Podyskutujmy o regionie świętokrzyskim

To, co mozemy zrobic.

Moderatorzy: sueno, Daniel, Cyniczny Optymista

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Podyskutujmy o regionie świętokrzyskim

Post autor: Cyniczny Optymista » 20 września 2009, o 15:21

Brakuje mi w Kielcach miejsca, gdzie trwała by rzeczywiście dyskusja o przyszłości miasta i regionu.
Nie inicjują takiej debaty władze, nie inicjują jej uczelnie, (a mamy ich 13), więc spróbuję zacząć ją ja. I liczę na Wasz w niej udział.
Co kilka dni będę zamieszczał artykuły o ważnych (IMHO) aspektach rozwoju , czasem celowo kontrowersyjne, by przyciągnąć dyskutantów.
Ostatnio zmieniony 12 lipca 2013, o 17:11 przez Cyniczny Optymista, łącznie zmieniany 2 razy.
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 20 września 2009, o 15:22

Lotnisko Obice

Po tym co uslyszałem od wójta Morawicy sporo sobie myślalem o lotnisku. Dziś wydaje mi sie, że o samodzielności finansowej lotniska nie ma co marzyć.
Ono będzie zyskowne tylko jeśli będzie lotniskiem cargo. A szansa na to jest tylko wtedy, jeśli znajdziemy inwestora z Azji, który uwierzy w wizję drugiego Frankfurtu, takiego dla Europy Wschodniej. Bowiem ani potencjalni inwestorzy - Amerykanie, ani Europejczycy takiej kasy obecnie nie mają.
Lotnisko pasażerskie - nawet regionalne, będzie zawsze na minusie. W sytuacji gdy są lotniska w Rzeszowie, Krakowie, Warszawie, a powstaje w Radomiu, Obicom zostaje tylko 1 200 tysięcy "naszych" mieszkańców. Przytoczony tu, i słusznie, przykład Łodzi, pokazuje, że nawet mając zaplecze niemal milionowego miasta pod bokiem trudno jest o rentowność.
A przecież skomunikowanie Obic z resztą regionu jest fatalne (przejazd większością dróg naszego województwa to zerwane resory i kilka godzin w plecy)
Kiedy słucham zaś tekstów, że ruch pasażerski będzie w Polsce rósł tak dynamicznie jak kiedyś to śmiech mnie zabija wręcz.
Moi drodzy. Druga Wielka Emigracja dobiegła końca jakiś rok temu. Kto miał wyjechać już wyjechał, a sytuacja ekonomiczna Polski poprawia się na tyle szybko, że nie ma szans na to, że kolejny milion wyjedzie z kraju za chlebem.
Turyści? Z zagranicy do nas? Ostatnia kampania ROTu pokazała jak mały jest potencjał świętokrzyskiego w tej dziedzinie.
Turyści od nas latający w świat? Ilu z 1 200 tysięcy mieszkańców świętokrzyskiego spędza wakacje za granicą?
A mimo to - lotnisko jest potrzebne. I wciąż jestem jego zwolennikiem. Ze względu na Targi Kielce.
One osiągnęły już taką wielkość, że jedynie otwarcie na świat może sprawić, że przegonią Poznań. Inaczej zawsze będą drugie w Polsce.
A ponieważ Kielce nie mają przemysłu, wielkich atrakcji turystycznych, polityka władz wobec inwestorów jest fatalna, (to w ogóle nie jest priorytet) to jedną z niewielu szans na rozwoju miasta są właśnie Targi.
I dlatego wspieram powstanie Obic.

Oczywiście, że patrząc na świat - gdzie przejazd 100 czy 200 km zajmuje godzinę pociągiem czy autem, powinniśmy walczyć tak naprawdę o rozwój lotniska w Krakowie (a najlepiej w Radomiu) oraz o lepsze połączenia komunikacyjne z tymi miastami, ale głupota i kretynizm naszych władz (i większości Polaków) którzy muszą mieć coś swojego, własnego, nawet jeśli słabego ekonomicznie sprawia, że nie mam wyjścia, tylko wspierać Obice.
Bo albo będziemy mieć Obice i rozwój Targów Kielce - albo ciągle będziemy wypadać najgorzej w kolejnych diagnozach społecznych.

Natomiast - chętnie podyskutuję o alternatywach dla rozwoju Kielc, regionu, wreszcie lotniska.[/u]
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

redoxygene
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 781
Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36

Post autor: redoxygene » 20 września 2009, o 22:17

Podstawa rozwoju lotnisk typu Sadkow czy Obice jest nie sam region, w ktorym te sie znajduja, ale polaczenia z regionami sasiednimi i skomunikowanie lotniska. I to w zasadzie nie drogowe, a przede wszystkim kolejowe, co ma najwieksze znaczenie w przypadku cargo. Wlasnie w tym caly wic z Sadkowem, ktore pod bokiem ma 2, a niedlugo byc moze i 5 lotnisk. Z kazdym z sasiednich miast jest skomunikowane na dobrym poziomie, z perspektywami na znaczna poprawe. Przeciez takiego warszawianina czy lodzianina nie interesuje to, skad poleci (tylko nie z drugiego konca Polski), byleby tanio i w terminie odpowiadajacym mu. A z Dworca Centralnego w Warszawie dojazd pociagiem do Okecia zajmie 20 minut, a do Sadkowa "az" 70 minut (planowany remont bocznicy). Stad tez, jesli rozmawiamy o mozliwosciach to w przeciagu 2 h jazdy pociagiem lotnisko na Sadkowie bedzie dostepne dla 5 milionow potencjalnych pasazerow. Z drogami takze problemu nie ma.
A co do Obic - to wydaje sie, ze nikt nie ma zadnych jasnych planow, zwlaszcza w kontekscie dostepnosci. Wszystkie dzialania sa chaotyczne i calkowicie niespojne, co o dziwo, nie wywoluje ostrego glosu sprzeciwu tych, ktorzy probuja niezauwazac czym to bedzie skutkowac dla lotniska. Linia Sandomierz-Skarzysko sie rozsypuje i Kielce jakby ja maja gdzies, linia Skarzysko-Tomaszow wlasnie sie zamknela dla ruchu pasazerskiego (dzieki zarzadowi wojewodztwa). Linia w kierunku Warszawy przede wszystkim z uwagi na zaniedbanie strony kieleckiej - sie nie do konca zmodernizuje zgodnie z planem. Linia do Krakowa tez tylko czesciowo odzyska dawny blask. Linia przez Busko-Zabno prawdopodobnie nie powstanie w najblizszej 30-latce, a odcinek do Buska prawdopodobnie nie bedzie mogl byc przejety przez samorzad wojewodzki wlasnie dzieki planom wcisniecia tam magistrali miedzynarodowej (z ktorej trzebaby bylo zrezygnowac). Uruchomienie szynobusow po obecnej infrastrukturze 30 km/h (wraz z budowa lacznika) to przeciez porownywalny czas przejazdu z dworca na lotnisko w Obicach jak i Sadkowie po remoncie linii nr 8. Dobudowa lacznika do LHS raczej w rachube nie wchodzi, zreszta i tak Polska nie ma szans na przejecie tranzytu wschod-zachod. Stad tez podstawa dla cargo - trasport kolejowy - w przypadku Obic... nie bedzie praktycznie istniec. Przeciez kazdy inwestor (np z Azji) zanim zainwestuje zapozna sie z Europejska Polityka Transportowa i tym, ze niedlugo nie bedzie mu sie za bardzo oplacalo z TIRow korzystac do przewozu duzych ladunkow w ruchu krajowym, nie wspominajac, ze na wieksze odleglosci (miedzynarodowe) nie bedzie mu sie to oplacac wcale. Nie wystarczy powiedziec do gazet paru sloganow, ze "budujemy wielkie lotnisko i mamy inwestorow w kolejce" wczesniej skladajac wnioski o kase unijna, a potem mowiac, ze jej sie nie chce jednak, bo KE powiedziala, ze nie tedy droga. Tu sa potrzebne spojne dzialania w wielu obszarach, a tych nie widac i nic nie wskazuje na to, ze cokolwiek w tej materii z obecnymi wladzami Kielc i wojewodztwa sie zmieni.

Co do pozostalych aspektow - nie chce sie wypowiadac, bo zaraz i tak zbiore gromy, jak ja moge i oczywiscie, ze kompleksy lecze :) Dopoki wladze i mieszkancy Kielc nie zrozumieja, ze jedyna mozliwosc rozwoju wojewodztwa lezy we wspolpracy nie tylko z z sasiednimi regionami, ale takze wlasnymi miastami powiatowymi, to chyba nie bedzie o czym rozmawiac.

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Post autor: michal_ck » 21 września 2009, o 22:48

redoxygene pisze: Linia w kierunku Warszawy przede wszystkim z uwagi na zaniedbanie strony kieleckiej - sie nie do konca zmodernizuje zgodnie z planem.
Oj przepraszam, to Warszawska zadecydowała. Kielce nie miały nic do gadania.

redoxygene
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 781
Rejestracja: 22 czerwca 2008, o 20:36

Post autor: redoxygene » 22 września 2009, o 00:26

Oj, a ja przepraszam jeszcze bardziej.
Oczywiscie, ze Warszawa zadecydowala, tylko jakie byly reakcje i naciski (a w zasadzie ich brak) ze strony kieleckiej? Sam bralem udzial z ramienia jednego z biur poselskich w jednej z ostatnich konferencji na ten temat. Podsumowano na niej wszystkie dzialania dotyczace modernizacji linii nr 8... Pojawialy sie MBPR w Radomiu, Kocham Radom, Urzad Miejski w Radomiu, SITK Radom, UM woj. maz. i... UW Kielce. Na konferencji z kilkudziesiecu osob "az" 5 bylo z Kielc (i to nie daltego, ze nikogo nie zaproszono). Na dodatek delegacja kielecka weszla spozniona, a w czesci merytorycznej Kielce nie przygotowaly nawet zadnego wystapienia. Jedyna osoba zabierajaca glos z regionu kieleckiego byla poslanka Zuba ze Skarzyska. Ja naprawde znam dosc dobrze historie planow inwestycyjnych na tej linii i w kontekscie aktywnosci Kielc w tym zakresie wydaje mi sie, ze moge sporo powiedziec (po okresie aktywosci Gosiewskiego i jego lobbowania w tej sprawie).

PS. Zreszta chyba widzisz jak "wielkie" dzialania podejmuje miasto, wojewodztwo, media itd w tej sprawie na przestrzeni ostatnich miesiecy. Zeby choc ktos wywolal podobna dyskusje tutaj jak w sprawie nieprzyznania kasy na Sciegiennego (ktora jest o wiele mniej wazna inwestycja od tej linii kolejowej).

Cyniczny Optymista
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 838
Rejestracja: 28 lipca 2008, o 11:16
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Cyniczny Optymista » 23 września 2009, o 22:49

Nadzieje Kielc?
(...)Co roku dziesięciu młodych, utalentowanych kielczan otrzymuje specjalne nagrody pod nazwą Nadzieja Kielc.
Nagrodę mogą otrzymać szczególnie wyróżniający się w dziedzinie nauki, kultury, sportu oraz działalności społecznej mieszkańcy Kielc: uczniowie i absolwenci szkół ponadgimnazjalnych danego roku szkolnego(...)
Tak zaczyna się opis jednego z najciekawszych konkursów kierowanego do młodych ludzi w Kielcach. Dzięki temu, cyklicznemu od 10 lat wydarzeniu dowiadujemy się także jak wielką porażką jest polityka władz miasta względem jego najzdolniejszych mieszkańców. Jak bardzo to miasto jest nieprzyjazne dla młodych i uzdolnionych. Jak bardzo nie szanuje największego swojego skarbu. Ludzi.
Oto bowiem pozwoliłem sobie przejrzeć zamieszczone na stronie biografie owych najlepszych z najlepszych. Ilu z nich zostało w Kielcach, ilu studiowało na tutejszych uczelniach, ilu wreszcie zostało w naszym regionie.
Wnioski są straszne. Już z badań MAK-Metropolii Akademickiej Kielce wychodziło, że stąd wyjeżdżają najlepsi, mogący być kołem napędowym regionu. Nikt nas nie słuchał, nie wierzył naszym wynikom. Więc może przemówią do nich poniższe liczby:
1996
Studia w Kielcach - 1
Studia poza Kielcami – 3
Studia poza krajem – 1
Brak danych - 5
1997
Studia w Kielcach - 1
Studia poza Kielcami – 8
Studia poza krajem –
Brak danych - 1
1998
Studia w Kielcach - 2
Studia poza Kielcami – 6
Studia poza krajem –
Brak danych – 2
Nagroda specjalna – brak danych
1999
Studia w Kielcach -
Studia poza Kielcami – 2
Studia poza krajem –
Brak danych – 8
2000
Studia w Kielcach - 2
Studia poza Kielcami – 2
Studia poza krajem –
Brak danych - 6
2001
Studia w Kielcach -
Studia poza Kielcami – 4
Studia poza krajem –
Brak danych – 6
Nagroda specjalna – brak danych
2002
Studia w Kielcach -
Studia poza Kielcami – 4
Studia poza krajem –
Brak danych – 6
Nagroda specjalna – studia poza Kielcami
2003
Studia w Kielcach - 4
Studia poza Kielcami – 5
Studia poza krajem –
Brak danych - 1
2004
Studia w Kielcach -
Studia poza Kielcami – 9
Studia poza krajem –
Brak danych – 1
2005
Studia w Kielcach -
Studia poza Kielcami – 8
Studia poza krajem –
Brak danych - 2
2006
Studia w Kielcach - 1
Studia poza Kielcami – 9
Studia poza krajem –
Brak danych –
2007
Studia w Kielcach -
Studia poza Kielcami – 7
Studia poza krajem –
Brak danych – 3
2008
Studia w Kielcach -
Studia poza Kielcami –
Studia poza krajem –
Brak danych - 10
2009
Studia w Kielcach – (zamiar) 2
Studia poza Kielcami – (zamiar) 4
Studia poza krajem –
Brak danych – 4

Reszta tekstu na moim blogu:
http://cyniczny-optymista-w-polsce.blog.onet.pl/

Pzdr
A.[/u]
Cynizm Optymizm i Ironia
Te trzy: z nich zas najwazniejszy jest dystans do samego siebie :)

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 24 września 2009, o 16:43

Chyba sobie jaja robisz z tym ze ktos z tych najzdolniejszych miałby tu zostać.

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 24 września 2009, o 16:55

Dokładnie. Chyba, że jego ambicją jest np praca na kasie w Tesco :) Od lat w Kielcech nie pojawiają się inwestorzy i nic nie zapowiada tego żeby się to zmieniło. Fajnie, że przez pryzmat nowo budowanych rzeczy widać w mieście zmiany ale pod każdym innym względem niestety nic się u nas nie dzieje.
pletwa

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 24 września 2009, o 18:16

2 nadzieje Kielc z 1996 roku chodziły ze mną do klasy i nie wyobrażam sobie żeby jeden poszedł na prawo w Kielcach a drugi studiował ekonometrię :P
Jeden o ile mnie pamięć nie myli jest sędzią w Łodzi a drugi zrobił doktorat i wykłada na SGH. Oprócz tego miał jakąś firmę.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 24 września 2009, o 18:32

Arku, podaj mi JEDEN argument, którego mógłbym użyć w rozmowie z moimi znajomymi, aby nakłonić ich do chociaż przemyślenia studiowania w Kielcach zamiast w Warszawie czy Krakowie. Bo tu jest taniej? Większość zdolnych (przynajmniej spośród moich znajomych) pochodzi z dobrze sytuowanych rodzin i o kasę martwić się nie muszą. To dla nich żaden argument. Bo tu jest więcej zieleni? To argument dobry dla emerytów, a nie młodzieży akademickiej.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11577
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 24 września 2009, o 18:37

Wazniejsze jest raczej to, zeby wracali, bo zawsze to inna mentalnosc, inne doswiadczenie. Do Kielc przyjezdzaja ludzie z innych miast, miejscowosci, wiec biznes sie kreci, my u kogos, a inni u nas.

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 24 września 2009, o 18:42

Wybitne jednostki muszą się znaleźć w najprężniejszych ośrodkach w Polsce. Zanim Kielce zostaną w jakiejkolwiek dziedzinie gospodarczej, naukowej, czy sportowej (wyjątek: VIVE TK) minie jeszcze nieco czasu. Przede wszystkim musi dojść do wyrównania szans na wykształcenie, czy dobrą i dobrze płatną pracę. Według mnie nie nastąpi to przed rozwojem infrastruktury komunikacyjnej, która pozwoli na dotarcie do Kielc z W-wy, czy Krakowa w 1,5h. Dzisiaj trzeba się z Kielc wynieść, żeby sięgnąć wyżej. Nieliczne jednostki są w stanie osiągnać wiele tutaj, bez konieczności wyjeżdżania z Kielc, ale to wyjątki, np. lekarze, czy stomatolodzy. Wśród moich dobrych kolegów są wybitni specjaliści np. w zakresie prawa i potrafią zrobić swoją wiedzą w stolicy wielkie wrażenie, ale też nie bardzo chcą się tam przenieść a tutaj... No coż, wiele pracy nie ma. Można jedynie pomarzyć o pensji, jaką można dostać w międzynarodowej kancelarii.
Wracając do infrastruktury, jeśli podróż do 3 najważniejszych w Polsce miast: W-wy, Krakowa i Łodzi będzie zajmować do 1,5h to widzę spore możliwości w biznesie outsourcingowym. Tego typu usługi mogą być przysłością Kielc. 3 godziny podróży do i z W-wy dają jeszcze minimum 5 godzin na robocze spotkania, więc będzie to miało sens. Dzisiaj dojazd do centrum i powrót do Kielc to co najmniej 6 godzin, więc tylko 2 godziny pozostają na pracę. Kolej, kolej, kolej. To ona przybliży Kielce do świata.

suchy
Posty: 166
Rejestracja: 6 stycznia 2009, o 22:51
Lokalizacja: Kielce/Baranówek

Post autor: suchy » 24 września 2009, o 19:28

To ja was podbuduję, w tym roku dostałem się na UJ na studia magisterskie, ale jednak biorę pod uwagę taką opcję pracy w Kielcach. Tylko jeżeli ona będzie. Bo w Tesco to mogę i bez gimnazjum pracować.
Ale jeszcze jestem optymistą. :roll:

Awatar użytkownika
T0MIKE
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1375
Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
Kontakt:

Post autor: T0MIKE » 24 września 2009, o 20:09

Sekretarka w Kielcach - 2.000 zł
Sekretarka w W-wie - 5.000 zł
Pracownik działu sprzedaży w Kielcach - średnio 3.000 zł
Pracownik działu sprzedaży w W-wie - średnio 5.000 zł
Fakturzystka w księgowości w Kielcach - 2.000 zł
Fakturzystka w księgowości w W-wie - 3.500 zł
Dobry prawnik w Kielcach etat - średnio 6.000 zł
Dobry Prawnik w W-wie etat - średnio 15.000 zł
Im większa specjalizacja i unikalność zawodu, tym większy rozziew. Na stanowiskach najwyższego szczebla nawet do kilku tysięcy (sic!) procent. Średnio kilkaset procent.

suchy
Posty: 166
Rejestracja: 6 stycznia 2009, o 22:51
Lokalizacja: Kielce/Baranówek

Post autor: suchy » 24 września 2009, o 20:17

Eee, wolę Kraków 8)

ODPOWIEDZ