
Kontrowersyjna budowa muru przy kieleckiej katedrze
Marcin Sztandera
2011-06-10
Zamieszanie przy przebudowie placu Najświętszej Marii Panny w centrum Kielc. Nowe mury wzdłuż ul. Jana Pawła II są znacznie wyższe i mają być obłożone bardzo ciemnym wapieniem. - Wykluczone! Przecież to miał być kamień nawiązujący do okolicznych budynków - mówi wojewódzki konserwator zabytków.
To część wartej ponad 7 mln zł inwestycji, która ma się skończyć pod koniec roku. Prace wykonuje Zakład Kamieniarski "Furmanek", a tempo prac jest imponujące. Po zachodniej stronie ulicy gotowa jest betonowa konstrukcja, która zostanie obłożona kamieniem. Już na pierwszy rzut oka widać, że nowy mur będzie znacznie wyższy niż dotychczasowy.
- Wykonujemy go zgodnie z projektem. Stary mur miał od 40 do 80 centymetrów wysokości i był w kiepskim stanie. Przypuszczam, że zmiana to efekt norm budowlanych określających, że takie elementy nie mogą być zbyt niskie - mówią budowlańcy.
Większym zaskoczeniem jest kamień, który zaproponowano do obłożenia murów. Z projektu wynika, że mają to być płyty wapienne "Azul Pinar". Ze zdjęć w internecie widać, że to bardzo ciemny kamień.
- Jak to ciemny? - dziwi się Janusz Cedro, wojewódzki konserwator zabytków. To on opiniował projekt przebudowy. - Przecież mówiłem projektantom, że ma to być jakiś kamień z naszego regionu, nawiązujący do otaczających budynków - relacjonuje.
Dlaczego zmieniono kamień? - Przy takiej ilości dokumentacji do opiniowania, niestety, można coś przeoczyć. Jest zapis, że ma to być wapień drobnoziarnisty i podano symbol kamienia. Wapień w naszym regionie praktycznie zawsze kojarzy się z jasnym kamieniem. Nie spodziewałbym się, że będzie zastosowany jakiś kamień importowany, prawdopodobnie z Hiszpanii - mówi Cedro.
- Mam nadzieję, że to będzie jakiś piaskowiec. Ale tym zajmował się przede wszystkim konserwator zabytków - mówi Artur Hajdorowicz, pełnomocnik prezydenta Kielc ds. rewitalizacji centrum miasta. Dziwi się zastosowaniu ciemnego kamienia. - Proszę pytać projektanta i konserwatora - radzi.
- Zastosowaliśmy kamień zgodnie z wytycznymi konserwatora zabytków, który potem akceptował projekt. Pokazywaliśmy go też panu Arturowi Hajdorowiczowi i też go akceptował - mówi Katarzyna Skrzypczyk z Biura Projektów Budownictwa "Chodor-projekt". - Moim zdaniem ten kamień nie jest aż tak ciemny - mówi pokazując próbkę.
- Będziemy to wyjaśniać wspólnie, bo nie tylko moi pracownicy sprawdzali dokumenty. Poprosiłem o pilne spotkanie z projektantami i inwestorem. Ten kamień nie może tam zostać - mówi Cedro.
- Tematem będzie nie tylko ten mur, ale m.in. wieża katedralna, bo okazało się, że projekt zakłada obniżenie posadzki wokół i zostały odsłonięte płytkie fundamenty budowli - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Najprawdopodobniej kamień będzie można jeszcze wymienić. - Na razie nie mamy nawet próbek. Przedstawimy je jednak do akceptacji i wtedy ostatecznie wybierzemy kamień - zapowiada Krzysztof Furmanek z Zakładu Kamieniarskiego "Furmanek".
To nie pierwszy problem związany z tą inwestycją. MZD domaga się przed sądem od "Chodor -projektu" kilkuset tys. zł za opóźnienie w przygotowaniu dokumentacji projektowej.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Moim zdaniem, po wszystkich wpadkach związanych z rewitalizacją (i nie tylko...) Cedro powinien ustąpić ze stanowiska, a jak tego nie zrobi to wojewoda powinien mu pomóc.













