miejsca na naszych ciasnych kielckich ulicach, aż ich nie poszerząhalny pisze:Przesympatyczny Kolega to tylko na rowerku jeżdzi i nic poza tym nie robi?suchy pisze:Rowerekkamilkw pisze:Nie wiem jak wy ale ja po prostu nie wyobrażam sobie jazdy po Kielcach z zamkniętą Czarnowską...![]()
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Muszę przyznać, że gdyby nie to, że interesuję się komunikacją miejską oraz duże korki na trasie dom-studia i spowrotem, to nie korzystałbym z komunikacji miejskiej.
A wiadomo czemu: przeładowane autobusy, brak klimy, niepunktualność i częsta arogancja wśród kierowców, przestarzały tabor (chociaż już jest coraz lepiej), porysowany, poniszczony przez wandali, brak buspasów, mnogość wariantów pod rozkładem,... itd. Osoba która jest już przyzwyczajona do "luksusu" w postaci własnego samochodu nie ma zbytniej motywacji, żeby zamienić go na autobus.
Trzeba zachęcić mieszkańców do korzystania z KM, ale żeby to było skuteczne, trzeba zlikwidować większość wad tej komunikacji w naszym mieście.
A wiadomo czemu: przeładowane autobusy, brak klimy, niepunktualność i częsta arogancja wśród kierowców, przestarzały tabor (chociaż już jest coraz lepiej), porysowany, poniszczony przez wandali, brak buspasów, mnogość wariantów pod rozkładem,... itd. Osoba która jest już przyzwyczajona do "luksusu" w postaci własnego samochodu nie ma zbytniej motywacji, żeby zamienić go na autobus.
Trzeba zachęcić mieszkańców do korzystania z KM, ale żeby to było skuteczne, trzeba zlikwidować większość wad tej komunikacji w naszym mieście.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
Tylko, ze likwidacja wszystkich w/w wad nie zacheci nikogo, jesli w dalszym ciagu priorytetem beda usprawnienia dla komunikacji indywidualnej. Jesli w dalszym ciagu bedziesz mial zagwarantowany bezplatny parking pod domem i pod docelowym miejscem podrozy wybierzesz samochod. Jesli bedziesz budowac kladki dla pieszych i wiadukty dla samochodow - nigdy nie wyrownasz poziomu konkurencyjnosci srodkow transportu. Jesli nie oblozysz transportu indywidualnego calkowitymi kosztami wytworzenia uslugi - takze (pomimo tego, ze juz dzis KM jest tansza) nic nie zmienisz.B@rteK pisze: Trzeba zachęcić mieszkańców do korzystania z KM, ale żeby to było skuteczne, trzeba zlikwidować większość wad tej komunikacji w naszym mieście.
Problemy typu:
w Radomiu wystepuja w o wiele mniejszym stopniu niz w Kielcach - a pasazerow jest tylko o 1/4 wiecej.B@rteK pisze: przeładowane autobusy, brak klimy, niepunktualność i częsta arogancja wśród kierowców, przestarzały tabor, porysowany, poniszczony przez wandali, mnogość wariantów pod rozkładem,
Gdyby dodac priorytet dla komunikacji - co skrociloby sredni czas podrozy o 5 minut - niewiele by to zmienilo.
Zatem problem nie lezy tylko w likwidacji niedociagniec samej komunikacji miejskiej, ale przede wszystkim jej synergii z ruchem pieszym, atrakcyjna przestrzenia takze poza srodmiesciem czy tez zbytnia wygoda dostepna dla zmotoryzowanych.
Nie ma co sie dziwic kamilowikw, ze nie widzi zadnych plusow, bo realnie dzis jest o wiele wygodniej jezdzic samochodem. A Autor chyba wie o tym najwiecej, bo autobus dla niego to glownie atrakcja do robienia zdjec i nosnik reklamy.
B@rtek - troszeczkę nie rozumiem - jestesmy z a kąłdką - czyli utrwalenie wyższosci samochodów a z drugiej chcesz zachęcac ludzi do km. no dla mnie cos nie gra, ale to moze ja tylko nie rozumiem:)
co do wad - tłok, złe rozkąłdy, klima i pierdoły typu krzywa reklama itp - możan zlikwidować od ręki. Natomaist to niewiele pomoże jeżeli układ bedzie taki jaki jest, samochody nadal najważniejsze - i nie chodzi tu tylko o buspasy, a piesi to już w ogóle - a przeciez pisei korzystaja z KM.
kamilkw - nie widzisz ogólnie czy w CK, jezeli w ck - to oki, rozumiem, ale ogólnie (jakies takie poprawne wyobrażenie o km) to sie mocno dziwę - może jesteś młody i wygodny:P (zaznaczam ze to przypuszczenie - nie obrażaj się) choć co prawda ja młodszy, bardziej wygodny i sowje zdanie mam inne:)
Pozdrawiam:)
co do wad - tłok, złe rozkąłdy, klima i pierdoły typu krzywa reklama itp - możan zlikwidować od ręki. Natomaist to niewiele pomoże jeżeli układ bedzie taki jaki jest, samochody nadal najważniejsze - i nie chodzi tu tylko o buspasy, a piesi to już w ogóle - a przeciez pisei korzystaja z KM.
kamilkw - nie widzisz ogólnie czy w CK, jezeli w ck - to oki, rozumiem, ale ogólnie (jakies takie poprawne wyobrażenie o km) to sie mocno dziwę - może jesteś młody i wygodny:P (zaznaczam ze to przypuszczenie - nie obrażaj się) choć co prawda ja młodszy, bardziej wygodny i sowje zdanie mam inne:)
Pozdrawiam:)
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce
Tylko według mnie nie powinno się zmuszać za wszelką cenę do komunikacji miejskiej. To powinna być silna konkurencja dla samochodów. Nie można zamykać dla ruchu wszystkich ulic żeby zmuszać ludzi do korzystania z autobusów. Bo to jest tak naprawde narzucenie większości społeczeństwa zdania mniejszości. Ogólnie nie przemawiają do mnie plusy km nad samochodami być może dlatego, że jestem wielkim fanem motoryzacji
Może niech ktoś wymieni pare plusów. I żeby było jasne chciałbym żeby ścisłe śródmieście Kielc było całkowicie wyłączone z ruchu. Ale jestem przeciw całkowitemu wyrzuceniu ruchu na peryferie.
pletwa
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Również nie jestem za zmuszaniem do korzystania z autobusów, ale jestem za wyłączeniem niektórych ulic Śródmieścia dla samochodów. Jednak nie warto przesadzać, niech człowiek ma wybór.
Ja mam wybór, płatny parking pod PŚk, który zawsze służy otworem i miejscem, darmowy - ciągle zatkany albo autobus. Nie ukrywam, że jednym z argumentów za autobusem jest więc oszczędność czasu (abym nie musiał iść do garażu, stać w korkach i szukać miejsca parkingowego) oraz pieniędzy (paliwo zużyte podczas stania w korkach oraz oraz opłata parkingowa).
Nie wolno jednak zmuszać do korzystania z autobusów. 1/4 osób podróżujących po Radomiu KM i tak jest sporym sukcesem. Nie myślmy, że pewnego dnia wszyscy przesiądą się do autobusów, bo to realne nie jest. Jednak o ten ułamek osób warto walczyć, ponieważ lepsza jakość usług będzie służyć także dotychczasowym pasażerom, wzrośnie sprzedaż biletów, będzie można zwiększyć częstotliwość kursowania linii.
Dla mnie wyższością samochodu jest gdy na skrzyżowaniu Grunwaldzka/Jagiellońska pieszy musi biec, żeby przejść przez obie jezdnie, a nie to że może sobie przejść niezależnie od ruchu samochodów nie przecinając go, nie czekając na zielone, nie będąc narażonym na śmierć pod kołami.
Mam propozycję, przenieśmy naszą dyskusję do osobnego tematu, bo w kilku miejscach już porobiliśmy bałagan
Ja mam wybór, płatny parking pod PŚk, który zawsze służy otworem i miejscem, darmowy - ciągle zatkany albo autobus. Nie ukrywam, że jednym z argumentów za autobusem jest więc oszczędność czasu (abym nie musiał iść do garażu, stać w korkach i szukać miejsca parkingowego) oraz pieniędzy (paliwo zużyte podczas stania w korkach oraz oraz opłata parkingowa).
Nie wolno jednak zmuszać do korzystania z autobusów. 1/4 osób podróżujących po Radomiu KM i tak jest sporym sukcesem. Nie myślmy, że pewnego dnia wszyscy przesiądą się do autobusów, bo to realne nie jest. Jednak o ten ułamek osób warto walczyć, ponieważ lepsza jakość usług będzie służyć także dotychczasowym pasażerom, wzrośnie sprzedaż biletów, będzie można zwiększyć częstotliwość kursowania linii.
Nie chcę znowu tworzyć śmietnika, ale odpowiem. Dla Ciebie kładka=piekło, potępienie, itd. Dla mnie dużo lepsza alternatywa przejścia. To, że zgadzam się z jedną kwestią innego forumowicza nie musi znaczyć, że zgadzam się w całej rozciągłości. Każdy ma swoje zdanie i swoje upodobania, no i każdy zmienia je w innym tempie.B@rtek - troszeczkę nie rozumiem - jestesmy z a kąłdką - czyli utrwalenie wyższosci samochodów a z drugiej chcesz zachęcac ludzi do km. no dla mnie cos nie gra, ale to moze ja tylko nie rozumiem:)
Dla mnie wyższością samochodu jest gdy na skrzyżowaniu Grunwaldzka/Jagiellońska pieszy musi biec, żeby przejść przez obie jezdnie, a nie to że może sobie przejść niezależnie od ruchu samochodów nie przecinając go, nie czekając na zielone, nie będąc narażonym na śmierć pod kołami.
Mam propozycję, przenieśmy naszą dyskusję do osobnego tematu, bo w kilku miejscach już porobiliśmy bałagan
Sorry, takiego mamy prezydenta...
-
redoxygene
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 781
- Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36
To stwierdzenie brzmi dokladnie tak samo jak:kamilkw pisze:Tylko według mnie nie powinno się zmuszać za wszelką cenę do komunikacji miejskiej.
„Tylko według mnie nie powinno się zmuszać za wszelką cenę do placenia podatkow” lub
„Tylko według mnie nie powinno się zmuszać za wszelką cenę do uczenia sie”
Otoz jedno, drugie i trzecie jest w dokladnie takim samym interesie spolecznym. Nie da się w sposob harmonijny rozwijac miasta oraz stwarzac go bardziej przyjaznym dla mieszkancow bez ustalenia odpowiedniej polityki transportowej i ustaelnia gornego pulapu wykorzystania samochodu w warunkach miejskich.
Zgadza się, ale tak jak pisalem, komunikacja nie będzie silnie konkurencyjna dla samochodow, jeżeli caly czas będzie się samochodom polepszalo warunki, tj:kamilkw pisze: To powinna być silna konkurencja dla samochodów.
-nie obciazalo się ich faktycznie generowanymi kosztami (tzw. kosztami zewnetrznymi)
-rozbudowywalo infrastrukture, przede wszystkim „przysrodmiejskie autostrady” bezplatne parkingi gdzie popadnie.
-traktowalo samochód nadrzednie wobec innych oczestnikow ruchu w obszarach intensywnej zabudowy.
Nikt tego nie proponuje.kamilkw pisze: Nie można zamykać dla ruchu wszystkich ulic żeby zmuszać ludzi do korzystania z autobusów.
1)Demokracja to rzady większość PRZY ZACHOWANIU PRAW MNIEJSZOSCI.kamilkw pisze: Bo to jest tak naprawde narzucenie większości społeczeństwa zdania mniejszości.
2)To jest narzucanie w imię dobra calego spoleczenstwa (kto by budowal oczyszczalnie, skoro można by było zrzucac scieki do rzek na przykład)
3)Kazdemu sprawiedliwie – na takiej Grunwaldzkiej dla przykladu polowa wszystkich pasazerow jezdzi komunikacja publiczna, a nie samochodami – dlaczego zatem po obydwoch pasmach maja się samochody przemieszczac, a autobusy stac w korkach wytworzonych przez samochody? To jest narzucanie właśnie.
Podstawowymi plusami korzystania z komunikacji są:kamilkw pisze: Ogólnie nie przemawiają do mnie plusy km nad samochodami być może dlatego, że jestem wielkim fanem motoryzacjiMoże niech ktoś wymieni pare plusów. I żeby było jasne chciałbym żeby ścisłe śródmieście Kielc było całkowicie wyłączone z ruchu. Ale jestem przeciw całkowitemu wyrzuceniu ruchu na peryferie.
-o wiele nizszy koszt przewiezienia pasazera
-praktycznie brak korkow, co wynika z mniejszej powierzchni pojazdu przypadajacej na jednego pasazera
-kilkukrotnie mniejsza zajetosc terenow na 1 pasazera, dzieki czemu można o wiele bardziej racjonalnie gospodarowac przestrzenia (srodmiejska, osiedlowa)
-kilkunastrokrotnie mniejsze koszty zewnetrzne (halas, wypadki, zanieczyszczenie srodowiska)
ice pisze:A co znowu ma ta nieszczęsna kładka do komunikacji miejskiej
Bo problem nie jest tak jak myslisz taki prosty - jak juz pisalem komunikacja jest scisle powiazana z chodzeniem na piechote, a to znowu z jakoscia przestrzeni, a ta znowu z drzewkami, krzaczkami, trawniczkami, reklamami itd. To jest wyjatkowo obszerny temat.
To jest temat na inna dyskusje.ice pisze: Skoro chcę jeździć szybko i sprawnie komunikacją miejską to nie chciał bym stać co chwile na czerwonym świetle na każdym przejściu dla pieszych.
Ano sie zrobil. Jednak jest to w sposob posredni powiazane ze soba.ice pisze: No troche OT się zrobił.
Wolny wybor jest wtedy, kiedy są rowne warunki konkurencji – a na razie ich nie ma i jeszcze dlugo nie będzie. Nikt nie doplaca w takim stopniu do komunikacji w jakim doplaca się do samochodow, komunikacja stoi w nieswoich korkach, drogi dojscia dla komunikacji są razaco wysokie dla komunikacji wobec razaco niskich dla samochodow itp., itd.B@rteK pisze:Również nie jestem za zmuszaniem do korzystania z autobusów, ale jestem za wyłączeniem niektórych ulic Śródmieścia dla samochodów. Jednak nie warto przesadzać, niech człowiek ma wybór.
Zgadza się. Jednak nie rozmawiamy tylko o tym, a o tym, ze polepszenie warunkow komunikacji niewiele zmieni.B@rteK pisze: Ja mam wybór, płatny parking pod PŚk, który zawsze służy otworem i miejscem, darmowy - ciągle zatkany albo autobus. Nie ukrywam, że jednym z argumentów za autobusem jest więc oszczędność czasu (abym nie musiał iść do garażu, stać w korkach i szukać miejsca parkingowego) oraz pieniędzy (paliwo zużyte podczas stania w korkach oraz oraz opłata parkingowa).
Przeciez nikt nie będzie stal z karabinem i mowil, ze masz wsiasc do autobusu. Chodzi nie tylko o reglamentacje przestrzeni dla samochodow i niebudowanie kolejnych parkingow wielopoziomowych, ale także o koszty jakimi jest obarczany uzytkownik obydwoch typow, także rowne traktowanie jednych i drugich, a przede wszystkim o takie projektowanie miasta, aby samochód nie był jedynym racjonalnym srodkiem transportu – czyli nierozpraszanie zabudowy jak to ma miejsce w Kielcach (patrz starostwo powiatowe).B@rteK pisze: Nie wolno jednak zmuszać do korzystania z autobusów.
Jednak ow spory sukces to ledwo parę procent mniej w samochodach.B@rteK pisze: 1/4 osób podróżujących po Radomiu KM i tak jest sporym sukcesem.
Nikt tego nie proponuje, ale ludzie muszą chciec chodzic, muszą chciec jezdzic na rowerach jeszcze, muszą mieć zapewniony sprawny transport nie tylko za pomoca samochodua aby moc mówić o sukcesie transportu zrownowazonego i przyjemnym zyciu w miescie.B@rteK pisze: Nie myślmy, że pewnego dnia wszyscy przesiądą się do autobusów, bo to realne nie jest.
W Radomiu nie wzrasta tak samo jak w Kielcach – skoro jest większy luz na ulicach, to i tak ludzie beda jezdzic samochodami jeśli nie podejmie się zdecydowanych dzialan zapobiegajacych odplywowi pasazerow i niezwiekszaniu zbednej infrastruktury dla samochodow.B@rteK pisze: Jednak o ten ułamek osób warto walczyć, ponieważ lepsza jakość usług będzie służyć także dotychczasowym pasażerom, wzrośnie sprzedaż biletów, będzie można zwiększyć częstotliwość kursowania linii.
Fakt, oddzielny watek powinien być wydzielony z tej i tamtej dyskusji.B@rteK pisze: Mam propozycję, przenieśmy naszą dyskusję do osobnego tematu, bo w kilku miejscach już porobiliśmy bałagan



