MZD Kielce - Modernizacja płyty Rynku
Pompę zabrał dźwig. Zabytek po renowacji zostanie zamontowany na Rynku, w miejscu średniowiecznej studni (zdjęcia)
Dziewiętnastowieczną pompę studni zabrano we wtorek z placu kieleckiej kurii, od strony ulicy Czerwonego Krzyża. Przewieziono ją do Fabryki Pomp w Białogonie, gdzie zostanie wyremontowana. Wiosną trafi na Rynek, w miejsce, gdzie studnię wykopano w średniowieczu i dalej tam jest.
Zabytkowa pompa wodna w Kielcach
- Pompa jest żeliwna, pochodzi z XIX wieku – informuje wojewódzki konserwator zabytków, Janusz Cedro. – Warto ją pokazać w bardziej eksponowanym miejscu niż jest obecnie.
We wtorek, gdy zabrano się do demontażu pompy, wszyscy byli przekonani, że nie będzie żadnego problemu z jej rozebraniem. Po jej odkręceniu okazało się, że pod nią znajduje się głęboka studnia z woda, a od pompy odchodzą urządzenia o długości około 20 metrów. Potrzeby był dodatkowy sprzęt do pocięcia rur i podtrzymania, ich aby nie spadły do studni. Po około dwóch godzinach dźwig przeniósł wszystkie elementy pompy na ciężarówkę i pojechały one do Fabryki Pomp w Bialogonie, która ją kiedyś wyprodukowała.
-Pompa jest bardzo ładna, w dużo lepszym stanie niż się spodziewaliśmy. Jest nieco popękana. Nie wiemy jak długo potrwa konserwacja, niektóre elementy trzeba odlać, a to wymaga przygotowania form. Mam nadzieję, że wiosną pompa będzie gotowa – informuje Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w Kielcach.
Dodaje, że urządzenie po konserwacji zostanie ustawione na Rynku w miejscu, gdzie już w średniowieczu czerpano wodę i do dzisiaj jest studnia, choć zasypana. – Jest ona bardzo blisko powierzchni, więc prawdopodobnie odkopiemy ją. Pompa nie będzie atrapą, popłynie z niej woda. To miejsce znajduje się mniej więcej w połowie drogi między wejście do ratusza i Muzeum Narodowego. Studnia zapewni XIX – wieczny klimat na Rynku ( wtedy stała identyczna) oraz będzie jednym z trzech elementów charakterystycznych dla średniowiecznego placu. Poza nią zaznaczymy ratuszu i pręgierz. Zwiedzającym łatwiej będzie sobie wyobrazić jak Rynek wyglądał przed wiekami.
Księża z kurii zdradzili, że mają jeszcze dwie taki pompy. W latach 90-tych identyczne urządzenia można było spotkać w wielu podwórkach kamienic przy placu Wolności ( były one produkowane jeszcze w latach 40-tych XX wieku), ale w czasie remontów budynków zostały bezpowrotnie zniszczone.
źródło: echo dnia
Hmmm zwłaszcza zapewni XIX-wieczny klimat jak się siądzie przy niej i popatrzy na te "stylowe XIX" lampy u wylotu Małej i Leśnej....
Dziewiętnastowieczną pompę studni zabrano we wtorek z placu kieleckiej kurii, od strony ulicy Czerwonego Krzyża. Przewieziono ją do Fabryki Pomp w Białogonie, gdzie zostanie wyremontowana. Wiosną trafi na Rynek, w miejsce, gdzie studnię wykopano w średniowieczu i dalej tam jest.
Zabytkowa pompa wodna w Kielcach
- Pompa jest żeliwna, pochodzi z XIX wieku – informuje wojewódzki konserwator zabytków, Janusz Cedro. – Warto ją pokazać w bardziej eksponowanym miejscu niż jest obecnie.
We wtorek, gdy zabrano się do demontażu pompy, wszyscy byli przekonani, że nie będzie żadnego problemu z jej rozebraniem. Po jej odkręceniu okazało się, że pod nią znajduje się głęboka studnia z woda, a od pompy odchodzą urządzenia o długości około 20 metrów. Potrzeby był dodatkowy sprzęt do pocięcia rur i podtrzymania, ich aby nie spadły do studni. Po około dwóch godzinach dźwig przeniósł wszystkie elementy pompy na ciężarówkę i pojechały one do Fabryki Pomp w Bialogonie, która ją kiedyś wyprodukowała.
-Pompa jest bardzo ładna, w dużo lepszym stanie niż się spodziewaliśmy. Jest nieco popękana. Nie wiemy jak długo potrwa konserwacja, niektóre elementy trzeba odlać, a to wymaga przygotowania form. Mam nadzieję, że wiosną pompa będzie gotowa – informuje Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w Kielcach.
Dodaje, że urządzenie po konserwacji zostanie ustawione na Rynku w miejscu, gdzie już w średniowieczu czerpano wodę i do dzisiaj jest studnia, choć zasypana. – Jest ona bardzo blisko powierzchni, więc prawdopodobnie odkopiemy ją. Pompa nie będzie atrapą, popłynie z niej woda. To miejsce znajduje się mniej więcej w połowie drogi między wejście do ratusza i Muzeum Narodowego. Studnia zapewni XIX – wieczny klimat na Rynku ( wtedy stała identyczna) oraz będzie jednym z trzech elementów charakterystycznych dla średniowiecznego placu. Poza nią zaznaczymy ratuszu i pręgierz. Zwiedzającym łatwiej będzie sobie wyobrazić jak Rynek wyglądał przed wiekami.
Księża z kurii zdradzili, że mają jeszcze dwie taki pompy. W latach 90-tych identyczne urządzenia można było spotkać w wielu podwórkach kamienic przy placu Wolności ( były one produkowane jeszcze w latach 40-tych XX wieku), ale w czasie remontów budynków zostały bezpowrotnie zniszczone.
źródło: echo dnia
Hmmm zwłaszcza zapewni XIX-wieczny klimat jak się siądzie przy niej i popatrzy na te "stylowe XIX" lampy u wylotu Małej i Leśnej....
- Tomasso
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 589
- Rejestracja: 13 kwietnia 2006, o 17:47
- Lokalizacja: Kielce - Sieje
- Kontakt:
Może jestem zbyt pedantyczny ale razi mnie to, jak układają te granitowe płyty na tynku. Przjżyjcie się z bliska jak to im krzywo wychodzi, raz przylegają do siebie a raz 3 cm odstępu. Nikt nie wpadł na to aby użyć coś w rodzaju krzyżyków jak przy terakocie? Dwie cienkie deseczki złaczyc na zakładkę na krzyż i do nich przykładać płyty. Wtedy wyszłoby to równo i estetycznie. Ale to Polska właśnie.......
Znajoma, która pracuje na Dużej mówiła, że oni rozkopują po parę razy jedno miejsce... Przy takich profesjonalistach obawiam się, ze np. fontanny okażą się być krzywo zamontowane i będą się rozlewać.
Ja sam widziałem, ze obok ekstra budek kwiaciarskich robotnik szlifował między płytami - pewnie w ten sposób próbują te szczeliny wyrównywać.
Ja sam widziałem, ze obok ekstra budek kwiaciarskich robotnik szlifował między płytami - pewnie w ten sposób próbują te szczeliny wyrównywać.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Po co wymieniać skoro i tak się zaraz wyszczerbią?
To był żart
To był żart
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Oni mają inżyniera kontraktu?
To według FIDICa robione jest?
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Każdy zamawiający korzystający z FIDICa ma inżyniera kontraktu stąd to moje pytanie.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Kwiaciarki już na Rynku
Pierwsze kwiaciarki z kieleckiego Rynku przeniosły się do nowych pawilonów. Teresa Czerwińska, która handluje kwiatami w tym miejscu od kilkudziesięciu lat, cieszy się z przeprowadzki. Podkreśla, że nowe pawilony są dobrze zaprojektowane, ponieważ wyglądają estetycznie, ale są też praktyczne i dobrze ocieplone.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski twierdzi, że na początku nie podobały mu się nowe szare budynki, ale architekci przekonali go, że zupełnie inaczej będą wyglądały w otoczeniu kwiatów i tak się rzeczywiście jest.
Prezydent dodaje, że przeprowadzka kwiaciarek to jeden z pierwszych elementów zwiastujących zakończenie prac remontowych na kieleckim Rynku. Ich finał przewidziano na wiosnę przyszłego roku
http://www.radio.kielce.pl/page,,Kwiaci ... 6e342.html
Pierwsze kwiaciarki z kieleckiego Rynku przeniosły się do nowych pawilonów. Teresa Czerwińska, która handluje kwiatami w tym miejscu od kilkudziesięciu lat, cieszy się z przeprowadzki. Podkreśla, że nowe pawilony są dobrze zaprojektowane, ponieważ wyglądają estetycznie, ale są też praktyczne i dobrze ocieplone.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski twierdzi, że na początku nie podobały mu się nowe szare budynki, ale architekci przekonali go, że zupełnie inaczej będą wyglądały w otoczeniu kwiatów i tak się rzeczywiście jest.
Prezydent dodaje, że przeprowadzka kwiaciarek to jeden z pierwszych elementów zwiastujących zakończenie prac remontowych na kieleckim Rynku. Ich finał przewidziano na wiosnę przyszłego roku
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Podziemny spór przy remoncie rynku
Konflikt przy okazji przebudowy kieleckiego Rynku. Sprawa nie jest nowa, tylko miejsce. Budowlańcy zaczęli rozbiórkę piwnic w rejonie kamienicy na rogu ul. Warszawskiej. I znów interweniowała policja.
Po raz pierwszy do takiej sytuacji doszło w 2008 roku, gdy uszkodzono piwnicę pod kamienicą należącą do Jarosława Kosterskiego na ul. Orlej. A kilka miesięcy temu rozkopano kolejną, tyle że od strony ul. Warszawskiej. Roboty w tym miejscu wstrzymano do czasu wyjaśnienia sprawy.
We wtorek sytuacja się powtórzyła w rejonie wejścia do znajdujących się na parterze kamienicy Delikatesów. - Koparka zerwała żelbetową płytę, którą kilka lat temu wykonałem - relacjonuje Kosterski.
Twierdzi, że budowlańcy działają bezprawnie, bo piwnice są częścią jego budynku. - Przecież informowałem o ich istnieniu, a sam obiekt jest zabytkowy. Ale nie jestem traktowany nawet jako strona - mówi. Podkreśla, że chciał po remoncie wykorzystywać piwnicę. - Ma 20 m kw. i na pewno nie groziła zawaleniem, bo płyta była w dobrym stanie. Poza tym dopiero 23 września sąd administracyjny rozstrzygnie sprawę z ul. Orlej - argumentuje. Dodaje, że wezwał policję, a potem złożył zawiadomienie na komisariacie.
- Działaliśmy zgodnie z wytycznymi inwestora, czyli Miejskiego Zarządu Dróg. Po odkryciu poprzednich piwnic dostaliśmy wytyczne, żeby je zasypywać i postawić mur chroniący pozostałą część pod budynkiem. Te prace mogą potrwać około miesiąca - mówi Grażyna Świderska, współwłaścicielka Zakładu Instalacji Sanitarnych, który prowadzi remont Rynku.
A MZD twierdzi, że działa zgodnie z prawem. - Te piwnice były w fatalnym stanie i znajdują się w pasie drogowym. Nie można ich było zostawić, bo grożą zawaleniem - odpowiada Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... rynku.html
Konflikt przy okazji przebudowy kieleckiego Rynku. Sprawa nie jest nowa, tylko miejsce. Budowlańcy zaczęli rozbiórkę piwnic w rejonie kamienicy na rogu ul. Warszawskiej. I znów interweniowała policja.
Po raz pierwszy do takiej sytuacji doszło w 2008 roku, gdy uszkodzono piwnicę pod kamienicą należącą do Jarosława Kosterskiego na ul. Orlej. A kilka miesięcy temu rozkopano kolejną, tyle że od strony ul. Warszawskiej. Roboty w tym miejscu wstrzymano do czasu wyjaśnienia sprawy.
We wtorek sytuacja się powtórzyła w rejonie wejścia do znajdujących się na parterze kamienicy Delikatesów. - Koparka zerwała żelbetową płytę, którą kilka lat temu wykonałem - relacjonuje Kosterski.
Twierdzi, że budowlańcy działają bezprawnie, bo piwnice są częścią jego budynku. - Przecież informowałem o ich istnieniu, a sam obiekt jest zabytkowy. Ale nie jestem traktowany nawet jako strona - mówi. Podkreśla, że chciał po remoncie wykorzystywać piwnicę. - Ma 20 m kw. i na pewno nie groziła zawaleniem, bo płyta była w dobrym stanie. Poza tym dopiero 23 września sąd administracyjny rozstrzygnie sprawę z ul. Orlej - argumentuje. Dodaje, że wezwał policję, a potem złożył zawiadomienie na komisariacie.
- Działaliśmy zgodnie z wytycznymi inwestora, czyli Miejskiego Zarządu Dróg. Po odkryciu poprzednich piwnic dostaliśmy wytyczne, żeby je zasypywać i postawić mur chroniący pozostałą część pod budynkiem. Te prace mogą potrwać około miesiąca - mówi Grażyna Świderska, współwłaścicielka Zakładu Instalacji Sanitarnych, który prowadzi remont Rynku.
A MZD twierdzi, że działa zgodnie z prawem. - Te piwnice były w fatalnym stanie i znajdują się w pasie drogowym. Nie można ich było zostawić, bo grożą zawaleniem - odpowiada Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!

